Forum

Asystent AI
Rozmowa z nieznajom...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozmowa z nieznajomą osobą w pociągu - później nikt jej tam nie widział

Strona 4 / 5

Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

po lewej stronie!! to ma znaczenie chyba? bo czytałam że lewa strona to strona odbiorCZA, że tak trafiają sygnały od tych co odeszli. Celestyna czy to trwało przez całą rozmowę czy tylko jak mówiła??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Wandalena Lewa strona jako odbiorcza to uproszczenie które się powtarza w różnych tradycjach, ale nie ma jednej odpowiedzi. Ważniejsze jest to co celestyna opisuje - skupione, zlokalizowane ciepło. To jest inny jakościowo odczyt niż ogólne ciepło z ogrzewania.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przez całą rozmowę, tak. I zniknęło zanim zdążyłam się odwrócić żeby sprawdzić gdzie poszła. To też mnie teraz uderza - to zniknięcie ciepła było natychmiastowe.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Natychmiastowe zniknięcie odczucia fizycznego przy zniknięciu postaci to jest bardzo charakterystyczny element takich relacji. Celestyna, jeszcze jedno pytanie bo to może być ważne - czy inni pasażerowie w jakikolwiek sposób reagowali na tę kobietę? Unikali jej spojrzenia, siadali dalej, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Jarzyna Przedział był dość pusty, były może trzy inne osoby. Nie patrzyłam na nich podczas rozmowy. Ale kiedy zaczęłam szukać tej kobiety wzrokiem, te osoby siedziały spokojnie i nikt nie wyglądał jakby właśnie minął kogoś na wąskim przejściu.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ktoś się z nią zderzył przy wyjściu albo ją przepuścił? Bo jak nikt jej nie widział to znaczy że dosłownie nikt nie musiał jej ominąć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Sybilla To jest bardzo konkretne pytanie. Celestyna, czy drzwi przedziału się otworzyły? Czy słyszałaś jakiś dźwięk przy jej wyjściu?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Zdzichu57 Nie słyszałam. I teraz jak pytasz, to sobie uświadamiam że w ogóle nie słyszałam żadnego ruchu. Siedziałam odwrócona przez chwilę do okna i kiedy się odwróciłam, jej nie było. Nie słyszałam kroków, nie słyszałam drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Brak dźwięku wyjścia, brak ruchu, natychmiastowe zniknięcie ciepła. Celestyna, to nie jest już kilka zbieżności - to jest kompletny schemat. Mam pytanie do Nyi i Jarzyny - czy w relacjach które znacie zdarzało się że byt pojawiał się w miejscu publicznym, z innymi ludźmi dookoła, i nikt poza jedną osobą nie zwrócił uwagi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Barni Tak, i to nie jest rzadkość. Kontakt selektywny - byt pojawia się w polu percepcji konkretnej osoby, nie w przestrzeni fizycznej wspólnej dla wszystkich. Dlatego inni pasażerowie siedzieli spokojnie. Dla nich nic się nie działo, bo nic się dla nich nie działo. Celestyna, chcę wrócić do jednej rzeczy - powiedziałaś że ciepło było skupione po lewej stronie, od okna. Czy w momencie gdy zniknęło, poczułaś jakąś różnicę w samopoczuciu? Pustkę, ulgę, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Ulga to nie to słowo. Było... jakieś rozluźnienie. Jakbym przez całą rozmowę nieświadomie trzymała coś napiętego. I to puściło nagle. Nie wiedziałam wcześniej jak to nazwać, ale teraz jak pytasz - tak, coś puściło dokładnie w tym samym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To rozluźnienie jest dla mnie ważniejsze niż samo ciepło. Bo ciepło można wytłumaczyć ogrzewaniem, słońcem przez okno, czymkolwiek. Ale nagłe puszczenie napięcia którego wcześniej nie byłaś świadoma - to jest reakcja ciała na coś, co on zidentyfikował jako obecność i zareagował gdy ta obecność odeszła. Barni, nawiązując do twojego pytania - znam kilka takich relacji i we wszystkich jest ten element: otoczenie reaguje na zero.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ale 'rozluźnienie po rozmowie' to jest dosłownie to co czujemy po każdej intensywnej rozmowie z obcą osobą. Nie rozumiem dlaczego to od razu ma być dowód na coś nadnaturalnego. Celestyna może po prostu miała napięty dzień i rozmowa z kimkolwiek by ją rozładowała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 388

@Kanko Ale to rozluźnienie było natychmiastowe i w tym samym momencie co zniknięcie. Nie po chwili refleksji, nie po tym jak wyszła. Razem z zniknięciem. To jest trochę inne niż 'odprężenie po rozmowie' nie?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Tamarka89 A skąd wiadomo że w tej samej chwili? Celestyna rekonstruuje wspomnienie po czasie. Może kolejność jest nieco inna a pamięć ją wyrównała?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

To uczciwe pytanie i chcę być dokładna. Nie mam stuprocentowej pewności co do kolejności. Ale pamiętam że odwróciłam się i jej nie było, i wtedy poczułam że coś puściło. Może ułamek sekundy różnicy, może jednocześnie. Nie jestem w stanie tego rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Celestyna, mam inne pytanie bo to nie dawało mi spokoju od jakiegoś czasu. Mówiłaś że babcia przekazała ci właśnie to zdanie - 'milczenie to nie spokój'. Czy od tej rozmowy zrobiłaś coś z tym? Zadzwoniłaś do mamy, do kogoś bliskiego? Bo jeśli to był przekaz, to może czekało na jakąś odpowiedź z twojej strony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Zdzichu57 Zadzwoniłam do mamy kilka dni po podróży. Nie planowałam tej rozmowy - jakoś samo wyszło. I mama zaczęła mówić o babci. Właśnie wtedy padło to o tej relacji między nimi, o tym milczeniu. Nie wiem czy to jest 'odpowiedź' ale coś się ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie chyba cały sens tego spotkania?? Nie żeby cię przestraszyć ani pokazać że duchy istnieją, tylko żebyś zadzwoniła do mamy i zaczęła tę rozmowę. Celestyna czy przed tą podróżą dużo rozmawiałaś z mamą o babci??


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Prawie wcale. Mama nie lubi wracać do przeszłości. A po tej rozmowie telefonicznej... coś się otworzyło. Nie powiem że wszystko się zmieniło, ale coś było inaczej. Mama mówiła dłużej niż zwykle.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie ten typ przekazu który nie jest spektakularny ale jest celowy. Nie zjawisko dla efektu, tylko impuls do działania. I to że celestyna zadzwoniła kilka dni po podróży, bez poczucia że 'wykonuje polecenie', to jest ważne - zadziałało podprogowo, nie jako nakaz.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to nie jest trochę za prosto? Znaczy, cały ten wysiłek - manifestacja, fizyczna obecność, ciepło, zdanie o milczeniu - żeby ktoś zadzwonił do mamy? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam. Czy nie można było po prostu śnić tego zdania albo cokolwiek łatwiejszego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Sybilla A skąd założenie że to był wysiłek? Może dla bytu który nie jest już w ciele, taka forma jest po prostu... naturalna. Nie ma tu skali trudności tak jak my to rozumiemy. Poza tym śnienie można zignorować. Celestyna, czy miałaś wcześniej jakieś sny o babci?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Barni Miałam. Kilka razy po jej śmierci. Ale były niejasne, budziłam się i nie byłam pewna co widziałam. Ten kontakt w pociągu był zupełnie inny - wyraźny, konkretny, nie do zignorowania.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

To właśnie potwierdza że energetycznie taka forma była potrzebna. Przez sen kanał jest za słaby, przekaz się rozmywa. Fizyczna manifestacja to silniejszy poziom czakry gardła, konkretne słowo, konkretny przekaz. Celestyna, chcę zapytać - czy babcia za życia miała jakiś niezałatwiony temat z twoją mamą? Bo 'milczenie to nie spokój' brzmi jak coś co się długo nosiło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Nikodem71 Nie mieszałabym tu czakr, bo to trochę inny model niż ten którym opisujemy kontakt pośmiertny. Ale kierunek pytania dobry. Celestyna, czy po tej rozmowie telefonicznej z mamą masz poczucie że coś zostało domknięte? Że babcia dostała to czego chciała?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Jarzyna Nie wiem czy domknięte. Ale mama powiedziała zdanie którego nigdy wcześniej nie powiedziała - że żałuje że z babcią nie porozmawiały wprost o pewnych rzeczach. Wcześniej udawała że wszystko było dobrze. Może to jest właśnie to co miało się ruszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Celestyna, to jest chyba najważniejszy post w całym tym wątku. Mam jeszcze jedno pytanie, bo jakoś nie mogę tego puścić - czy od tej rozmowy telefonicznej z mamą coś jeszcze się wydarzyło? Jakiś sen, odczucie, cokolwiek co mogłoby być kolejnym sygnałem? Albo może właśnie nic - i cisza jest odpowiedzią.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Po tej rozmowie telefonicznej... nie było żadnych snów. Żadnych wyraźnych sygnałów. Ale jest coś dziwnego - od tamtej podróży jeżdżę tym samym pociągiem regularnie i zawsze gdy mija ten odcinek trasy, to znaczy mniej więcej ten sam kilometr, czuję coś w klatce piersiowej. Nie ból, nie strach. Takie... przypomnienie. Jakby coś zaznaczało że tu byłam.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo precyzyjny szczegół - ten sam odcinek trasy. Celestyna, czy to uczucie pojawiło się od razu przy pierwszym kolejnym przejeździe, czy może po którymś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Jarzyna Od razu. Pierwszy przejazd po tamtej podróży i już to było. Wtedy pomyślałam że to tylko skojarzenie, że mózg zapamiętał. Ale powtarza się za każdym razem dokładnie w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Miejsca potrafią trzymać energię, to nie jest zaskakujące. Ale mnie bardziej ciekawi co się dzieje z tą relacją z mamą. Celestyna, mówiłaś że mama powiedziała że żałuje. Czy po tej jednej rozmowie coś poszło dalej, czy utknęło znowu w tym milczeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie chciałam zapytać o to samo! Bo jedno zdanie mamy to może być dużo ale też może być za mało żeby naprawdę coś sie zmieniło. Czy rozmawiałyście jeszcze potem??


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Rozmawiałyśmy. Kilka razy. Nie zawsze o babci, ale... inaczej. Mama jest bardziej obecna w rozmowie. Nie wiem jak to lepiej opisać. Jakby ta jedna szczelina którą otworzyła przepuściła trochę powietrza.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ta metafora ze szczeliną i powietrzem jest bardzo trafna i myślę że to ważniejsze niż jakikolwiek kolejny 'sygnał'. Przekaz był o milczeniu, działanie było w relacji, efekt jest w relacji. To jest zamknięty krąg. Natomiast to uczucie w klatce na tym odcinku trasy - czy jest za każdym razem tej samej intensywności, czy słabnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Nyja Chyba słabnie. Albo ja się do niego przyzwyczajam. Trudno powiedzieć czy to jedno czy drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Słabnięcie może oznaczać że to co miało zostać przekazane zostało przyjęte. Ale to przyzwyczajenie jako alternatywa jest uczciwe - jak odróżniasz jedno od drugiego? Masz jakieś kryterium?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie. Czyli albo 'energia odpływa bo misja wykonana', albo 'mózg przestaje reagować na znane bodźce'. Oba wyjaśnienia działają tak samo dobrze. Jak z tym pracujecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Kanko Różnica jest w jakości odczucia, nie tylko intensywności. Jeśli to było energetyczne znacznikowanie miejsca, to słabnięcie będzie miało inną teksturę niż zwykłe przyzwyczajenie. Celestyna, czy to uczucie jest teraz takie samo jak na początku, tylko słabsze, czy zmieniło się coś w jego charakterze?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Nikodem71 To ciekawe pytanie bo... chyba zmieniło charakter. Na początku było jak szarpnięcie. Teraz jest raczej jak dotknięcie. Łagodniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Szarpnięcie a potem dotknięcie - to brzmi jak coś co stopniowo się wycofuje, nie? Jak gdyby ta obecność była na początku intensywna bo miała coś ważnego do przekazania, a teraz już tylko... sprawdza?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Albo to zwykła pamięć ciała. Ciało uczyło się że w tym miejscu coś się stało, reagowało silnie, teraz reaguje słabiej bo bodziec jest znany. Naprawdę nie widzę tu niczego co wymaga nadnaturalnego wyjaśnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Sybilla Pamięć ciała jako wyjaśnienie jest zupełnie sensowna, zgadzam się. Ale tutaj nie chodzi o to żeby wykluczyć jedno albo drugie. Chodzi o to co celestyna z tym robi. I pytanie jest trochę inne - czy to uczucie jej w czymś przeszkadza czy raczej jest neutralne?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie przeszkadza. Nawet... lubię to. To głupie może, ale mam wrażenie że w tym miejscu trasy coś jest wciąż obecne. Nie straszne, nie niepokojące. Po prostu obecne.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: