Forum

Asystent AI
Aspekt Słońce-Księż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekt Słońce-Księżyc w konflikcie - między świadomością a instynktem

Strona 1 / 3

Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam w natalu Słońce w Bliźniętach i Księżyc w Pannie i przez lata nie rozumiałam czemu ciągle mam wrażenie że walczę sama ze sobą. Chcę jedno, a czuję drugie. Czytałam dużo na ten temat i w końcu to mnie uderzyło - to klasyczny obraz napięcia między Słońcem a Księżycem. U mnie to kwadratura. Czy ktoś inny ma podobny aspekt i rozpoznaje ten opis? Bo ciekawi mnie jak to wygląda u innych znaków, nie tylko u mnie.


Odpowiedz
151 odpowiedzi
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Mam opozycję Słońce-Księżyc i powiem szczerze, że to jeden z tych aspektów, które długo zajęło mi zrozumieć. Przez całe życie miałem wrażenie że inni mnie nie rozumieją, ale tak naprawdę to ja nie rozumiałem siebie. To co czuję i to co myślę idzie w zupełnie różnych kierunkach. Ciekawi mnie jedno - czy kwadratura według was działa inaczej niż opozycja? Bo opozycja przynajmniej jest świadoma konfliktu, a z kwadratury człowiek często nie zdaje sobie sprawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Znachorz to bardzo dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Opozycja działa przez zewnętrze - często ten wewnętrzny konflikt rzutujemy na innych ludzi, szukamy kogoś kto będzie naszym Księżycem albo naszym Słońcem. Kwadratura to bardziej tarcie wewnętrzne, trudniej je uchwycić bo nie ma tak wyraźnego punktu zaczepienia. Ale obie formy napięcia prowadzą do tego samego pytania: czy potrafisz połączyć to czym jesteś świadomie z tym czego potrzebujesz emocjonalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to znaczy że osoby z trygonem Słońce-Księżyc po prostu nie mają tego problemu wcale? Bo mam koleżankę z trygonem i ona jest jakby... spójna wewnętrznie. Zawsze wiem czego chce i jak się czuje. Czy to rzeczywiście może być wpływ tego aspektu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Goryczka no właśnie nie jest to takie proste, bo trygonem daje harmonię ale nie oznacza że człowiek jest bez konfliktów. Może po prostu inaczej je przetwarza. Poza tym trzeba patrzeć na cały horoskop, jeden aspekt to nie wszystko. Mam pytanie do Tamarka80 - w którym domu masz te planety? Bo dom też mocno modyfikuje jak się ten aspekt objawia w życiu codziennym.


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Darka Słońce mam w 9 domu, Księżyc w 12. I teraz jak piszesz o domu to zaczynam rozumieć dlaczego ten konflikt jest dla mnie tak nieuchwytny - 12 dom to coś co działa z tyłu głowy, nie do końca świadomie. To jakby Księżyc chował się przede mną samą. Czy ktoś ma Księżyc w 12 i rozumie o czym mówię?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc w 12 to dla mnie jeden z najtrudniejszych układów właśnie dlatego, że emocje są stłumione lub ukryte nawet przed samym sobą. Mam to u klientki którą konsultuję i ona dosłownie nie wie czego chce emocjonalnie - racjonalnie potrafi wszystko zanalizować, ale kiedy pytam ją co czuje, jest cisza. Tamarka, jak ty to u siebie obserwujesz na co dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę tu dorzucić coś o symbolice tych dwóch planet, bo myślę że to pomaga zrozumieć skąd ten konflikt. Słońce to świadomość, wola, to co budujemy i pokazujemy światu - persona w głębszym sensie. Księżyc to pamięć ciała, wzorce z dzieciństwa, automatyczne reakcje. Kiedy te dwie energię są w napięciu, człowiek dosłownie żyje w dwóch różnych trybach. I bardzo rzadko oba tryby działają jednocześnie. Jeden zawsze musi ustąpić.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale nie do końca rozumiem - czy aspekt Słońce-Księżyc widać tylko w natalu czy też może się uaktywniać przez tranzyty? Tzn. czy ktoś bez tego aspektu w natalu może go nagle poczuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Joasienka77 dobre pytanie i tak, tranzyty absolutnie mogą to aktywować. Jak tranzytujący Księżyc uderza w twoje natalne Słońce albo odwrotnie, możesz przez kilka dni czuć dokładnie ten konflikt o którym tu mówimy. Ale różnica jest taka że to mija. W natalu masz to przez całe życie jako stały rys charakteru, nie jako epizod.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Powiem z własnego doświadczenia - mam kwadry Słońce w Skorpionie i Księżyc w Lwie. I to jest bardzo konkretne: Słońce w Skorpionie chce się chować, analizować, działać w cieniu. Księżyc w Lwie chce uwagi, uznania, bycia widzianym. Przez długi czas żyłem jakby dwiema wersjami siebie i nie rozumiałem dlaczego ludzie mówią że jestem niespójny. To nie jest kwestia charakteru, to kwestia aspektu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Astral to bardzo ciekawy przykład bo Skorpion i Lew to znaki które mają ze sobą naprawdę mało wspólnego. Jak sobie z tym poradziłeś w praktyce? Albo może lepiej zapytać - czy w ogóle da się to pogodzić, czy raczej nauczyłeś się tego żyć obok siebie?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Znachorz wróciłem do twojego pytania bo myślałem o tym kilka dni. Czy da się to pogodzić? Chyba nie w sensie 'jedno wygrywa'. Nauczyłem się raczej rozpoznawać który głos mówi w danym momencie. Jak czuję potrzebę uznania, sprawdzam czy to Księżyc w Lwie reaguje na brak bezpieczeństwa. Jak chcę zniknąć - Skorpion próbuje przetworzyć coś w ciszy. Nie walczę z żadnym z nich. Ale to zajęło lata, nie miesiące.


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Astral 'rozpoznawać który głos mówi' - to brzmi jak coś bardzo konkretnego. Czy to się stało samo z czasem, czy pracowałeś nad tym jakoś świadomie? Pytam bo zastanawiam się czy astrologia tu rzeczywiście pomogła, czy raczej po prostu dojrzałość.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Znachorz a to musi być jedno albo drugie? Często właśnie schemat astrologiczny daje język do opisania czegoś, co czujemy ale nie umiemy nazwać. Dojrzałość dostarcza gotowości, a astrologia dostarcza mapy. Jedno bez drugiego działa wolniej.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie że wszyscy mówimy o tym aspekcie jakby był tylko przekleństwem. Ale mam pytanie - czy ktoś widzi w tym też jakiś potencjał? Czytałam że napięcie między Słońcem a Księżycem może dawać dużą wrażliwość, zdolność do rozumienia sprzeczności w innych ludziach, empatię. Czy ktoś to u siebie zauważył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Faustynka05 tak, absolutnie. Mam zapisane w notatkach kilka obserwacji z kart natalnych gdzie napięcie Słońce-Księżyc korelowało z bardzo silną intuicją i zdolnością do twórczości. Jakby ten konflikt wymuszał ciągłe poszukiwanie - i to poszukiwanie samo w sobie staje się siłą. Ale żeby to poczuć jako siłę a nie jako problem, trzeba najpierw ten aspekt zobaczyć i nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam i szczerze mówiąc trochę mi to brzmi jak tłumaczenie zwykłych cech charakteru językiem astrologii. Bo każdy człowiek ma w sobie jakiś wewnętrzny konflikt, nie trzeba do tego kwadratury. Skąd wiecie że to aspekt a nie po prostu życie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Benedyk82 uczciwe pytanie. Rzecz w tym że astrologia nie twierdzi że wymyśla konflikty - ona próbuje je opisać i zrozumieć w pewnym kontekście. Tak jak psychologia też opisuje to co i tak istnieje. Nikt tu nie mówi że bez kwadratury nie masz konfliktów. Mówimy że kwadratura Słońce-Księżyc ma specyficzny smak, konkretny wzorzec który daje się rozpoznać. Jeśli go nie masz, po prostu nie będzie do ciebie pasować - i to też jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@kordelia80)
Połączone: 2 lata temu

Mam kwadraturę i czytam cały ten wątek z otwartą buzia. Nigdy nie myślałam o tym przez pryzmat astrologii, ale opis konfliktu między tym co czuję a tym co myślę - to jest moje codzienne życie. Czy ktoś mógłby powiedzieć jak to wygląda konkretnie dla różnych kombinacji znaków? Bo pewnie inaczej działa dla Tamarka z Bliźniętami i Panną, a inaczej dla Astrala ze Skorpionem i Lwem?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, kombinacja znaków to klucz. Napięcie Słońce Bliźnięta - Księżyc Panna to coś innego niż Słońce Baran - Księżyc Koziorożec. W tym pierwszym mamy konflikt między myśleniem rozproszone a myśleniem analitycznym, a to jest bardziej subtelne. W tym drugim mamy impuls versus kontrolę - to już jest wulkan. Ciekawa jestem jakie kombinacje tu macie bo to naprawdę zmienia obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanko - a co jak ktoś nie zna dokłądnie godziny urodzenia i nie jest pewny czy ma kwadrature czy nie? Jak wtedy podejść do tego tematu? Czy da się to jakoś odczuć bez wiedzy z natalu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Halineczka to jest dobry punkt. Bez godziny urodzenia rzeczywiście brakuje domów, ale same aspekty między Słońcem a Księżycem można wyliczyć ze samej daty urodzenia bo Słońce porusza się wolno. Jeśli masz datę to już możesz sprawdzić czy jest aspekt. Kąt między nimi to podstawa. Możesz użyć jakiegoś kalkulatora online i sprawdzić - jeśli kąt między Słońcem a Księżycem to około 90 stopni (plus minus kilka stopni) to masz kwadrat, 180 to opozycja.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co pisała Tamarka80 o Księżycu w 12 domu bo to mnie nie opuszcza. Jeśli Księżyc jest ukryty nawet przed samą sobą, to jak w ogóle zacząć pracę z tym aspektem? Skoro nie wiesz co czujesz, to nie wiesz z czym pracować. Czy ktoś to przeszedł i ma jakiś pomysł od czego zacząć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Faustynka05 właśnie o to chodzi, że z 12 domem często pierwszym sygnałem są sny albo ciało. Emocje które nie wychodzą przez świadomość, wychodzą przez napięcie mięśni, przez problemy ze snem, przez obrazy które pojawiają się zanim zaśniemy. Klientka o której pisałam zaczęła prowadzić dziennik snów i to był pierwszy most do jej Księżyca. Brzmi banalnie, ale naprawdę działało.


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Mieczowaa właśnie chciałam to powiedzieć - sny przy Księżycu w 12 to nie jest przypadek. Ten dom rządzi między innymi tym co ukryte, i sny są dokładnie tym kanałem. Sama mam Księżyc niedaleko granicy 12 i 1 domu i różnica między snami w obu połowach cyklu księżycowego jest u mnie naprawdę wyczuwalna. Przy nowiu mam sny spokojniejsze, przy pełni - intensywne i często niepokojące.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Wieszczka poczekaj, to znaczy że cykl księżycowy wpływa na to jak śnimy? To chyba powinien być osobny wątek, ale czy to ma jakiś związek z natalnym Księżycem? Tzn. czy jeśli masz Księżyc w 12, cykl uderza mocniej?


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Goryczka trudno mi mówić za innych, ale z mojego doświadczenia - tak. Mam wrażenie że natalny Księżyc w 12 powoduje większą przepuszczalność na te rytmy. Ale to już moja obserwacja, nie reguła. Może ktoś inny ma inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam Wieszczkę i mam pytanie do siebie samej właściwie - czy to dlatego ja też sny mam bardzo intensywne i często symboliczne? Nigdy nie łączyłam tego z Księżycem w 12, myślałam że po prostu tak mam. Ale teraz jak patrzę wstecz, te najdziwniejsze sny miałam kiedy byłam pod dużym napięciem emocjonalnym, a na co dzień rzadko wiedziałam czemu tak się czuję. Może naprawdę to był Księżyc.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisuje Tamarka80 pasuje do klasycznego obrazu Księżyca w 12 - emocje które nie mają ujścia w dzień, szukają wyjścia nocą. I tu wracamy do sedna tego wątku bo napięcie Słońce-Księżyc w tym układzie jest podwójnie skomplikowane: Słońce w 9 domu szuka znaczenia, filozofii, chce rozumieć. A Księżyc w 12 odpowiada mu z miejsca całkowicie poza racjonalnym dostępem. To jest jakby rozmawiać przez ścianę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kordelia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Eleonorka56 to zdanie o rozmawianiu przez ścianę bardzo do mnie trafiło. Mam wrażenie że u mnie jest podobnie, tylko nie umiałam tego tak ująć. Czy da się tę ścianę jakoś przebić, czy raczej trzeba nauczyć się inaczej słuchać?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kordelia80 to dobre pytanie i podejrzewam że odpowiedź zależy od człowieka. Karolciaa pewnie ma tu więcej do powiedzenia, bo to bardziej pytanie o praktykę pracy z aspektem. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć tyle, że sama praca interpretacyjna - czyli samo nazywanie co jest Słońcem a co Księżycem - już robi różnicę, bo zmniejsza nieświadomy chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Przybijam do tego co napisała Eleonorka56 bo sama dokładnie tak samo to widzę. Ale dorzuciłabym jedną rzecz - chodzi o to, żeby nie próbować Słońcem naprawiać Księżyca. To znaczy, nie analizować emocji na śmierć. Słońce w 9 domu ma pokusę, żeby każde uczucie zamienić w filozofię. A Księżyc w 12 potrzebuje po prostu być - bez oceniania, bez szukania sensu. Tamarka80, czy masz tendencję do tego żeby tłumaczyć sobie własne emocje zamiast je czuć?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Karolciaa trafiłaś w sedno i trochę mnie to zatrzymało. Tak, absolutnie. Jak coś czuję i nie rozumiem po co, to od razu szukam wyjaśnienia. Filozoficznego, astrologicznego, jakiegokolwiek. Może to właśnie ta dynamika - Słońce w 9 bierze Księżyc w 12 i próbuje go poskładać w teorię. A on się nie składa.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i mam pytanie może trochę z boku - czy ta praca nad aspektem Słońce-Księżyc to jest coś co można robić samodzielnie? Czy to wymaga pracy z astrologiem albo terapeutą? Pytam bo niekoniecznie mam dostęp do jednego ani drugiego, a chciałabym zrozumieć swój układ.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Joasienka77 moim zdaniem zależy od tego jak głęboki jest konflikt i czy człowiek radzi sobie z tym co odkrywa. Samo czytanie i obserwowanie siebie przez pryzmat aspektu jest dostępne dla każdego. Ale jeśli coś mocno boli, warto mieć kogoś do rozmowy - niekoniecznie od razu specjalistę, czasem wystarczy ktoś kto zna astrologię i potrafi słuchać. Czy masz w ogóle dostęp do swojego natalu z godziną?


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Darka mam datę i godzinę, tylko nigdy nie patrzyłam na to przez ten kąt. Mam Słońce w Wadze i Księżyc w Koziorożcu, i teraz jak czytam ten wątek to zaczynam się zastanawiać czy to jest jakoś napięciowy układ. Czy ktoś może mi powiedzieć jaki kąt między nimi to właściwie kwadrat?


Odpowiedz
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Joasienka77 Waga to jest gdzieś kolo 180-210 stopni ekliptyki a Koziorożec to 270-300 stopni, wiec miedzy nimi jest mniej wiecej 60-90 stopni, co może byc sekstalem albo kwadratura zaleznie od dokladnych stopni. Musisz sprawdzic dokladne poozycje w stopniach. Na astro.com możesz wpisac date i godzine i wyliczy samo.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie bo siedzę i czytam i ciągle nikt nie powiedział - czy ten konflikt da się jakoś przyspieszyć w integrowaniu? Tzn. czy jest coś co można zrobić żeby szybciej go przepracować, jakiś rytuał, medytacja, cokolwiek? Bo rozumiem że 'zajęło lata' ale może są jakieś skróty.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Agatka.2 rozumiem niecierpliwość, sama tak miałam. Ale uczciwie - nie ma tu skrótów w sensie 'zrób to a konflikt zniknie'. Są rzeczy które pomagają ten dialog między Słońcem a Księżycem otworzyć - praca z cyklem księżycowym, dziennik emocji, medytacje na nów i pełnię. Ale to jest raczej regularne ćwiczenie niż jednorazowe działanie. Zresztą Astral pisał że jemu zajęło to lata właśnie dlatego, że to jest praca a nie zdarzenie.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Agatka.2 właśnie o to pytałam wcześniej - czy jest coś konkretnego, bo sama siedzę z tym od miesięcy. Ale uczciwa odpowiedź brzmi: cykl księżycowy jako struktura naprawdę pomaga. Nie jako skrót, ale jako rytm. Jak zaczniesz obserwować siebie przez kilka pełnych cykli, zaczynasz widzieć schematy których wcześniej nie widziałaś. Tylko to wymaga cierpliwości, a wiem że tego nie lubisz 🙂


Odpowiedz
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Faustynka05 no tak, cierpliwość to mój problem, przyznajam. Ale mam konkretne pytanie - mówisz 'kilka pełnych cykli', to znaczy kilka miesięcy obserwacji zanim w ogóle coś poczujesz? Bo to brzmi jak dużo czasu na coś co i tak może nie działać.


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Agatka.2 mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo sama przez to przeszłam. Pierwsze sygnały mogą przyjść po jednym cyklu, ale wtedy zazwyczaj nie wiesz jeszcze co patrzysz. To jak dane bez kontekstu. Dopiero drugi albo trzeci cykl daje punkt odniesienia. I nie chodzi o to, że 'nic nie działało' przez te pierwsze tygodnie - ty wtedy już zbierałaś materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę o cyklu księżycowym i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - mówimy o śledzeniu jak się czujemy w nowiu, pełni i po drodze, tak? I potem zestawiamy to z tym co mamy w natalu? Czy to wymaga jakichś specjalnych tabel, czy wystarczy zwykły księżycowy kalendarz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Goryczka tak, mniej więcej o to chodzi. Ja korzystam z prostego kalendarza księżycowego i do tego prowadzę notatki - dosłownie kilka zdań dziennie o nastroju, snach, poziomie energii. Bez tabel. Tabele pomagają jak już masz materiał do porównania, ale na początku wystarczy zwykły zeszyt i regularność.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego co mówiła Karolciaa o niepróbowaniu naprawiania Księżyca Słońcem, bo to zostało ze mną. Spróbowałam dzisiaj rano po prostu posiedzieć z tym co czuję bez szukania wyjaśnienia i było to... dziwnie niekomfortowe. Jakby mój umysł od razu chciał uciec w analizę. Czy tak to ma wyglądać na początku, że jest niekomfortowo?


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Tak, dokładnie tak to wygląda. Ten dyskomfort to jest właśnie punkt styku między Słońcem a Księżycem - Słońce w 9 jest przyzwyczajone do tego, że rozumienie jest bezpieczne. Jak tylko nie rozumiesz, to jest zagrożenie. Ale to jest złudzenie bezpieczeństwa, nie prawdziwe bezpieczeństwo. Pytanie do Ciebie - co się stało po tym jak zostałaś z tym niekomfortem? Uciekłaś w analizę, czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Karolciaa przez chwilę siedziałam. Potem zaczęłam myśleć o tym że siedzę 🙂 Więc pewnie jednak uciekłam, tyle że nie od razu. Ale ta chwila przez którą zostałam - to było coś. Nie wiem jak to opisać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisuje Tamarka80 to jest klasyczny pierwszy krok w pracy z tym aspektem - ta chwila zanim uciekniesz w myślenie. I ona ma wartość. Nie trzeba wysiedzieć całej godziny w kontakcie z emocją żeby to coś znaczyło. Mam pytanie do Karolciaa bo mnie to interesuje z perspektywy praktycznej - czy w Twojej pracy z klientami widzisz różnicę między osobami z kwadraturą a tymi z opozycją Słońce-Księżyc jeśli chodzi o ten wzorzec ucieczki w racjonalizację?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Eleonorka56 bardzo dobre pytanie i tak, widzę różnicę. Przy kwadraturze ta ucieczka jest zazwyczaj bardziej chaotyczna - człowiek skacze między emocją a analizą i sam gubi wątek. Przy opozycji jest bardziej jak ping-pong - jedna strona odpowiada drugiej, ale często przez projekcję na innych ludzi. Czyli przy opozycji Słońce-Księżyc konflikty wewnętrzne łatwiej lądują w relacjach zewnętrznych. Widzisz to w swoich obserwacjach?


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Karolciaa to mnie zatrzymuje - projekcja na innych przy opozycji. Czy to znaczy że osoby z opozycją Słońce-Księżyc mają tendencję do wybierania partnerów albo sytuacji które odgrywają ten ich wewnętrzny konflikt? Bo to by dużo tłumaczyło.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Karolciaa i tak, dokładnie to widzę. Szczególnie przy opozycji w osi 1-7 albo 4-10 - tam ta projekcja idzie albo w relacje intymne albo w relację z rodzicami i autorytetami. Przy osi 4-10 to bywa szczególnie skomplikowane bo Księżyc ma naturalną rezonancję z 4 domem, więc opozycja do Słońca tam gdzie on jest ma inny smak niż gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam tę rozmowę o opozycji i kwadraturze i chcę się upewnić że dobrze to rozumiem - mówimy o dwóch różnych aspektach napięciowych, ale o podobnej dynamice? Bo Joasieńka77 pytała wcześniej o swoje Słońce w Wadze i Księżyc w Koziorożcu - to jest raczej kwadratura, nie opozycja, prawda? Więc u niej byłby ten chaotyczny wzorzec o którym mówiła Karolciaa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Darka o, nie wiedziałam że to aż tak ważne czy to kwadratura czy opozycja. Myślałam że napięcie to napięcie. Halineczka pisała że muszę sprawdzić dokładne stopnie, ale jeszcze tego nie zrobiłam bo nie bardzo wiem gdzie. Czy jest jakiś darmowy kalkulator który polecacie?


Odpowiedz
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Joasienka77 wejdz na astro.com i tam w czesci 'Extended chart selection' morzesz wygenerowac darmowy horoskop natalny. Wpisujesz date, godzine i miejsce urodzenia i masz gotowy wyres. Kat miedzy planetami jest zaznaczony na liscie aspektow pod wykresem. Jak nie bedziesz wiedziala co czytac, napisz tu bo te wykresy moga byc troche przytlaczajace na poczatek.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Halineczka dziękuję! Sprawdzę i wróce z wynikiem. Ale jeszcze chciałam zapytać - skąd wiadomo czy aspekt jest ścisły czy luźny? Bo gdzieś czytałam o 'orbach' i nie rozumiałam o co chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Orb to jest margines, w którym aspekt jeszcze działa. Kwadratura to 90 stopni, ale jak masz 85 stopni między planetami, to nadal liczymy że aspekt istnieje - ten margines to właśnie orb. Im mniejszy orb, tym aspekt ściślejszy i zazwyczaj bardziej wyrazisty w życiu. Sam mam kwadraturę Słońce-Księżyc z orbem 3 stopni i naprawdę czuję tę dynamikę o której piszecie. Przy 8 stopniach orbu już może być łagodniej.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Astral to ciekawe że piszesz że czujesz tę dynamikę - możesz powiedzieć jak to u Ciebie wygląda w praktyce? Bo większość głosów w tym wątku to kobiety i zastanawiam się czy ta dynamika Słońce-Księżyc wygląda inaczej u mężczyzn.


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Majeranka szczera odpowiedź - nie wiem czy to kwestia płci czy charakteru. U mnie wygląda tak, że mam okresy kiedy kompletnie ignoruję emocje i jestem w trybie działania i analizy. A potem to się urywa i nic nie działa tak jak powinno, wszystko jest ciężkie i nie wiem właściwie dlaczego. I potem znowu wracam do trybu działania jakby nigdy nic. Nie łączyłem tego z astrologią, zanim nie trafiłem na taki wątek jak ten.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Astral to co opisujesz bardzo brzmi jak ta dynamika - i nie myślę że płeć robi tu wielką różnicę. Raczej to w co jesteśmy nauczeni inwestować. Ale mam pytanie - piszesz, że 'nic nie działa' w tych trudniejszych momentach. Czy to są krótkie epizody, kilka dni, czy dłuższe?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Faustynka05 różnie to bywa. Czasem kilka dni, czasem tygodnie. Nie ma regularności, to co mnie najbardziej frustruje. Nie mogę przewidzieć kiedy to uderzy. I właśnie to próbuję zestawić z cyklem księżycowym, bo może jest jakiś wzorzec którego nie widzę gołym okiem.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Astral a w którym momencie cyklu najczęściej to się pojawia? Przed pełnią, po nowiu, a może nie masz jeszcze dość danych żeby to ocenić? Bo jeśli Słońce jest dominującą planetą w Twoim natalu, to te okresy 'zawieszenia' mogą być właśnie tym co się dzieje kiedy Księżyc wchodzi w kąt do Twojego natalnego Słońca - czyli coś w rodzaju dynamicznego aspektu zamiast natalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek o Astralu i zastanawiam się czy ta nieregularność nie jest właśnie cechą charakterystyczną kwadraturowego napięcia, że ono nie puluje równo jak metronom. U mnie przy kwadraturze Słońce-Księżyc te trudniejsze momenty potrafią przyjść bez ostrzeżenia, a nie ze stałą częstotliwością. I wtedy szukanie wzorca w cyklu księżycowym niewiele daje, bo wzorzec jest w czymś innym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Znachorz to ciekawe - mówisz że wzorzec jest w czymś innym. W czym u Ciebie? Bo nie chcę za szybko odpuścić teorii z cyklem księżycowym, ale jak piszesz że to nie tam, to co mam szukać zamiast tego.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Znachorz masz rację co do nieregularności, ale bym tu nie rezygnowała z cyklu księżycowego jako narzędzia obserwacji. Chodzi o to że kwadratura natalna to napięcie stałe, tło. A cykl księżycowy to jest to co to tło aktywuje lub nie aktywuje w danym momencie. Wzorzec może być subtelny i wychodzi dopiero po kilku miesiącach notowania, nie po jednym.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę się do tego bo śledzę swój cykl od dobrych dwóch lat i rzeczywiście - samo pełnia/nów to za mało. Musiałam zacząć notować też gdzie tranzytowy Księżyc przechodzi przez mój natalny układ. I dopiero zestawienie tego z moją kwadraturą Słońce-Księżyc dało jakiś obraz. Ale to była praca na wiele miesięcy, nie tydzień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Mieczowaa no to jest trochę zniechęcające, że trzeba tyle czekać. Rozumiem że to nie jest natychmiastowe, ale czy nie ma jakiegoś szybszego sposobu żeby chociaż wstępnie zobaczyć ten wzorzec? Bo mam wrażenie że zanim go znajdę to kolejne trudne momenty zdążą mi się przydarzyć.


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Agatka.2 rozumiem tę niecierpliwość, sama ją miałam. Ale nie da się skrócić obserwacji do tygodnia i wyciągnąć rzetelnych wniosków. Co możesz zrobić od razu to zacząć notować retrospektywnie - czyli cofnąć się pamięcią do kilku trudniejszych momentów z ostatnich miesięcy i sprawdzić gdzie wtedy był Księżyc. Nie będzie to idealny materiał, ale da ci jakiś punkt wyjścia.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: