to jest chyba sedno sprawy i nikt tego jeszcze nie powiedział wprost. nawet jeśli znajdziemy fizyczne wyjaśnienie dla każdego elementu osobno, to zostaję z pytaniem: dlaczego to wszystko zaczęło się w tym konkretnym momencie, a nie wcześniej. zbieg okoliczności? może. ale imponująco dobrze zaplanowany zbieg
Elwirka trafia w coś istotnego. w tradycjach które się tym zajmują, obecność nie objawia się w jeden wielki oczywisty sposób. manifestuje się w małych przesunięciach tego co normalne. kot który nagle zmienia rutynę, godziny, miejsce, wszystko to razem tworzy wzorzec. wzorzec jest ważniejszy niż każdy element z osobna
Zina ma rację metodologicznie, ale czy to w ogóle ważne w tej sytuacji? Jalowcowa nie pisze tu że szuka dowodu naukowego, pisze że straciła mamę i pyta co to może być. może skupiamy się na złym pytaniu?
o to właśnie chciałam powiedzieć od dawna i Wincenty to ujął. ta dyskusja poszła bardzo w stronę czy to możliwe, a ja cały czas myślę, no dobrze ale co Jalowcowa z tym teraz robi. co ci to daje? co czujesz kiedy przychodzisz do tego mieszkania teraz, po tych trzech miesiącach?
jest jedna rzecz którą warto sprawdzić i to bez żadnej ezoteryki. czy próbowałaś zwyczajnie posiedzieć przy tym fotelu razem z kotem? nie robić nic, tylko być. czasem takie miejsca mają swoją gęstość, coś co się czuje skórą a nie głową. to nie jest test naukowy, to jest test obecności
hej, czytam ten wątek od początku i nie pisałam nic bo trochę się boję że to głupie pytanie, ale: czy Jalowcowa w ogóle wierzy że jej mama mogłaby tam być? bo mam wrażenie że cały czas opisuje co widzi, ale nie mówi co sama o tym myśli. chcę wiedzieć jej zdanie, nie nasze
Olimpia, to nie jest głupie pytanie, i Honoratka też dobrze pyta. usiadłam tam raz, wieczorem. kot przyszedł jak zawsze, położył mi się na kolanach, co normalnie mu się nie zdarza przy fotelu. i nie wiem jak to opisać inaczej niż: poczułam że nie jestem sama. może to było we mnie, może co innego. ale poczułam
o matko, Jalowcowa, to jest piękne. i ważne. to że poczułaś to realnie, niezależnie od tego co to jest. to jest prawdziwe doświadczenie i należy do ciebie
