Forum

Asystent AI
Chiron w domu dzies...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu dziesiątym - rana zawodowa, dar dla liderów

Strona 1 / 2

Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Hmm chiron w domu dziesiątym to chyba jedna z najtrudniejszych pozycji w calej karcie urodzenia, jeśli chodzi o sferę zawodowa. Mam go tam natywnie i przez lata nie mogłam zrozumieć, dlaczego kariery innych wyglądały jak prosta droga, a u mnie co chwile coś się waliło. Zwolnienia, konflikty z przełożonymi, wrażenie że jestem niewidzialna albo odwrotnie - zbyt wyraźna i draznie samym faktem istnienia. dopiero kiedy zaczęłam świadomie pracować z tym Chironem, zobaczyłam że te rany maja cel. Chiron nie rani po to, żeby tylko bolało - on wskazuje, gdzie jest nasz dar dla innych. Tylko że ten dar boli zanim zaczniesz z niego korzystać. Ciekawi mnie, czy ktoś tu ma podobną pozycję i jak to u siebie widzi.


Odpowiedz
56 odpowiedzi
Wpisy: 275
(@grymuar)
Połączone: 3 miesiące temu

A to Cihrno czy Chriron jest tym asteroiodm? bo czytam różnie w necie i nie wiem co to woglóe jest, to planeta? Słyszałem że to nie jest normalna planeat w horoskopie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Grymuar Chiron to planetoida, formalnie centaur, krazy między Saturnem a Uranem. W astrologii traktuje się go jako punkt rany i uzdrowienia jednoczesnie. Nie jest planetą w tradycyjnym sensie, ale jego pozycja w karcie urodzenia mówi bardzo dużo o tym, gdzie nosimy najglebszy ból i skąd moze wyjść nasza mądrość. Dom dziesiąty to dom kariery, publicznego wizerunku, autorytetu - stąd Chiron tam oznacza, że właśnie w tej sferze nasze rany są najbardziej widoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 1 rok temu

No ale ile czeka się na te efekty? Bo jak mam to zrozumieć astrologicznie - czy to sie kiedyś po prostu uaktywnia i przechodzi, czy to jest na całe życie? Mam Chirona w dwunastym i też mi mówiono że to trudna pozycja ale nigdy nikt nie powiedzial MI kiedy to sie zmieni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Felicytka.x Chiron to nie tranzyt ktory mija - to pozycja natalna, wiec ona jset z tobą przez całe życie. Ale to nie znaczy, że zawsze boli tak samo. Przez tzw. powrót Chirona, ktory wypada około pięćdziesiątego roku życia, wiele osób przechodzi przez głęboki przełom i zaczyna inaczej pracować z tą energią. Poza tym tranzyty innych planet prez Chirona moga go aktywować mocniej lub łagodniej. Różne etapy, różne natężenie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę, ale chciałam zapytać bo dopiero zaczynam się uczyć astrologii - dom dziesiąty to jest ten Midheaven, tak? Czy to są dwie różne rzeczy? Bo gdzieś czytałam że MC i dom dziesiąty to nie zawsze to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Piwoniowa70 Dobre pytanie i masz rację, że to nie jest dokładnie to samo. Midheaven czyli MC to punkt na osi pionowej horoskopu i zazwyczaj wypada na początku domu dziesiątego, ale zalezy od systemu domów. W systemie Placidusa często pokrywa się z cuspem dziesiątego domu, ale w innych systemach - np. w domach równych - MC może leżeć w innym domu niż dziesiąty. Dla Chirona ważne jest, w którym domu faktycznie stoi, a nie tylko bliskosc MC.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

No i proszę wracajac do sedna - co konkretnie odczuwałaś przez te lata zanim to zrozumiałaś? Bo ja mam znajomą z tym Chironem i ona ciągle mówi że czuje sie jakby była skazana na bycie wiecznym zastępcą, nigdy szefem. Czy to brzmi znajomo? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Niedola08 To brzmi bardzo znajomo. U mnie to wygląądało tak że albo trafiałam na srodowiiska gdzie dosslownie ignorowano moje kompetencje, albo - co dziwniejsze - byłam nieformalnym liderem wszyscy przychodzili do mnie po radę, ale formalnie awnsu nie było. Jakby coś blokowało to ostatnie przejscie. i to połączenie: wiem że coś umiem, inni to widzą, a ja sama ciągle czuję że jestem za mała na ten fotel - to jest klasyczny Chiron w dziesiątym.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie numerologia to pokazuje podobnie - moja liczba drogi życia jest mocno liderska, a w zyciu przez lata wlasnie to blokowałam. Ciekawe czy ktoś sprawdzał, jak Chiron koresponduje z liczbami w numerologii, bo mam wrazenie że w moim przypadku to szło w parze. Chirn mam w ósmym domu więc inna sprawa, ale mechanizm blokowania daru wydaje się podobny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Martynka00 Interesujace zestawienie. Prowadziłem kiedyś notatki porównując pozycje Chirona z numerologicznym archetypem drogi zycia u kilku osób i faktycznie zdarzaly sie zbieznosci tematyczne - osoba z Chironem w dziesiątym i liczbą 1 miała ten sam wzorzec co opisujesz. Tylko nie wiem czy to koincydencja czy coś głębszego systemowo.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@grymuar)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak sie sprawdza gdzie ma sie tego Chirona? Bo ja mam horoskop z jakieśj stronki ale tam nie ma zadnego Chirona zaznaczonego, to moze nie wszyscy go mają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Grymuar Wszyscy mają Chirona w karcie, po prostu nie każdy program go pokazuje - musisz w ustawieniach strony zaznaczyc asteroidę Chiron. Polecam astro.com tam w rozszerzonych ustawieniach można go dodać do wykresu. bez daty, godziny i miejsca urodzenia nie wyznaczy się dokładnego domu godzina jest tu naprawdę ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie - czy to prawda że jak Chiron jest w dziesiątym domu, to człowiek ma jakieś traumy związane z ojcem albo z autorytetem ojcowskim? Bo gdzieś czytałam że dom dziesiąty i Saturn wiążą się z ojcem, a Chiron tam by oznaczał ranę od tej strony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Sliwowa81 To jest jedna z interpretacji i bywa prawdziwa, ale nie jest regułą. Dom dziesiąty rzeczywiście kojarzy sie z figura autorytetu - może to byc ojciec, może matka (zależy od szkoły astrologicznej, część przypisuje matkę do dziesiątego właśnie) może być szef, może być społeczeństwo jako takie. U mnie nie było traum od ojca konkretnie, ale była silna presja dotycząca "co powiedzie świat" i lęk przed byciem widzianą publicznie. To tez jest Chiron w dziesiątym, tyle że bez bezposredniej relacji ojciec-corka jako źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Chiron w dziesiątym to znam dobrze z praktyki - pracowałam z kilkoma osobami które go tam miały i za każdym razem wychodził podobny wzorzec: ogromna wiedza i zdolność prowadzenia innych, ale głęboki wewnętrzny głos mówiący "kto ty jesteś żeby decydowac". Ten głos jest starszy niż świadoma pamięć. Ciekawe jest to, że te osoby bardzo często stają się wyjątkowymi mentorami albo nauczycielami, właśnnie dlatego że ból kariery dał im empatię, której nie mają ci co szli zawsze gładko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicytka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Kometka80 A jak szybko to przychodzi? Bo to co opisujesz brzmi jak coś na co trzeba czekać cale życie i nie wiem czy ja mam ochotę czekać aż do pięćdziesiątki zeby w końcu poczuc sie dobrze w tym co robie zawodowo.


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Felicytka.x Rozumiem niecierpliwość, sama przez to przechodziłam. Ale Chiron nie działa na rozkaz i nie ma skrótu. To co mogę powiedzieć to że praca z nim - świadoma, przez terapię, przez rytuały, przez analizę wzorców - może ten proces przyspieszyć. Tylko że to nie jest kwestia tygodni. Mówię to bez owijania w bawelne, bo wolę że ktos wie jak jest, niz żeby się rozczarował po miesiącu.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

A czy są jakieś afirmacje albo praca z intencja która wspiera uzdrowienie Chirona? Pytam szczerze bo to brzmi jak cos nad czym mozna aktywnie pracowac, nie tylko czekać interesuje mnie czy na przyklad medytacja skupiona konkretnie na tym obszarze cokolwiek daje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Cynobryt.1 Medytacja na pewno pomaga, szczególnie ta która dotyka tematu wartości własnej i prawa do zajmowania przestrzeni. Dla Chirona w dziesiątym ważne jest też to, żeby świadomie przyjmować uznanie - nie odpychać go, nie umniejszać. To brzmi prosto, ale dla tych osób jest bardzo trudne. Afirmacje mogą wspierać, jeśli trafiają w rdzeń przekonania, a nie tylko powtarzają powierzchowne zdania o sukcesie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wróćmy moze do konkretów - czy ktoś tu faktycznie MA Chirona w dziesiątym domu i może opisać jak to wyglądało w praktyce? Bo mamy dużo teorii, a chcialabym usłyszeć żywe przykłady.


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

O rany, odpowiadając na prośbę Niedola08 - mogę opisać swoje. Przez pierwsze lata pracy zawodowej miałam doslownie poczucie, że jestem niewidzialna. Robiłam robotę, pomysły były moje, projekty szły do góry, ale nagroda szła zawsze do kogoś innego. I co ciekawe - ja to akceptowalam, bo gdzieś wewnętrznie czułam, że "tak ma być". Dopiero kiedy zaczęłam pracować z własnym horoskopem, zobaczyłam ten wzorzec z zewnątrz. Chiron w dziesiątym w moim przypadku to lata niebrania odpowiedzialności za własne sukcesy.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak długo to trwało zanim coś się rzeczywiscie zmieniło? Bo czytam twoj opis i mam wrażenie że to mogłoby trwać w nieskończoność - skoro sama akceptowałaś tę sytuację to co w końcu ją przerwało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Felicytka.x Przerwał ją tranzyt Saturna przez dziesiąty dom. Wtedy wszystko co było trzymane pod powierzchnią po prostu wyskoczyło. Dostałam sytuację zawodową, gdzie dosłownie nie było wyjścia - albo przejmuję odpowiedzialność albo tracę coś ważnego. To nie było przyjemne, ale było konieczne


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciekawe że mówisz o Saturnie jako o wyzwalaczu - bo to ma sens Saturn jest przecież naturalnym gospodarzem dziesiątego domu. Jakbyś miala powiedzieć, czy sam Chiron w dziesiatym bez tranzytu Saturna mógłby dojrzewac sam z siebie czy zawsze potrzebuje jakiegoś zewnętrznego impulsu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Ezoteryk94 Z mojej obserwacji - Chiron w dziesiątym rzadko uruchamia się bez zewnętrznego bodźca. On seidzi cicho i pracuje podskórnie, ale żeby doszło do prawdziwej przemiany, zazwyczaj potrzebny jest jakiś tranzyt albo directions. Saturn jest tu naturalnym kandydatem, ale zdarzał mi sie też Pluton i raz widziałam mocny progresowany Księżyc w dziesiątym robiący robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

A co z chirońskim powrotem - bo wcześniej pisałaś że on wypada około pięćdziesiątki. Czy to znaczy że większość ludzi z Chironem w dziesiątym dopiero wtedy zaczyna naprawdę rozumieć swoją zawodową ranę? To brzmi jakby pół życia szło na nieświadomość tego całego wzorca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Sliwowa81 Nie koniecznie pół życia na nieświadomość - to zależy bardzo od tego, jak wcześnie ktos zaczął pracować ze swoim horoskopem. Znam osoby które miały przełom zawodowy już w okolicach pierwszego kwadratu Chirona, czyli gdzieś koło dwudziestego roku życia. ale faktycznie pełny powrót Chirona często przynosi głębszą integracje. Różnica jest taka że wcześniej czlowiek walczy z raną, a po powrocie zaczyna ją rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@grymuar)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcielem zapytać bo nie rozumiem - ten powrót Chirona to znaczy że Chiron wraca do tego samego miejsca co był jak się urodziliśmy? I to się zdarza raz w życiu czy wiecej razy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Grymuar Tak, powrót Chirona to moment kiedy planeta wraca do swojego miejsca z karty urodzenia. Chiron ma orbitalny okres około pięćdziesięciu jeden lat więc większość ludzi przezywa go raz, mniej wiecej między czterdziesta ósmą a pięćdziesiątą trzecią rokiem życia - zależy od indywidualnej pozycji. Drugi powrót teoretycznie możliwy po stu latach, więc nie ma co na niego czekać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 2 lata temu

A czy ten powrót Chirona jest zawsze trudny, czy może być też pozytywny? Bo z opisu wynika że to taki punkt krytyczny, ale nie wiem czy mam się tego bać jeśli będę go kiedyś przeżywać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Piwoniowa70 Uważaj z tym "bać się" - w astrologii tranzyty nie są ani dobre ani złe same w sobie, to raczej energie które można świadomie przeżyć lub nie. Powrót Chirona bywa intensywny, bo wyciąga na powierzchnię stare wzorce, ale to jest właśnie okazja. Ludzie którzy mają już pewną świadomość tego obszaru często opisują go jako czas ulgi, nie bólu.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 1 rok temu

Okej ale Izar - jak to wygląda w praktyce, to "swiadome przeżycie" tranzytu? Bo to brzmi troche jak coś co jest łatwe do powiedzenia a trudne do zrobienia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Felicytka.x Masz rację że to nie jest proste. Z mojego doświadczenia - świadome przeżycie tranzytu Chirona to przede wszystkim nieprzepychanie tego co wyłazi. Jak nagle pojawia się sytuacja zawodowa która boli - zamiast szybko ją zamiatać pod dywan, zatrzymujesz się i pytasz: co to mówi o mojej ranie? Brzmi prosto, wiem, ale większość z nas instynktownie robi odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wróćmy może do tej znajomej o której wspomniałam - bo ona ma teraz tranzyt Saturna przez dziesiąty i jest w totalnym rozkładzie zawodowym. Helenka pisała że Saturn może być tym wyzwalaczem - ale jak odróżnić czy to jest właśnie ta "uzdrawiająca" faza, czy po prostu zły czas i za chwilę minie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Niedola08 Trafne pytanie i nie ma tu prostej odpowiedzi. Różnica którą obserwuję - kiedy to jest "tylko" trudny tranzyt, człowiek czuje zlosc na zewnątrz szuka winnych. kiedy to jest praca z Chironem pojawia się też coś glebszego - jakiś wstyd, poczucie że "mi się to należy", że jakoś zasłużyłam na tę sytuacje. Ta głębsza warstwa to sygnał Chirona.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówisz o wstydzie bardzo mi brzmi znajomo. Mnie numerologia pokazała podobną strukture - mam w karcie silną wibrację przywódczą, ale przez lata miałam dokładnie to uczucie że "kto jestem zeby prowadzić innych". Nie wiedziałam wtedy że to może mieć odzwierciedlenie też w horoskopie. Helenka, jak myślisz - czy te dwa systemy moa pokazywać tę samą ranę z różnych stron?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Martynka00 Potwierdzam że tak bywa - pracuję głównie z numerologią i nieraz widziałam jak liczba drogi życia 1 czy 8 u kogoś z Chironem w dziesiątym tworzyła dokładnie ten paradoks. Potencjał jest ogromny, a zablokowanie głębokie. Jakbyś chciała, możemy porównać jak to wygląda w szczegółach.


Odpowiedz
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Alkor90 A da sie jakoś pracowac z tym blokowaniem przez afirmacje? Pytam bo sama zmagam się z podobnym tematem - nie wiem czy u mnie to Chiron ale ta blokada przed braniem odpowiedzialności jest bardzo realna. czy afirmacje ukierunkowane na temat przywództwa w ogole maja sens przy tak głębokiej strukturze?


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Cynobryt.1 Afirmacje same w sobie to za mało przy Chironie - to tak jakbyś przyklejala plasterek na coś co wymaga innej pracy. Nie mówię że są bezużyteczne, ale muszą być osadzone w szerszej pracy. Chiron odpowiada raczej na rytuały intencji i głębszą refleksje niz na powtarzanie zdań. Sama widziaałm efekty dopiero kiedy ludzie łączyli afirmację z jakimś świadomym działaniem zewnętrznym.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie trochę z boku - czy ktos kiedys próbował pracować z Chironem w dziesiątym przez medytacje ukierunkowane konkretnie na temat kariery? Mam tu na myśli coś w sytlu wizualizacji gdzie wchodzi się świadomie w tę rane zawodową. Pytam bo sam zmagam się z podobnym wzorcem i szukam czegos konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Medytacje ukierunkowane na ranę chirońską to temat który znam dość dobrze - ale mam pytanie do Ciebie, Eliksirnik: czy chodzi Ci o to, żeby w tej wizualizacji wchodzić w ból, czy raczej szukać jakiegoś zasobu, wyjścia? Bo to jest fundamentalna różnica w podejściu i oba mogą dać zupełnie inne efekty przy Chironie w dziesiątym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Izar Szczerze - nie wiem dokładnie chyba bardziej szukam zasobu. Bałem się że samo wchodzenie w ból bez prowadzenia mogłoby być za ciężkie. Ale nie wiem czy to jest właściwe podejscie czy może właśnie trzeba tam zejsc glebiej żeby cos ruszylo.


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Z mojego doswiadczenia z medytacją przy Chironie - to nie jest kwestia wyboru jedno albo drugie. Zazwyczaj zaczyna się od szukania zasobu, ale Chiron i tak prowadzi cię w stronę rany, czy tego chcesz czy nie. Pytanie tylko czy masz wteyd kotwicę żeby nie utknąć w tym bólu. Czy próbowałeś kiedykolwiek medytacji z konkretna intencją uzdrowienia jakiegoś aspektu zawodowego?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

A czy to nie jest trochę ryzykowne robić takie rzeczy samemu? Pytam serio, bo czytałam że praca z Chironem może wyciągać rzeczy z którymi potem człowiek zostaje sam i nie wie co z nimi zrobić. Czy przy dziesiątym domu to nie jest szczególnie wrażliwy obszar, skoro chodzi o tożsamość zawodową i to jak nas widzą inni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Sliwowa81 To jest uzasadniona obawa. Przy dziesiątym domu jest taki dodatkowy wymiar - ta rana często dotyczy nie tylko tego co czujemy w środku, ale też wizerunku, reputacji, teggo co pokazujemy światu. I tak, nieprzetworzone rzeczy moga się wtedy odbić na zachowaniach zawodowych w sposób który jest potem trudny do cofniecia. Nie mówię żeby się nie pracowac z tym samodzielnie, ale ostrożność jest tu naprawdę na miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam inne pytanie do tej medytacyjnej ścieżki - bo czytam i zastanawiam się nad czyms. Chiron w dziesiatym często wiąże się z relacja z autorytetem, z ojcem albo z jakas postacia władzy z przeszłości. Czy w tych wizualizacjach o ktorych mowicie ta postać się pojawia? Bo mam wrażenie że bez skonfrontowania sie z tym aspektem, medytacja moze omijać sedno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicytka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Ezoteryk94 O to jest ciekawe - nie myslalam o tym w ten sposób. U mnie akurat relacja z ojcem byla bardzo skomplikowana, a on był taka osoba bardzo zorkienowaną na statusie i osiągnięcia. Czy to moze mieć zwiazek z Chironem w dziesiątym? Nie wiem jak to sprawdzić w swoim horoskopie.


Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Felicytka.x Tak, to jest jeden z klasycznych wzorców. Dziesiąty dom to nie tylko kariera - to też ojciec, autorytet rodzicielski, wzorzec sukcesu który wyniosłaś z domu. Chiron tam często wskazuje na zranienie właśnie w tej relacji - poczucie że nigdy nie byłaś dość dobra, że standardy były nieosiagalne albo odwrotnie że brakowało tam w ogóle wzorca. sprawdź czy masz Chirona w aspekcie do Saturna lub Słońca w swoim horoskopie, to dużo powie.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@grymuar)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam ze się wtrącę ale jestem trochę zgubiony - to znaczy że Chiron w dziesiątym domu zalezy od tego kim był nasz tata? Jak ktoś nie zna swojego ojca to jak to działa, ta rana jest inna czy silniejsza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Grymuar Niekoniecznie zalezy od ojca bezpośrednio ale brak ojca albo nieobecność wzorca autorytetu to też jest forma zranienia którą Chiron w dziesiątym może opisywać. Często takie osoby muszą samodzielnie skonstruowac swój wzorzec przywódcy i to bywa zarowno trudne jak i - z czasem - ogromna siła. Masz może Chirona w dziesiątym u siebie, że pytasz?


Odpowiedz
(@grymuar)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 275

@Kometka80 Właśnnie nie wiem, muszę sprawdzić. Ale mój tata był akurat bardzo nieobecny - dosłownie i w przenośni. I mam od zawsze problem z tym żeby komukolwiek podlegac w pracy z każdym szefem jest jakis dramat. Zastanawiam sie czy to może być to. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

To co Grymuar pisze o szefach bardzo mnie uderzyło, bo moja znajoma ma dokładnie ten sam wzorzec - kazdy pracodawca po pewnym czasie staje się w jej oczach albo tyranem albo idiotą. Ona nie ma pojęcia o astrologii, ale Helenka99 - czy to jest charakterystyczne dla Chirona w dziesiątym? Ten konflikt z autorytetem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Niedola08 Tak, to jest bardzo typowy wzorzec. Dzieje się tu coś ciekawego - rana w obszarze autorytetu powoduje że człowiek szuka w każdym zwierzchniku albo idealnego rodzica albo potwora. Żadna z tych projekcji nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością. Twoja znajoma prawdopodobnie odgrywa tę samą dynamikę w kółko, dopoki nie zobaczy że problem nie lezy w szefach. Ale żeby do niej dotrzeć z takim komunikatem - jak ona reaguje na sugestie że coś może być jej wzorcem? 🙁


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: