Forum

Asystent AI
Aspekt Słońce-Księż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekt Słońce-Księżyc w harmonii - równowaga między ja a czuciem

Strona 1 / 2

Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy osoby z harmonijnym aspektem Słońce-Księżyc - mam na myśli głównie trygon lub sekstyls - rzeczywiście inaczej funkcjonują emocjonalnie niż reszta. Chodzi mi o to, że w astrologii dużo się mówi o tym, że taki układ sprzyja spójności między świadomą wolą a odczuwaniem, ale czy ktoś z Was to faktycznie obserwuje u siebie albo innych? Czy to naprawdę przekłada się na codzienne życie, czy to bardziej teoria?


Odpowiedz
108 odpowiedzi
Wpisy: 254
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dobre pytanie, bo często spotykam się z idealizowaniem harmonijnych aspektów. Trygon Słońce-Księżyc rzeczywiście opisuje pewną naturalną zgodność między tym, jak człowiek siebie postrzega, a tym, jak reaguje emocjonalnie. Ale uwaga - harmonia nie oznacza automatycznie, że ktoś jest bardziej zrównoważony. Może oznaczać, że po prostu nie ma wewnętrznego tarcia, które by go zmuszało do pracy nad sobą. Znam kilka kart z takim układem i niektóre z tych osób są... nazwijmy to, trochę zbyt wygodne emocjonalnie. Jakby wszystko przychodziło za łatwo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Tekla73 a co rozumiesz przez 'za łatwo'? Bo mnie ta obserwacja trafia, ale zastanawiam się, czy to kwestia samego aspektu, czy może znaku, w którym oba luminaria się znajdują. Mam na myśli - trygon Słońca w Baranie z Księżycem w Lwie to zupełnie inna energia niż trygon Słońca w Rybach z Księżycem w Skorpionie, prawda?


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Nemezis55 dokładnie to miałam na myśli, choć nie zdążyłam tego rozwinąć. Żywioł ma kolosalne znaczenie. Trygon w żywiole ognia daje tę harmonię na poziomie ekspresji i entuzjazmu, ale może brakować refleksji. Trygon w wodzie - tu zgoda jest głębsza, bardziej intuicyjna, ale też bardziej zamknięta. Ziemia - stabilność i przewidywalność emocjonalna. Powietrze - intelektualna spójność, ale może być chłodniej. Więc nie można mówić ogólnie 'harmonijny Słońce-Księżyc' bez patrzenia na cały kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to mnie trochę uspokaja, bo sama mam sekstyls Słońce-Księżyc i zawsze myślałam, że powinnam być jakimś wzorem równowagi, a tak nie jest. Sekstyls to słabszy aspekt niż trygon - czy ktoś mógłby się wypowiedzieć, jak duża jest różnica w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Sekstyls wymaga trochę więcej świadomej aktywacji, powiedziałabym. Trygon działa jak naturalny dar - jest tam, niezależnie od tego czy o nim wiesz. Sekstyls to raczej możliwość, którą trzeba uruchomić. Stąd dwie osoby z sekstylem Słońce-Księżyc mogą być kompletnie różne - jedna korzysta z tej harmonii, druga w ogóle jej nie odczuwa, bo nigdy jej nie 'zaprzątnęła'. Chociaż używam tu skrótu myślowego, bo to oczywiście bardziej złożone.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co to znaczy 'aktywować' sekstyls? Serio nie rozumiem - to brzmi jak trzeba coś zrobić, ale co? Jakoś medytować nad tym aspektem czy jak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 723

@Zdzichu.x nie chodzi o żaden rytuał. To raczej metafora. Sekstyls daje potencjał, ale nie gwarantuje że ten potencjał sam w sobie zadziała. Człowiek musi po prostu wykazać pewną chęć do integracji - czyli np. być świadomym swoich emocji i nie uciekać od nich, albo nie tłumić własnej woli dla świętego spokoju. Trygon robi to jakby automatycznie, sekstyls wymaga trochę więcej uważności. Ale to nie jest coś mistycznego - to raczej kwestia psychologiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Mam tu inną wątpliwość. Czy mówimy o aspekcie w natalnym, czy może też bierzemy pod uwagę progresje albo tranzyty, gdzie Słońce i Księżyc wchodzą w harmonię? Bo to chyba dwa różne tematy, a łatwo je pomieszać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Chors.2 dobra uwaga, myślę że wątek jest o natalnym przede wszystkim, ale ciekawe jest to pytanie o progresje. W progresowanym horoskopie Księżyc chodzi stosunkowo szybko, więc każdy w pewnym momencie życia doświadcza harmonijnego aspektu progresowanego Księżyca do natalnego Słońca. Tylko że to trwa może rok, dwa - więc ciężko to porównywać z kimś kto ma to wbudowane na stałe od urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wtrącę się, bo mam w natalnym kwadrat Słońce-Księżyc i z tego miejsca patrzę na temat z lekką zazdrością. 🙂 Naprawdę czuję to tarcie, o którym mówiła Tekla73 - jakby jedna część mnie chciała czegoś, a druga czuła coś zupełnie innego. Zastanawiam się, czy osoby z trygon serio tego nie doświadczają, czy może po prostu inaczej to przeżywają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Klimcia90 to jest właśnie clou sprawy. Osoby z kwadratem lub opozycją Słońce-Księżyc często lepiej rozumieją swoje wewnętrzne konflikty, bo są zmuszone je przepracowywać. Osoby z trygon mogą w ogóle nie zdawać sobie sprawy, że mają jakiś wewnętrzny 'lad' - po prostu tak funkcjonują i nie mają punktu odniesienia. Czy to jest głębsza równowaga? Nie wiem. To może być po prostu brak pewnego rodzaju napięcia, które jednak bywa motorem do samopoznania.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie! Pamiętam jak czytałam kiedyś, że harmonia aspektów może paradoksalnie sprawić ze człowiek nie ma motywacji do żadnych zmian, bo nie boli. Kwadrat boli, ale przez to pcha do przodu. A trygon to jak jazda na autopilocie - wygodnie, ale niekoniecznie świadomie. Choć tu sie właśnie zastanawiam czy to nie jest zbyt proste podejście do tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Niusia72, mnie to zawsze trochę irytuje w astrologii - to ciągłe dowartościowywanie trudnych aspektów. Jakby kwadrat był z definicji 'lepszy' bo buduje charakter. Ale czy na pewno? Znam ludzi z trudnymi aspektami, którzy utknęli w miejscu i nigdy nic z nimi nie zrobili. I znam ludzi z harmoniją, którzy są bardzo świadomi siebie. Może to kwestia ogólnego poziomu świadomości, a nie samego aspektu?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Chciałbym dodać jeden element, bo myślę że w tej dyskusji pomija się dom, w którym stoją oba luminaria. Słońce w trygonie z Księżycem, ale oba w domach związanych z relacjami albo z publicznym wizerunkiem - to da zupełnie inną manifestację niż te same planety w domach intymnych, czwartym czy ósmym. Harmonia może być widoczna głównie na zewnątrz albo głównie w środku, zależnie od lokalizacji. Czy ktoś to bierze pod uwagę analizując swój aspekt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Dadzbog.x to bardzo konkretna uwaga. Sam mam Słońce w szóstym domu i Księżyc w dziesiątym - i faktycznie, moja 'harmonia' jeśli ją mam, objawia się raczej w tym, że moje codzienne rutyny i moje ambicje zawodowe nie walczą ze sobą. W sferze emocji prywatnych już tak łatwo nie ma. Czy to jest właśnie to, co masz na myśli?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Chors.2 tak, dokładnie. Dom mówi nam, w jakiej sferze życia dany aspekt będzie najwyraźniej działał. I to jest ważne, żeby nie myśleć, że trygon Słońce-Księżyc równa się 'harmonia we wszystkim'. To nie jest tarcza ochronna na całe życie. To raczej... pewna spójność w obrębie tych konkretnych tematów życiowych, które te domy opisują.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam pytanie do osób, które znają swój horoskop natalny - jak właściwie sprawdzić dokładny aspekt między Słońcem a Księżycem? Bo wiem że mam Słońce w Bliźniętach i Księżyc w Wadze, ale nie wiem czy to jest trygon, sekstyls czy coś innego. Liczy się kąt między nimi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Zaneczka Słońce w Bliźniętach i Księżyc w Wadze - to jest właśnie trygon w żywiole powietrza, pod warunkiem że kąt między nimi wynosi mniej więcej 120 stopni, z orb do około 8-10 stopni. Możesz sprawdzić w darmowych programach do obliczania horoskopów, wpisując datę, godzinę i miejsce urodzenia. Sama liczba znaków nie wystarczy, bo planety mogą być na różnych stopniach.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja w ogóle nie rozumiem tej różnicy między trygon a sekstyls. Oba są harmonijne, ale co to znaczy w praktyce - czy to się czuje jakoś inaczej? Czy da się to odróżnić na podstawie własnych odczuć, bez patrzenia w horoskop?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Szalwia szczerze? Większość ludzi nie odróżni tego przez samo introspekcję, bez znajomości swojego horoskopu. Różnica jest subtelna i objawia się raczej przez długi czas obserwacji własnych wzorców. Trygon to coś, co po prostu 'jest' - trudno to zauważyć, bo to jak powietrze. Sekstyls zauważasz bardziej w momentach, kiedy świadomie podejmujesz decyzję zgodną ze sobą i czujesz że to 'gra'. Ale to jest moja interpretacja i nie twierdzę że jest jedyną słuszną.


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Tekla73 okej, to znaczy, że mogę mieć trygon i w ogóle nie wiedzieć, że jestem bardziej zrównoważona? Bo rzeczywiście - ja raczej nie czuję żadnego specjalnego spokoju wewnętrznego, ale może po prostu tego nie zauważam?


Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Szalwia właśnie o to chodzi - to jest jeden z paradoksów harmonijnych aspektów. Nie czujesz ich jako 'coś', bo one nie bolą. Odczuwasz raczej to, czego NIE ma, czyli tego tarcia, które mają osoby z kwadratem. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie - jakie masz konkretnie stopnie Słońca i Księżyca? Bez tego ciężko powiedzieć czy to rzeczywiście trygon czy może sekstyls.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tego co napisała Niusia72 o 'autopilocie' - sama z kwadratem Słońce-Księżyc chciałabym to zakwestionować. Bo autopilot brzmi jakby to było złe, a przecież jeśli ktoś naturalnie wie, czego chce i co czuje jednocześnie, to po co mu tarcie? To nie jest brak świadomości, to po prostu inny punkt startowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Klimcia90 no ale ja nie powiedziałam że to złe! Powiedziałam że może nie dawać bodźca do pracy nad sobą. Choć faktycznie za ostro to ujełam. Masz rację że harmonijne aspekty to nie jest głupota ani brak wrażliwości, to po prostu inna dynamika. Ale czy znasz kogoś z trygon Słońce-Księżyc kto rzeczywiście dużo pracował nad sobą świadomie?


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja akurat znam jedną osobę z trygon Słońce-Księżyc w ogniu i ta osoba jest jedną z najbardziej refleksyjnych jakie spotkałam. Więc cała ta teoria o 'autopilocie' wydaje mi się dość ogólna. Może po prostu zależy kto to jest i czy w ogóle jest zainteresowany rozwojem, niezależnie od aspektów?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A przepraszam, że wrócę do mojego pytania - ktoś mi powiedział że mam trygon w powietrzu. Ale co to właściwie zmienia, że to w powietrzu a nie np. w wodzie? Bo nie rozumiem tej różnicy żywiołów w kontekście aspektów.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 254

@Zaneczka żywioł w którym działa trygon określa 'język', przez który ta harmonia się wyraża. Powietrze to sfera intelektu, komunikacji, idei. Więc twoja wewnętrzna zgoda między Słońcem a Księżycem prawdopodobnie najpełniej objawia się właśnie tam - w tym jak myślisz o sobie, jak o sobie mówisz, jak analizujesz swoje potrzeby. Pytanie do ciebie: czy czujesz, że łatwo ci werbalizować własne emocje?


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Tekla73 och, to ciekawe pytanie. Chyba tak, choć wcześniej bym tego nie powiedziała. Ludzie często mówią mi, że dobrze to ujęłam albo że rozumieją przez to co mówię rzeczy, których sami nie potrafili nazwać. Czy to może właśnie to?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Zaneczka to brzmi bardzo spójnie z trygon w powietrzu. Ale zanim to przypisujesz wyłącznie temu aspektowi, sprawdź też władcę swojego Ascendentu i gdzie stoi Merkury. Czasem to Merkury robi całą robotę komunikacyjną i trygon Słońce-Księżyc w powietrzu jest wtedy raczej dopełnieniem niż głównym sprawcą.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Dadzbog.x - czy uważasz, że da się w ogóle wyizolować działanie jednego aspektu w horoskopie? Pytam serio, bo im więcej czytam, tym bardziej mam wrażenie, że horoskop to taka sieć naczyń połączonych i wskazanie na 'to robi trygon Słońce-Księżyc' jest pewnym uproszczeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Chors.2 masz absolutną rację i sam bym się podpisał pod tym zastrzeżeniem. Żaden aspekt nie działa w próżni. Ale pracując z horoskopem trzeba od czegoś zacząć, i luminaria - czyli Słońce i Księżyc - to fundament, od którego zaczyna się większość analiz właśnie dlatego, że reprezentują dwa najważniejsze bieguny tożsamości. Więc to nie jest tak, że trygon tych dwóch 'wszystko wyjaśnia', ale jest dobrym punktem wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@oraklia_76)
Połączone: 2 lata temu

Czytam od jakiegoś czasu i zastanawia mnie jedno - czy w tej dyskusji ktoś w ogóle ma trygon Słońce-Księżyc i mógłby powiedzieć z własnego doświadczenia jak to odczuwa? Bo dużo teorii, a mało głosów od 'wewnątrz'.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Mam trygon Słońce w Baranie i Księżyc w Lwie, więc żywioł ognia. I szczerze - przez długi czas w ogóle o tym nie wiedziałam. Jak się dowiedziałam, to pomyślałam: no tak, to pasuje. Ale wcześniej nie doświadczałam tego jako jakiejś szczególnej harmonii, raczej po prostu... nie było problemu. Wiem czego chcę i rzadko kiedy moje emocje mi w tym przeszkadzają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Celeste50 'wiem czego chcę i emocje mi nie przeszkadzają' - to brzmi jak coś, o czym ja mogę tylko pomarzyć. Ale mam pytanie - czy to znaczy, że twoje emocje są płytkie, czy że po prostu są zsynchronizowane z tym czego chcesz? Bo to duża różnica.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Klimcia90 zdecydowanie to drugie. Emocje nie są płytkie, raczej... nie są w konflikcie z celami. Jak czegoś chcę, to też to czuję. Jak czegoś nie chcę, też to czuję. Nie ma sytuacji, że rozumem decyduję jedno a emocjonalnie czuję odwrotnie. Przynajmniej nie w sprawach dotyczących mnie samej. W relacjach bywa różnie, ale to pewnie inne planety.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

To co opisuje Celeste50 jest dla mnie bardzo wymowne - 'nie było problemu'. Bo właśnie o to chodzi, prawda? Nie brak głębi, ale brak dysonansu. Tylko teraz mam inne pytanie - czy brak dysonansu nie sprawia że jest sie mniej empatyczną wobec osób ktore ten dysosans maja? Tzn czy jest jakiś minus tej harmonii w relacjach z innymi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Niusia72 to uczciwe pytanie i muszę się nad nim zastanowić. Myślę, że jest w tym ziarno prawdy. Czasem faktycznie mam trudność ze zrozumieniem, dlaczego ktoś robi coś wbrew temu co sam czuje. Ale nie wiem czy to kwestia trygon, czy po prostu charakteru. Trudno mi to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Celeste50 jest bardzo cenne, bo to rzadki głos z 'pierwszej ręki'. Chciałabym zapytać - czy zauważałaś jakieś sytuacje, może kryzysowe, w których ta harmonia Słońce-Księżyc była wyraźnie zasobem? Coś co inni odbierali jako twoją siłę albo stabilność?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Fela73, tak. Kilka osób bliskich mówiło mi w trudnych momentach, że jestem 'skałą'. Nie dlatego, że nie czuję - ale że wiem co czuję i nie rozpadam się przez to. Choć zaznaczę, że mam też Saturna dobrze usytuowanego, więc może to jego zasługa po równo.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

I tu znowu wracamy do sedna - nie da się powiedzieć 'to robi ten aspekt' bez spojrzenia na całość. Ale myślę, że ta rozmowa z Celeste50 pokazuje coś ważnego: harmonia Słońce-Księżyc to nie jest cecha charakteru, to raczej pewna wewnętrzna architektura, na której charakter jest budowany. Czy ktoś ma odmienne zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Tekla73 o 'wewnętrznej architekturze' bardzo mi się podoba jako określenie. Właściwie chyba o to chodzi - nie tyle że coś się dzieje inaczej na zewnątrz, ale że pewne procesy wewnętrzne mają inny fundament. Zastanawiam się tylko, czy ta architektura jest stała przez całe życie, czy też tranzyt np. Saturna po luminariach może ją czasowo zaburzyć nawet u osoby z trygon?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Nemezis55 to świetne pytanie, bo zakłada że aspekty natalne to coś dynamicznego w czasie, a nie tylko statyczna etykietka. Mnie też to zastanawia - czy tranzyt Saturna nad Słońcem u osoby z trygon Słońce-Księżyc działa inaczej niż u kogoś z kwadratem? Celeste50, co myślisz?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Chors.2 z mojego doświadczenia - tak, ale nie w sposób który łatwo opisać. Kiedy Saturn przechodził przez mojego Byka, gdzie mam Księżyc, był trudny czas. Ale nie takie wewnętrzne rozdarcie o którym tu mówiliście, raczej zewnętrzny ciężar. Nadal wiedziałam co czuję i czego chcę, tylko... było tego mniej. Jakby Saturn przykręcił zawór, a nie pomieszał sygnały.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@niusia72)
Połączone: 3 lata temu

'Przykręcił zawór a nie pomieszał sygnały' - Celeste50, to jest świetny obraz. Czyli harmonia zostaje, tylko natężenie spada? To by znaczyło że trygon daje pewien rodzaj odporności na zewnętrzne turbulencje, ale nie immunitet. Czy tak to rozumiesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Niusia72 tak, dokładnie tak. Immunitet to za mocne słowo. Raczej - baza jest stabilna, więc trudny tranzyt nie wyrywa cię z korzeniami, tylko mocno kołysze. Kogoś bez tej bazy mogłoby wywrócić.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

I tu widzę bardzo ważne rozróżnienie, które wyłoniło się z tej rozmowy. Harmonijny aspekt Słońce-Księżyc to nie tarcza. To raczej pewna spójność wewnętrzna, która sprawia, że trudności zewnętrzne są trudnościami, a nie rozsadzają cię od środka. Chors.2, myślę że to odpowiada też na twoje wcześniejsze pytanie o izolowanie aspektów - nie izolujemy, ale możemy obserwować jak fundament wpływa na to jak pracuje cała reszta.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam może naiwne pytanie, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czy trygon Słońce-Księżyc to coś co ma się od urodzenia i się nie zmienia, czy to może jakiś aspekt przejściowy? Pytam bo nigdy nie sprawdzałam swojego horoskopu na tyle dokładnie żeby wiedzieć co tam mam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Szalwia to pytanie wcale nie jest naiwne, bo dużo osób myli aspekty natalne z tranzytami. Aspekt w natalu to układ planet w chwili twoich urodzin i zostaje z tobą na całe życie. Tranzyt to to, co aktualnie dzieje się na niebie i przechodzi przez twój horoskop. Trygon Słońce-Księżyc w natalu - jeśli go masz - masz zawsze. Czy sprawdzałaś kiedyś swój kosmogram?


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

sprawdzałam na jednej stronie ale nie rozumiałam co patrzę 🙂 Wiem że jestem Wagą, ale te wszystkie linie i symbole były dla mnie za dużo na raz. Może wróżę do tego wróce.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: