Forum

Asystent AI
Moje dziecko rozmaw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Moje dziecko rozmawia z nieznanym dorosłym - mówi rozumnie

Strona 1 / 4

Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem do końca jak to opisać, ale muszę się gdzieś podzielić, bo już sama nie daję rady z tym siedzieć. Moja córka ma 5 lat, nie umie czytać, ledwo składa litery. Tydzień temu znalazłam na strychu pamiętnik mojego pradziadka. Stary zeszyt, pismo bardzo trudne do odczytania, taka stara polska kaligrafja. Ja sama musiałam się naprawdę skupiać żeby coś z tego odczytać. Przeglądałam go wieczorem w salonie, córka siedziała obok i rysowała. W pewnym momencie podniosła głowę i mówi do mnie zdanie, które było dosłownie na stronie którą właśnie czytałam. Słowo w słowo. Zatkało mnie. Zapytałam ją skąd to wie, a ona wzruszyła ramionami i powiedziała że 'ten pan jej powiedział'. Zapytałam który pan. Odpowiedziała że 'ten co zawsze przy oknie stoi'. My nie mamy żadnego pana przy oknie. Nie wiem co myśleć.


Odpowiedz
187 odpowiedzi
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to uważnie. Zanim cokolwiek powiem - powiedz mi więcej o tym, kiedy córka pierwszy raz wspomniała o 'panu przy oknie'. Czy to było przed tym wieczorem z pamiętnikiem, czy dopiero wtedy? To ważne, żeby ustalić kolejność.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, ale chwileczkę. Dzieci w tym wieku mają bardzo bogatą wyobraźnię i często wymyślają niewidzialne przyjaciół. To jest nawet opisane w psychologii dziecięcej jako coś normalnego. Nie mówię że kłamię, ale czy na pewno to zdanie było dosłownie takie samo? Może córka coś usłyszała jak czytałaś na głos, albo ty sam nie pamiętasz dokładnie co czytałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Celestyn56 Rozumiem sceptycyzm i sama bym tak myślała, naprawdę. Ale nie czytałam na głos, siedziałam cicho. I mam ten pamiętnik, więc wróciłam do tej strony i sprawdziłam. Zdanie jest identyczne. Zrobiłam zdjęcie telefonem tej strony, mam dowód. Zresztą - ona nie umie czytać tego pisma. Ja z trudem czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Włos mi się zjeżył jak to przeczytałam. Mam pytanie - jaki był pamiętnik? Znaczy, czy pradziadek żył dawno, czy to stosunkowo niedaleka przeszłość? I czy córka kiedykolwiek widziała zdjęcie tego człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Janeczka Pradziadek zmarł w 1971 roku, więc zanim ja się urodziłam. Córka nigdy nie widziała jego zdjęcia, bo my sami prawie nic o nim nie wiemy. Ten pamiętnik to pierwsze co znalazłam z jego osobistych rzeczy. W domu nie ma żadnych jego fotografii.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

o rany to jest przerząjące. ale też ciekwe. u mnie bratanek kiedyś opisywał dokladnie jakiś dom którego nigdy nie widział a potem okazało się że to był dom babci mojej mamy zanim spłonął. ale on miał wtedy 4 lata. zastanawiam się czy dzieci są bardziej otwrate na te rzeczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Bogusia Bogusia porusza coś ważnego. Dzieci do około 7 roku życia mają bardzo cienką granicę między tym co my nazywamy rzeczywistością a tym co jest po drugiej stronie. To nie jest wymysł ezoteryczny, mówią o tym też badacze zajmujący się np. przypadkami spontanicznego przypominania sobie poprzednich żyć. Ian Stevenson zebrał tysiące takich przypadków. Ale wracając do was - czy córka mówi o tym panu spokojnie, bez lęku? Czy się go boi?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Właśnie to jest dziwne - mówi o nim zupełnie spokojnie, jakby to była normalna sprawa. Jak zapytałam czy się go boi, powiedziała że nie, że on jest 'smutny ale miły'. I dodała że on ma 'stare ubrania'. Zemdliłam prawie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To zdanie o smutnych ale miłych starych ubraniach brzmi bardzo szczerze jak na pięciolatka. Dzieci jak kłamią albo fantastyzkują, to raczej mówią że pan jest 'w złotej koronie' albo 'lata'. A tu takie przyziemne szczegóły. Mam pytanie - czy po znalezieniu pamiętnika zachowanie córki jakoś się zmieniło? Czy więcej rozmawia o tym panu, czy tyle samo co wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, słuchajcie, ale ja jednak zostanę przy tym sceptycznym głosie, bo ktoś musi. Nie dlatego że chcę się kłócić, tylko naprawdę - czy jest jakakolwiek możliwość że dziecko mogło to zdanie skądś usłyszeć? Rodzice, dziadkowie, ktoś czytał wcześniej ten pamiętnik i cytował przy dziecku? Pytam bo to byłoby najprostsze wyjaśnienie i dobrze byłoby je wykluczyć zanim przejdziemy do duchów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Celestyn56 Pamiętnik był na strychu od lat, nikt go nie czytał, bo nikt nie wiedział że istnieje. Znalazłam go przypadkowo jak szukałam starych pudeł. Nikt z rodziny nawet nie wiedział że pradziadek prowadził pamiętnik. Pierwsza osoba która go czytała to byłam ja, tego wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie może z innej strony - czy zastanawiałaś się nad tym że to może nie być duch pradziadka, ale właśnie ona sama mogłaby być jego reinkarnacją? Czyli nie rozmawia z duchem, tylko ma jakieś wspomnienia z poprzedniego życia? Czy ona kiedyś mówiła coś w stylu że 'kiedyś była kimś innym' albo 'pamiętam jak byłam duża'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Erazm79 O tym samym pomyślałam! Czytałam gdzieś że dzieci które pamiętają poprzednie życia często rozmawiają o tym bardzo naturalnie, właśnie tak jak ona - bez dramatyzmu, jakby to była oczywista sprawa. Ale czy da się jakoś to rozróżnić? Czy to kontakt z duchem czy reinkarnacja - skąd wiedzieć?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Nikita To bardzo dobre pytanie Nikita i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Generalnie przy reinkarnacji dzieci mówią z perspektywy pierwszej osoby - 'ja miałam taki dom', 'ja byłam żołnierzem'. Przy kontakcie z duchem raczej opisują kogoś z zewnątrz - 'on mi powiedział', 'ona stoi tam'. Z opisu który tu widzę córka mówi o 'panu' który jej coś przekazuje - to bardziej pasuje do kontaktu. Ale to nie jest żelazna zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy zapytałaś córkę jak ten pan wygląda dokładnie? Czy dałabyś radę mu opisać tak żeby sprawdzić z jakimikolwiek zdjęciami pradziadka, gdyby udało się je znaleźć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Janeczka Zapytałam. Powiedziała że jest stary, ma siwe włosy, nosi coś brązowego i ma wąsy. To tyle co zdołałam z niej wyciągnąć, bo potem zaczęła się nudą i poszła bawić się lalkami jakby to była najnormalniejsza rozmowa. Szukam teraz u starszych krewnych czy ktoś ma zdjęcie pradziadka.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@majka62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Niech pani koniecznie szuka tych zdjęć. To by dużo wyjaśniło albo przynajmniej dało jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

Mnie najbardziej zastanawia ta kwestia że on jest 'smutny'. Czy córka powiedziała skąd jego smutek? Może on czegoś chce, może coś jest niedokończone? Bo w takich przypadkach chyba często duchy pojawiają się właśnie dlatego że mają jakąś sprawę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Milenka04 To ważny trop. Pamiętnik sam w sobie mógł być tym co go tu przyciągnęło - może jest w nim coś ważnego, coś co chciał żeby rodzina wiedziała, a przez tyle lat nikt nie czytał. Ile stron ma ten pamiętnik i czy już zdążyłaś go przejrzeć dokładniej?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pamiętnik ma jakieś 80 stron, z czego przeczytałam może połowę. Jest pisany drobnym maczkiem, miejscami trudno odczytać. Na razie nie znalazłam niczego szczególnie dramatycznego - opisy codziennego życia, praca, jakieś refleksje. Ale jest jedno zdanie które mnie uderzyło i nie daje mi spokoju. Napisał coś w stylu że 'jest rzecz której rodzina nigdy nie powinna się dowiedzieć'. I na tym urwał ten akapit. Nie wiem co to oznacza.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Chwila. To zdanie mnie zatrzymuje. Czy to jest dosłowny cytat? Bo jeśli tak, to bardzo możliwe że właśnie to jest powód dla którego się pojawia. Czy córka kiedykolwiek mówiła że on jej coś 'mówi' czy raczej że po prostu jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Mówi że 'rozmawia'. Ale jak pytam o czym, to wzrusza ramionami albo mówi że nie pamięta. ostatnio... znaczy, ostatnio zapytałam ją wprost i powiedziała że 'on pyta gdzie są jego rzeczy'. Zamarłam.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekajcie - 'gdzie są jego rzeczy'. To brzmi bardziej jak duch niż reinkarnacja. Przy reinkarnacji raczej nie ma tego przywiązania do przedmiotów z poprzedniego życia, prawda? Ludwinia, mam rację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Erazm79 Erazm zadał dobre pytanie. Przy reinkarnacji mamy wspomnienia, przy kontakcie z duchem mamy komunikację. To co opisuje córka Ilonki - on pyta, on coś mówi, on jest smutny - brzmi jak komunikacja. Ale chcę się upewnić - czy ona kiedykolwiek mówiła o tym z perspektywy 'ja', na przykład 'ja mieszkałam tam' albo 'ja miałam taki dom'?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Nie, zawsze mówi o nim jako o kimś osobnym. 'On', 'pan'. Nigdy 'ja'. To co piszesz ma sens - to chyba jednak kontakt, nie reinkarnacja. Chociaż nie wiem co gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, zanim pójdziemy dalej w tym kierunku - czy 'jego rzeczy' nie mogą być po prostu dziecięcą interpretacją czegoś innego? Pięciolatka nie rozumie co to pamiętnik, może 'rzeczy' to właśnie ten zeszyt? Ilonka, czy córka widziała pamiętnik fizycznie, trzymała go w rękach?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Celestyn56 Nie, pamiętnik trzymam wysoko na półce, ona go nie dotykała. Ale to ciekawe co mówisz, bo faktycznie mogła widzieć że coś czytam. Choć jak cytowała to zdanie, to stałam w kuchni a pamiętnik był w sypialni.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Celestyn56 Ale ona zacytowała konkretne zdanie z pamiętnika którego nie mogła przeczytać. To nie jest kwestia interpretacji dziecięcej - to jest bardzo konkretny fakt który trudno wytłumaczyć pomyłką. Mam wrażenie że trochę za bardzo szukamy prostych wyjaśnień.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Janeczka Nie mówię że kłamię, po prostu staram się eliminować kolejne możliwości. Ilonka, a mąż, partner, ktokolwiek z domowników - czy ktoś czytał pamiętnik przed tobą? Absolutnie nikt?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Celestyn56 Mieszkam sama z córką. Nikt inny w tym domu nie był od kiedy znalazłam pamiętnik, no poza córką. I ona nie umie czytać, chodzi do przedszkola.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

to zdanie o 'jego rzeczach' jest dla mnie najbardziej niesamowite w tej historii. Mój brat jak miał z sześć lat to też coś podobengo mówił, że jakaś pani pyta gdzie jest jej chusta. Potem okazało się że w tym domu mieszkała wcześ stara kobieta. Dzieci to naprawde widzą inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Bogusia A co się potem stało z tym twoim bratem? Czy to samo przeszło? Bo mnie zastanawia czy Ilonka powinna coś zrobić żeby pomóc córce czy lepiej nie ingerować.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

A to zdanie w pamiętniku o rzeczy której rodzina nie powinna się dowiedzieć - czy czytałaś dalej żeby sprawdzić czy gdzieś to wyjaśnia? Może właśnie to jest klucz do tego co on chce przekazać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Milenka04 Czytałam dalej, ale to zdanie stoi samo w sobie, nic po nim nie ma na ten temat. Jakby celowo urwał. Albo może kolejna strona gdzieś zaginęła, bo pamiętnik jest trochę sfatygowany.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To zdanie o rzeczy której rodzina nie powinna wiedzieć w połączeniu z tym że pyta 'gdzie są jego rzeczy' - brzmi jakby właśnie te rzeczy były związane z tą tajemnicą. Może coś schował? Coś fizycznego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Kasiulka25 Też tak pomyślałam. Ilonka, a czy wiesz cokolwiek o tym jak wyglądały jego ostatnie lata? Czy mieszkał w tym samym miejscu co ty teraz, czy to jest zupełnie inny dom?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Janeczka Nie wiem zbyt wiele. Wiem że rodzina pochodzi z okolic Kielc, ale ten dom gdzie teraz mieszkam jest dosyć nowy, pradziadek tu nie mieszkał. Choć... te rzeczy znalazłam w piwnicy od poprzedniego właściciela, więc może jednak jakaś historia tego miejsca jest?


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ważna informacja. Obiekty mogą 'nieść' ze sobą energię i przyciągać. Pamiętnik mógł być takim nośnikiem. Ale chcę zapytać o coś praktycznego - czy od kiedy znalazłaś pamiętnik i córka zaczęła to opisywać, zauważyłaś jakieś inne rzeczy w domu? Cokolwiek, nawet głupie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Jedno. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy, ale dwa razy znalazłam rano otwartą szafkę w kuchni której nie otwierałam. I raz zgasło samo światło, ale to może być instalacja. Bałam się o tym pisać bo brzmi jak tanie horrory.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ta otwarta szafka i zgasłe światło - nie brzmi jak tanie horrory, spokojnie. Pytanie jest takie: czy to się działo przed znalezieniem pamiętnika, czy dopiero po? Bo jeśli po, to jest jakiś schemat czasowy.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Też mnie to zastanawia. Ilonka, postaraj się przypomnieć - te szafki i światło, kiedy mniej więcej to było? Przed czy po tym jak córka zaczęła mówić o 'panu'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Celestyn56 Teraz jak tak pytasz... chyba po. Ale nie jestem pewna. Ten czas mi się trochę zlał w jedno, bo byłam tym tak przytłoczona. Zdecydowanie nie pamiętam żebym coś takiego zauważała zanim znalazłam te rzeczy w piwnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To co piszesz o szafce i świetle - sama w sobie każda z tych rzeczy to drobiazg. Ale w kontekście całej reszty... Chcę zapytać inaczej: jak się czujesz w tym domu? Nie logicznie, nie racjonalnie. Po prostu - jak ci tam jest?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Ciężko. Jest jakiś... ciężar, nie wiem jak inaczej to nazwać. Szczególnie wieczorami. Ale myślałam że to moja głowa, bo jestem sama z dzieckiem i przez ostatnie tygodnie nieźle mnie to wszystko stresuje.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Ludwinia53 Właśnie o to chciałam zapytać - bo to uczucie 'ciężaru' to coś o czym czytałam w kontekście obecności. Czy ten ciężar jest w całym domu, czy w jakimś konkretnym miejscu? Ilonka, da się to zlokalizować?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Janeczka Teraz jak myślę... chyba bardziej w sypialni. I w kuchni. Właśnie tam gdzie stoją te szafki. Nigdy tak tego nie analizowałam, dziękuję że pytacie, bo zaczynam dostrzegać jakiś wzorzec.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Ludwinia53 To brzmi jakby jej obecność nie była ograniczona do jakichś konkretnych momentów - on tam po prostu jest. Cały czas. Ludwinia, czy to coś zmienia jeśli chodzi o to jak to rozumiesz? Duch który 'chodzi po nocy' to brzmi jednak inaczej niż ktoś kto po prostu 'się pojawia'.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Erazm79 Zmienia. Aktywność nocna jest charakterystyczna, bo w nocy jest mniej zakłóceń - i dla nas, i najwyraźniej dla nich. Ale powiem szczerze: to co mnie bardziej niepokoi, to że dziecko jest z nim w regularnym kontakcie. Ilonka, jak córka wygląda po takich nocach? Jest zmęczona, przybita?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Jakby nic. Rano idzie do przedszkola i jest normalnym dzieckiem. Chyba że... ja ją pilnuję żeby była normalna i nie zauważam czegoś? To mnie teraz przeraziło co napisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy corka śpi normalnie? Mój brat jak miał kontakt z tą panią co szukała chusty to zaczął mieć problemy ze snem, budził sie w nocy. Pytam bo dzieci inaczej niz dorośli reagują na takie rzeczy fizycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Bogusia Faktycznie, ostatnio kilka razy wchodziła do mnie w nocy i mówiła że nie może spać bo 'pan chodzi'. Myślałam że to sny albo wyobraźnia. Ale teraz...


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

Poczekaj - 'pan chodzi'?! To już nie jest cytowanie pamiętnika, to jest coś co dzieje się w nocy. Kiedy to mówi, to jest wybudzona i przytomna, czy mówi to jeszcze na wpół śpiąca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Milenka04 Wydaje mi się że przytomna, bo przychodzi do mnie i trzyma mnie za rękę. Nie ma takich objawów jakby lunatykowania czy mówienia przez sen. Po prostu wchodzi i mówi że pan chodzi i że jej nie daje spać.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, zanim się wszyscy przestraszymy razem z Ilonką - czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego nocna aktywność jest bardziej niepokojąca niż dzienna? Bo nie do końca rozumiem. Jeśli to jest duch pradziadka który szuka swoich rzeczy, to czemu miałby szkodzić dziecku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Celestyn56 Nie chodzi o to że szkodzi, przynajmniej tak to rozumiem. Chodzi o to że kontakt jest regularny i intensywny, a dziecko jest w środku tego bez żadnej... ochrony? Ludwinia, dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Janeczka Mniej więcej. Małe dzieci są otwarte i nie mają żadnego filtra ani własnej decyzji w temacie tego kontaktu. Nie mówię że grozi jej krzywda - nie powiem czegoś czego nie wiem. Ale zależy mi żeby Ilonka rozumiała że warto wziąć to w swoje ręce, zamiast czekać co będzie dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam pytanie trochę z boku. Ilonka mówiłaś że pamiętnik znalazłaś w piwnicy razem z innymi rzeczami. Czy jest jeszcze coś z tych rzeczy w domu? Jakiś przedmiot, który wzięłaś albo zostawiłaś gdzieś w zasięgu? Pytam bo jeśli pamiętnik jest nośnikiem to może nie jest jedynym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Kasiulka25 Tak, jest jeszcze stara puszka metalowa i coś co wygląda jak wieczne pióro. Zostawiłam to wszystko razem w pudle w sypialni, bo nie wiedziałam co z tym zrobić. Czy powinnam to jakoś... oddzielić?


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Zaraz zaraz, czyli to pudło z tymi wszystkimi rzeczami stoi w sypialni? W tym miejscu gdzie Ilonka czuje ten ciężar najbardziej? Chyba nie jestem jedyna co widzi ten związek, prawda?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: