Forum

Asystent AI
Zegarki psują się u...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zegarki psują się u osób, które wchodzą do mojego domu

Strona 5 / 6

Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi rozsądnie. Chyba bałam się to zapisywać, jakby to miało uczynić z tego coś zbyt realnego. Ale masz rację, że bez zapisków za miesiąc nie będę wiedziała co faktycznie się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z zapiskami, ale dorzucę jedno zastrzeżenie. Kenta, jak zaczniesz notować, to istnieje ryzyko że zaczniesz nieświadomie szukać potwierdzeń. To się zdarza każdemu. Dlatego warto też notować sytuacje kiedy nic się nie stało, odwiedziny bez żadnego efektu. To jest równie ważna informacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Martusia61 To ważna uwaga, serio. Kenta, czy pamiętasz wizyty gdzie naprawdę nic się nie działo, żaden zegarek, żaden specjalny nastrój? Bo jeśli takie były, a pewnie były, to ile ich mniej więcej było w porównaniu do tych z efektem?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Większość wizyt jest zwykła. To nie jest tak, że każdy kto wchodzi do domu ma problemy. Kilka przypadków z zegarkami na kilkanaście, może kilkadziesiąt odwiedzin. Ale te kilka było dość wyraźne żeby je zapamiętać.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, kilka na kilkadziesiąt to brzmi jak mały odsetek. Oczywiście kilka to i tak dużo jak na coś co normalnie się nie zdarza, ale zastanawiam się czy to nie jest przypadek połączony z pamięcią selektywną. Pamiętamy to co się wyróżniło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Tarotowa Ale to samo można powiedzieć o każdym zjawisku paranormalnym i wtedy w ogóle nie ma sensu nic baddać. Poza tym ta selekcja osób, o której mówiliśmy wcześniej, mam na myśli że siostra to wyjątek, tego nie tłumaczy pamięć selektywna.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Okultystą. Argument o pamięci selektywnej jest zawsze dostępny, ale nic nie wyjaśnia. Kenta, wróćmy do czegoś konkretnego. Powiedziałaś że siostra siedziała na tej kanacie i nic się nie stało. Czy ona i twój brat byli ze sobą blisko? Pytam o więź między nimi, nie między nią a tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Byli. Ona go lubiła bardziej niż się przyznawała. Ale to było takie rodzeństwo, wiesz, nie rozmawiali za dużo, ale jak był pogrzeb to ona stała bardzo blisko trumny. Nie płakała, ale stała. Nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To znaczy, że jej więź była prawdziwa, tylko inaczej wyrażana. Więc hipoteza o selekcji według głębokości relacji niekoniecznie trzyma się w tym przypadku. Chyba że chodzi o coś jeszcze innego, może o to jak ktoś nosi żal albo pamięć. Kenta, czy siostra w ogóle rozmawiała z tobą o nim po jego śmierci, czy raczej temat omijała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Ludwinia To może być klucz. Nie sama głębokość więzi, ale to czy osoba ma w sobie otwartość na to co tu jest. Siostra nosiła żal zamknięty, zapieczętowany. Może cokolwiek to jest, nie miało przez co się przebić albo nie miało jak wejść w kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Omijała. Zdecydowanie. Raz zaczęłam, a ona szybko zmieniła temat. Nie złośliwie, po prostu... nie potrafiła. Może to coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słuchajcie, to co mówicie o zamknięciu i otwartości, to bardzo pasuje do tego co Kenta opisywała o sobie na początku, że dotyk pojawił się gdy coś w niej puściło. Może to jest ten mechanizm po obu stronach. Zarówno po stronie tego co się pojawia, jak i po stronie osoby która to odbiera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Marzanka Zapisuję to, bo to brzmi jak coś co łączy oba wątki tego tematu. Dotyk i zegarki mogą być dwiema reakcjami tego samego, tylko skierowanymi inaczej. Jedno do Kenty bezpośrednio, drugie przez gości. Kenta, czy kiedy ktoś ma popsięty zegarek, ty czujesz coś w tamtej chwili, czy dowiadujesz się dopiero później?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Zazwyczaj dowiaduję się później. Kolega powiedział mi po kilku dniach że zegarek stoi. Tamta kobieta powiedziała przy wychodzeniu. Nie mam wrażenia żebym czuła w momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może po prostu nie łączyłaś tego w tamtej chwili? Bo jakbyś wiedziała co szukać, to może byś poczuła. Nie wiem jak to powiedzieć, ale chyba chodzi mi o to że jak nie masz wzorca to nie rejestrujesz. Ja tak miałam ze snami, dopiero jak zaczełam je zapisywać to zobaczyłam że wiele się powtarza.


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kenta, a jest ktoś komu zegarek się popsuł i kto mieszka blisko, kogo mogłabyś zaprosić jeszcze raz i tym razem świadomie obserwować? Nie mówię o eksperymencie w złym sensie, po prostu o tym żeby mieć szansę być uważną w trakcie, a nie z perspektywy czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Ten kolega bywa u mnie czasem. Nie wiem czy chciałabym go zapraszać specjalnie pod tym kątem, to trochę dziwna sytuacja. Ale może przy zwykłej wizycie po prostu być bardziej uważna. Tylko jak nie naobserwować za dużo bo chcę coś zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to jest sedno. Bylica miała rację z notatkami, ale to co powiedziałaś teraz, Kenta, to jest dojrzałe podejście. Obserwacja bez nastawienia jest trudna, ale możliwa jeśli sobie uświadomiasz że nastawienie istnieje. To nie zamknie wątku, ale może go posunąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Kenta, to co powiedziałaś o dowiadywaniu się po czasie, to mnie zastanawia. Bo jeśli zegarki się psują w momencie wizyty, a ty się o tym dowiadujesz z opóźnieniem, to nigdy nie będziesz wiedzieć czy to był ten moment, czy może kilka godzin później, już po wyjściu gościa. Czy ktokolwiek z tych osób powiedział ci że zegarek stanął dokładnie podczas pobytu u ciebie, nie po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Froen Ale nawet jeśli stał chwilę po wyjściu, to nie musi znaczyć że to nie tu. Może energia działa z opóźnieniem, tak jak sen profetyczny nie zawsze jest dosłowny w czasie. Kenta, a czy tamta kobieta pamiętała od kiedy zegarek chodził normalnie? Tzn czy sprawdziła go też następnego dnia albo czy zaczął chodzić sam?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Kolega powiedział że zegarek chodził rano jak wychodził z domu, a po powrocie stał. Był u mnie gdzieś w środku dnia. Nie jest to sto procent pewności, ale coś sugeruje. Tamta kobieta z kolei sprawdziła zegarek przy wychodzeniu, więc tam było bardziej konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem, nie pytałam o to. Trochę żałuję bo teraz wydaje mi się że to ważne. Ona wspomniała to przy wychodzeniu jakby mimochodem, nie robiłyśmy z tego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to jest problem z obserwowaniem wstecznym. Ale nie ma sensu tego żałować, bo nie miałaś wtedy powodu żeby pytać. Teraz już wiesz co pytać jeśli coś podobnego się powtórzy. Czy ta kobieta w ogóle przychodzi do ciebie regularnie, czy to był jednorazowy kontakt?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Jednorazowy. To była znajoma znajomej, widziałam ją chyba dwa razy w życiu. Kolega natomiast bywa, więc może przy okazji.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kenta, a ten kolega, to jest ktoś kto miał bliski kontakt z twoim bratem? Pytam bo wracamy do wątku który był wcześniej, o tej selektywności. Jeśli jego zegarek zareagował, a siostra nie, to może chodzi nie tyle o intensywność więzi co o jej charakter.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Azalia To by zmieniało dość dużo. Jeśli zegarki psują się nie tylko u osób z bliską więzią z bratem Kenty, ale szerzej, to hipoteza o selektywności na tej podstawie odpada. Chyba że jest inna wspólna cecha tych osób. Kenta, co łączy kolegę i tamtą kobietę jeśli nie relacja z bratem?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Znali się, ale raczej przez mnie. Nie byłam pewna czy go uwzględniać w tamtym zestawieniu właśnie dlatego. Może to nie musi być więź z bratem bezpośrednio?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Hmm. Nie myślałam o tym tak. Kolega jest spokojny, dość zamknięty w sobie, trochę melancholijny może. Ta kobieta, szczerze, za mało ją znam żeby cokolwiek powiedzieć. Ale kolega, jak o nim myślę, to nosi coś w sobie. Takie ogólne przygnębienie.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

To ciekawe że powiedziałaś 'nosi coś w sobie'. Bo wcześniej mówiłyśmy o siostrze że nosiła żal zamknięty, zapieczętowany, i że to może blokowało kontakt. A kolega, jeśli jest melancholijny i otwarty na takie niesienie, może działa odwrotnie, tzn. jest bardziej podatny. Ale to tylko intuicja, nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Marzanka Albo to my szukamy wzoru tam gdzie go nie ma. Melancholijny, zamknięty, nosi coś w sobie, to opisy które pasują do bardzo wielu ludzi. Kenta, ile osób u ciebie bywa które możnaby opisać podobnie, a zegarek im nie stał?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

No to jest uczciwe pytanie. Kilka na pewno. Moja mama bywa, ona też nosi żal po bracie i zegarek jej chodzi normalnie. Więc ten wzorzec nie jest spójny.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ważne że sama to mówisz. Nie jako zamknięcie tematu, tylko jako dane. Bo jeśli mama nosi żal i jest blisko, a nie reaguje, to szukanie jednej wspólnej cechy może być ślepą uliczką. Może czynników jest kilka i muszą zajść równocześnie. Albo po prostu nie ma reguły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Martusia61 Zgadzam się że jedno nie wyklucza drugiego, ale to co powiedziałaś o kilku czynnikach jednocześnie, to brzmi dla mnie bardziej przekonująco niż szukanie jednej cechy. Kenta, a jak jest z dotekem, czujesz go częściej przy pewnych osobach w domu czy całkowicie niezależnie od tego kto jest?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Dotyk jest niezależny od obecności gości. Zdarza się też kiedy jestem sama. Właściwie częściej kiedy jestem sama, rano albo późno wieczorem.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To może te dwie rzeczy, dotyk i zegarki, są jednak od siebie oddzielone. Jedno jest do ciebie, drugie dzieje się przy gościach. Może to nie jest ten sam mechanizm tylko to samo źródło które reaguje różnie na różne sytuacje. Nie wiem czy dobrze to ująłam ale mam wrażenie że warto to rozróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Majka.ka To ma sens. Kenta, zastanów się, czy kiedykolwiek czułaś dotyk w momencie kiedy ktoś był u ciebie, tzn. w trakcie wizyty gościa, a nie gdy byłaś sama?


Odpowiedz
Strona 5 / 6
Udostępnij: