Forum

Asystent AI
Chiron w domu pierw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu pierwszym - wizerunek rannego nauczyciela

Strona 1 / 2

Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chiron w domu pierwszym od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju. Mam go tam w natywnym horoskopie i dosłownie wszystko, co czytam, sprowadza się do jednego: jesteś rannym uzdrowicielem, ludzie się od ciebie uczą przez to, kim jesteś. Tylko że ja kompletnie tego nie czuję. Czuję się raczej osobą, która ciągnie za sobą jakiś ciężar wizerunkowy i nie potrafi go odłożyć. Czy to w ogóle możliwe, że ten archetype Chirona działa, ale my sami tego nie widzimy? Że inni to widzą, a my jesteśmy na to ślepi?


Odpowiedz
83 odpowiedzi
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo trafne spostrzzeżenie i rozumiem to poczucie. Chiron w pierwszym domu to jeden z tych planerów który działa niejako za plecami ego. Dom pierwszy to wizerunek maska z ktora wychodzimy na zewnątrz, ale Chiron wnosi tam właśnie tę ryse coś, co sami postrzegamy jako wadę albo źródło wstydu. I paradoks polega na tym że dokladnie to przycciąga innych ludi szukajacych uzdrowienia. nie idealne oblicze ale widoczna szczelina. Pytanie, które mnie tutaj ciekawi: czy ta rana wizerunkowa ma u ciebie jakis konkretny temat? Bo Chiron w pierwszym może manifestować sie bardzo różnie w zaleznosci od znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę do tego, bo widzę że temat idzie w dobra strone. Często myli się tutaj dwie rzeczy: Chiron jako wskazówka na talent uzdrowieński i Chiron jako aktywna rola nauczyciela. W pierwszym domu to działa subtelniej człowiek nie wychodzi i nie mówi "patrzcie na moje rany, bede was leczyc". On po prostu istnieje i ta egzystencja to jak sie porusza jak reaguje jak przyjmuje ciosy, staje się czymś od czego inni sie uczą. Nie zawsze chcac tego uczyć. Czy u ciebie jest tak, że ludzie czesto mowia, że twoja odwaga albo to, jak sobie radzisz, dziala na nich inspirujaco, mimo że ty czujesz sie w srodku zupełnie niepewna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Zodiakla tak, i to jest właśnie to, co mnie rozbija. Kilka osób mi powiedziało, że "podziwiają jak daję radę", a ja w tym momencie myślę sobie, że absolutnie nie daję rady, że po prostu nie mam wyjścia. To chyba nie jest uzdrawianie przez przykład, to jest po prostu przeżywanie? Chciałam zapytać, czy jest jakaś różnica astrologicznie między tym, że Chiron w pierwszym naprawdę pracuje, a tym, że jest po prostu nieaktywowany, zawieszony?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ważne pytanie, bo termin "aktywacja" w przypadku Chirona jest trochę mylący. Chiron nie potrzebuje zewnętrznej aktywacji w klasycznym sensie tranzytowym, żeby działać. Ale jest coś takiego jak poziom uświadomienia. Kiedy człowiek z Chironem w pierwszym żyje zupełnie nieświadomie swojej rany, czyli wypiera ją albo bagatelizuje, wtedy ten wzorzec działa automatycznie i niekontrolowanie, i owszem, inni mogą czerpać z jego przykładu, ale on sam nie ma z tego żadnej integracji, żadnej ulgi. Dopiero kiedy człowiek zaczyna pracować z tą raną, nazywać ją, rozumieć skąd pochodzi, wtedy naucicielska funkcja Chirona staje się świadoma. Czy miałaś tranzyt Chirona przez ascendent ostatnio? Albo Chiron opozycja Chiron natywny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Czarnobog57 a czy to znaczy, że osoba z Chironem w pierwszym, która w ogóle nie interesuje się astrologią i nie wie o tym umieszczeniu, i tak działa jako ten ranny nauczyciel, tylko totalnie nieswiadomie? Pytam, bo mam koleżankę, która ma taki układ zupełnie nie wierzy w horoskopy, a ludzie dosłownie lgną do niej ze swoimi problemami. Ona sama twierdzi, że nie wie czemu.


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Kabalistka05 tak dokladnie tak to działa. Świadomość ukladu nie jest warunkiem jego działania. Chiron w pierwszym to wzorzec który jest zakodowany w sposobie bycia tej osoby, w jej aurze jeśli chcemy uywać tego słowa, w tym jak reaguje cialem, mimiką, tonem głosu na trudne sytuacje. Ludzie to odbierają intuicyjnie nawet jeśli żadna ze stron nie potrafi tego nazwać. Pytanie do ciebie: czy twoja koleżanka ma też jkiś specyficzny temat rany? Chiron w jakim znaku?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Śledzę tę dyskusję i mam takie odczucie, że Chiron w pierwszym to trochę jak karta Hierofanta w tarocie. Czlowiek staje się nauczycielem nie dlatego że zebrał wiedzę, ale dlatego, że przeszedł przez coś. Tylko w tarocie Herofant zazwyczaj wie, że naucza. A tu możliwa jest sytuacja, że ten nauczyciel w ogóle tego nie czuje. Czy to nie jest trochę smutne? Że djesz coś światu, ale nie masz z tego żadnej satysfakcji, bo nawet nie wiesz, że dajesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Madzialena to nie jest smutne z astrologicznego punktu widzenia, to jest po prostu wcześniejszy etap satysfakcja nie jest z definicji wbudowana w Chirona on jest centaurem, istotą między dwoma światami, ktory sam siebie nie może uzdrowić. Ale porównanie do Hierofanta mi sie podoba jako intuicyjne skojarzenie. Powiedzialabym nawet, że Chiron w pierwszym to raczej archetypowo Wędrowiec z raną na nodze, ktory zbiera wokol siebie innych podróżnych wlasnie dlatego, że kulje widocznie i mimo to idzie dalej. to jest ta lekcja dla otoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Chciałbym zapytać o coś z nieco innej strony. jak się ma Chiron w pierwszym do energii czakry gardła i trzeciego oka? Pytam, bo zastanawiam się, czy osoby z tym układem maja trudności z wyrazaniem seibie właśnie dlatego że dom pierwszy blokuje przeplyw energii przez te wyższe centra. Widzialem u kilku osob z Chironem w ascendencie tendencję do bardzo trudnego mowienia o sobie wprost.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Romek60 to ciekawe skrzyżowanie systemów, ale muszę tu trochę przyhamować. Chiron w pierwszym dotyczy przede wszystkim tożsamości i wizerunku, nie czakry gardła jako takiej. Dom pierwszy to bardziej okolice fizycznego ciała i pierwotnej maski, bliżej czakry podstawy i splotu słonecznego w rozumieniu wyrażania siebie w świecie. Oczywiście możesz obserwować korelacje w konkretnych kartach, ale automatyczne przypisywanie trudności z garłem do tego umieszczenia byłoby nadmiernym uproszczeniem. To bardziej kwestia znaku Chirona i aspektów. Chiron w Bliźniętach w pierwszym to zupełnie inna historia niż Chiron w Baranie w pierwszym.


Odpowiedz
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Czarnobog57 dzięki za sprostowanie, to ma sens. Czyli powinienem patrzeć na znak, nie tylko na dom. A jakie aspekty Chirona wzmacniają ten motyw rannego nauczyciela? Na przyklad Chiron w koniunkcji z Ascendentem to chyba szczególnie silny przypadek?


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Romek60 koniunkcja Chiroona z Ascendentem to jeden z najintensywniejszych wariantów. rana jest dosłownie wypisana na twarzy na sposobie bycia na tym jak ktoś wchodzi do pokoju. Ale rownie mocno działa opozycja Chirona z Ascendentem, bo wtedy rana siedzi w sidmym domu czyli w relacjach, i człowiek przez zwiazki z innymi ciągle dostaje lustro swojej własnej rany. W obu przypadkach trudno uciec, ciezko ją schowac. Natomiast Chiron w pierwszym bez koniunkcji z Ascendentem moze być nieco bardzieej "skryty" działać mniej oczywisto.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam Chirona w pierwszym, chociaz bez ścisłej koniunkcji z Ascendentem jakieś 8 stopni. I faktycznie przez dlugi czas w ogole tego nie kojarzyłam ze soba. Dopiero kiedy zaczelam uważniej obserwowac kto do mnie lgnie i o co pyta, zobaczyłam pewien wzorzec. prawie zawsze trafiaja do mnie osoby które zmagają sie z tym samym co ja, tylko na wcześniejszym etapie. Jakbym była trochę do przodu w tej samej ścieżce bólu. To troche niesamowite i troche wyczerpujące jednoczesnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Inkantka to jest dokładnie to, o czym mówiłam, tylko ty to poczułaś bardziej świadomie. Czy miałaś moment, w którym zdałaś sobie sprawę z tego wzorca? Jakiś konkretny tranzyt albo po prostu życiowe doświadczenie? Bo mnie zastanawia, czy da się tę świadomość jakoś przyspieszyć, czy to po prostu musi przyjść samo.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

u mnie to nie był jeden moment. Raczej seria małych przebłysków. Ale jeśli mam być szczera, duzo pomogla mi praca z kartami, bo zaczelam wyciągać pewne wzorce w rozkladach dotyczących relacji i w koncu to "zobaczyłam". Może brzmi to dziwnie, że tarot pomógł mi zobaczyc własny uklad astrologiczny, ale tak właśnie bylo. A potem wróciłam do horoskopu i to Chiron nagle wyskozył zupełnie inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chce dorzucić jeden watek bo mysle że gdzieś umyka w tej rozmowie. Mowicie o rannym nauczycielu tak jakby to byla zawsze rola pomocna i pozadana. Ale Chiron w pierwszym moze też miec cień. Osoba, która nie przepracowała swojej rany może nieświadomie przyciągać innych rannych nie po to zeby ich leczyc, ale żeby potwierdzić sobie że rana jest czymś normalnym albo żey nie czzuc się z nia sama. To nie jest uzdrawianie, to jest raczej wzajemne zamrazanie się w bólu. Czy ktos widział takie działanie Chirona w pierwszym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Martynka_W to jest bardzo ważne rozróżnienie i bardzo rzadko poruszane. W tradycji astrologicznej mówi się o tym jako o Chironie nieaktywowanym lub działającym przez cień. Cień Chirona w pierwszym to właśnie ta tendencja do budowania tożsamości wokół rany, do mówienia "jestem tym, kto cierpi" i niepostrzeżonego otaczania się ludźmi, którzy to potwierdzają. W skrajnych przypadkach taka osoba wchodzi w rolę ofiary i paradoksalnie blokuje własne uzdrowienie, bo tożsamość zbudowana na ranie jest przynajmniej znajoma. Przejście od cienia do światła Chirona wymaga naprawdę świadomej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@dziewanna-pl)
Połączone: 2 lata temu

Ale to co opisuje Czarnobog57 to chyba może dotyczyć każdego Chirona nie tylko w pierwszym? Mam pytanie, bo się guię trochę: czy jest jakis sygnal, po ktorym można rozpoznać, że Chiron w pierwszym dziaa przez cien, a nie przez uzdrowienie? Jakis konkretny wzorzec w życiu albo w relacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Dziewanna.pl masz racje że cień Chirona może być w kazdym domu ale w pierwszym jest szczególnie widoczny na zewnątrz bo dom pierwszy to wizerunek. Sygnał który dostrzegam w praktyce: jesli osoba z Chironem w pierwszym stale mówi o swojej trudności, ale nigdy nie zmienia nic w swoim dzialaniu, i jeśli relacje w jej życiu mają zawsze ten sam schemat, ona jako ta bardziej poszkodowana, to prawdopodobnie Chiron działa przez cień. Uzdrowienie zaczyna sie wtedy kiedy zaczyna się dostrzegać powtorzenia i pytac o nie, tak jak tutaj robi autorka tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wracajac do pytania z pierwszego posta bo chce sie upewnic, że na nie odpowiadamy: czy osoby z Chironem w pierwszym lecza przez swój przyklad? Powiedziałbym że tak, ale z waznym zastrzezeniem. Leczą przez sam fakt istnienia w ranie i mimo rany. Nie przez to że mówią "patrzcie, jak przeszlam przez to i wam opowiem". tylko przez to, że ktoś patrzy na nie i myśli sobie "skoro ona daje radę z tym ciężarem to moze ja też". I to jest uzdrowienie ktore nie wymaga słów ani intencji. Ale pełna moc tego Chirona objawia sie dopiero, kiedy człowiek świadomie przyjmuje tę role nie uciekajac ani od rany ani od bycai widzianym.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dziewanna-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Pyromanta75 to chyba najbardziej klarowne ujęcie tego tematu, jakie tu padło. Ale mam jedno pytanie bo chcę dobrze zrozumieć: mówisz "lecza mimo rany", a nie "przez ranę". Czy to znaczy że sama rna nie jest tu warunkiem uzdrowienia innych, tylko jakiś rodzaj wytrwałości przy niej? Jak to rozróżnić w praktyce?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Dziewanna.pl Trafne pytanie i myślę, że różnica jest subtelna, ale kluczowa. Rana jest warunkiem wiarygodności, nie uzdrowienia jako takiego. Ktoś, kto sam się potknął i wstał, daje innym dowód, że wstać można. Ale sam fakt potknięcia nic nie uzdrawia. To właśnie dlatego Chiron w pierwszym działa na poziomie obecności, nie słów.


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Czarnobog57 tylko że to trochę koliduje z tym, co mówiłeś wcześniej o nieświadomych nosicielach tego wzorca. Bo jeśli koleżanka, o ktorej mówiłam, nigdy nie "wstała" świadomie, tylko po prostu jakoś funkcjonuje, to czym ona właściwie daje wiarygodność? Brakiem udawania?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Kabalistka05 tak, właśnie tym. Brakiem udawania. Ciało i aura nie kłamią tak jak słowa. Ktoś, kto nosi ranę bez maski, choćby nieświadomie, wysyła bardzo konkretny sygnał: "nie ma tu niczego do ukrycia". I to przyciąga tych, którzy sami czują się zmuszeni do ukrywania.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to i mam dziwne uczucie. Bo przez ostatnie tygodnie czułam, że ta cała historia z Chironem to dla mnie jakiś wyrok. A tu wychodzi, że może po prostu jestem zbyt szczera ciałem i to ludzie czytają. Ale nadal nie wiem, czy mi to pomaga. Czy chcę być tym lustrem dla cudzych ran, skoro sama ledwo ogarniam własne.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co napisałaś, jest wazniejsze niż cała reszta tej dyskusji. Bo to jest wlasnie to pytanie ktorego astrologia sama w sobie nie rozwiąże. Chiron w pierwszym opisuej wzorzec ale nie mowi, czy chcesz go pełnić. Czy miałaś kiedyś moment że świadomie powiedziałaś "nie, dzis nie mam zasobów, zeby byc dla kogoś"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Martynka_W i tu się pojawia ciekawy problem, bo osoby z Chironem w pierwszym z mojego doświadczenia bardzo czesto nie wiedzą, jak powiedziec to "nie". Jakby sama struktura tej pozycji sprawiała, że czuja sie zobowiązane do bycia dostepnymi. Czeremcha czy tak to u ciebie działa?


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Inkantka tak, dokładnie tak. Jak powiem "nie mam teraz siły", to czuję się, jakbym zawiodła kogoś, kto na mnie liczył. Nawet jeśli ta osoba nic nie powiedziała, ja już wiem, że ma jakiś problem i że go widzę. I potem czuję się winna, że widzę i nic nie robię.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

No prosze to co opisujesz, to bardzo wyrazny cień Chirona w pierwszym. Nie dlatego, że jest w tobie coś złego, ale dlatego, że rana zamienila się w rodzaj obowiązku tozsamosciowego. czujesz, że jeśli nie jesteś "tą która widzi i pomaga" to nie wiesz kim jestes. Mam rację, czy za daleko idę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Zodiakla za daleko nie idzie. To jest dokładnie to. Jeśli nie jestem tą pomocną, to trochę nie wiem, po co tu jestem. I to mnie przeraża, kiedy to sobie uświadamiam.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Zodiakla ten wątek tożsamości zbudowanej wokół pomocy to coś, co widzę też u osób z Chironem w szóstym, ale tam ma inną barwę. W pierwszym to jest bardziej egzystencjalne, bo dom pierwszy to ja-sama, nie moje działania. Jakbyś mogła rozwinąć, jak to odróżnić od np. Saturna w pierwszym, który też potrafi budować tożsamość przez ciężar?


Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Sabineczka62 Saturn w pierwszym buduje tożsamość przez odpowiedzialność i strukturę, czesto pojawia sie poczucie "muszę zasluzyc na istnienie". chiron w pierwszym jest brdziej miękki i bardziej skierowany na innych - tam jest "widzę cudzy bol i to mnie definiuje". Saturn jesst surowszy wobec siebie Chiron bardziej porowaty na innych.


Odpowiedz
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Sabineczka62 ciekawi mnie to porownanie, bo mam Saturna w drugim, nie w pierwszym, ale to co opisujesz z Chironem to u mnie brzmi jak cos, co czuję na poziomie splotu slonecznego. Jaky ta otwartosc na cudzy bol miala swoje fizyczne miejsce w ciele. Czy osoby z Chhironem w pierwszym często mówią o jakichs konkretnych odczuciach cielesnych przy kontakcie z cudzym cierpieniem?


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Romek60 to jest pytanie, na ktore trudno odpowiedziec bez konkretnych danych, ale tak z rozmów z osobami o tym ukladzie slyszalem opisy czegoś w rodzaju nagłego zmęczenia, ciezkosci klatki piersiowej, albo paradoksalnie nadmiernej czujności ciala kiedy ktoś w pobliżu jest w złym stanie. Nie powiem, że to reguła ale wzorzec powtarza się. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

O matko, dorzucę swoje trzy grosze, bo jestem tu nowa w sensie tej tematyki. Czy to, co opisuje Romek60 i Pyromanta75, to jest to samo co empatia energetyczna? Słyszałam o tym terminie w kontekście czakr, ale nie wiedziałam, że astrologia też to opisuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Betelgeza58 astrologia i systemy czakrowe nie są tym samym i nie nakladaja sie jeden do jednego, ale opisuja podobne zjawisko różnymi jezykami. To, co w systemie czakr nazwiesz otwarta czakra serca lub splotem słonecznym, w astrologii moze mieć korelat w Chironie w pierwszym, Neptunie na Ascendencie czy innych konfiguracjach. Zaden z tych języków nie jest "bardziej prawdziwy".


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Odnosząc się do tego, co Czeremcha powiedziała kilka postow wyzej, o tym że nie wie po co tu jest bez tej roli pomocnej. Mnie to bardzo uderzyło, bo w tarocie byłoby to może karta Dziewiątki Mieczy, gdzie człowiek sam siebie zamknął w narracji, która jest bolesna, ale przynajmniej znana. Czy praca z kartami mogłaby tu pomóc w znalezieniu tożsamości poza tą rolą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Madzialena mysle, że tak ale z jednym zastrzezeniem. Karty mogą pokazać inną wersje siebie, ale jeśli osoba z Chironem w pierwszym jest bardzo silnie zakorzeniona w tej roli moze interpretowac każdy rozkład przez ten sam filtr widziałam to u siebie i u klku innych osób, które znam.


Odpowiedz
Wpisy: 1267
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Przegladam tę dyskusję od jakiegos czasu i mam wrażenie że za malo mowimy o tym co praktycznie można z tym zrobić okej ktos ma Chirona w pierwszym widzi wzorzec, rozumie mechanizm i co dalej? Czy jest jakaś praktyka, praca z tranzytami, cokolwiek co faktycznie pomaga tę pozycje "obslugiwac", a nie tylko opisywac?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Lubon dobre pytanie i rozumiem tę potrzebę, ale muszę powiedzieć szczerze: astrologia nie daje gotowych praktyk. Ona daje mapę. To, co faktycznie pomaga, to jest już praca poza horoskopem, terapia, praca z ciałem, świadome granice. Chiron w pierwszym można obserwować przez tranzyty, żeby wiedzieć, kiedy rana jest bardziej aktywna, ale samo patrzenie w efemerydę nic nie uzdrowi.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1267

@Czarnobog57 okej, rozumiem że astrologia to mapa, nie instrukcja. ale to troche jak powiedziec komuś że ma wade serca, i dodac: "reszta to juz do kardiologa". Co konkretnie w tej mapie Chirona w pierwszym sugeruje, w ktora strone isc? Bo musi być jakis trop, nie? 🙂


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Lubon trop jest w aspektach Chirona i w tym, co jest władcą ascendentu. Jeśli Chiron w pierwszym tworzy trygon z Neptunem, mapa wskazuje na pracę przez symbolikę, sen, sztukę. Jeśli kwadrat z Marsem, to zupełnie inaczej, tam ciało domaga się uwagi w pierwszej kolejności. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich z tą pozycją.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam właśnie ten kwadrat z Marsem. I teraz siedzę i myślę, co to w ogóle znaczy w kontekście tego całego "nie wiem, po co tu jestem bez pomagania". Czy to jest w ogóle związane z tym aspektem?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

kwadrat Chirona z Marsem w pierwszym domu to napiecie między raną tozsamosci a potrzeba działania i zaznaczania swojej obecnosci. Bardzo często takie osoby albo działają za duzo, bo musza udowodnić że istnieja przez aktywność albo calkowicie zamieraja, bo kazda inicjatywa czuje się jak ryzyko odrzucenia. Czy masz poczucie, że twoja pomoc innym to też jakas froma dowodzzenia sobie że masz prawo zajmowac miejsce?


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

To pytanie mnie właśnie zatrzymało w połowie czytania. Nie wiem, czy chcę na nie odpowiadać publicznie. Ale w środku czuję, że tak.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest uczciwa odpowiedź. Naprawdę. Chiron w pierwszym często dziala wlasniie tak że czlowiek rozumie za dużo na raz i nie wie, co z tym rozumieniem zrobić. To nie jest zly znak to jest sygnal, że coś sie ruszylo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Martynka_W a jak odróżnić, że coś się "ruszyło" od tego, że po prostu siedzimy w bólu i go analizujemy? Bo to rozróżnienie wydaje mi się kluczowe, a bardzo łatwo je rozmyć w takiej dyskusji.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Sabineczka62 dobre pytanie. Myślę, że ruch to moment, w którym osoba zaczyna zdaawac inne pytania, nie "dlaczego ja", tylko "co z tym mogę zrobić inaczej". Analiza blu może kręcić się w kolko. Ruch ma jakis kierunek nawet jeśli bardzo mały.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie ciekawi jedna rzecz w tym wszystkim. Mówimy o Chironie w pierwszym jakko o ranie, która uczy przez przyklad. Ale czy ktoś z was spotkał kogos z tą pozycją, kto w ogole nie jest świadomy tego wzorca i mimo to faktycznie leczy przez obecność? Bo Czeremcha wczesniej powiedziała cos, co mnie zastanowiło że ta jej kolezanka działa bez świadomości. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Inkantka tak, spotkałem. i co ciekawe, te osoby zazwyczaj nie nazywają tego pomaganiem. Mowia po prostu że "tak wychodzi" że ludzie do nich przychodzą. Brak narracji o sobie jako pomocniku paradoksalnie wzmacnia ten efekt, bo nie ma w tym ego ktoer chce byc potrzebne. 😀


Odpowiedz
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Pyromanta75 to mnie skłania do pytania, czy praca ze świadoomością Chirona nie może czasem odwrócić tego działania. Jakby przez to że zaczynam sie obserwować staję sie mniej naturalny w tym co daję. Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Romek60 ma sens i to jest jedno z realnych napięć w pracy z Chironem. Świadomość może chwilowo "przykryć" naturalny przeplyw, zwłaszcza jeśli zaczyna sie od etapu gdzie człowiek analizuje kazdy gest przez pryzmat swojej rany. Ale to etap przejściowy nie stn docelowy.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że pytam o coś takiego w środku, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o "naturalnym przepływie" i o tym, że świadomość może go zakłócić. To w ogóle jest do pogodzenia z astrologią, gdzie jednak analizujemy wykres i nadajemy mu znaczenie? Czy to nie jest sprzeczność?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Betelgeza58 to bardzo celne spostrzeżenie. Astrologia jest sposóbm opisu, nie samym procesem. Można go użyć i odłożyć. Jeśli ktoś przez cały czas żyje "przez wykres", to tak, jest problem. Ale analiza, która potem schodzi w tło i pozwala działać bardziej świadomie, to nie sprzeczność. To raczej mapa, z której korzystasz, a potem składasz do plecaka.


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Czarnobog57 ale to zaklada, że człowiek potrafi złożyć tę mapę. A osoby z Chironem w pierwszym, o których tu mówimy, często są bardzo przywiązane do narracji o sobie. Powiedziałeś wcześniej, że brak maski przyciąga. Ale jak mapa staje się maska?


Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Kabalistka05 wtedy, kiedy opis rany zastęępuje kontakt z raną. Jeśli ktos mówi "mam Chirona w pierwszym i dlatego tak jest" i na tym kończy, to horoskop sał sie etykietą, nie otwarciem. i tak, widze to czesto, i nie tylko przy Chironie.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@kryska)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Zodiakla jest dla mnie ważne, bo sama łapię się czasem na tym, że używam swoich pozycji w wykresie jako wyjaśnienia, a nie punktu startowego. Czy jest jakiś sposób, żeby to sprawdzić u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Kryska pytanie, które mi przychodzi do głowy: czy kiedy mówisz o swojej pozycji, czujesz ulgę czy tylko potwierdzenie? Ulga może być sygnałem prawdziwego kontaktu. Samo potwierdzenie może być intelektualnym zamknięciem. Nie wiem, czy to wystarczający test, ale często go stosuję. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do Czeremchy, bo to jej temat i mam poczucie, że trochę odpłynęliśmy. Napisalas że to cię przeraża, gdy sobie uświadamiasz, że bez tej roli nie wiesz, po co tu jesteś. Czy przez ten czas, kiedy ta dyskkusja trwa, coś się zmieniło w tym odczuciu, choćby trochę?


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie wiem, czy coś się zmieniło, ale jest trochę inaczej. Jakby ta rozmowa pokazała mi, że to, co czuję, ma jakiś sens i nie jestem w tym sama. Nadal nie wiem, jak z tym żyć. Ale już nie czuję się tym skazana na coś, czego nie wybrałam.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

To, co napisałaś na końcu, Czeremcho że "nie czujesz się tym skazana" - to jest według mnie zmiana. nie musisz wiedzieć jak z tym zyc od razu. Ale to zdanie brzmi inaczej niż to, od ktorego zaczęłaś ten watek.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: