Forum

Asystent AI
Zimna strefa w łazi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zimna strefa w łazience - czasami gorąca - bez wytłumaczenia

Strona 2 / 4

Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

awaria rur w piwnicy to brzmi niepozornie, ale piwnice w starych kamienicach to często miejsca gdzie nagromadziło się sporo energii. Nie mówię że rury wywołały ducha, ale naruszenie struktury budynku czasem uruchamia przepływy których wcześniej nie było. Czy wiesz jak stara jest ta kamienica?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz, zaraz. Awaria rur w piwnicy i przestawione energie? To brzmi jak bardzo daleko idące łączenie przypadkowych zdarzeń. Bogdan, a masz jakiekolwiek inne wytłumaczenie technicznie na to zimno, na przykład czy po tej naprawie cokolwiek zmieniło się w ciśnieniu wody albo w wentylacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Kalinowa szczerze to nie wiem. Wtedy nie łączyłem tych rzeczy. Nie pamiętam żeby fontannik albo ktoś z administracji mówił że coś zmieniają w instalacji. Ale mogłem nie słuchać, takie sprawy techniczne jakoś mnie nie interesowały.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

A właściwie ile czasu Bogdan spędza w tej zimnej strefie przy każdym wejściu do łazienki? Bo zastanawiam się czy to nie jest tak że on po prostu przechodzi szybko obok i nie ma dość czasu żeby naprawdę zbadać co tam się dzieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Gerwazy00 dobre pytanie. Szczerze to może pół minuty, może chwilę dłużej. Nie stałem tam celowo i nie mierzyłem. Myślisz że powinienem spróbować postać dłużej i obserwować?


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

no właśnie to chciałem zasugerować. Nie wiem nic o duchach, ale wydaje mi się że gdybyś stanął tam świadomie na powiedzmy pięć minut, to więcej byś wyczuł. Albo nic, co też byłoby informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym do tego dodała jedno, Bogdan, postaraj się przy tej okazji skupić na tym co Edek_60 pytał wcześniej, czyli czy zimno czujesz w powietrzu czy bardziej w ciele. Bo to naprawdę zmienia interpretację. Pięć minut świadomej obserwacji to dobry pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie w całej tej rozmowie zastanawia jedno. Ta strefa jest przy wannie, czyli przy wodzie. Woda w ezoteryce to często element który przyciąga albo wzmacnia pewne rodzaje energii. Czy ktoś tu miał podobne rzeczy przy elementach wodnych w domu, zlewie, prysznicem, wanną?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Apolonia99 o tak, moja koleżanka mówiła że zawsze przy wannie czuła się dziwnie, ale myśmy to wtedy zbagatelizowały. Teraz jak czytam ten wątek to się zastanawiam czy to był przypadek. Nie wiem nic o symbolice wody w kontekście duchów, ktoś mógłby wytłumaczyć?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Topielica woda jest tradycyjnie uważana za element graniczny, czyli coś co stoi między światami. Lustra wody, studnie, rzeki, zawsze traktowano je jako miejsca gdzie granica jest cieńsza. Stąd pewnie tyle legend o topielcach i zjawach przy wodzie. Ale od legendy do konkretnej strefy w łazience to jeszcze kawał drogi, nie chcę tu budować teorii na teorii.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Nasturcja właśnie o to chciałam zapytać, bo ta logika mi umyka. Skoro woda to element graniczny i tyle jest legend, to czemu nie każda wanna jest nawiedzana? Co sprawia że ta u Bogdana miałaby być wyjątkowa?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Malgosia87 no właśnie. Nie każde miejsce przy wodzie jest aktywne, bo to nie sama woda robi robotę. To zbieżność wielu czynników, historia miejsca, historia ludzi, może jakieś zdarzenie które kiedyś miało miejsce. Bogdan, czy wiesz cokolwiek o historii tej kamienicy albo o poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Cykoria trochę wiem. Mieszkamy tu od ponad dwudziestu lat, a przed nami była starsza pani która umarła w tym mieszkaniu. Nie w łazience, o ile wiem, ale w sypialni. Nigdy jakoś specjalnie nie drążyłem tematu, bo to się zdarza, ludzie umierają w domach.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i tu jest coś konkretnego do przemyślenia. Śmierć w mieszkaniu nie oznacza automatycznie że zostaje po niej jakaś obecność, ale jest to informacja której nie warto ignorować. Bogdan, czy wiesz czy ta pani miała jakiś związek z łazienką, może chorowała długo, spędzała dużo czasu w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie to trochę przeszło jak powiedziałeś że poprzedniczka umarła w mieszkaniu. Czy sąsiedzi coś wiedzą o niej? Może warto zagadac kogoś starszego z kamienicy kto ją znał? Moze to nie durchy ale może i tak warto wiedzieć coś więcej o tej kobiecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Wandalena Ta informacja o poprzedniczce zawsze gdzieś z tyłu głowy siedziała, ale nigdy na poważnie o tym nie myślałem. Wandalena ma rację, że warto zagadać sąsiadów. Jest jedna pani na pierwszym piętrze, chyba tu mieszka od lat siedemdziesiątych. Może coś wie. Trochę dziwnie się czuję że mam iść i pytać o kogoś kto umarł, ale rozumiem że to może być ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

nie musisz podchodzić do tego jak do śledztwa. Możesz zagadać naturalnie, przy okazji, powiedzieć że słyszałeś że dawniej mieszkała tu taka a taka pani i zapytać czy ją znała. Starsi sąsiedzi często chętnie wspominają. I nie sugeruję że ta kobieta cokolwiek zostawiła po sobie, ale im więcej wiesz o historii miejsca, tym pełniejszy masz obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę bo trochę poszliśmy w stronę historii budynku, a Bogdan nadal nie zrobił tej obserwacji o której mówił Gerwazy00. Pięć minut świadomego stania w tej strefie. Bogdan, czy miałeś okazję tego spróbować? Bo nim będziemy budować teorie, wolałabym wiedzieć co faktycznie czujesz kiedy tam stoisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Cykoria nie, jeszcze nie próbowałem. Trochę głupio mi przyznać, ale jakoś nie miałem odwagi żeby tam po prostu stanąć i czekać. Może to brzmi dziwnie. Dziś wieczór postaram się to zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

to zrozumiałe. Ale właśnie to poczucie oporu przed staniem w tym miejscu jest samo w sobie informacją, nie sądzisz? Czy to jest tak że nie masz ochoty tam stać bo się boisz, czy raczej że jakby coś sprawia że nie chcesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gerwazy00 właśnie to co mówi Gerwazy00. Opór to nie jest drobiazg. Czy żona też jakoś reaguje na wejście do łazienki, czy unikanie dotyczy tylko tej konkretnej strefy przy wannie?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Romcia03 łazienka jako taka jej nie przeszkadza, wchodzi normalnie. Staram się sobie przypomnieć, czy kiedyś ją obserwowałem, czy ona jakoś inaczej się zachowuje przy wannie. Wydaje mi się że tam nie staje, raczej od razu idzie pod prysznic albo do umywalki. Ale nie jestem pewien czy to celowe unikanie czy po prostu tak jej wygodnie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem szczerze, cała ta rozmowa o poprzedniczce i energii wody jest interesująca, ale nie możemy zapominać że Bogdan nadal nie wie czy w tym mieszkaniu jest jakaś usterka instalacyjna której nikt po prostu nie sprawdził. Bogdan, czy rozmawiałeś kiedykolwiek z administratorem o zimnie w łazience?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Kalinowa nie, nie rozmawiałem. Nigdy nie traktowałem tego jako awarii, bo to nie jest jakiś przeciąg ani coś oczywistego. To bardziej takie miejscowe, jakby tylko w tym jednym punkcie.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Bogdan opisuje, czyli że zimno jest punktowe a nie ogólne, to jest akurat szczegół który odróżnia to od typowych strat ciepła przez ściany czy wentylację. Przy normalnych przeciągach czujesz chłód w ruchu, przy stratach przez przegrodę jest raczej ogólna niższa temperatura. Punkt zimna który nie wynika z oczywistego źródła jest jednak czymś osobnym. Bogdan, czy to zimno stoi w miejscu, czy czujesz je też jak przechodzisz obok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Nasturcja raczej stoi. Kiedy przechodzę obok to jakby wchodzę na chwilę w tę strefę i wychodzę. Nie idzie ze mną dalej. Gdybym miał to porównać to jakby się wchodzi w cieniutki strumień zimnego powietrza, tylko że powietrze się nie rusza.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zimne powietrze które się nie rusza to brzmi naprawdę dziwnie. Zwykłe zimno zawsze skądś wieje, prawda? A Bogdan mówi że nic nie wieje. Może to głupie pytanie, ale czy ktoś próbował tam zapalić zapałkę albo świeczkę i zobaczyć czy płomień się porusza?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Topielica wcale nie głupie. Płomień świecy jest bardzo czułym wskaźnikiem ruchu powietrza, dużo lepszym niż ludzka skóra. Bogdan, to naprawdę warte sprawdzenia. Jeśli płomień nie drży w tym miejscu, to masz odpowiedź że nie jest to przeciąg. Jeśli drży, to wiesz że gdzieś jest nieszczelność.


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Edek_60 A właśnie, świeca to dobry pomysł z dwóch powodów. Raz, sprawdzisz ruch powietrza jak mówi Edek_60. Dwa, w wielu tradycjach uważa się że świeca w miejscu aktywnym zachowuje się inaczej, płomień może się pochylać bez wiatru, kopci bardziej niż zwykle, albo gaśnie bez powodu. Bogdan, gdybyś zapalił świecę i potrzymał w tej strefie przez parę minut, co widzisz?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Apolonia99 tylko żeby nie wpaść w pułapkę: zobaczymy to co chcemy zobaczyć. Jeśli Bogdan będzie patrzył na płomień myśląc o duchach, to każde drgnięcie wyda mu się znaczące. Dlatego najpierw test techniczny, czyli czy wieje czy nie, a dopiero potem ewentualne inne obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, mam pytanie bo trochę zgubiłam wątek. Bogdan mówił na początku że strefa raz jest zimna a raz gorąca. Przez całą rozmowę skupiamy się na zimnie, ale co z tą gorącą wersją? Kiedy ona się pojawia, częściej niż zimna, w konkretnych porach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Malgosia87 faktycznie o tym za mało mówiłem. Gorące pojawia się rzadziej, może kilka razy do roku. Nie potrafię powiedzieć kiedy dokładnie, nie prowadziłem żadnych zapisków. Pamiętam że raz było latem, raz chyba zimą. Za każdym razem to było zaskoczenie, bo człowiek wchodzi do łazienki i nagle ciepły podmuch tam gdzie normalnie czujesz chłód.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Malgosia87 Wracając do tego co mówiła Malgosia87 wcześniej, bo to mi nie daje spokoju. Strefa gorąca pojawia się tylko kilka razy w roku, a zimna praktycznie zawsze. To znacząca różnica. Bogdan, czy te gorące epizody były jakoś poprzedzone czymś szczególnym w domu, może kłótnia, jakaś napięta sytuacja?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Romcia03 szczerze, nie wiem. Nie kojarzyłem tych dwóch rzeczy ze sobą. Teraz jak o tym myślę, to jeden raz kiedy było gorące to chyba mieliśmy jakąś napięta rozmowę z żoną, ale to mogło być zupełnie przypadkowe. Nie chcę teraz budować historii na jednym wspomnieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo ciekawy szczegół który do tej pory nie był mocno podkreślony. Strefa która zmienia charakter, raz zimna raz gorąca, to nie zachowuje się jak typowa wada izolacji. Tam temperatura by była stale niska albo stale inna niż reszta pomieszczenia. Zmienność temperatury w tym samym punkcie bez wyraźnej przyczyny to już coś innego. Bogdan, czy zmiana na gorące pojawia się o różnych porach dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Celestyna_91 nie wiem, nie pamiętam żeby to była zawsze ta sama pora. Raz chyba rano, raz wieczorem. Naprawdę żałuję że nie prowadziłem żadnych notatek, teraz widzę że to by pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bogdan, zacznij teraz prowadzić. Nie jest za późno. Weź zeszyt albo cokolwiek i notuj kiedy zimne, kiedy gorące, ile mniej więcej trwa, co robiłeś wcześniej, czy ktoś inny był w domu. Może po miesiącu takch notatek zobaczysz jakiś wzorek którego teraz nie widzisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Wandalena Wandalena, dobry pomysł z tym zeszytem. Właściwie nawet nie wiem czemu wcześniej o tym nie pomyślałem. Zacznę dziś. Mam tylko pytanie, czy notować też kiedy nic nie ma, czyli kiedy strefa jest normalna? Bo może to też coś powie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

tak, zdecydowanie notuj też normalność! Jeśli zapiszesz tylko przypadki kiedy coś sie dzieje, to nie będziesz widział wzorca, bo nie będziesz wiedział jak często NIE dzieje sie nic. Moze to być ważne.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Wandalena Popieram co mówi Wandalena, ale dodam jedno: notuj też swoją temperaturę, czyli czy masz gorączkę, czy jesteś zmęczony, czy piłeś kawę, czy miałeś stresujący dzień. Brzmi dziwnie, ale jeśli się okaże że strefa pojawia się kiedy jesteś w złym stanie, to też jest informacja.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Cykoria a myślisz że stan człowieka może wpływać na to jak odczuwa temperaturę w konkretnym miejscu? Pytam szczerze, bo to by oznaczało że problem jest bardziej po stronie Bogdana niż łazienki.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Gerwazy00 nie twierdzę że problem jest po jego stronie, spokojnie. Mówię że jeśli to się pokrywa ze stanem fizycznym, to mamy jedną odpowiedź. Jeśli nie ma związku, to mamy inną. Chodzi o eliminację, nie o podważanie.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Wandalena Wróciłbym do tej kwestii z notatkami, bo Wandalena i Bogdan to dobrze ustalili, ale brakuje mi jednego szczegółu. Bogdan, czy te zmiany temperatura zauważasz o każdej porze dnia czy jest jakaś pora kiedy nigdy nie ma tego efektu? Na przykład rano kiedy jeszcze jesteś rozespany.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Celestyna_91 to ciekawe pytanie. Rano chyba najczęściej to wyczuwam, bo idę do łazienki zaraz po wstaniu. Ale nie wiem czy to dlatego że rano to jest, czy dlatego że rano jestem tam najdłużej i bardziej to rejestruję. Wieczorem mam wrażenie że mniej na to zwracam uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Bogdan powiedział jest ważne, bo sam się powstrzymuje od interpretacji. To dobra postawa. Ale właśnie dlatego te notatki są potrzebne, bo za miesiąc nie będziemy musieli spekulować, będzie materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam wrażenie że ta gorąca wersja strefy jest trochę zaniedbana w rozmowie i szkoda. Bo jeśli zimno można próbować wytłumaczyć izolacją albo wentylacją, to gorąco już nie. Skąd miałoby się brać punktowe ciepło w łazience, szczególnie w zimie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Malgosia87 punkt ciepły mógłby się brać z rury ciepłej wody która gdzieś tam przebiega blisko powierzchni. Ale to by dawało stałe ciepło, nie sporadyczne. Jeśli to naprawdę pojawia się kilka razy w roku, to tłumaczenie rurami odpada.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja miałam coś podobnego, tyle że w sypialni. Punkt który raz był chłodny, raz jakby lekko ciepły. U mnie okazało się że wiązało się to z pewnym przedmiotem który tam stał. Jak go zabrałam, to zmiany ustały. Bogdan, czy w tej strefie przy wannie leży coś konkretnego, jakiś przedmiot który tam stale jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Apolonia99 przy wannie to jest głównie ta mata antypoślizgowa i wieszak na ręczniki przykręcony do ściany. Nic szczególnego. Mata leży od lat. A jaki przedmiot był u ciebie, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

to był stary zegarek po babci. Nie wiem czy to był zbieg okoliczności, ale tak to wyglądało. Mata antypoślizgowa to raczej nie to, ale ten wieszak, czy jest od początku w mieszkaniu czy sam go montowałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Apolonia99 był już jak się wprowadzałem. Nie wiem kto go montował. Nigdy o nim nie myślałem jako o czymś ważnym, to zwykły metalowy wieszak.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy ktoś brał pod uwagę że metal może być w jakiś sposób przewodnikiem, nie wiem, energii? Pytam bo metalowe przedmioty chyba inaczej reagują na temperatury, i zastanawiam się czy wieszak mógłby jakoś wzmacniać ten efekt w tym miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Topielica metal przewodzi ciepło, to prawda. Ale żeby wieszak obniżał temperaturę powietrza w konkretnym punkcie bez kontaktu z tym powietrzem to fizycznie raczej nie zadziała. Prędzej mógłby wyrównywać temperaturę ściany niż tworzyć zimną strefę obok siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, to jest ważna uwaga. Bogdan może mieć po prostu inną wrażliwość na bodźce rano niż wieczorem, to zupełnie normalne. Dlatego mam pytanie do tych co bardziej się znają, czy subiektywne odczucia temperatury w ogóle nadają się jako materiał dowodowy w takich sprawach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Kalinowa zawsze jest ten problem, tak. Ale z drugiej strony, żona podobno też unika tej strefy bez wyraźnego powodu. Jeśli dwie osoby niezależnie zachowują się inaczej w tym miejscu, to subiektywizm pojedynczej osoby jest mniej istotny. To trochę wzmacnia te obserwacje.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Nasturcja dobra, to faktycznie zmienia postać rzeczy. Jeśli żona omija to miejsce bez powodu, to już nie jest kwestia tego że Bogdan jest bardziej wrażliwy rano. Ale chciałabym wiedzieć jedną rzecz, czy żona wie że on to obserwuje i zapisuje? Bo jeśli wie, to mogła zacząć nieświadomie zachowywać się inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 608
Rozpoczynający temat
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Żona wie że to obserwuję, owszem. Ale ona unikała tej strefy jeszcze zanim w ogóle zacząłem o tym mówić. Pamiętam że kiedyś powiedziała coś w stylu, że przy wannie jest jakieś nieprzyjemne, i wtedy w ogóle nie wiedziałem o co jej chodzi. To było jakieś dwa lata temu może.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie, bo to jest bardzo ważna informacja. Bogdan, żona powiedziała że jest 'nieprzyjemne', ale czy sprecyzowała co dokładnie czuje? Bo to jest coś innego niż powiedzenie że jest zimno. Nieprzyjemne może oznaczać dyskomfort, może lekki lęk, może coś co trudno opisać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Romcia03 nie dopytywałem wtedy, zbagatelizowałem to szczerze mówiąc. Teraz żałuję. Jak zapytałem ją ostatnio o szczegóły, to powiedziała że tam po prostu nie chce stać, że czuje się jakoś nieswojo, ale nie umiała tego lepiej opisać. Mówiła że to głupie i że pewnie nic to nie znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

To że żona sama mówi 'to głupie i pewnie nic nie znaczy' jest akurat dość typowe. Ludzie mają tendencję do racjonalizowania własnych odczuć w kierunku ich pomniejszania, szczególnie jeśli chodzi o miejsca w domu. Nikt nie chce myśleć że we własnej łazience jest coś dziwnego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Cykoria ale to też może oznaczać że faktycznie nic tam nie ma, a oboje po prostu wchodzą w jakiś zbiorowy klimat sugestii. Bogdan mówi że coś czuje, żona słyszy, zaczyna się bardziej przyglądać, i nagle ona też to czuje. To zjawisko jest dobrze znane, niekoniecznie musi być ezoteryczne wytłumaczenie.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Edek_60 problem z tą teorią jest jeden. Żona mówiła o tym zanim Bogdan w ogóle zaczął to werbalizować. On sam napisał że zbagatelizował jej słowa dwa lata temu, więc nie mógł jej zasugestionować czegoś o czym jeszcze sam głośno nie mówił.


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Nasturcja dobra, przyznam że to faktycznie osłabia teorię sugestii. Ale nie eliminuje jej całkowicie, bo nie wiemy czy wcześniej nie było żadnych rozmów na ten temat, może nieświadomych. Bogdan, czy mieliście kiedyś jakąkolwiek rozmowę o tym że w łazience jest chłodniej niż w reszcie mieszkania, jeszcze przed tą uwagą żony?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Edek_60 nie, naprawdę nie. Łazienka zawsze była po prostu łazienką, nikt o niej nie rozmawiał. Żona powiedziała to jakby od niechcenia, przy jakiejś zwykłej rozmowie. Nie pamiętam dokładnie kontekstu, ale na pewno nie było żadnego wcześniejszego tematu o zimnych strefach.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: