no właściwie nie wiem jak to opisać ale od jakichś kilku a może i kilkunastu miesięcy dzieje się ze mną coś dziwnego... kiedy próbuję sobie wyobrazić twarz anioła, albo przypomnieć twarze bliskich co już odeszli, no i nawet żyjących, to coś się w tej wizji zmienia i zamiast spokojnej buźki pojawiają mi się jakieś przerażające twarze. nie widzę konkretnych szczegółow, ale mam takie mocne poczucie że to jest ZŁE. i kompletnie nie umiem nad tym panować, nie mam na to żadnego wpływu.
w moim życiu też teraz jakoś trudno, wszystko idzie pod górkę jakby. czy ktoś z was miał coś podobnego albo wie co to może być? bardzo prosiłabym o pomoc
Jeśli masz jakiekolwiek zdolności parapsychologiczne, to możliwe że po prostu widzisz duchy, tak zwane „niższe duchy”. Dzieje sie to zwykle wtedy gdy aura jest osłabiona albo nawet poprzerywana. Przyczyn można szukać w niedawnej śmierci kogoś bliskiego, w tajemniczych okolicznościach tego odejścia, albo w tym że jakaś destruktywna osoba lub grupa osób zajmujących się np. parapsychologią czy spirytyzmem oddziałuje na ciebie negatywnie.
Spróbuj spokojnie przeanalizować swoje otoczenie, a szczególnie przyjrzeć sie osobom z kręgu zainteresowanych takimi tematami. Na jakis czas warto byłoby odciąć się od tego „kanału”, dopóki emocjonalne rany nie zaczną się goić. Z tego co opisujesz nie wynika też żeby te zjawiska skupiały się wokół jakiegoś konkretnego miejsca, więc raczej nie chodzi o „nawiedzony” teren.
Staraj się częściej myśleć o pozytywnych stronach życia i posługiwać rozsądkiem, to naprawdę pomaga zablokować dostęp do negatywnych energii z astralu.
Dużo słońca dla ciebie 🙂
