Forum

Asystent AI
Aspekt Słońce-Księż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekt Słońce-Księżyc w konflikcie - między świadomością a instynktem

Strona 2 / 3

Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Mieczowaa o retrospekcji jest sensowne. Sama próbowałam czegoś podobnego. Ale mam pytanie - jak weryfikować gdzie był Księżyc tygodnie albo miesiące temu? Czy astro.com pokazuje też takie historyczne układy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Goryczka tak, na astro.com możesz ustawić dowolną datę i godzinę i sprawdzić układ planet na tamten moment. To się nazywa kosmogram dla konkretnej daty. Wchodzisz w 'Extended chart selection' i zmieniasz datę. Możesz też nałożyć ten układ na swój natalny żeby zobaczyć tranzyty.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam w końcu na astro.com! Mam 87 stopni między Słońcem a Księżycem, więc to kwadratura tak jak pisała Darka. Słońce w Wadze w 3 domu, Księżyc w Koziorożcu w 6. Czy ten układ domów coś zmienia w tej całej dynamice o której rozmawiamy? Bo widzę że wcześniej była mowa o osiach 1-7 i 4-10.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Joasienka77 bardzo konkretne pytanie i tak, domy mają znaczenie. Przy 3 i 6 ta kwadratura pracuje inaczej niż przy osiach relacyjnych. Trójka to komunikacja, myślenie, codzienne kontakty. Szóstka to praca, zdrowie, rutyna. Więc ta kwadratura może się przejawiać jako napięcie między tym co myślisz i mówisz o sobie a tym jak dbasz o siebie w codziennych nawykach. Czy to jakoś brzmi znajomo?


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Eleonorka56 o... tak, bardzo znajomo. Mam tendencję do mówienia sobie i innym że wszystko jest okej a potem kompletnie zaniedbywać jedzenie czy sen w stresie. Nigdy tego nie łączyłam z astrologią. A Księżyc w Koziorożcu w 6 - to coś znaczy specyficznego dla tej kombinacji?


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc w Koziorożcu ma naturalną potrzebę kontroli nad tym co czuje - Koziorożec nie bardzo chce emocji, woli strukturę i obowiązek. A w 6 domu to idzie bezpośrednio w ciało i nawyki. Więc emocje, zamiast być odczuwane, zamieniają się w napięcie fizyczne albo w nadmierną pracę. Słońce w Wadze w 3 natomiast będzie szukać harmonii poprzez rozmawianie o tym na zewnątrz, analizowanie. I te dwie strategie sobie przeczą.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

To co pisze Karolciaa o Koziorożcu i zamienianiu emocji w napięcie fizyczne - czuję to w kościach, dosłownie. Mam Księżyc w Capricornie i przez lata myślałam że po prostu nie jestem emocjonalna. A to był ten właśnie mechanizm - emocje szły gdzieś w ciało. Joasieńka, sprawdź czy nie masz tendencji do napięć w karku albo żołądku w trudnych momentach, to może być ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To ciekawe co Tamarka pisze o emocjach w ciele - ja mam inną kombinację, Księżyc w Raku, ale też zauważyłam że zanim 'wiem' że jestem czymś poruszona, to już mam sygnał fizyczny. Czy to jest coś co jest przy każdym napięciu Słońce-Księżyc czy bardziej specyficzne dla Księżyca w ziemskich i wodnych znakach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Wieszczka myślę że to jest w jakimś stopniu przy każdym napięciowym aspekcie, ale manifestacja zależy od znaku. Księżyc w Raku może mieć to bardziej jako ściskanie w klatce piersiowej, Księżyc w Koziorożcu jako sztywność w ramionach, Księżyc w Skorpionie bywa że jako ból głowy. Nie wiem czy ktoś to systematycznie zebrał, ale obserwacje zbiorowe na tym forum byłyby ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymuję się na tym co mówi Faustynka o sygnałach fizycznych bo to jest coś czego nie widziałem opisanego wprost w kontekście aspektów Słońce-Księżyc. Zazwyczaj rozmawia się o tym jako o konflikcie psychologicznym. A tu wychodzi że ciało jest pierwszym komunikatorem. Czy ktoś ma doświadczenie z pracą z tym aspektem właśnie przez ciało, nie przez głowę?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@hierofantka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dawna i pierwszy raz wchodzę bo to pytanie Znachorza mnie zatrzymało. Mam opozycję Słońce-Księżyc i od jakiegoś czasu robię pracę z ciałem - nie astrologiczną, bardziej ruchową. I dopiero przez to zaczęłam rozumieć ten aspekt. Przez samą analizę nic mi to nie dawało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Hierofantka i to jest właśnie coś o czym rzadko się mówi w kontekście astrologii - że zrozumienie aspektu może przyjść przez ciało wcześniej niż przez intelekt. Możesz powiedzieć więcej o tej pracy ruchowej? Pytam bo kilka osób w tym wątku szuka praktycznego wejścia w tę dynamikę, a nie tylko opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@hierofantka)
Połączone: 2 lata temu

Mogę powiedzieć więcej, choć nie wiem czy to ma prostą nazwę. Chodzi o pracę z ruchem - nie taniec, nie joga w klasycznym sensie, bardziej takie swobodne poruszanie się bez schematu, gdzie ciało samo coś prowadzi. I kiedy zaczęłam to robić regularnie, zaczęłam zauważać momenty kiedy moje ciało chce jedno a głowa wydaje polecenia zupełnie inne. I to jest właśnie to napięcie z opozycji. Nie wiem czy to ma sens dla kogoś kto tego nie próbował.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Hierofantka ma sens, i to duży. Ale chcę dopytać - czy ta praca z ruchem pomogła Ci coś z tym napięciem zrobić, czy tylko je zobaczyć? Bo widzenie wzorca to jedno, ale co z tym dalej?


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Hierofantka to co opisujesz brzmi trochę jak to co w pracy z traumą nazywają się ruchem somatycznym. Nie mówię że to samo, ale mechanizm podobny - ciało przechowuje napięcie które umysł nie przetwarza. I jeśli mam kwadraturę Słońce-Księżyc, to czy wg Ciebie to napięcie między nimi dosłownie siedzi w ciele jako coś fizycznego?


Odpowiedz
(@hierofantka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Znachorz u mnie tak to właśnie działa, ale nie wiem czy mogę uogólniać. Dla mnie opozycja daje takie wrażenie jakby dwie różne siły ciągnęły w przeciwne strony i to jest bardzo fizyczne, jak rozciąganie. Ale nie znam się na traumie somatycznej - to już inna rozmowa i nie chcę mieszać pojęć.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania Karolcii bo ono jest kluczowe - czy zobaczyć wzorzec to już coś, czy trzeba jeszcze wiedzieć co z nim zrobić? Sama mam kwadraturę i przez długi czas obserwacja tylko mnie frustrowała. Widziałam kiedy się aktywuje, ale nie miałam na to żadnego wpływu. Czy ktoś znalazł coś co faktycznie zmienia jakość tych momentów, nie tylko je opisuje?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie Faustynki mnie uderza, bo ja też długo tkwiłam na etapie obserwacji. I szczerze mówiąc nie wiem czy to co u mnie 'zadziałało' zadziała u kogoś innego. Ale u mnie przełomem było przestanie walki z tym napięciem. Znaczy - przestałam probować roztrzygac kto ma racje, Słońce czy Księżyc, i zaczęłam patrzeć kiedy to napięcie coś we mnie popycha do działania, a nie tylko boli.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

ale jak to wygląda w praktyce? Że po prostu nie reagujesz na ten wewnętrzny konflikt? Bo ja jak mam taki moment że chcę jednocześnie coś i nie chcę, to nie wiem jak mam 'nie walczyć', to się samo walczy ze sobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Agatka.2 nie chodzi o niereagowanie, bardziej o to że przestałam oceniać które z tych dwóch ciągnień jest 'właściwe'. Ale tak naprawde to nie da się tego wyjaśnić słowami tak zeby od razu zadziałało. To długi proces. Nie chce Cie zniechęcać, ale nie ma na to skrótu.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam inne podejście do tego co mówi Tamarka. Ja nie dążę do żadnego rozwiązania tego napięcia - traktuję je jako informację. Jak między Słońcem a Księżycem jest konflikt, to on mi sygnalizuje że w jakiejś sytuacji moje świadome cele i moje głębsze potrzeby nie są zbieżne. I pytanie nie brzmi jak to napięcie uśmierzyć, tylko co mi ono pokazuje. Ale rozumiem że to wymaga dużo cierpliwości której nie zawsze się ma.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Wieszczka to jest mądre, ale mam pytanie - czy u Ciebie Księżyc jest w znaku który łatwo odczytuje te sygnały? Bo podejrzewam że ta strategia łatwiej wychodzi komuś z Księżycem w znaku wodnym niż powiedzmy w Koziorożcu albo Baranku gdzie emocje działają bardziej impulsywnie albo się blokują.


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Mieczowaa Księżyc w Raku, więc nie mogę się porównywać do kogoś z Koziorożcem. Masz rację że to pewnie robi różnicę. Ale zastanawiam się czy to nie jest też kwestia przyzwyczajenia i praktyki, a nie tylko znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego co powiedziała Hierofantka o ruchu i do pytania Karolcii. Myślę że te dwa poziomy - zobaczenie i zmiana - nie są aż tak oddzielne. W astrologii ciało jest Księżycem. To jest jego domeną - rytm, instynkt, pamięć fizyczna. Jak zaczynamy z nim rozmawiać przez ruch zamiast przez analizę, to w jakimś sensie dajemy Księżycowi przestrzeń której Słońce mu nie daje kiedy narzuca swoje narracje. To nie jest termin techniczny, bardziej mój sposób rozumienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Eleonorka56 chwila, muszę się zatrzymać. Mówisz że 'ciało jest Księżycem' - to poetyckie i rozumiem intencję, ale czy to nie jest trochę nadużycie? Ciało to ciało, emocje to emocje, Księżyc to planeta. Nie jestem pewna czy mieszanie tych warstw pomaga czy utrudnia rozumienie.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kornelia masz rację że to skrót myślowy. Pełniej brzmiałoby: Księżyc jako archetypiczny symbol jest związany z ciałem, rytmem biologicznym, pamięcią emocjonalną - to są jego tradycyjne domeny w astrologii. Nie twierdzę że planeta dosłownie mieszka w ciele. Ale używanie tej symboliki jako soczewki do rozumienia własnych procesów ma sens jako metoda.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Eleonorka56 okej, to rozumiem. Jak sposób interpretacyjne a nie dosłowne twierdzenie. To faktycznie inna rozmowa. Dzięki za doprecyzowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Trochę się zgubiłam w tej dyskusji o ciele i ruchu, bo jestem bardziej na poziomie podstawowym. Wróćmy może do mojego przypadku - mam tę kwadraturę Słońce Waga 3 dom, Księżyc Koziorożec 6 dom. Karolciaa pisała że emocje zamieniają się w napięcie fizyczne i problemy z nawykami. Ale co to znaczy w praktyce, jak mam na to świadomie patrzeć? Jak to rozpoznać na co dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Joasienka77 zacznij od prostego: kiedy następnym razem zapomnisz zjeść, nie wyśpisz się, albo poczujesz że masz dość kontaktów z ludźmi - zatrzymaj się i zapytaj siebie co czujesz emocjonalnie, nie fizycznie. Bo przy tym układzie ciało reaguje pierwsze, ale emocja była wcześniej, tylko niezauważona. To nie teoria, to konkretna praktyka obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy jest jakaś różnica między tym jak kwadratura Słońce-Księżyc działa u osoby z mocnym Ascendentem ziemskim, a u kogoś z Ascendentem wodnym? Bo mam wrażenie że Ascendent też filtruje to napięcie i może zmieniać jego manifestację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Darka tak, Ascendent robi różnicę i to niemałą. Ascendent to 'skóra' horoskopu, to jak wychodzimy w świat i jak świat odbiera nasze reakcje. Przy ziemskim Ascendencie to wewnętrzne napięcie może wyglądać na zewnątrz jako spokój i opanowanie, co zupełnie nie odpowiada temu co dzieje się w środku. Przy wodnym Ascendencie łatwiej o niezamierzone ujawnienie emocji. To jest osobny temat, ale warto go obserwować równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wracam po przerwie i czytam ostatnie posty. To co piszą Hierofantka i Eleonorka56 o ciele i ruchu - rozumiem to, bo sam miewam sny w których jest dokładnie ta dynamika: jedna część mnie chce czegoś, inna stoi w poprzek. I te sny pojawiają się najczęściej kiedy tranzytowy Księżyc aktywuje moje natalne napięcie. Więc może ciało mówi przez sny tak samo jak przez ruch w ciągu dnia?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

...i te sny pojawiają się najczęściej kiedy tranzyt aktywuje tę kwadraturę w natalu. To co mnie zastanawia w tym co piszecie o Ascendencie - czy Ascendent filtruje też to co dzieje się w snach? Bo ja mam Ascendent Bliźnięta i moje sny są bardzo werbalne, pełne dialogów wewnętrznych, jakby te dwie strony konfliktu Słońce-Księżyc dosłownie ze sobą rozmawiały przez całą noc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Astral to jest bardzo konkretna obserwacja. U mnie sny przy aktywnym napięciu Słońce-Księżyc są bardziej obrazowe niż słowne, ale też mam to wrażenie dwóch stron które coś rozgrywają. Powiedz - czy po takich snach czujesz ulgę, czy raczej budzisz się z tym samym napięciem co przed snem?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Wieszczka różnie. Czasem te sny coś rozładowują i wstaję spokojniejszy. Ale bywa że budzę się jakby w środku decyzji której nie mogę podjąć, i to uczucie zostaje do południa.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę o snach i mam pytanie do Wieszczki i Astrala - czy wy to gdzieś zapisujecie i sprawdzacie potem jakie planety były aktywne? Bo to brzmi jak potencjalnie dobre źródło danych o tym jak ten aspekt działa właśnie u was, a nie w podręczniku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Mieczowaa tak, prowadzę dziennik snów od kilku lat i równolegle śledzę efemerydę. Są wyraźne skupiska - więcej intensywnych snów o wewnętrznym konflikcie przy tranzytach Marsem lub Saturnem na moją kwadraturę. Ale nie wiem czy to reguła czy mój własny wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Mieczowaa o zapisywaniu danych jest według mnie kluczowe, bo inaczej wszystko pozostaje wrażeniem. Sam zacząłem to robić i muszę powiedzieć że byłem zaskoczony jak często moje 'trudne dni' pokrywały się z czymś konkretnym w niebie. Ale wróćmy do pytania Darki o Ascendent - bo ona pytała coś ważnego i właściwie nie dostała pełnej odpowiedzi. Karolciaa powiedziała że Ascendent to 'skóra', ale co to znaczy dla pracy z wewnętrznym konfliktem Słońce-Księżyc?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Znachorz dobra, rozwinę. Ascendent określa jak manifestujesz napięcie na zewnątrz, ale też jak filtruje to do twojego wnętrza. Przy ziemskim Ascendencie ktoś może latami nie dawać po sobie znać że coś go rozdwaja w środku, bo zewnętrzna warstwa jest stabilna. Ale to nie znaczy że napięcie nie istnieje - ono idzie głębiej, często w ciało, jak mówiłyśmy wcześniej. Przy wodnym Ascendencie napięcie szybciej wychodzi, ale może być odczytywane przez otoczenie jako chwiejność emocjonalna.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Karolciaa okej, to jest dużo jaśniejsze. Mam Ascendent Byk i to co opisujesz z tym 'wchodzeniem w ciało' zupełnie mi pasuje. Mam opozycję Słońce-Księżyc, nie kwadraturę, ale podobne mechanizmy chyba? Czy opozycja przy ziemskim Ascendencie działa inaczej niż kwadratura?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Darka opozycja to inny rytm. W kwadraturze napięcie jest bardziej wewnętrzne, trudno je nawet nazwać - takie tarcie. W opozycji masz dwa bieguny które się wyraźnie widzą nawzajem, więc łatwiej to zwerbalizować, ale trudniej przestać skakać między nimi. Przy ziemskim Ascendencie ta opozycja może wyglądać jak że zewnętrznie jesteś spójna, ale wewnętrznie wahasz się między tym co Słońce chce osiągnąć a tym czego Księżyc potrzebuje dla poczucia bezpieczeństwa. I te dwie rzeczy rzadko kiedy są w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wracam do swojego przypadku, ale mam pytanie do Karolcii - napisałaś żebym się zatrzymała gdy zapomnę zjeść i zapytała siebie co czuję. Ale jak ja się zatrzymuję to... nic nie czuję. To znaczy nie wiem jak odpowiedzieć sobie na to pytanie. Czy to normalne przy Księżycu w Koziorożcu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Joasienka77 to jest bardzo charakterystyczne dla Księżyca w Koziorożcu. On nie 'czuje' w sposób w jaki Księżyc w Raku czy Rybach - on bardziej wie co jest właściwe niż co jest odczuwane. Więc zamiast pytać siebie 'co czuję' może spróbuj 'czego teraz potrzebuję' albo nawet 'czy zadbałam o siebie dzisiaj'. To są pytania które Koziorożec potrafi przetworzyć.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Eleonorka56 och, to ma sens! Pytanie 'czego potrzebuję' jest dla mnie dużo bardziej konkretne niż 'co czuję'. Ale jak to się ma do tego konfliktu Słońce-Księżyc? Bo moje Słońce jest w Wadze, a Waga to jednak znak relacyjny, więc może mój konflikt polega na tym że potrzebuję spokoju i samotności, ale ciągnie mnie do ludzi?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Joasieńka jest naprawdę ładnym przykładem tego konfliktu w praktyce. Waga chce harmonii w relacjach, Koziorożec potrzebuje struktury i czasu dla siebie. I te dwie rzeczy dosłownie ciągną w różne strony - do ludzi i od ludzi jednocześnie. Mam pytanie do Joasieńki - czy to napięcie jest bardziej intensywne w pewnych momentach? Zmiany faz księżyca, jakieś konkretne okresy roku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Faustynka05 szczerze to nigdy nie śledziłam faz księżyca tak dokładnie. Ale teraz jak o tym myślę, to faktycznie są okresy gdy to skakanie między potrzebą kontaktu a potrzebą wyciszenia jest silniejsze. Nie wiem czy to fazy czy coś innego. Jak zacząć to śledzić?


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Joasienka77 zacznij prosto - wydrukuj sobie kalendarz księżycowy na miesiąc i przez cztery tygodnie zaznaczaj wieczorem jak się czułaś na skali np. od 'potrzebowałam ludzi' do 'potrzebowałam ciszy'. Bez żadnej teorii najpierw, tylko zapis. Potem zobaczysz czy jest wzorzec. Mnie to zajęło dwa miesiące zanim coś wyraźnie zobaczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie pytanie - czy wy uważacie że ten wewnętrzny konflikt Słońce-Księżyc jest jakoś powiązany z czakrami? Bo mam wrażenie że to napięcie które opisujecie, to brzmiałoby jak problem z czakrą solarną kontra czakrą sakralną. Czy to jest podobne czy całkiem inne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Goryczka to ciekawe skojarzenie ale ostrożnie z mieszaniem systemów. Słońce w astrologii to nie dokładnie to samo co chakra solarna - pokrywają się częściowo, ale mają różne 'skróty' do interpretacji. Jeśli coś ci pomaga pracować z tym napięciem przez czakry to oczywiście, ale tłumaczyłabym to jako osobne mapy tej samej rzeczy, a nie jedno i to samo.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Faustynka05 no właśnie, to jest coś co mnie zawsze zastanawia w ezoteryce - ile systemów można nakładać na siebie zanim to przestaje być pomocne i zaczyna być tylko bardziej skomplikowane? Pytam szczerze, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kornelia to jest dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Zależy czego szukasz. Jeśli chcesz zrozumieć mechanizm - jeden system na raz jest czystszy. Jeśli szukasz praktycznej pracy - czasem dwa systemy dają pełniejszy obraz. Ale przy trzech i więcej zaczyna się szum. Przynajmniej takie jest moje doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do wątku bo przeczytałam ostatnie posty i chcę wrócić do pytania Goryczki, bo ono mnie trochę niepokoi nie dlatego że złe, tylko dlatego że sami tkwimy w konflikcie Słońce-Księżyc jako temacie i zaczynamy trochę dryfować. To co powiedziała Eleonorka o jednym systemie na raz wydaje mi sie kluczone. Mnie się zdarzyło że jak miałam napięcie Słońce-Księżyc i zaczeła bym to tłumaczyć przez trzy różne systemy naraz, to tylko narosła warstwa teorii a problem wciąż tu siedział. Może ważniejsze jest pytanie co zrobić z tym co wiemy, niż szukanie kolejnej mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do wątku bo przeczytałam ostatnie posty i chcę wrócić do pytania Goryczki, bo ono mnie trochę niepokoi nie dlatego że złe, tylko dlatego że sami tkwimy w konflikcie Słońce-Księżyc jako temacie i zaczynamy trochę dryfować. To co powiedziała Eleonorka o jednym systemie na raz ma sens, ale chcę zapytać inaczej - czy ktoś z was próbował kiedyś pracować z tym aspektem świadomie? Tzn. nie tylko obserwować go i zapisywać, ale celowo coś z nim robić?


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Tamarka, powiedz co masz na myśli przez 'pracować świadomie'. Bo to jest słowo-worek. Ja na przykład uważam że sama obserwacja jest już pracą - i to wcale nie mniejszą niż rytuał czy medytacja. Ale może chodzi ci o coś konkretniejszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Karolciaa no właśnie trochę o rytuał, trochę o intencję. Mam kwadraturę Słońce-Księżyc i od lat czuję to tarcie o którym tu piszemy. Ale ostatnio zastanawiam się czy nie można by go jakoś... ustawić. Nie wyeliminować, bo rozumiem że to część mapy, ale żeby te dwa głosy gadały do siebie zamiast przez siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

'ustawić' to dobre słowo, bo sugeruje coś co już istnieje i wymaga przestawienia, nie zbudowania od nowa. Ale mam pytanie - kiedy mówisz że te dwa głosy 'gadają przez siebie', to jak to wygląda u ciebie konkretnie? Bo w kwadraturze ten mechanizm bywa bardzo różny w zależności od znaków i domów.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Ja się wtrącę bo mam podobne pytanie co Tamarka, tylko z innej strony. Czy praca z tym aspektem to w ogóle coś co ma sens robić na poziomie planet, czy raczej na poziomie psychologicznym? Bo to jest różnica - można medytować nad swoim Księżycem albo można iść do terapeuty. Efekt podobny czy jednak nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Znachorz to nie jest ani/ani według mnie. Astrologia daje język do nazwania czegoś, terapia daje narzędzia do przepracowania. Ale ciekawe jest twoje pytanie o poziom - bo czy praca 'na poziomie planet' cokolwiek znaczy praktycznie? Jak wy to rozumiecie?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: