Forum

Asystent AI
W ciemności widzę ś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W ciemności widzę światła poruszające się po pokoju - jak latające kolumny

Strona 1 / 3

Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, opisze co się dzieje bo naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Od jakichś trzech tygodni, jak leżę w łóżku w nocy i jest kompletna ciemność, widzę takie… no jak to nazwać… kolumny światła? Pionowe smugi, jasnawe, poruszają się po pokoju. Nie szybko, raczej płynnie, jakby unosiły się. Trochę jak orby które widziałem na zdjęciach, ale jednak inne bo nie są okrągłe tylko właśnie takie wydłużone, kolumnowate. Znika jak zapalę lampkę. Każdej nocy. Nie jestem chory, nie biorę żadnych leków, oczy mam zbadane niedawno. Co to może być?


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 51
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

oo to brzmi bardzo ciekawie! Kolumny to nie orby zdecydowanie, orby są okrągłe i zazwyczaj widać je na fotkach a nie gołym okiem. To co opisujesz może być obecność energetyczna albo nawet duch który sie przy tobie kręci. Czy czujesz przy tym jakiś specyficzny nastrój, zimno, coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Zanim ktoś zacznie mówić o duchach, to parę rzeczy do sprawdzenia: czy masz zasłonięte okno? Bo refleksy świateł z zewnątrz, auta przejeżdżające, latarnie, to potrafią robić dokładnie takie efekty na ścianach i suficie. Pionowe smugi szczególnie jeśli okno ma pionowe żaluzje albo szpary w rolecie. Pytam na serio, nie żeby deprecjonować, ale warto najpierw wykluczyć oczywiste rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Wawrzek94 sprawdzałem, mam grube zasłony, okno szczelnie zakryte, do tego to nie wygląda jak odbicie. Refleksy świateł z auta przemieszczają się inaczej, szybko i po łuku. Te kolumny po prostu… dryfują, nie mają źródła zewnętrznego. I nie każdej nocy o tej samej godzinie, co by sugerowało np. regularne auto sąsiada. Pojawiają się losowo.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Opisz mi dokładniej te kolumny. Mówisz jasnawe, ale jaki odcień? Białe, niebieskawe, złotawe? I czy są jednolite czy mają jakąś strukturę w środku, może wirują, może coś w nich widać? To ważne szczegóły żeby cokolwiek sensownego powiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Jachna.2 takie białawo-niebieskawe, chyba bliżej niebieskiego. Nie mają wyraźnej struktury w środku, są raczej jednolite ale trochę rozmyte na krawędziach, nie ostre linie. Nie wirują, raczej dryfują. Dwie albo trzy naraz zazwyczaj. I właśnie, to nie jest moment zasypiania, leżę przytomnie, czuwam, mam pełną świadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@florek92)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym to skojarzył z obecnościami które nie są jeszcze gotowe żeby się w pełni objawić. Taka energetyczna forma bywa właśnie rozmyta, pionowa, bez wyraźnych konturów. Jakby coś próbowało zaistnieć w naszej przestrzeni ale jeszcze nie potrafi przybrać formy. Miałem kiedyś coś podobnego, choć u mnie to były raczej poziome smugi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Florek92 czekaj, a skąd wiadomo że to nie jest po prostu jak mózg działa w ciemności? Czytałam że jak jest kompletny brak światła to mózg sam zaczyna generować obrazy, coś takiego jak fosfoeny chyba się to nazywa. Nie mówię że tak jest, po prostu się zastanawiam czy to nie może być to?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Fosfeny są chaotyczne i chwilowe, a to co opisuje autor to regularne, powtarzalne wzorce o konkretnym kształcie. To już wychodzi poza proste zjawisko optyczne. Kolumny to w wielu tradycjach symbol przejścia, łącznika między poziomami rzeczywistości. Coś tędy przechodzi albo coś próbuje nawiązać kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Norbert76 no ale 'wychodzi poza proste zjawisko optyczne' to trochę duże słowa na podstawie opisu z forum. Fosfeny mogą być też regularne i powtarzalne, np. przy pewnych stanach przed zaśnięciem. To się nazywa hipnagogia i można wtedy widzieć naprawdę złożone rzeczy, właśnie wzorce, smugi, kształty. Polecam poczytać zanim przejdziemy od razu do duchów.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Niebieskawo-białe to dla mnie ważna informacja. Taki kolor często łączy się z energią duchową, nie demoniczną, nie złą, po prostu z obecnością. Trzy kolumny to też nie bez znaczenia, trójka jest w wielu tradycjach liczbą przejścia. Czy w tym miejscu, w tym pokoju, coś się wydarzyło? Albo czy ktoś bliski ci odszedł ostatnio lub dawniej?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawi mnie jedna rzecz, czy to pojawia się o konkretnych porach w nocy? Czy sprawdzałeś godzinę kiedy to widzisz? I czy zawsze w tym samym pokoju, nie próbowałeś spać w innym miejscu żeby sprawdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Kalinowa dobry trop z godziną! Ja słyszałam że jest cos takiego jak godzina wilka, okolice 3 w nocy, kiedy zasłona między światami jest najcienszą. Wtedy podobno takie rzeczy są częstsze. Ciekawe czy to sie pokrywa.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Kalinowa nie sprawdzałem dokładnie godziny, muszę to zrobić. Ale to nie jest bezpośrednio po zaśnięciu, raczej po dłuższym czasie. Co do innego pokoju, nie próbowałem, ale to dobry pomysł żeby wykluczyć że to specyfika tego pomieszczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@uniemysl)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze wchodze ale… czy nie może być tak ze po prostu oczy potrzebują chwili żeby coś zobaczyć w ciemności i wtedy te receptory albo jak to sie nazywa generują jakieś artefakty? Pytam bo sam czasem po przebudzeniu widzę jakby cienie ale zawsze myślałem że to normalne. Nie wiem czy moj przypadek jest podobny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Uniemysl to co opisujesz po przebudzeniu to raczej coś innego, to może być efekt przejścia ze snu. Autor pisze że jest w pełni przytomny, nie po przebudzeniu. Chociaż szczerze mówiąc granica między 'pełna przytomność' a stanem hipnagogicznym potrafi być bardzo niewyraźna i człowiek tego nie zawsze czuje. To nie zarzut, po prostu warto mieć to z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

a probowaes jakos z nimi wchodzic w interakcje? np powiedziec cos albo zadac pytanie w myslach? Ciekaw jestem co by sie stalo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florek92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Nekromanta71 to nie jest coś co polecam robić bez przygotowania. Jeśli to rzeczywiście jakaś obecność, to nie wiadomo na co można trafić wchodząc z nią w kontakt bez żadnej ochrony czy wiedzy o tym co się robi. Nie mówię żeby się bać, ale pewna ostrożność jest wskazana.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

o matko no wlasnie tez tak mysle ze nie nalezy tak po prostu zagadywac do czegos czego sie nie zna bo można ściągnąc nie wiadmo co. Ale to co opisujesz brzmi dla mnie raczej spokojnie, niebieskie swiatlo to chyba dobry znak? Czytałam gdziesie ze niebieskis to ochrona. Rokita czy czujesz sie bezpiecznie jak to widzisz czy raczej sie boisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Edytka56 szczerze? Pierwsze razy się trochę bałem, ale teraz już nie. Mam dziwne poczucie że to jest… neutralne. Nie groźne. Nie ma żadnego złego nastroju przy tym, żadnego zimna, żadnego lęku. Po prostu obecność. Ale właśnie dlatego chciałem zapytać bo sam nie wiem co o tym sądzić.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

jak czujesz ze to neutralne to pewnie tak jest, intuicja w takich sprawach rzadko myli. Ja bym raczej nie probowala nawiązywac kontaktu na własną rękę, ale też bym sie nie bała. Mozna postawic na noc szklankę wody przy łóżku, woda absorbuje energie i ponoć pomaga sie dowiedzieć czegoś więcej, rano obserwujesz czy woda sie zmąciła czy bąbelki sa.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawdziłeś w końcu tę godzinę? Bo to by dużo wyjaśniło. Jak to jest regularnie koło 3 w nocy to jedno, jak o różnych porach to zupełnie inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Sprawdzałem przez ostatnie noce i to wychodzi mniej więcej między 2:30 a 3:30, ale nie co do minuty. Raz było chyba bliżej 2, ale tego nie jestem pewien bo zanim sięgnąłem po telefon to chwila minęła. Generalnie ta okolica nocy, środek, zdecydowanie nie jest to ani chwila po położeniu się ani świt.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

no to sie jednak zgadza z tą godziną wilka!! Mówiłam, okolice 3 to jest ten czas kiedy jest najcieniej między światami. To nie jest przypadek ze akurat wtedy. Naprawde mysle ze to potwierdza ze masz do czynienia z czyms realnym a nie ze swoją głową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Chwalislawa godzina wilka to folklor, nie ma żadnego mechanizmu który by wyjaśniał czemu o 3:00 miałoby się cokolwiek dziać inaczej niż o 2:00 albo o 4:00. To że coś pasuje do przekonania nie znaczy że przekonanie jest prawdziwe. Poza tym autor mówi 'mniej więcej między 2:30 a 3:30', to dość szeroki przedział.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie zgadzam się z tym upraszczaniem. Godzina 3 ma swoje uzasadnienie w rytmach biologicznych i kosmicznych, nie tylko w folklorze. Poziom kortyzolu, fazy snu, pozycja ziemi względem pewnych sił, to nie są bajki. Poza tym Rokita potwierdza że to regularnie ta sama pora, a to jest już wzorzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Norbert76 kortyzol i 'siły kosmiczne' to dwie zupełnie różne rzeczy i nie powinno się ich wrzucać do jednego zdania jakby jedno potwierdzało drugie. Kortyzol to fizjologia, a nie dowód na cienką zasłonę między światami.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

hej a ja mam pytanie troche z innej strony, czy Rokita śpi sam w tym pokoju? Pyta bo zastanawiam się czy ktoś inny mógłby to potwierdzić albo zaprzeczyć, bo jak tylko jedna osoba to widzi to jednak trudniej to ocenić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Estragonka03 śpię sam, mieszkam sam aktualnie. Nie ma nikogo kto mógłby potwierdzić. Rozumiem że to utrudnia sprawę, sam o tym myślałem. Chociaż z drugiej strony jakbym miał kogoś obok to pewnie bym się nie skupiał na obserwowaniu pokoju w środku nocy 😉


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@jachna-2)
Połączone: 3 lata temu

Chcę wrócić do jednej rzeczy którą Rokita napisał wcześniej, że czuje to jako neutralne. Zapytam wprost: czy w momencie kiedy te kolumny są widoczne, czujesz coś w ciele? Jakiś chłód, ciepło, mrowienie, ucisk w klatce, cokolwiek fizycznego? To jest dla mnie ważniejsze niż godzina.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Jachna.2 to dobre pytanie i właśnie przez ostatnie dni próbowałem na to zwracać uwagę. Chłodu nie ma, jest raczej… normalnie. Raz miałem wrażenie jakby lekki spokój, ale nie wiem czy to nie jest moja interpretacja bo wiem że patrzę. Nie było żadnego mrowienia ani ucisku, nic alarmującego.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jak nie ma żadnej reakcji somatycznej to to jest ważna informacja. Nieproszone obecności które są problemem prawie zawsze dają jakiś sygnał ciału. Brak reakcji fizycznej przy jednoczesnym odczuciu neutralności sugeruje że to nie jest coś inwazyjnego. Ale nie wyciągałabym z tego za szybko wniosku że wiadomo co to jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florek92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Malachitka98 zgadzam się z tym że brak reakcji somatycznej to dobry znak. Dodam tylko że neutralność odczuwana przez obserwatora może też być efektem tego że obecność jest po prostu na tyle subtelna że nie próbuje oddziaływać. Nie każda forma która pojawia się w przestrzeni ma intencję kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tarninka_65)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam ale nie rozumiem jednej rzeczy, te kolumny to są widziane oczami otwartymi tak? Czyli to nie jest sen ani coś co widać pod powiekami? Bo czytam cały wątek i chyba nie ma tego napisane wprost


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Tarninka_65 tak, oczy otwarte, jestem przytomny, leżę w ciemności ale nie sypiam. Mogę mrugać, mogę się ruszyć, obraz zostaje. To nie jest pod powiekami ani przy zamkniętych oczach.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

To wyklucza część wyjaśnień hipnagogicznych, przynajmniej tych najprostszych. Chociaż nadal nie wyklucza wszystkiego co związane ze stanem półprzebudzenia. Ale jak to jest powtarzalne i przy pełnej przytomności to jednak warto to udokumentować. Próbowałeś nagrywać? Nawet telefon w trybie nocnym coś może złapać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Bard85 dobry pomysł z nagrywaniem ale te rzeczy podobno nie wychodzą na kamerach. Czytałem że aparatura ich nie rejestruje bo to jest na innej czestotliwosci albo cos takiego. Nie wiem na ile to prawda


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, 'podobno nie wychodzą bo inna częstotliwość' to jest jeden z tych argumentów które są nie do obalenia przez design. Jak wychodzi na nagraniu to dowód, jak nie wychodzi to też dowód bo 'inna częstotliwość'. To nie jest uczciwe podejście do tematu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Karolciaa masz rację że to jest problem metodologiczny. Ale nagrywanie i tak warto spróbować niezależnie od tego czy wierzy się w te 'częstotliwości'. Jak coś wyjdzie to jest coś, jak nic nie wyjdzie to przynajmniej wiadomo że kamera niczego nie widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

wtrące sie bo mi to przypomina cos z czym miałam do czynienia znajoma, tez widziała jasne pionowe kształty, regularnie, w nocy. W jej przypadku okazało się ze to był konkretny węzeł energetyczny w mieszkaniu, miejsce gdzie zbierała się energia zamiast przepływać. Nie mówię ze to samo, ale może warto pomyśleć o geometrii tego pokoju, gdzie dokładnie się pojawiają, przy tej samej ścianie zawsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Glifia o, tego nie pisałem, muszę się zastanowić. Raczej środek pokoju albo ta połowa bliżej okna, nie przy ścianach. Ale nie obserwowałem tego tak dokładnie pod kątem miejsca. Zacznę zaznaczać. A co z tą znajomą, jak to u niej zostało rozwiązane?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

A co do tej znajomej, to ona skontaktowała się z kimś kto robił mapowanie energetyczne mieszkania i okazało się, że w tym konkretnym miejscu gdzie te kształty się pojawiały był stary komin zalepiony pod tynkiem. Coś tam przepływało, nie wiem czy to energia, czy co, ale po tym jak odkryli komin i go jakoś oczyścili rytualnie to przestało. Ale to trwało, nie było tak że raz i po sprawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Glifia to naprawdę ciekawe, dziękuję że to napisałaś. Komin pod tynkiem to coś co bym sam nie wpadł żeby sprawdzić. Nie wiem nawet czy tutaj jest coś takiego, to stare budownictwo z lat 60. Ale zacznę od tego co powiedziałaś wcześniej, czyli obserwowania miejsca. Czy ta Twoja znajoma od razu wiedziała że to węzeł, czy to ktoś zewnętrzny jej powiedział?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

dobra a moge zapytac o jedno konkretne: Rokita, te kolumny to sa calkowicie nieruchome w sensie ze stoja w miejscu i tylko swiecą, czy one faktycznie przemieszczają sie po pokoju? Bo w tytule masz 'poruszające się' ale pozniej w posatch troche inaczej to opisujesz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Wawrzek94 racja, to jest ważne rozróżnienie i powinienem to był napisać lepiej. One się przemieszczają, ale powoli i płynnie. Nie teleportują się z miejsca na miejsce, bardziej… przesuwają. Czasem się zatrzymują na chwilę, potem ruszają dalej. Nie jest tak że stoją nieruchomo i tylko migoczą.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Okej to jest istotna różnica. Coś co stoi i świeci to jedno, coś co się przesuwa to zupełnie inna kategoria do analizy. Prędkość mniej więcej jak czego? Jak dym który się unosi, jak ktoś idzie przez pokój, jak cień od samochodu jadącego za oknem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Karolciaa hmm, bardzo dobre porównanie. Myślę że najbliżej jest dym który się unosi, ale taki równomierny. Nie chaotyczny. Nie ma takiego gwałtownego szarpnięcia, jest spokojny ruch. Bardziej procesja niż lot.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tarninka_65)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę w ten wątek ale to co piszesz Rokita z tą proecją to brzmi bardzo… nie wiem jak to powiedzieć. Poważnie? Jakby to miało jakiś cel? Nie wiem. Może to głupie skojarzenie ale jakoś tak to odebrałam


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: