Forum

Asystent AI
Przedmioty znalezio...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty znalezione w dziwnych miejscach - kto je tam kładzie w nocy?

Strona 1 / 6

Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam coś dziwnego do opisania i nie wiem, co o tym myśleć. Znalazłam stare zdjęcie z dzieciństwa, które leżało w szufladzie od lat. Pamiętam je dobrze - byłam na nim z kuzynką przy jakimś płocie. Teraz kiedy je wyjęłam, kuzynki prawie nie widać. Jakby ktoś ją powoli wymazywał. Twarz jest rozmyta, sylwetka ledwo zarysowana, a przecież papier jest suchy i nienaruszony, bez zagięć, plam czy czegokolwiek. Zdjęcie nie było mokre, nie leżało na słońcu. Skąd ta zmiana? Czy ktoś w ogóle miał coś podobnego z fotografiami?


Odpowiedz
219 odpowiedzi
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi niesamowicie. Ale czy jesteś pewna, że to nie jest po prostu stare zdjęcie i klisza sie rozłożyła? Bo te starsze fotki potrafią blakąc w dziwny sposób, szczególnie jeśli były robione na tańszym papierze. Chociaż jeśli mówisz, że pamietasz jak wyglądało wcześniej i zmiana jest wyraźna to inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Zdjęcia mogą blaknąc naturalnie, to prawda, ale zazwyczaj blednie całe zdjęcie albo część wystawiona na swiałto. Że jedna postać ginie a reszta jest ostra? To już dziwniejsze. Grazynka, a ta kuzynka - żyje? Pytam bo są teorie, że fotografie potrafią odzwierciedlac coś z aury albo energi osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Oskar tak, żyje, rozmawiałam z nią całkiem niedawno. Dlatego właśnie to mnie tak niepokoi. Gdyby coś jej się przydarzyło to może bym to jakoś racjonalizowała. A tak - wszystko w porządku, a ona na tym zdjęciu znika.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Słyszałem o tym zjawisku. Niektórzy twierdzą, że jeśli zdjęcie 'traci' kogoś, to ta osoba albo odeszła energetycznie z twojego życia, albo jej czakry są teraz zablokowane i jakby się od ciebie odcięła. Ale to nie musi być nic złego. Grazynka, jak macie teraz kontakt z tą kuzynką? Bliski, luźny, spotykacie się w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Zdzichu57 raczej luźny. Kiedyś byłyśmy bardzo bliskie, teraz piszemy się raz na kilka miesięcy, tyle. Myślisz, że to ma związek?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o to mi chodzi. Energetyczne oddalenie się od kogoś bliskiego może mieć odzwierciedlenie w przedmiotach, które was łączą. Zdjęcie to swego rodzaju kotwica. Ale nie twierdzę, że to jedyne wyjaśnienie, bo na przykład runy też mogą pokazywać takie oddalenie w zupełnie inny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz, zaraz - czy ja dobrze rozumiem, że zdjęcie samo z siebie zmienia wygląd? Fizycznie, na papierze? Bo jeśli tak, to przepraszam, ale to jest albo coś z wilgocią, albo coś absolutnie niesamowitego. Nie rozumiem jak papier może sam 'zamazywać' człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Cisowa ma rację, że warto to rozdzielić. Fizykę od reszty. Grazynka, czy porównałaś to zdjęcie z jakimś innym z tego samego okresu, zrobionym w tym samym czasie? Może całe negatywy z tamtego okresu są w złym stanie. Zanim wszyscy przejdziemy do duchów, sprawdźmy czy inne zdjęcia z tej samej szuflady wyglądają normalnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Jasiek98 mam jedno inne zdjęcie z tego samego dnia, byłam na nim sama. To wygląda normalnie, kolory trochę wypłowiałe, ale sylwetka ostra. Właśnie to jest dziwne - leżały razem, w tej samej kopercie, a tylko to z kuzynką wygląda tak, jakby ktoś je... nie wiem, dotykał?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam to zapisane w notatkach z jednej książki, że przedmioty osobiste mogą zbierać energię i ją przechowywać przez lata. Zdjęcie to nie tylko papier - to swego rodzaju zapis momentu, emocji, relacji. Ciekawi mnie jedno: kiedy ostatnio trzymałaś to zdjęcie w ręku przed tym razem? Bo jeśli to było dawno temu, to może coś się zmieniło nie w zdjęciu, tylko w tym jak je teraz postrzegasz.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

Hm, ale to co Zenek mówi to trochę psychologiczne wytłumaczenie a nie paranormalne. Grazynka, mam pytanie może głupie ale - czy to zdjęcie było analogowe, wywołane z kliszy, czy może to był wydruk cyfrowy? Bo to zmienia sprawę przy ocenie fizycznego stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Dobrusia.ka analogowe, stara odbitka, lata 80-te. Papier trochę żółtawy na brzegach jak to przy takich zdjęciach. Ale środek dobry. I ta jedna twarz rozmyta.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Analogowe odbitki z tamtego okresu to osobna historia. Ale mnie bardziej interesuje coś innego - czy w okolicach tej szuflady albo w pokoju gdzie to zdjęcie leżało, nie znajdowałaś wcześniej jakichś przedmiotów w dziwnych miejscach? Cokolwiek przesuniętego, co nie pasuje? Bo temat tego wątku to właśnie takie rzeczy, i ciekawi mnie czy te dwa zjawiska mogą się u ciebie nakładać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Rasphul o, to ciekawe pytanie. Właściwie nie zwracałam uwagi. Teraz jak to piszesz to sobie przypominam, że kilka tygodni temu znalazłam w tej szufladzie starą broszkę, której tam nie kładłam. Myślałam, że sama zapomniałam, bo to było dawno. Ale w sumie nie wiem skąd się tam wzięła.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to już coś! Boszka w szufladzie i zamazane zjecie w tej samej szufladzie. To chyba nie przypadek. Rasphul, skąd ten pomysł żeby pytać o przedmioty? Myślisz, że jest jakiś związek między takimi znaleziskami a fotografiami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Tobiasz85 nie tyle związek przyczynowy, co raczej symptomy czegoś wspólnego. Obecność energii w danym miejscu może działać na różne przedmioty jednocześnie. Zdjęcie traci obraz, obcy przedmiot pojawia się w tym samym miejscu. Mnie interesuje czy ta broszka była czyjaś, znana, czy zupełnie obca.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale czy takie rzeczy w ogóle się zdarzają naprawdę? Tzn. rozumiem zdjęcia, bo te mogą blakąć. Ale przedmioty same wędrujące? Zawsze myślałam, że to są takie opowieści na wieczory. Grazynka, a skąd ta broszka, rozpoznałaś ją w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Mamuna właśnie nie rozpoznałam. Broszka wyglądała na starą, taką starszą niż wszystko co mam. Metalowa, z jakimś wzorem, nie wiem z czego. Myślałam, że to po babci, ale babcia nie miała nic takiego, sprawdzałam.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz z tą broszką to klasyczny przykład apportu. Przedmiot z nieustalonego źródła, pojawiający się w zamkniętej przestrzeni. Pracowałam przy kilku rytuałach gdzie ludzie zgłaszali podobne przypadki i za każdym razem okazywało się, że przedmiot miał jakieś ładunek. Grazynka, czy trzymałaś tę broszkę w ręku dłużej? Co czułaś?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

A ta broszka - gdzie teraz jest? Mam na myśli, czy ją wyrzuciłaś, oddałaś, czy nadal gdzieś masz? To ważne, bo apport który trafi do kogoś, kto go nie rozpoznaje, może po prostu dalej krążyć. I jeszcze jedno - czy wzór na niej był symetryczny, geometryczny, czy bardziej organiczny, kwiatowy coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Aldona03 mam ją jeszcze, schowałam do pudełka na górnej półce, trochę nieswojo mi było z nią. Wzór... trudno powiedzieć, jakieś splecione gałązki albo węże, ciężko ocenić bo metal jest przyciemniony. Nie oczyściłam jej, bo nie wiedziałam czy w ogóle dotykać.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Dobrze, że nie czyściłaś. Ale mam pytanie do Aldony - mówiłaś, że przy takich apportach przedmiot ma swój ślad. Co dokładnie masz na myśli? Bo dla mnie to zawsze było bardziej skomplikowane niż sam fakt pojawienia się przedmiotu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Rasphul chodzi mi o to, że taki przedmiot zwykle nosi na sobie coś w rodzaju ładunku z miejsca, z którego przyszedł. Albo od osoby, z którą był związany. Broszka z gałązkami albo wężami to nie jest przypadkowy wzór - takie motywy mają historię. Nie twierdzę, że to zawsze coś mrocznego, ale ignorować też nie warto.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chwila, wróćmy do tego zdjęcia. Mamy broszkę, mamy zamazną twarz kuzynki - czy ktoś próbował to jakoś połączyć? Tzn. czy broszka mogła być jej albo jej rodziny? Grazynka, znałaś babcię kuzynki, miała jakieś takie rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Tobiasz85 nie znałam jej babci dobrze, widziałam ją może dwa razy. Ale ciekawe pytanie. Kuzynka jest z drugiej strony rodziny, więc nasze babcie to zupełnie różne osoby. Chociaż... na tym zdjęciu też była jej mama. Która już nie żyje, jakieś siedem lat temu.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekajcie, teraz robi się naprawdę dziwnie. Twarz na zdjęciu zamazana, a to jest zdjęcie z osobą, której mama już nie żyje? Czy ta mama też jest na tym zdjęciu? Przepraszam, może zadaję głupie pytania, ale chcę dobrze zrozumieć co tam w ogóle jest na tej fotografii.


Odpowiedz
Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie, mama kuzynki nie jest na tym zdjęciu, byłyśmy same, we dwie. Zamazana jest tylko twarz samej kuzynki. Mama jej odeszła dużo później niż to zdjęcie zostało zrobione.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Zanotowałem sobie ten wątek od początku i mam takie spostrzeżenie - mamy tu trzy warstwy. Pierwsza: zdjęcie z zamazaną twarzą żyjącej osoby. Druga: broszka nieznanego pochodzenia. Trzecia: szuflada jako wspólne miejsce dla obu. Czy coś innego było kiedykolwiek w tej szufladzie, coś co zniknęło albo co pamiętasz że tam było a teraz nie ma?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Zenek75 to ciekawe że piszesz o szufladzie jako o 'miejscu' - jakby to ona była ważna, a nie same przedmioty. Nigdy o tym tak nie myślałam. Ale czy miejsca mogą przyciągać takie rzeczy? Pytam serio, bo słyszałam coś o miejscach mocy, ale myślałam że chodzi o lasy i jeziora a nie o szafy 🙂


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Mamuna miejsce mocy nie musi być w naturze. Może być każde miejsce gdzie skupia się energia - a szuflada z osobistymi pamiątkami to właśnie takie miejsce. Zenek trafnie to uchwycił. Mam tylko pytanie do Grazynki - ta szuflada, jest w sypialni, w salonie, gdzie dokładnie?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Zdzichu57 w sypialni, w starej komodzie, którą dostałam po rodzicach. Mają ją chyba od lat siedemdziesiątych. Leżą tam różne pamiątki, stare dokumenty, kilka zdjęć, nic szczególnego wydawałoby się.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Komoda po rodzicach - to już inaczej wygląda. Stare meble zbierają energie latami, szczgólnie te w sypialniach. Rasphul, co o tym myślisz? Bo mnie zastanawia jedno - czy ta broszka mogła być w komodzie już wcześniej, może wsunięta pod szufladę albo za szufladę, i po prostu wypadła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Oskar to dobre pytanie praktyczne i warto je sprawdzić zanim przejdziemy dalej. Ale nawet jeśli fizycznie tam była - skąd się wzięła w ogóle? Grazynka mówi, że to nie jej rzecz i nie po babci. Więc albo ktoś ją tam włożył, albo mamy coś ciekawszego. Grazynka, czy ktoś obcy miał dostęp do tej sypialni w czasie kiedy tej broszki tam nie było?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Rasphul no właściwie nie, mieszkam sama. Raz na jakiś czas przyjeżdża córka, ale ona by mi powiedziała. I nie sądzę żeby akurat wkładała mi do szuflady starą broszkę.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, nie chcę burzyć atmosfery, ale muszę powiedzieć wprost - broszka w szufladzie po rodzicach w mieszkaniu gdzie ktoś mieszka sam to brzmi bardziej jak rzecz, która po prostu była tam od dawna i nie była zauważona. Ludzie naprawdę nie pamiętają co mają w starych komodach. Natomiast zdjęcie z zamazaną twarzą to faktycznie coś co chciałbym zobaczyć, bo bez tego ciężko oceniać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Jasiek98 ale Grazynka mówiła że sprawdzała co jest w szufladzie, nie? Chyba że źle rozumiem. Grazynka - czy tę szufladę przeglądałaś wcześniej, mniej więcej wiesz co w niej masz, czy to taki grób mamuta którego się nie rusza?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Tobiasz85 no właśnie coś pomiędzy. Znam mniej więcej zawartość, ale nie wyjmuję wszystkiego regularnie. Jasiek ma rację że mogłam po prostu nie zwrócić uwagi. Ale ta broszka leżała na wierzchu, na samej górze, nie gdzieś wciśnięta w kąt. Jakby ktoś ją tam położył celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i właśnie sobie uświadomiłam - moja mama miała podobną historię z pierścionkiem. Tez nie wiedziała skąd się wziął, potem okazało się że to był pierścionek jej ciotki, o której istnieniu właśnie się dowiedziała. Czasem rodzinne rzeczy mają swoje ścieżki. Może ta broszka też jest jakoś z rodziną związana i po prostu jeszcze nie wiadomo czyja była?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Iwonka72 to bardzo możliwe i taka opcja mnie też nie zdziwi. Ale żeby to sprawdzić, Grazynka powinna porównać broszkę z jakimiś rodzinnymi zdjęciami albo zapytać starszych krewnych. Problem w tym że takie rzeczy są trudne do zweryfikowania kiedy starsze pokolenie już odeszło. Grazynka - masz kogoś w rodzinie kto pamięta rzeczy po dziadkach, pradziadkach?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Grazynka, to że broszka leżała na wierzchu to istotny szczegół. Gdyby leżała gdzieś wciśnięta w kąt, można by to złożyć na zapomnienie. Ale na samej górze, widoczna od razu? To trochę inne. Mam jednak do ciebie pytanie praktyczne zanim cokolwiek tutaj ustalimy - czy ta komoda ma zamek? I czy w ogóle kiedykolwiek ją zamykasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Rasphul nie, zamka nie ma, a przynajmniej nie używam. Klucz gdzieś pewnie jest, ale nie wiem gdzie. Szuflady są zwykłe, wsuwane, nic specjalnego. Nie przyszło mi do głowy żeby to w ogóle zamykać.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mnie uderzyło w tym co napisała Aldona - że przedmiot nosi ślad miejsca albo osoby. Aldona, a jak to właściwie wygląda w praktyce? Bo mam wrażenie że sporo osób tu mówi o tej energetyce przedmiotów, ale jakby każdy rozumie to trochę inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Tobiasz85 masz rację że każdy to nieco inaczej opisuje i pewnie każdy inaczej to odbiera. Dla mnie to jest coś w rodzaju pierwszego wrażenia przy kontakcie z przedmiotem - coś między nastrojem a skojarzeniem. Nie zawsze da się to jasno nazwać. Ale nie chcę odpływać za daleko, bo tu konkretna broszka czeka na identyfikację, nie teoria 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy do tej komodowej kwestii, bo Rasphul dobrze to naprowadził. Mam w notatkach że przy apportach bardzo często pojawia się motyw przedmiotu umieszczonego w miejscu dla niego 'znaczącym', a nie przypadkowym. Szuflada z rodzinnymi pamiątkami to logiczne miejsce. Ale to rodzi pytanie - czy broszka pasuje do klimatu tej szuflady? Grazynka, co jeszcze w niej leży, jakieś stare zdjęcia, listy, biżuteria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Zenek75 są zdjęcia, kilka, głównie czarno-białe, jeszcze po rodzicach. Jest stara książeczka wojskowa taty, kilka listów, też od rodziców. I właśnie to zdjęcie o którym mówiłam, z kuzynką. No i teraz ta broszka. Jakby to była szuflada ze starymi rzeczami po bliskich to tak, pasuje do klimatu.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

To zdjęcie z kuzynką leżało w tej samej szufladzie co broszka? Przepraszam jeśli to było wcześniej, ale chyba nie łapałam tego szczegółu. Bo to by znaczyło, że oba te dziwne rzeczy są ze sobą blisko fizycznie, nie tylko w sensie historii.


Odpowiedz
Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, to samo zdjęcie leży w tej samej szufladzie. Właśnie przez to je teraz wyjęłam i zaczęłam przyglądać. Wcześniej nie zwracałam na nie uwagi, leżało tam od dawna. Zamazywanie twarzy na zdjęciu zauważyłam jak szukałam tej broszki żeby lepiej obejrzeć.


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: