albo sie przestraszy i zamknie album do szafy i nigdy sie nic nie dowiemy 🙂 nie, no serio, mam nadzieje ze mama bedzie wiedziala cos o tej kobiecie. bo ta historia z pofaldowaniami na zdjeciu i z tym ze ktos je ogladal z taka troska… to jest cos naprawde osobistego
wracajac do tego co Wisia88 opisywała o pofaldowaniach - jesli ktos trzymal zdjecie w taki sposob ze deformacje sa przy dolnym rogu i boku, to czy to moze sugerowac ze ta osoba siegala po album regularnie? znaczy ze to nie byl jednorazowy gest tylko nawyk?
to jest takie wzruszajace naprawde. wyobrazam sobie kogoś kto wracał do tego albumu moze co wieczor, albo kiedy bylo ciezko, i ogladal to zdjecie. i teraz tej osoby juz nie ma ale album pamieta.
okej, emocje rozumiem, ale zostanmy przy faktach. Tosieczkaa, czy album jest zawsze w tym samym miejscu na komodzie czy sie przestawia? i czy komoroda stoi przy scianie z oknem? bo jezeli tak, to zmiana swiatla i temperatury przy oknie bylaby najsilniejsza wlasnie tam.
komoda stoi przy oknie, tak. nie przestawiam albumu, zawsze jest w tym samym miejscu. hmm, to moze miec znaczenie o czym mowisz? nie pomysłam o tym wczesniej.
czekaj, ale jesli komoda jest przy oknie, to czy album lezy raczej plask czy stoi opierany o cos? bo to tez robi roznice, nie? jezeli lezy plask to sily dzialajace na grzbiet sa inne niz jesli stoi
ale czekajcie, wracam do tego co Tosieczkaa napisała o ramce. ramka ze zdjeciem stoi NA albumie, na tej samej stronie mniej wiecej? czy po prostu gdzies na albumie, nie koniecznie nad tym zdjeciem?
ramka stoi z boku, nie bezposrednio nad ta strona. album lezy poziomo, ramka przy krawedzi. nie mysłam o tym ze to moze miec jakies znaczenie.
hmm, ale jesli ramka stoi przy krawedzi, to moze wywiera nacisk asymetrycznie? znaczy bardziej na jedna strone albumu niz na drugą… nie wiem czy to w ogole cos zmienia, ale pytam.
nacisk asymetryczny od ramki przy krawedzi moze faktycznie powodowac ze grzbiet jest bardziej obciazony po jednej stronie. ale to by sugerowalo losowe otwieranie, a nie zawsze ta sama strona. wiec to raczej nie jest glowna przyczyna.
no wlasnie, wrocmy do tego grzbietu. Wedrowiec ma racje ze nacisk od ramki nie tlumaczy precyzji otwierania. to nadal wskazuje na nalamanie grzbietu w konkretnym miejscu. Tosieczkaa, sprawdzałas kiedy ten album byl ostatnio uzywany regularnie? czy pamietasz zeby rodzice go ogladali?
nie pamietam zeby rodzice go ogladali, przynajmniej nie przy mnie. on tam po prostu stoi od kiedy pamietam. moze mama go ogladala kiedy bylam mala i nie pamietam? nie wiem. ta rozmowa z mama jest naprawde coraz bardziej pilna.
powiem wam cos - ta ramka na albumie to tez moze byc nieprzypadkowe. kto postawił te ramke wlasnie tam? kto zdecydowal ze album bedzie sluzy jako podstawa? to tez jest jakies dzialanie czyjejs reki i moze warto zapytac mame rowniez o to.
to sa juz dosc daleko idace interpretacje z ta ramka. nie wiemy czy mama ja tam postawila, mogl to byc tata albo ktos inny. zanim bedziemy snuc teorie, Tosieczkaa powinna po prostu porozmawiac z mama i zapytac o te konkrety.
mam pytanie do Tosieczkaa, bo chyba nikt jeszcze nie zapytal. czy ta kobieta ze zdjecia ma jakies charakterystyczne cechy ktore moze pamietasz? wiek na zdjeciu, ubiór, wyraz twarzy, czy jest sama czy z kims?
jest sama na zdjeciu. stoi przy jakims domu, moze przy ganku. ma ciemne wlosy upięte, sukienke w kwiaty, wyglada na moze 35-40 lat na tym zdjeciu. twarz powazna, nie usmiechnieta. lata 60te to by znaczylo ze teraz miałaby jakies 80 albo juz jej nie ma.
sukienka w kwiaty przy domu… to takie zdjecie jak te ktore robilam babci, wiesz, to 'stoje i patrze w obiektyw bo tak sie robiło zdjecia'. powazna mina to norma na zdjeciach z tamtych lat, ludzie sie nie usmiechali tak jak teraz.
80 lat teraz albo juz jej nie ma… wlasnie. ta swiadomosc ze to moze byc ktos kto juz nie zyje i ciagnie sie do tego zdjecia sprawia ze caly ten watek nabiera innego wymiaru. moze dlatego album sie otwiera, nie?
zaraz zaraz. zanim pojdziemy w strone 'duch kogos kto odszedl', to zastanowmy sie przez chwile co wiemy na pewno. wiemy ze album sie otwiera na tej stronie. wiemy ze sa slady wielokrotnego dotykania zdjecia. nie wiemy kto i kiedy. to sa fakty. reszta to interpretacja.
Anielcia.ka ma racje ze to interpretacja, ale czlowiek nie zyje w prozni. te interpretacje tez cos mowia o tym co sie czuje przy tym albumie. Tosieczkaa, zapytam wprost - czy ty sama czujesz cos szczegolnego kiedy patrzysz na ta kobiete? jakis niepokój, cos znajomego?
to trudne pytanie. kiedy patrze na nia to czuje… nie niepokój. raczej cos jakby smutku? ale nie wiem czy to moj smutek czy sie projekte cos. ona wyglada jakos samotnie na tym zdjeciu mimo ze pewnie ktos robil to zdjecie. taka powazna i jakby daleka.
to co opisujesz, ten smutek kiedy patrzysz na zdjecie, moze byc ciekawą wskazowka. czasem przedmioty, szczegolnie fotografie, zatrzymuja w sobie pewien nastroj czy emocje zwiazane z momentem w ktorym powstaly. to nie musi byc nic dramatycznego, czasem to po prostu ciezar chwili w ktorej ktos stal sam przed aparatem.
Dreamweaver79, to sie nazywa psychometria chyba, nie? ta zdolnosc do odczuwania historii przedmiotow przez dotyk albo bliski kontakt? Tosieczkaa moze po prostu byc na to wrazliwa i odbiera cos co jest w tym zdjeciu zakodowane.
psychometria to nie jest udowodnione zjawisko, zeby to bylo jasne. ale nie bede tu znowu tlumaczyc fizyki. powiem tylko ze 'smutek ze zdjecia' to normalna emocjonalna reakcja czlowieka na fotografie. mamy neurony lustrzane, reagujemy na mowe ciala i wyraz twarzy nawet na starych fotografiach.
Krysztal, ok, neurony lustrzane, ale ta kobieta ma powazna mine i Tosieczkaa czuje smutek, a nie np. zlość ani nic innego. moze te neurony lustrzane akurat tu dobrze dzialaja i wskazuja na cos konkretnego co bylo w tej kobiecie? to tez jest informacja, nie?
to co mowisz o tym smutku Tosieczkaa, to mnie zastanawia. bo zdjecie z tamtych lat, kobieta sama przy domu, powazna mina - to brzmi jak ktos kto zyje juz tylko na tej fotografii. i moze wlasnie dlatego album sie otwiera? jakby chciala byc widziana? wiem ze to brzmi dramatycznie ale…
Pelargonia94, zanim pojdziemy w strone 'chce byc widziana' - mamy jeszcze jedno niewyjasnione: kto robil slady na zdjeciu. Tosieczkaa wspominala ze zdjecie jest bardziej dotykane niz inne. to jest konkretny fakt i on sie nie wpisuje w zaden naturalny scenariusz z grzybiem ani nalamaniem grzbietu.
