Chcialem sie zapytac czy ktos mial cos takiego - rozmawiamy przez telefon z pewna osoba i za kazdym razem jak zaczynamy rozmawiac na konkretny temat, to polaczenie sie urywa. Nie chodzi o to ze raz sie zdarzylo. Chodzi o to ze ZAWSZE. Mozna mowic o czymkolwiek, wszystko gra, ale jak tylko dojdziemy do tego jednego punktu w rozmowie, ciach. Zerwane. Probowalem z roznych miejsc, na roznych kartach sim, partner tez zmienial telefon. Nic nie pomaga. Zastanawiam sie czy to moze byc cos wiecej niz przypadek.
O matko, to brzmi naprawde dziwnie. Ale zanim wejdziemy w paranormalne, to mam pytanie - czy ten temat rozmowy ktory za kazdym razem przerywa polaczenie jest jakos szczegolny? Chodzi mi o to czy moze dotyczy kogos konkretnego, jakiejs sytuacji, czy to bardziej abstrakcyjny temat? Bo to moze miec znaczenie przy interpretacji.
Takie rzeczy sie zdarzaja i nie zawsze chodzi o urzadzenie czy operatora. Energetyczne zaklucenia wokol pewnych tematow to cos o czym sie w ezoteryce mowi od dawna. Pytanie jest inne - czy ta osoba z ktora rozmawiasz ma jakies powody zeby pewnych rzeczy nie chciec slyszec? Albo odwrotnie, ty masz blok energetyczny wobec tego tematu?
No jasne, zaraz energetyczne zaklucenia. Moze po prostu macie zasieg w tym miejscu gdzie rozmawiasz? Albo operator ma jakies problemy techniczne w tym rejonie? Nie wszystko od razu musi byc paranormalne.
Mialem podobna sytuacje z matka, zawsze jak rozmawialismy o pewnej osobie z rodziny, to albo polaczenie sie rwalo albo dzial sie jakis dziwny szum i przerwy. Trwalo to chyba z pol roku. Nigdy nie wiedzialem co o tym myslec. Kacperek93 a ten temat ktory przerywa - czy jest w jakis sposob emocjonalnie ladowany? Strach, wstyd, cos takiego?
Czytam i mysle sobie ze to moze byc kilka rzeczy naraz. Techniczne wyjasnienie zawsze bedzie pierwsze w kolejnosci, ale jesli jest wykluczone to zostaje pytanie co tak naprawde laczy te momenty zerwania. Czy to wy obaj czujecie jakies napiecie przed tym punktem rozmowy? Bo czasem cialo reaguje zanim swiadomosc zdazy.
Oooo to jest niesamowite! Czytalam o czyms podobnym, ze sa osoby czy miejsca ktore maja naturalna zdolnosc do zaburzania pol elektromagnetycznych. Moze jedna z was dwoch to ma? Nie kazdy jest tego swiadomy. Czy ta druga osoba ma czesto problemy z elektroniką w ogóle?
Pomijajac spor techniczne-paranormalne, bo on tu zawsze jest - Kacperek93 napisz wiecej o tym temacie. Nie musisz podawac szczegolow jesli sa zbyt osobiste, ale czy chodzi o cos zwiazanego z przeszloscia, z relacja, z jakas osoba trzecia? To moze zmienic interpretacje calkowicie.
Wiesz co mnie uderza w tej historii? Ze oboje probowaliscie róznych rozwiazán technicznych. To znaczy ze sami czujecie ze to nie jest zwykla awaria. Ludzie zazwyczaj zmieniaja karte sim raz i mowia ok, wina operatora. A wy oboje kombinowaliscie. To mowi cos o tym jak to odczuwacie.
To ma ogromne znaczenie. Zerwane polaczenia wokol emocjonalnie ciezkich tematow to jeden z klasycznych przykladow gdzie energia pola rozmowy niejako odmawia posluszenswa. To nie duchy w klasycznym sensie, bardziej jak zbiorowe pole obu rozmawiajacych ktore sie spina i wyrzuca przekaz. Czy przed tym punktem rozmowy czujesz jakis fizyczny dyskomfort? Napiecie w klatce, ucisk?
Hmm, nie wiem czy wierze w to pole energetyczne rozmowy, ale to co piszesz Kacperek93 o emocjonalnym syfie i niedomowieniach… moze to raczej psychosomatyka niz paranormalia? Jak czlowiek bardzo nie chce cos powiedziec, to moze podswiadomie szuka wymowki zeby sie rozlaczyc? Pytam serio, nie ironicznie.
Zerwane polaczenie w konkretnym punkcie rozmowy to moze byc cos bardzo prozaicznego - algorytmy dlugosci rozmowy u operatora, bufor dzwieku ktory sie przepelnia przy okreslonych czestotliwosciach glosu, interferencja z innymi sieciami. Nie ma tu niczego co wymagaloby nadprzyrodzonych wyjasniean. Macie dowod ze do zerwania dochodzi DOKLADNIE w tym samym zdaniu za kazdym razem, czy raczej mniej wiecej w tym obszarze tematycznym?
Obszar tematyczny to ciekawe ujecie. Bo w magii jest pojecie o tematach objetych tabu energetycznym, gdzie sama intencja poruszenia danej kwestii aktywuje cos w przestrzeni. Brzmie teraz jak szaleniec ale mam wrazenie ze znacie odpowiedz i podswiadomie ja blokujecie, i to sie przekklada na cos fizycznego - tu: sygnal telefoniczny.
Jedno pytanie do autora tematu - czy ta osoba o ktorej mowicie jest zywa czy nie zyje?
O, to jest wazne pytanie. Czekam na odpowiedz bo to zmienia cala interpretacje. Jesli ktos odszedl to mamy zupelnie inna rozmowe niz jesli to po prostu ktos z kim jest niezalatwiona sprawa.
Ok, to zmienia obraz sytuacji. Jesli ta osoba zyje, to nie duchy w klasycznym sensie. Bardziej bym patrzyla na to pod katem silnego ladunku emocjonalnego ktory oboje nosicie w sobie - i ktory w momencie, gdy temat sie pojawia, dosłownie zakłóca pole wokol was. Nie ma tu żadnej mistyki, ale energia blokady jest jak najbardziej realna. Mam pytanie - czy po kazdym takim zerwanym polaczeniu ktokolwiek z was probuje oddzwonic i wrocic do tematu?
Dobra ale to ze zyje to nie znaczy ze nie moze byc tu jakiegos czynnka energetycznego! Zyjacy ludzie tez maja energie, tez moga nieswiadomie wysylac cos co zakloca. Marianka, chyba sama piszesz o ladunku emocjonalnym - to jest wlasnie to o czym mowie 🙂
No wlasnie, Ulka ma racje. To ze ktos zyje nie wyklucza ze ma bardzo silne pole energetyczne ktore oddzialuje na otoczenie. Znam przypadki gdzie sama mysl o pewnej osobie powodowala realne zaklocenia w urzadzeniach elektronicznych. Kacperek93 a ta osoba - czy w ogole wie ze o niej rozmawiacie?
Sluchajcie, wracam tu bo nie moge sie powstrzymac. To ze zerwacie polaczenie za kazdym razem gdy mowicie o emocjonalnie trudnej osobie moze byc zwykly efekt potwierdzenia - czyli ze pamiatacie te zerwane polaczenia bo sa emocjonalnie naładowane, a nie pamiatacie tych co sie urwaly przy normalnej rozmowie. Nasz mozg tak dziala, to nie jest magia, to psychologia. Moglibyscie odfajkowac ile razy rozmawiacie normalnie i nic sie nie dzieje?
Hmm, Gituska ma tu jednak jakis punkt. Zanim to odrzucimy, Kacperek93 - czy probowales kiedys liczyc? Ile razy w ciagu powiedzmy miesiaca rozmawiacie o tej osobie i ile razy sie urywa vs ile razy nie? Bo jesli to jest 5 na 5 to jedno, a jesli 5 na 50 to zupelnie co innego.
Uczciwie - nie liczylem. Ale powiem tyle, ze rozmowy o niej sa rzadkie, wlasnie przez to ze to temat trudny. I za kazdym razem kiedy probowalismy… no nie pamieta chyba zadnej rozmowy ktora doszla do konca. Ale macie racje ze nie mam twardych danych.
To warto sprawdzic! Serio, nastepnym razem jak bedziesz rozmawial zanotuj - data, temat, czy sie urwalo. Tydzien takiego notowania i bedziesz mial cos konkretnego. Poza tym to moze byc ciekawe samo w sobie, bo zauwazysz wtedy czy naprawde to jest ZAWSZE czy czesto ale nie zawsze.
A ja mam inne pytanie - czy wy sami CHCECIE w pelni porozmawiac o tej osobie? Bo Kacperek napisal wczesniej o emocjonalnym syfie i niedomowieniach. Moze zerwane polaczenie jest jak… ulga? Pretekst zeby nie musiec? Mowie to bez zlych intencji, po prostu sie zastanawiam.
To jest bardzo wnikliwe pytanie, Drozdzia. I nawet jesli nie ma tu zadnego ladunku paranormalnego, to ta ulga o ktorej piszesz - ona sama w sobie mowi cos waznego. Kacperek93, jak sie czujesz w momencie gdy polaczenie pada? Ulga, frustracja, cos innego?
Nie brzmi dziwnie. To brzmi bardzo ludzko. Chce sie powiedziec i jednoczesnie nie chce - i to napiec wokol tej sprzecznosci moze byc naprawde silne energetycznie. Nie mowie ze to jedyna przyczyna zerwan, ale to moze wspoldzialac z czymkolwiek innym co sie tu dzieje. Pytanie do ciebie - czy ten temat byl kiedys w ogole domkniety, czy zawsze wisial?
O matko, 'chce i nie chce jednoczesnie' - to jest chyba najlepszy opis ambiwelencji jaki tu padl. Morganitka, swietna obserwacja. I to chyba niezaleznie od tego czy to techniczne czy nie - sam Kacperek mowi ze to wisiao i nadal wisi. Moze zanim bedziemy rozgrzebywac przyczyny zerwan, warto pomyslec czy w ogole warto do tego wracac?
No i proszę, rozmowa o telefonach doszla do psychoterapii 🙂 nie krytykuje, po prostu obserwuje. To moze byc calkowicie uzasadnione ze ta rozmowa poszla w te strone, bo chyba o to tu tak naprawde chodzi.
