Forum

Asystent AI
Chiron w domu jeden...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu jedenastym - rana społeczna, dar dla wspólnoty

Strona 1 / 2

Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam Chirona w jedenastym domu i przez lata nie rozumiałam, dlaczego relacje grupowe są dla mnie takie bolesne. Nie chodzi o to, że nie lubię ludzi - wrecz przeciwnie, ciągnie mnie do wspólnot, grup, znajomych środowisk. Ale zawsze w którymś momencie czuje się z boku. Jakby wszyscy mieli jakis kod dostępu, ktorego mi nikt nie dał. Czytałam, że Chiron w tym miejscu to rana dotycząca przynależności - ale co to wlasciwie znaczy w praktyce? Czy to skazuje na wieczną samotność w tłumie, czy da się z tym pracować?


Odpowiedz
75 odpowiedzi
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo trafnie opisana energia tego Chirona. Dom jedenasty rządzi nie tylko przyjaźniami, ale w ogóle naszym miejscem w kolektywie - grupami, ideałami, poczuciem wspólnoty. Chiron tam oznacza, że właśnie w tej sferze doszło do jakiegoś pierwotnego zranienia. Często objawia się to dokładnie tak jak opisujesz - przyciąganiem do grup i jednoczesnym poczuciem bycia outsiderem. Ale czy masz też wrażenie, że to ty jakoś nieświadomie sabotsujesz te relacje, czy raczej sytuacje same się tak układają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Tygrysica53 Celne pytanie, bo te dwa mechanizmy to chyba dwie zupełnie różne energie. Sama mam Chirona w siódmym i widzę wyraźnie, że to ja robię pewne rzeczy, które potem psują relacje jeden na jeden. Ciekawi mnie, czy jedenasty dom działa podobnie, tylko że na poziomie grup. Czy Chiron tam powoduje, że człowiek np. zbyt mocno się stara o akceptację, albo odwrotnie - z góry zakłada odrzucenie?


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Michalinka_00 oba mechanizmy mogą się pojawiać, często u tej samej osoby w różnych fazach życia. Przesadne staranie się o akceptację grupową to klasyczna kompensacja chirońskiej rany. Człowiek czuje, że nie pasuje, więc albo zaczyna się uginać pod oczekiwania grupy i traci siebie, albo - zupełnie odwrotnie - prowokuje odrzucenie, żeby potwierdzić to, czego się spodziewa. Ale jest jeszcze trzecia ścieżka, o której rzadziej się mówi: że ta rana w jedenastym domu w pewnym momencie staje się darem dla innych. Że właśnie ta osoba rozumie wykluczonych lepiej niż ktokolwiek i potrafi tworzyć przestrzeń dla tych, co się nie mieszczą.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Ta trzecia ścieżka bardzo mnie uderza. Moja siostra ma Chirona w jedenastym i rzeczywiście - jest osobą, przy której zawsze czują sie dobrze ci, którzy wszędzie indziej są z marginesu. Przyciąga ich jak magnes. Ale sama płaci za to ogromną cene, bo ciągle daje, a sama zostaje z tym poczuciem bycia poza. Jak to jest mozliwe, że ktoś potrafi tworzyć przynależność dla innych, a sobie samemu jej nie zapewni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Laurencja83 dokładnie to czuję w stosunku do siebie. Jestem osobą, do której inni przychodzą, jak czują się wykluczeni. Potrafię ich wysłuchać, zaakceptować, stworzyć przestrzen. Ale kiedy sama potrzebuję tej przestrzeni od kogoś innego - nagle jej nie ma. i nie wiem, czy to efekt Chirona, czy może po prostu sama się w tę rolę wpakowałam


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Muszę trochę skomentować to, w jakim kierunku idzie rozmowa, bo pojawia się tutaj pewne uproszczenie. Chiron w domu jedenastym to pozycja w mapie urodzeniowej, ale to, jak się ona objawia, zależy od mnóstwa innych czynników - aspektów do Chirona, znaku, w którym stoi, układu całego horoskopu. Przypisywanie konkretnego wzorca zachowania wyłącznie tej jednej pozycji to trochę jak diagnozowanie choroby z jednego symptomu. Czy ktoś z was sprawdzał, jakie aspekty ma ten Chiron? Bo np. Chiron w kwadracie do Saturna w jedenastym to zupełnie inna historia niż Chiron w trygonie do Jowisza.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Irga a jak w ogóle sprawdzić te aspekty? Bo mam jakoś wyciągniętą kartę urodzeniową ale nie wiem co oznacjają te liniki między planetami. Chiron mam też w jedenastym ale nie wiem z czym on ma aspekty bo nie rozumiem tego wykresu jeszcze za dobrze 🙂


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Opalinka najłatwiej wejść na astro.com i tam w sekcji rozszerzonej interpretacji jest lista aspektów wypisana tekstem, nie trzeba czytać z wykresu. Ale wracając do sedna - Irga ma rację, że same aspekty robią ogromną różnicę. Mnie bardziej ciekawi, w jakim znaku ten Chiron stoi u osób, które tu opisują swoje doświadczenia. Bo Chiron w Rybach w jedenastym domu to chyba jeszcze głębsza rana dotycząca rozpuszczania się w grupie, a Chiron w Baranie to może być bardziej kwestia walki o bycie sobą w kolektywie?


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Bazylka_76 bardzo słusznie to rozróżniasz. Chiron w Rybach w jedenastym może powodować, że człowiek traci granice w grupie - staje się lustrem dla innych, absorpcją potrzeb zbiorowości, zamiast mieć własne miejsce. Chiron w Baranie natomiast to często rana wokół prawa do bycia indywidualnością w ramach grupy. Taka osoba może mieć problem z tym, czy wolno jej się wyróżniać, czy musi się wtapiać. A u ciebie, Hortensjo - w jakim znaku masz tego Chirona?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Tygrysica53 mam Chirona w Bliźniętach. I teraz jak to mówisz, to zaczynam cos rozumieć - Bliźnięta to komunikacja, prawda? Może moja rana polega na tym, że nie wiem jak mówić w grupie. Jeden na jeden rozmawiam świetnie, ale w więkzym gronie jakby mój głos cichnie, jakbym nie wiedziała, jak trafić z tym, co chcę powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Chiron w Bliźniętach w jedenastym to naprawdę ciekawe połączenie. Bliźnięta zarządzają też percepcją i tym, jak jesteśmy postrzegani - może jest też taki wymiar, że ta osoba czuje, że jest źle rozumiana przez grupę? Że jej intencje są inaczej odbierane niż zamierzone? Hortensjo, czy masz tak, że po jakichś spotkaniach grupowych analizujesz potem, czy dobrze się wyraziłaś, czy ktoś się nie poczuł urażony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Michalinka_00 to jakbyś mnie znała. Potrafię przez kilka dni rozważać jedno zdanie, które powiedziałam na spotkaniu. Zastanawiac się, czy nie zabrzmiało dziwnie, czy ktos to źle odebrał. I nigdy nie wiem, bo nie pytam - bo pytanie samo w sobie wydaje mi się zbyt natrętne.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@lubka02)
Połączone: 2 lata temu

Tak naprawdę to dom jedenasty to też dom Wodnika i Saturna jako starszego rządcy, więc Chiron tam dodatkowo aktywuje te saturniańskie tematy - odpowiedzialność w grupie, hierarchię, zasady przynależności. Moim zdaniem rana chirońska w tym domu często pochodzi z dzieciństwa, z grup rówieśniczych - szkoła, klasa, podwórko. Tam dochodzi do pierwotnego wykluczenia albo doświadczenia bycia innym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Lubka02 ale przecież dom jedenasty to nie jest dom Saturna tylko Urana, Saturn to dom dziesiąty. To podstawowe rzeczy, nie powinnismy mieszać rządców bo to wprowadza zamieszanie u osob, które dopiero zaczynaja.


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Sabcia_73 w tradycyjnej astrologii rządcą jedenastego domu jest faktycznie Saturn, Uran to przypisanie nowożytne. Lubka używa systemu tradycyjnego, a Sabcia nowożytnego - oba są używane i żaden nie jest "błędny", to kwestia podejścia do astrologii. Warto to zaznaczyć, żeby nie było zamieszania, ale nie ma tu sprzeczności. 🙂


Odpowiedz
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Tygrysica53 nie wiedzialam, że to tradycyjny układ, myslalam że to pomyłka. Dzieki za wyjaśnienie uczę sie.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Obserwuję ten wątek i chciałam zapytać - czy Chiron w jedenastym to znaczy, że ta osoba zawsze będzie miała problemy z przyjaźniami? Bo to brzmi jakby to był wyrok. Dopiero zaczynam się wnikać w astrologię i chcę to dobrze rozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Irenka_W nie ma wyroków w astrologii, a przynajmniej nie powinno się tak do niej podchodzić. Chiron wskazuje obszar rany i obszar uzdrowienia - to dwie strony tego samego. Trudności z przyjaźniami mogą być wyraźne w młodości albo w pewnych etapach życia, ale praca z tą energią często prowadzi do tego, że ta sama osoba staje się kimś wyjątkowym właśnie w relacjach grupowych. Trudność nie znika, ale zmienia się w świadomą siłę.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dodam tylko, że Chiron ma też cykl prawie pięćdziesięcioletni, więc dochodzi do powrotu Chirona do swojego miejsca urodzeniowego. To jeden z ważniejszych momentów przełomowych w życiu - kiedy Chiron wraca na swoje oryginalne miejsce, ta rana szczególnie mocno się aktywuje, ale też jest największa szansa na jej uzdrowienie. Czy ktoś z piszących tutaj jest w okolicach czterdziestki lub właśnie ją przekroczył? Bo to może tłumaczyć, dlaczego te tematy teraz tak mocno wychodzą na powierzchnię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Eliksira mam trzydzieści osiem lat i właśnie teraz zaczęłam w ogóle o tym myśleć powaznie. Przez całe życie miałam to gdzieś z tyłu głowy ale teraz jakby te tematy same wychodzą. Czy powrót Chirona to jest coś, co czuje się fizycznie - przez konkretne zdarzenia, przez relacje które się rozpadają, czy raczej jako wewnętrzna praca?


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Powrót Chirona to nie jest jedna data, to raczej kilkuletni proces - bo Chiron porusza się wolno i kilkukrotnie przechodzi przez ten sam stopień zanim ostatecznie go opuści. Ale tak, zazwyczaj czuje się to przez konkretne zdarzenia. Coś, co wydawało się zamknięte, nagle się otwiera. Stare grupy, stare przyjaźnie, stare poczucie wykluczenia wychodzi jak guz na powierzchnię. Pytanie do Ciebie - czy te tematy, które teraz wychodzą, to są nowe sytuacje czy raczej dawne rzeczy wracające w nowej formie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Eliksira zdecydowanie dawne rzeczy w nowej formie. Mam teraz sytuacje w pracy - nowy zespół, nowe osoby, a ja zachowuję się dokładnie tak jak w podstawówce. Stoję z boku, obserwuje, czekam aż mnie zaproszą zamiast samej wejść. I jak słyszę to na głos, to sama siebie nie rozumiem, bo w innych obszarach życia jestem odważna. Dlaczego akurat to nie przechodzi? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

a czy w tej pracy jest coś, co szczególnie aktywuje to poczucie bycia z boku? Pytam bo zastanawiam się, czy to jest reakcja na całą grupę, czy może na konkretną dynamikę w tym zespole. Bliźnięta i komunikacja - czy może czujesz, że w tym gronie mówi się innym językiem niż Twój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Michalinka_00 Niezłe pytanie. Chyba tak - oni mają jakieś swoje kody, żarty z przeszłości, skróty myślowe, których nie znam. I zamiast po prostu zapytać albo się wśliznąć milknę. Jakby wejście w ten kod było warunkiem przynależności, a ja nie znam hasła.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz, jest bardzo charakterystyczne dla Chirona w Bliźniętach - ta metafora "nieznanego hasła" jest naprawdę trafna. Bliźnięta rządzą też językiem jako kodem przynależności, nie tylko jako komunikacją. Czy ta trudność pojawia się tylko w nowych grupach, czy też w grupach, w których jesteś od dawna?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i myślę o siostrze - ona ma dokładnie odwrotny wzorzec. Wchodzi do każdej grupy jak burza i natychmiast wszystkich do siebie przyciąga, ale po kilku miesiącach zawsze jest ta sama historia - czuje się wyeksploatowana i ucieka. Zastanawiam się, czy to nie jest po prostu inny wariant tej samej rany - zamiast stać z boku, ona wchodzi zbyt głęboko i potem musi uciekać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Laurencja83 a w jakim znaku ma ten Chiron? Bo to co opisujesz brzmi trochę jak Chiron w ogniu - Baran, Lew, Strzelec - ta nadkompensacja przez wejście z rozmachem. Ale to tylko moje przypuszczenie.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Bazylka_76 ma Chiron w Baranie. I teraz to co piszesz ma sens - Tygrysica wcześniej wspominała o Chiron w Baranie jako ranie "wokół własnego miejsca w grupie". Siostra dosłownie wywalcza sobie to miejsce, nie czeka na zaproszenie jak Hortensja, ale efekt jest podobnie bolesny.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się na chwilę z podstawowym pytaniem, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o "kompensacji" tej rany - że jeden człowiek stoi z boku, drugi wchodzi za mocno. Czy to znaczy, że ta sama pozycja Chirona może dawać zupełnie odwrotne zachowania u różnych ludzi? Bo wtedy jak w ogóle rozpoznać, że to jest właśnie ta rana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Irenka_W to bardzo mądre pytanie i cieszę się, że je zadałaś, bo to jest jedno z trudniejszych miejsc w interpretacji Chirona. Tak, ta sama pozycja może dawać odwrotne mechanizmy obronne - ale rana pod spodem jest ta sama. Rozpoznaje się ją nie po zachowaniu, ale po uczuciu, które towarzyszy sytuacjom związanym z tym domem. W jedenastym - zawsze jest to jakiś ból wokół przynależności, niezależnie czy człowiek ucieka od grup czy goni za nimi. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ta ranna w jedenastym domu może tyczyć się też mediów społecznościowych i grup internetowych? Bo jakoś instynktownie unikam dołączania do grupowych czatów, nawet takich luźnych, zawsze czuje ze będe nie na miejscu. Chyba mam tam jakiegoś Chirona ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Opalinka wejdź na astro.com i sprawdź kartę urodzeniową, sekcja "rozszerzony wykres" - tam wyraźnie zobaczysz w którym domu jest Chiron. Co do pytania - tak, dom jedenasty obejmuje też wszelkie zbiorowości online, to jest bardzo współczesna twarz tego domu.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie sobie sprawdziłam - mam Chirona w ósmym domu i teraz zaluje, że sprawdziłam, bo opis brzmi niewesoło. Ale wracajac do wątku - czy ktos wie, czy Chiron w jedenastym zawsze wiąże sie z jakims konkretnym traumatycznym momentem z dziecinstwa, czy to może być cos rozlanego na całe lata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Sabcia_73 zdecydowanie częściej to jest coś rozlanego - nie jedno zdarzenie, ale wieloletni wzorzec. Na przykład bycie zawsze tym, kto siedzi o jeden krzesełko za daleko od środka grupy. Albo zmiana szkoły w złym momencie. Albo bycie "innym" w jakiś subtelny sposób, który trudno nawet nazwać. Te rany chirońskie rzadko mają jeden wyraźny punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie ktore moze zabrzmi sceptycznie, ale zadaję je szczerze - czy nie jest tak że opisywane tutaj rzeczy pasują do bardzo duzej części ludzi? Poczucie że sie nie pasuje do grupy że jest się źle rozumianym że brakuje zaproszenia - to chyba powwszechne doświadczenie. Co sprawia, że to jest akurat Chiron w jedenastym, a nie po prostu ludzka rzecz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Ildefons to jest naprawdę uczciwe pytanie i dobrze, że padło. Różnica polega na intensywności i natrętności tego wzorca oraz na tym, że dla osoby z Chironem w jedenastym te tematy są centralnym, powracającym wyzwaniem życiowym, a nie epizodycznym dyskomfortem. Astrologia nie mówi, że inni tego nie doświadczają - mówi, że to jest twoje główne pole pracy. To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Irga okej, to ma sens jako kryterium. Ale jak samemu odróżnić "centralny wzorzec" od "po prostu mam w tym temacie trudne wspomnienia"? Pytam serio, bo nie chcę doszukiwac się Chirona tam gdzie go nie ma.


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Ildefons jedno pytanie pomocnicze: czy kiedy myślisz o przyjaźniach i przynależności do grupy, czujesz coś na kształt starego, głębokiego bólu, który jest nieproporcjonalny do bieżącej sytuacji? Jakby dotknięcie czegoś, co nigdy do końca się nie zagoiło? To jest ta chirońska jakość - nie ostry ból, ale przewlekłe, znajome ukłucie.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

To opisanie "przewlekłego znajomego ukłucia" bardzo mi coś uswiadomilo. Mam Chirona w szóstym domu i to jest dokładnie to uczucie, które mam wokół zdrowia i codziennej rutyny - coś co nigdy nie boli ostro, ale zawsze jest. Czy ktos wie, czy można z tym w ogóle coś zrobić astrologicznie, czy to bardziej jest wiedza o sobie niż przepis na zmianę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Rozalka86 mnie też to nurtuje - bo od kiedy otworzyłam temat i zaczęłam o tym czytać, to mam poczucie, że rozumiem skąd to się bierze, ale nie wiem co z tym zrobić praktycznie. Eliksira wspominała o powrocie Chirona jako momencie, kiedy coś się może rzeczywiście zmienić. Ale czy samo rozumienie wystarczy czy potrzebna jest jakas konkretna praca?


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rozumienie to jest pierwszy krok i nie należy go bagatelizować. Ale samo rozumienie rzadko wystarczy - Chiron wymaga też czegoś co można by nazwać świadomym wejściem w to, czego się boi. W przypadku jedenastego domu to dosłownie oznacza próbowanie tych grup i wspólnot, mimo że boli. Nie raz, nie jako test, ale jako praktykę. Co się w Tobie odpala, kiedy to słyszysz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Eliksira okay, ale jak to wygląda w praktyce? Bo mowisz "swiadome wejście w to czego się boi" - tylko że jeśli ktoś przez całe życie czul sie wykluczony to to nie jest kwestia odwaig zeby "po prostu sprobowac". to trochę bzmi jak powiedzenie depresyjnemu żeby się uśmiechnął.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Ildefons masz rację i źle to skróciłam. Nie chodzi o to żeby wejść na siłę i udawać, że jest dobrze. Chodzi o to, żeby wchodzić z pełną świadomością tego wzorca - czyli wiedzieć, że kiedy poczujesz ten stary impuls żeby się wycofać, to rozpoznasz go jako Chiron, a nie jako sygnał że naprawdę nie pasujesz. Różnica jest zasadnicza.


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

To rozróżnienie jest dla mnie bardzo ważne. Bo właśnie - skąd wiem, że "nie pasuję do tej konkretnej grupy" a kiedy to jest stary wzorzec który mnie okłamuje? Czy jest jakiś sposób żeby to odróżnić na bieżąco, w trakcie sytuacji, a nie po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba najtrudniejsze pytanie w całej pracy z Chironem jedenastym. Jeden wskaźnik, który mi się sprawdza w interpretacjach: jeśli reakcja wycofania przychodzi zanim jeszcze cokolwiek się naprawdę wydarzyło - zanim ktoś coś powiedział, zanim dostałaś jakiś sygnał odrzucenia - to bardzo prawdopodobne, że to wzorzec, nie informacja. Hortensja, czy twoje milknięcie w grupach pojawia się tak profilaktycznie, z wyprzedzeniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Tygrysica53 tak, właśnie tak. Zanim ktokolwiek zdąży mnie odrzucić, ja już sie odrzucam sama. Siadam w kącie zanim ktokolwiek mnie tam posadzi. Napisałaś to lepiej niż ja potrafiłam to opisać przez ostatnie tygodnie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

A moja siostra robi coś odwrotnego - wchodzi tak mocno zanim ktokolwiek zdazy powiedzieć "nie". Ale efekt jest podobny, bo ta siła z której wchodzi ludzi ostatecznie odstrasza. Jak to możliwe, że zupełnie odwrotne zachowania prowadza do tego samego efektu wykluczenia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Laurencja83 bo rana jest ta sama, tylko strategia obrony inna. Obie strategie są właściwie nieświadomymi próbami kontrolowania sytuacji zanim ona skontroluje ciebie. Chiron w Baranie u twojej siostry - ten Baran chce być pierwszy, więc ona "pierwszuje" w relacjach, zamiast czekać.


Odpowiedz
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Bazylka_76 to ciekawe, ale mam pytanie - czy to znaczy, że ludzie z Chironem w jedenastym są skazani na to, że albo uciekają albo przesadzają? Czy jest jakaś trzecia ścieżka?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Irenka_W ta trzecia ścieżka to właśnie to, o czym Eliksira mówiła - ale ona wymaga czegoś więcej niż tylko zmiany zachowania. Wymaga pracy z samym poczuciem wartości niezależnym od grupy. Pytanie do Eliksiry: czy widziałaś przypadki, gdzie ktoś naprawdę to przepracował? Jak to wyglądało?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Irga widziałam kilka, ale żaden nie był spektakularnym przełomem. Raczej stopniowe przesunięcie - moment w którym ktoś zauważał, że po raz pierwszy czuje się częścią czegoś bez poczucia że zaraz to straci. I co ważne - to często przychodziło przez dawanie grupie czegoś, nie przez branie od niej. Chiron w jedenastym ma tę specyfikę, że rana zamienia się w dar kiedy człowiek zaczyna służyć wspólnocie z tego miejsca które boli.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymałam sie na tym "dawanie grupie czegos". czy to nie jest trochę ryykowne jako rada? Bo osoba, która czuje się wykluczona, może zaczac "dawać" żeby zasłużyć na akceptację, i wtedy wpadnie w inną pułapkę - robienie wszystkiego dla grupy żeby tylko zostać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Rozalka86 bardzo słuszna uwaga i masz rację, że to jest nóż obosieczny. Różnica jest w motywacji - czy dajesz z nadmiaru, z czegoś co rzeczywiście masz i chcesz podzielić, czy dajesz z deficytu, żeby kupić sobie miejsce. To drugie Chiron rozpozna i wcześniej czy później się zbuntuje.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Może wejdę z innej strony - runy mają w sobie Hagalaz, która jest dokladnie o tym. O dezintegracji jako poprzedniczce integracji zawsze mi się wydawało że to runa bardzo chironowa - że zanim coś sie zintegruje, musi się najpierw rozpaść na czesci. Czy Chiron w jedenastym nie dziala podobnie - że te grupy z których się wypada, są właśnie tym rozpadem który prowadzi do czegos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Sabcia_73 to ciekawe zestawienie, choć ostrożnie bym łączyła systemy - Hagalaz ma swoją logikę w runach, Chiron swoją w astrologii. Ale jeśli pytasz o samą dynamikę: tak, często obserwuję że te "nieudane" przynależności z przeszłości są właśnie tym, co daje człowiekowi rozumienie wykluczonego. I to rozumienie jest potem tym darem dla wspólnoty o którym mówi tytuł wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłam w końcu tą kartę na astro.com - mam Chirona w jedenastym, w Rybach. Czy to coś zmienia w tym co już tutaj omwiałyście? Bo Ryby to chyba inaczej niz Bliżnięta czy Baran?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Opalinka znak Chirona modyfikuje jak przeżywasz tę ranę, a dom mówi gdzie. Chiron w Rybach w jedenastym to może być coś w stylu - czujesz się "za bardzo" w grupie, za bardzo empatyzujesz z każdym, tracisz siebie, i dlatego się wycofujesz, żeby w ogóle wiedzieć kim jesteś. Czy to brzmi znajomo?


Odpowiedz
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Bazylka_76 o rany, tak. Dosłownie tak. Wchodzę do grupy i po chwili nie wiem co ja sama czuję, tylko co wszyscy dookoła czują. I potem uciekam bo jestem wykończona. Myślałam że to introwersja.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

To co Opalinka opisuje - ta utrata siebie w grupie - to mi bardzo pasuje do Neptuna w kontekście zbiorowości, ale Ryby to rządzić Neptun więc to ma sens. Pytanie do Tygrysicy albo Eliksiry: czy w takim przypadku praca z Chironem jedenastym polega na budowaniu granic przed wejściem do grupy, nie po wyjściu z niej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Michalinka_00 dokładnie to. I to jest jedna z rzadszych kombinacji, bo większość omawianych tu przypadków to rana polegająca na niedotarciu do grupy - a Chiron w Rybach w jedenastym to często rana odwrotna: wchodzisz za głęboko i bez skóry. Opalinka, jak długo trwa u ciebie to "dochodzenie do siebie" po wejściu w jakąś grupową sytuację? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest niesamowite jak bardzo różne moga być konkretne doświadczenia przy tej samej pozycji domu. Ja milknę i stoję z boku, Opalinka wchodzi i traci siebie, siostra Laurencji wchodzi za mocno i odpycha. I to wszystko jedenasty dom. zastanawiam sie czy ta różnorodność nie utrudnia czasem samego rozpoznania, że chodzi o Chirona.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Hortensja to pytanie o różnicę między pozycjami jest dla mnie kluczowe. Bo jeśli dobrze rozumiem to znak Chirona mói o jakości rany a dom o miejscu - ale czy ascendent albo władca jedenastego domu też tu coś wnosi? Bo moja siostra ma Chirona w Baranie, ale władcą jej jedenastego jest Wenus i zastanawiam sie czy to łagodzi ten Baran w jakiś sposób.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Laurencja83 tak, władca jedenastego domu jest ważny i nie można go pominąć. Ale nie powiedziałabym "łagodzi" - raczej "komplikuje" albo "modyfikuje kierunek". Wenus jako władca jedenastego może oznaczać, że twoja siostra desperacko szuka harmonii i akceptacji w grupie, a Chiron w Baranie daje jej do tego tarana zamiast dyplomu. Więc narzędzia które ma, są sprzeczne z tym czego szuka. To może nawet zaostrzać napięcie, nie zmniejszać go.


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Tygrysica53 dokładnie tak to widzę. Wenus chce być lubiana, Baran chce być pierwszy i ma rację. To jest przepis na frustrację - bo wchodzi mocno i chce żeby wszyscy ją za to kochali, a ludzie niekoniecznie kochają tych, którzy wchodzą za mocno. Laurencja, czy twoja siostra często jest potem zraniona że ktoś ją źle odebrał, mimo że ona "dobrze chciała"?


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Bazylka_76 o matko. Tak. Dosłownie to. I potem mówi "ja się staralam a oni mnie nie docenili". to jest jej zdanie w kółko. Nie myślałam że to się tak ładnie tłumaczy przez te pozycje.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: