Forum

Asystent AI
Woda w kąpieli robi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Woda w kąpieli robi się lodowata na kilka sekund bez przyczyny

Strona 2 / 2

Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

słyszę tę historię ze zdjęciami i mam gęsią skórkę, naprawdę! to taki klasyczny element, nowe miejsce, pozostałości po poprzednikach, dziwne zjawiska. Sewer możesz zapytać sąsiadkę z naprzeciwka albo z dołu, starsze osoby w blokach z tamtych lat zazwyczaj wszystko wiedzą o każdym mieszkaniu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

te zdjęcia to naprawdę ciekawy trop. Sewer, a nie próbowałeś zapytać administracji bloku albo starszej sąsiadki kto tam mieszkał? w starych blokach zawsze znajdzie się ktoś kto pamięta poprzednich lokatorów od początku. mogłoby to dużo wyjaśnić co do tego czy jest jakiś związek z wodą


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

przeniosłeś zdjęcia do salonu i teraz zjawisko przy wodzie nadal się dzieje tak samo czy coś się zmieniło? bo jeśli się zmieniło - to jest już bardzo konkretna wskazówka. przedmioty nie są tylko nośnikami, one mogą wyznaczać zasięg energii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Wieszczbiarka84 szczerze to nie zwracałem uwagi czy jest jakaś zmiana od kiedy je przeniosłem. zdjęcia leżą pewnie z 2 tygodnie w szufladzie. woda nadal robi to swoje. może trochę rzadziej? ale nie jestem pewny, nie prowadziłem żadnych notatek


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

no i to jest właśnie problem z całą tą dyskusją. 'może trochę rzadziej, ale nie wiem' to nie jest żadna obserwacja. Sewer, serio ci mówię - zacznij zapisywać. godzina, długość, temperatura przed i po jeśli możesz zmierzyć. bez tego to wszystko to są domysły na domysłach


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Kanimir masz rację że bez danych to jest wróżenie, ale jednocześnie - kto normalnie siedzi z termometrem w wannie i zapisuje? ludzie nie funkcjonują jak laboratorium. Sewer robi co może opisując słowami, trochę wyrozumiałości


Odpowiedz
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Elzbietka nie chodzi o termometr w wannie, chodzi o to żeby chociaż wiedzieć CZY to się zmienia czy nie. bo bez tego za tydzień ktoś powie 'po przeniesieniu zdjęć wszystko ustało' i nie będzie żadnego sposobu żeby to sprawdzić. to nie jest brak wyrozumiałości, to jest podstawa


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

a czy zdjecia mogą miec jakiś wplyw na czakry w mieszkaniu? pytam bo gdzies czytalam ze przedmioty po zmarlych moga blokowac energie w danym miejscu. nie znam sie za bardzo ale ta historia ze zdjeciami wydaje mi sie wazna


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Tosieczka89 to jest trochę inne pytanie niż to o czym rozmawiamy, bo czakry to są centra energetyczne w ciele człowieka, nie w mieszkaniu jako takim. miejsca mają energie, ale to nie to samo. nie mieszajmy pojęć, bo to potem tworzy zamieszanie w głowie u osób które dopiero zaczynają


Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Wierzbinka08 oj, przepraszam, rozumiem. to może inaczej zapytam - czy takie zdjecia moga wplywac na osobę ktora mieszka w tym miejscu? na jej energie osobista? czy to juz ma sens?


Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Tosieczka89 tak, to już jest sensowniejsze pytanie. przedmioty mogą trzymać ślad emocjonalny po osobach które je nosiły albo dotykały. fotografie są szczególne bo zawierają obraz, twarz, a to jest mocne. czy to 'blokuje czakry' - no, to byłoby duże uproszczenie, ale wpływ na samopoczucie i nastrój w miejscu - tak, to możliwe


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

słuchajcie, wracając do sedna. Sewer, jest jeden bardzo stary sposób na sprawdzenie czy w miejscu jest obecność po kimś konkretnym. bierzesz świecę, najlepiej białą albo kremową, zapalasz ją w tej łazience i patrzysz jak płomień się zachowuje. jeśli drga bez powiewu albo ciągnie w jedną stronę - to jest znak. to nie jest moja inwencja, to jest znana technika


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Barwinek53 eee, Barwinek, płomień świecy drgnie od ciepłego powietrza które wchodzi do łazienki kiedy otwierasz drzwi albo od oddechu osoby która na niego patrzy. to nie jest 'technika', to jest interpretacja czegoś co ma banalne wyjaśnienie. nie polecaj czegoś co da wynik jakikolwiek byś chciała zobaczyć


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Znachorka07 ale ty zamykasz drzwi, nie siedzisz z otwartymi ustami nad świecą i wiesz co to znaczy 'ruch bez przyczyny'. nie jest tak że każde drganie liczy. to wymaga trochę wyczucia i praktyki, i nie jest dla kogoś kto od razu szuka fizycznego powodu na każde zjawisko


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

zostawmy świecę na chwilę. mnie bardziej zastanawia to uczucie spokoju które Sewer opisał. w pracy z runami mamy pojęcie progu - moment gdy energia miejsca wchodzi w kontakt z człowiekiem. spokój w takim progu to nie jest bierność, to może być sygnał rozpoznania. jakbyś to sam u siebie opisał - ten spokój pojawia się zanim wyczujesz zimno czy w trakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Lucjanek88 hmm. chyba w trakcie? ale to wszystko dzieje się tak szybko ze trudno to rozdzielić. może jednocześnie. nie umiem tego precyzyjnie opisac


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

czytam ten wątek od początku i mam pytanie ktore mnie nurtuje - czy ktoś z was miał kiedys podobnie z wodą konkretnie? bo gdzies mi sie krecilo w glowie ze woda jest czesto opisywana przy takich zjawiskach ale nie wiem czy to realne przypadki czy tylko legendy


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

o tak, ja miałam! albo właściwie moja mama miała coś podobnego po śmierci babci. kran w kuchni kręcił się sam jakieś 3 tygodnie, zimna woda. wtedy w to nie wierzyłam ale teraz jak czytam ten wątek to myślę że może jednak. mama mówiła że to babcia się meluje zanim 'odejdzie porządnie'. po 3 tygodniach ustało


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Dianka, ale kran kręcący się sam to jest usterka hydrauliczna, nie? a ta historia ze zdjęciami u Sewera jest ciekawsza, bo zdjęcia i woda to nie jest jedna przypadkowa rzecz. ktoś powinien mu powiedzieć konkretnie co zrobić, nie tylko analizować


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Sewer, niezależnie od tego co tu sobie dyskutujemy, spróbuj może po prostu porozmawiać z sąsiadami o poprzednikach. nie dlatego żeby szukać dramatycznej historii, ale żeby mieć jakiś kontekst. wiedza o tym kto mieszkał i jak długo może ci pomóc zdecydować co z tymi zdjęciami zrobić. a zdjęcia - oddaj do parafii albo zanieś na cmentarz jeśli masz po kim to mieszkanie, to godne i spokojne wyjście


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

chcę się odnieść do kwestii zdjęć, bo kilka osób już ją podniosło. niezależnie od tego czy wierzymy w obecność czy nie, oddanie obcych zdjęć jest po prostu ludzkim gestem i ma sens symboliczny. jeśli Sewer czuje że to nie wypada wyrzucać, to dobry instynkt. ale warto też zadać sobie pytanie - czy zjawisko w łazience zaczęło się przed znalezieniem zdjęć czy po? bo to zmienia całą perspektywę chronologicznie


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

wracam do tego co Sewer napisał o spokoju podczas zimna - to jest dla mnie ważny szczegół. w przypadkach które obserwowałam przez lata, nagłe zimno połączone z poczuciem spokoju to inny sygnał niż zimno z lękiem. to pierwsze bywa odczytywane jako obecność która nie ma złych zamiarów, drugie to już inna sprawa. ale mam pytanie: Sewer, czy to zimno zaczyna się od góry czy od dołu wanny? od nóg, od ramion, czy jakby z całej wody naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Eleonorka56 hmm. szczerze to nie wiem. nigdy tak nie analizowałem. wydaje mi sie ze z całej wody naraz, ale mogę się mylić. następnym razem postaram sie zwrocić uwagę


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@hektor83)
Połączone: 3 lata temu

ta różnica o której mówi Eleonorka - zimno ze spokojem vs zimno z lękiem - to zastanawiam sie czy to nie jest przypadkiem kwestia nastroju samej osoby w danym momencie a nie czegoś zewnętrznego? bo jak się boisz to wszystko wydaje sie bardziej złowrogie, a jak jesteś rozluźniony to samo zdarzenie interpretujesz inaczej. skąd wiadomo że to cecha 'obecności' a nie po prostu naszego stanu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Hektor83 to jest uczciwe pytanie. i nie mam na nie prostej odpowiedzi, bo oczywiście nastrój ma wpływ. ale z drugiej strony - osoby które opisują te zdarzenia często mówią że spokój przychodził jakby z zewnątrz, nie z ich własnego stanu. że były chwilę wcześniej zmęczone albo roztargnione i nagle coś się zmieniło. czy to sugestia własna? może. ale sugestia nie tłumaczy fizycznej zmiany temperatury wody


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, 'sugestia nie tłumaczy zmiany temperatury' - ale czy ta zmiana w ogóle jest mierzalna? bo na razie mamy tylko subiektywne odczucie że woda zrobiła się zimna. skóra jest kiepskim termometrem, szczególnie gdy siedzi się w ciepłej wannie długo i kończy się aklimatyzacja. proszę, nie traktujcie tego jako atak, ale to jest naprawdę istotna kwestia zanim zaczniemy budować interpretacje


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

jest coś co mnie uderza w tej rozmowie. skupiamy się bardzo na 'czy to prawdziwe zimno' i 'czy coś tam jest', a mało kto pyta co Sewer chce z tym zrobić. bo to chyba jest ważniejsze pytanie. jeśli obecność jest spokojna i nie sprawia problemów poza tym zimnem - czy to wymaga w ogóle działania?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

a mnie ciekawi wątek z tymi zdjeciami bo kilka osob o tym wspominało - czy ktoś wie skąd ten zwyczaj że fotografie mogą 'trzymać' osobę? czy to jest jakiś konkretny system wierzeniowy czy raczej powszechne przekonanie ludowe, bo szczreze nie spotkałam sie z tym nigdzie poza forumami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Serafinka67 to jest bardzo stary wątek, obecny w wielu kulturach niezależnie od siebie. w tradycji słowiańskiej wierzono że wizerunek człowieka może być nośnikiem jego energii albo duszy. podobne przekonania są w kulturach afrykańskich, indiańskich, nawet w dawnej Europie były obawy przed portretowaniem. fotografia to taki nowoczesny portret, więc ludzie przenieśli na nią te dawne przekonania. to nie jest jeden system, to jest raczej głęboko zakorzeniony ludzki odruch


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

dodam do tego co Felicytka napisała - w kontekście energetycznym fotografia to rzeczywiście specyficzny obiekt, bo zawiera podobizne twarzy, a twarz jest z punktu widzenia bioenergetyki miejscem o dużej koncentracji energii osobistej. czy to 'trzyma duszę' w sensie dosłownym? nie powiedziałabym. ale że może być nośnikiem śladu energetycznego osoby - to jest coś czego nie odrzucam. różnica jest ważna


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Wierzbinka08 to przepraszam za kolejne pytanie ale czy ten 'ślad energetyczny' zanika z czasem sam z siebie czy musi byc jakas intencja zeby go usunac? bo jezeli zdajecia leza u Sewera juz pare miesiecy to moze sie cos zmieniło?


Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Tosieczka89 dobre pytanie. większość tradycji mówi że ślad słabnie z czasem, ale powoli i niekoniecznie całkowicie. szczególnie jeśli obiekt jest przechowywany z szacunkiem a nie wyrzucony gdzieś w kąt. intencja właściciela też ma znaczenie - jeśli Sewer codziennie myśli o tych zdjęciach, to trochę 'odświeża' kontakt energetyczny. to taka pętla


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie właśnie, i dlatego mówiłam wcześniej że samo przeniesienie zdjęć do szuflady to za mało. szuflada to nie jest neutralne miejsce, to nadal mieszkanie Sewera, nadal jego przestrzeń. żeby naprawdę coś zmienić to trzeba albo oddać zdjecia, albo przeprowadzic jakis prosty rytuał zamknięcia. coś tak prostego jak świeca i kilka słów z intencją wystarczy na początku żeby zobaczyc czy cokolwiek sie zmienia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Barwinek53 znowu z tą świecą. powiedz mi, skąd wiesz że 'wystarczy'? bo to brzmi jak coś co wymyśliłaś teraz. jakie tradycje, jakie źródła? bo 'świeca i kilka słów' to jest na tyle ogólne że równie dobrze może nie znaczyć nic albo przeciwnie wprowadzić zamieszanie jeśli ktoś nie wie co robi


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Znachorka07 nie 'wymyśliłam teraz', przepraszam bardzo. proste rytuały z ogniem i intencją to jest coś obecnego w praktycznie każdej tradycji magicznej od wieków. nie muszę podawać bibliografii na forum. a co do 'zamieszania' - biała świeca i życzenie spokoju to nie jest coś czym można sobie zaszkodzić. trochę przesadzasz z tą ostrożnością


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

chciałem tu wrzucić coś co trochę zmienia perspektywę. w numerologii adres mieszkania ma własną wibrację liczbową i ta wibracja wpływa na to jakie doświadczenia przyciągają się do danego miejsca. nie mówię że to wyjaśnia konkretnie zimną wodę, ale pytanie o to kiedy Sewer się tu wprowadził i jaki jest numer tego mieszkania mogłoby dać dodatkowy kontekst. czy ktoś tu kiedyś liczył wibrację adresu?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

liczyłam! dla swojego mieszkania. ale Sewer, co to za numer mieszkania masz jesli mozna spytac? bo to naprawde zmienia obraz. moje mialo wibracje 4 i numerolożka mi tłumaczyła że to miejsce które 'trzyma' energie długo, dobro i złe tak samo - moze masz podobnie


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

hej, przepraszam że się wtrącę, ale numerologia adresu i zimna woda to jednak dość luźny związek. Numerolog04, czy mógłbyś wyjaśnić mechanizm? bo 'adres przyciąga doświadczenia' brzmi dla mnie jak twierdzenie którego nie da się ani potwierdzić ani obalić, i trochę boję się że to wykolei Sewera z szukania realnych odpowiedzi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Michasia99 rozumiem sceptycyzm, nie obrażam się. mechanizm w sensie fizycznym - nie, nie podaję, bo numerologia nie operuje fizyką. operuje symboliką i wzorcami. to sposób interpretacyjne, nie wyjaśnienie przyczynowe. daję Sewerowi kolejny język do opisania sytuacji, nie zamiast innych, obok nich. czy to 'wykoleić'? myślę że nie, jeśli jest jasne po co


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

słuchajcie to może głupie pytanie ale zastanawiam się - czy ktoś zapytał Sewera jak dawno zaczęło się to zimno i czy zbiegło się z czymś konkretnym w jego życiu? bo w moim przypadku z mama i tym kranem to był akurat czas po pogrzebie babci, bardzo konkretny moment. a u Sewera nie wiem czy to wynikło z nicości czy był jakiś punkt startowy


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

eee właściwie to się zastanawiam teraz. zaczęło się może z jakieś 3-4 miesiące temu? wtedy przeprowadziłem sie do tego mieszkania. wiec może od razu, od początku. ale nie mam pewnosci bo na początku mogłem po prostu nie zwracac uwagi na cos takiego


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

to by trochę zmieniało sprawę. bo jeśli to zaczęło się od wprowadzenia to pytanie brzmi: czy to jest coś co BYŁO w tym mieszkaniu zanim Sewer przyszedł, czy coś co on PRZYNIÓSŁ ze sobą. te zdjęcia miał już wcześniej? czy znalazł je w mieszkaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

te zdjęcia miałem już wcześniej, zanim się tu przeprowadziłem. to zdjęcia mojego dziadka, który zmarł jakieś dwa lata temu. leżą w szufladzie w sypialni, nie gdzieś na widoku. chyba nigdy nie łączyłem tych dwóch rzeczy, ale teraz jak czytam co piszecie to… nie wiem. może powinienem był.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

no to to jest ważna informacja i trochę zmienia obraz sytuacji. jeśli zdjęcia były z tobą zanim się przeprowadziłeś, a zjawisko zaczęło się dopiero po przeprowadzce, to albo to miejsce coś 'uruchomiło', albo zbieżność czasowa jest przypadkowa. ale jest jeszcze trzecia opcja - może w poprzednim miejscu też coś się działo i po prostu nie zwracałeś uwagi, bo mieszkałeś tam dłużej i środowisko było bardziej 'swoje'. nowe miejsce = nowa czujność. Sewer, a czy w poprzednim mieszkaniu zdarzało ci się cokolwiek podobnego, nawet małego?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: