Forum

Asystent AI
Portrety zmieniane ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Portrety zmieniane przez ścianę - zmieniające się wyrazy twarzy na obrazach

Strona 1 / 2

Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@egzorcystka08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam dziwną sprawę i nie wiem czy to moje nerwy czy coś więcej. W salonie wisi portret mojej babci, taki stary, olejny, namalowany chyba w latach 60. I od jakiegoś czasu mam wrażenie że ona na tym obrazie… zmienia minę. Raz patrzy poważnie, raz jakby się lekko uśmiechała. Mąż mówi że mi się wydaje ale ja to widzę wyraźnie. Czy ktoś miał coś takiego? Czy portrety mogą w ogóle zmieniać wyrazy twarzy albo pozycję?


Odpowiedz
60 odpowiedzi
Wpisy: 648
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

To klasyczny temat i powiem szczerze, ze zanim ktos zacznie mowic o duchach, warto wykluczyc kilka rzeczy. Swiatlo w ciagu dnia sie zmienia, rano masz inne katy padania niz wieczorem, faktura starego oleju plus werniks powoduja ze cien inaczej lezy o roznych porach. Mozg tez dopowiada, zaszytysmy miec twarze wsedzie, to sie nazywa pareidolia. Ale pytam wprost, czy widzialaś to tylko ty czy ktos jeszcze w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 627
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sprawa jest wielowarstwowa i nie odrzucilabym tego tak szybko. Stare portrety, szczegolnie olejne, sa malowane przez kogos kto przez dlugi czas obcowal z modelem, wczuwal sie w jego energię. Obraz moze przechowywac cos z tej osoby, rodzaj odcisku energetycznego. Nie mowie ze babcia siedzi w plotnie, ale ze pewna czastka jej obecnosci zostala utrwalona w dziele. Zmieniające sie wyrazy twarzy to jeden z czesciej opisywanych fenomenow w pracach o przedmiotach naładowanych energia. Kiedy zaczelas to zauważac? Czy zbieglo sie to z czyms konkretnym w rodzinie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcystka08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Nocnica no wlasnie, zbieglo sie z choroba mamy. Mama jest ciorka tej babci z obrazu i od kiedy mama trafi do szpitala, to ja jakos czesciej patrzę na ten portret i wtedy to widzę. Moze to wplywam na wlasne postrzeganie przez stres?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Nocnica uczciwie mowiac nie mam nic przeciwko teorii odcisku energetycznego, ale jak odroznic taki odcisk od zwyklej pareidolii? Rozuiem ze roznica powinna byc gdzies uchwytna, ale jak?


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz co, ja bym tu dodala ze kiedy jestes w silnym stresie albo smutku, twoje zmysly sa po prostu bardziej otwarte. To nie jest wada, to jest dar. Czlowiek w trudnym momencie zycia czesto zaczyna dostrzegac rzeczy ktore sa zawsze obecne, ale na co dzien je ignoruje. Moze babcia faktycznie daje znac ze czuwa nad mama? Stare dusze rodzinne czesto pozostaja blisko kiedy dzieje sie cos waznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Szanta55 nie do konca sie zgadzam ze stres otwiera zmysly. Stres zaburza percepcje, to jest fakt neuropsychologiczny. Mozg pod wplywem kortyzolu dorabia znaczenia tam gdzie ich nie ma. To nie oznacza ze zjawisko jest falszywe, tylko ze do oceny potrzebujemy jakiegos obiektywnego punktu odniesienia, na przyklad obserwacji kilku osob w roznych stanach emocjonalnych albo zdjec z roznych pór dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Mam gluipe pytanie ale czy portrety mogą sie ruszac fizycznie? Bo to co opisujesz to zmiana wyrazu, ale czytalam gdzies o obrazach gdzie postac zmienia pozycje, raz ma rece tak, raz inaczej. To mozliwe czy tylko w filmach?


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@leontynka63)
Połączone: 4 lata temu

Słuchajcie, moja sasiadka miala podobna historie z portretem swojego ojca, tez olejny, tez stary. Mówiła ze raz go sfotografowała o 8 rano i potem o 20 wieczorem i porównała zdjecia. I na rannym wyglada surowo, na wieczornym jakby lagodniej. Ale oczywiście swiatlo inne, wiec trudno orzec. Ona byla przekonana ze to kontakt, ze ojciec jej mówi ze wszystko dobrze. Dla niej to bylo prawdziwe i tyle, nie potrzebowala dowodów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Leontynka63 no tak, swiatlo to najprostsza odpowiedz. Ale co ciekawe, sa opisane przypadki gdzie obserwatorzy twierdzili ze zmiana nastapila przy identycznym oswietleniu, w pokoju bez okien, przy sztucznym swietle. I tutaj juz ciezej to wytlumaczyc samym katem padania. Nie mowie ze to duch, ale fenomen jest interesujacy.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 627

@Halny77 rozroznienie jest trudne, przyznam szczerze. Ale pewne wzorce powtarzaja sie w opisach autentycznych zdarzen. Po pierwsze, zmiana nastepuje w momentach emocjonalnie znaczacych dla rodziny, nie losowo. Po drugie, wiele osób niezaleznie zgłasza to samo bez sugerowania sobie nawzajem. Po trzecie, towarzyszy temu specyficzne uczucie bycia obserwowanym przez obraz, nie tylko zmiana miny. Tutaj mamy zbieznosc z choroba matki, to jest juz cos wiecej niz przypadek oswietlenia.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

A można jakoś naenergetyzowac taki portret? Znaczy sie żeby babcia mogła latwiej dawac znaki? Bo jak juz jest taki kontakt to moze warto go wzmocnic. Slyszalam ze kamienie w poblizu przedmiotów naenergetyzowanych pomagaja w przeplywnie energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Lubczyk.2 raczej nie polecam manipulowania przy tym zanim wiemy co to jest. Jesli to faktycznie jakis rodzaj energetycznej pozostalosci, to probowanie wzmacniania bez wiedzy co wzmacniasz moze prowadzic do sytuacji nieprzewidywalnych. Najpierw obserwacja, potem wnioski, potem ewentualnie dzialanie.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@justi85)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam ze sie wtrącam ale mam podobny portret po babci i tez czasem mam wrazenie ze ona patrzy za mna po pokoju. Ale nie wiem czy to dobrze czy źle ze ona jest w tym obrazie? Bo troche sie boję, nie chcę żeby to bylo cos zlego.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktos wie czy istnieje jakis sposob na sprawdzenie czy zmiana jest fizyczna czy tylko percepcyjna? Jak naprzyklad regularnie fotografowac obraz w tych samych warunkach, o tej samej porze, z tego samego miejsca i porownywac zdjecia w czasie? To chyba daloby jakis materialny dowod albo obalilo teorie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Betelgeza o matko, to ciekawy pomysl. Moge sprobowac. Choc nie wiem czy telefon wylapia takie subtelne róznice. A z drugiej strony jesli nie wylapie to czy to znaczy ze sie mylę czy tylko ze aparat jest za słaby?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobry pomysl z fotkami, ale wazne zeby robic je dosłownie z jednego miejsca, najlepiej postawic jakis punkt odniesienia, taśma na podlodze, i pilnowac zeby kadrowanie bylo identyczne. Roznice w kadrowaniu moga robic wrazenie roznic na obrazie. Swiatlo sztuczne, ta sama żarowka, o tej samej porze. Jesli po miesiacu zdjecia sie roznia, to juz jest cos do omówienia.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Ja powiem tak, byłam u znajomej która ma piekny stary portret jakiegos przodka i tam rzeczywiscie bylo dziwnie. Siedzialysmy wieczorem, swiatlo jedne, i trzy z nas jednoczesnie zauwazylysmy ze twarz na obrazie jakby scisnela usta. Nikt sie nie sugerował, kazda z nas powiedziala o tym w tym samym momencie. Co do tego nie mam wątpliwosci. Wyjasnienie? Nie wiem. Ale to nie bylo oswietlenie bo nie zmienialo sie nic.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 18

@Swietoslawa_03 i co bylo potem? Cos sie wydarzylo po tym jak to zobaczyłyscie? Pytam bo podobno jak obraz sie zmienia to czesto zapowiada coś.


Odpowiedz
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 0

@Nikoletta73 no właśnie zapytałaś co było potem. Przez kilka dni nic szczególnego, ale potem sie okazało ze matka tej znajomej miała poważny wynik z jakiegoś badania. Nie mówię ze obraz to zapowiedział, ale… zbiegło sie w czasie. I ta moja znajoma mówi ze nigdy wcześniej nie widziała żadnej zmiany na tym portrecie przez całe lata.


Odpowiedz
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 18

@Swietoslawa_03 no to w takim razie wychodzi na to ze ten portret reaguje na sytuację rodzinną? Albo może zapowiada? Tylko czy to nie jest trochę przerażające, ze obraz cos wie zanim ty wiesz?


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Swietoslawa_03 no właśnie, to jest kluczowe pytanie które zadałam na końcu i nikt jeszcze nie odpowiedział. Czy te trzy osoby które zobaczyły zmianę na raz, rozmawiały chwilę wcześniej o obrazie? Bo jeśli tak, to mamy klasyczny przypadek wzajemnej sugestii, nie żadne zjawisko.


Odpowiedz
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 0

@Irisa91 nie rozmawiały, tyle wiem na pewno, bo moja znajoma mi dokladnie opowiadała jak to bylo. Weszły do salonu razem, jedna z nich powiedziała 'patrzczie jak dziwnie wygląda ta twarz' i pozostałe dwie od razu zobaczyły to samo. Wiec sugestia byla, ale po fakcie, nie przed.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Swietoslawa_03 hm, ale sugestia 'patrzczie jak dziwnie wygląda' to już jest sugestia, nie? Mózg natychmiast szuka potwierdzenia. To nie znaczy ze pierwsza osoba sie myliła, ale ze pozostałe dwie niekoniecznie widziały to co ona, tylko to co im zasugerowano.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Halny77 no dokładnie to miałam na myśli, dzieki ze rozwinąłeś. To nie jest argument żeby zdyskredytować całe zdarzenie, ale żeby je precyzyjniej opisać. Bo 'trzy osoby widziały jednocześnie' brzmi inaczej niż 'jedna powiedziała i dwie potwierdziły'.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jest cos co sie nazywa w numerologii datą przejscia i jesli portret zostal namalowany albo podarowany rodzinie w konkretnym dniu, ta data moze rezonow… znaczy moze byc aktywna energetycznie w okolicach jej rocznic. Czy wiesz kiedy ten obraz trafil do waszego domu albo kiedy babcia zmarla?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Darka oj, tego nie wiem kiedy dokładnie trafił do nas. Mama by wiedziała, ale mama teraz w szpitalu i nie chce jej tym zawracać głowy. Moge zapytac ciocię, ona też pamięta te babcię z portretu. Czy data kiedy obraz wszedł do domu jest naprawdę ważna, czy mówisz o dacie namalowania?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Najlepsza byłaby data namalowania, ale data wejścia do domu też cos mówi. Każdy moment ma swój numerologiczny wzorzec i obraz wchodzący do przestrzeni rodzinnej w konkretnym dniu niejako wchłania ten wzorzec. Zapytaj o obydwie daty jak będziesz mogła, to sporo rozjaśni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Darka szczerze? daty namalowania olejnych portretów z XIX wieku nikt nie zna, chyba ze jest sygnatura na odwrocie płótna. I nie rozumiem jak data miałaby wplywac na zachowanie obrazu dzisiaj. To trochę jak mówić ze dom zbudowany w środe jest inny od domu zbudowanego w czwartek.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 627

@Halny77 twoje porównanie jest trochę niesprawiedliwe, bo w tradycjach magicznych czas zawsze miał znaczenie, nie tylko materialny kształt rzeczy. Ale rozumiem twój sceptycyzm. Powiem tylko tyle, ze pytanie o datę może być pomocne nie jako formula numerologiczna, ale jako kontekst historyczny, kiedy portret powstawał, co sie wtedy działo w rodzinie, czy był smutek czy radość. Tlo emocjonalne jest ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@justi85)
Połączone: 2 tygodnie temu

Tez mam pytanie, bo dalej nie wiem czy to dobrze czy źle ze babcia jest w tym obrazie. Jak sie boisz to co można zrobić, żeby czuć sie bezpieczniej przy takim portrecie? Nie mowie o wyrzuceniu, bo to byłoby chyba złe, ale jakiś sposób na… nie wiem, uspokojenie tej energii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Justi85 to zależy od tego co tam faktycznie jest, a tego nie wiemy. Ogólnie jeśli czujesz niepokój, to w bioenergoterapii mówi sie o oczyszczeniu przestrzeni, ale robiłabym to z ostrożnością. Solne kryształy w pobliżu obrazu, regularne wietrzenie pokoju i po prostu głośne mówienie do portretu że czujesz sie tu bezpiecznie, to brzmi dziwnie ale działa na twoją psyche przynajmniej.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

Sól himalajska!! Tak, to super pomysł, a do tego ametyst w pobliżu bo oczyszcza przestrzeń z negatywnych energii. Ja zawsze stawiam ametyst i sól razem kiedy jest jakieś gęste miejsce w domu i naprawdę czuć róznicę.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do pomysłu z fotografowaniem, mam pytanie do Egzorcystki. Jak długo masz ten portret pod obserwacją i czy zamiany są cały czas w tym samym kierunku? Bo rozumiem ze twarz wyglada raz smutniej raz lagodniej, ale czy to sie w ogóle powtarza w jakimś wzorze, np. zawsze wieczorami, albo zawsze kiedy myślisz o mamie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Betelgeza nie, nie mam żadnego wyraźnego wzoru jeśli chodzi o porę. Raczej to jest tak ze wieczorami częściej patrzę, bo w dzień mam mało czasu. I chyba masz rację ze stres może robić swoje, bo jak jestem spokojna to… hmm, właściwie to rzadko na ten portret w ogóle patrzę. Nie umiem teraz ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

No i to jest sedno sprawy. Jak ktoś mało patrzy na portret, a nagle zaczyna patrzeć często bo jest w trudnym momencie życia, to siłą rzeczy zaczyna zauważać detale których wcześniej nie widział. To nie jest zmiana na obrazie, to jest zmiana percepcji obserwatora. Naprawdę nie mówię tego złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Halny, ale ty też nie możesz zakładać że na pewno tak jest. Percepcja to nie jest tylko błąd mózgu, percepcja to też odbiór sygnałów których normalnie nie rejestrujemy. Jak ktoś jest otwarty emocjonalnie to odbiera więcej, nie mniej. To są dwa różne procesy i mylisz je chyba ze sobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Szanta55 nie mylę ich, po prostu nie mamy żadnego sposobu żeby stwierdzić który z tych procesów tu działa. I właśnie dlatego pomysł z regularnym fotografowaniem wydaje mi sie rozsądny. Nie żeby udowodnić czy obalić, ale żeby mieć jakikolwiek punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja bym dodała ze takie portrety to często mocne centrum energetyczne w domu i nie warto ich lekceważyć ani nadmiernie sie nimi przejmować. Warto natomiast sprawdzić czy czakra serca jest u siebie otwarta kiedy sie przy nim stoisz, bo jeśli czujesz ucisk to sygnał ze coś tam jest aktywne energetycznie. To prosty test który każdy może zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Glozka00 hm, nie bardzo wiem jak 'sprawdzenie czakry serca' miałoby dać obiektywną informację o obrazie, skoro odczucie zależy całkowicie od osoby która go sprawdza. To trochę jak mierzenie temperatury termometrem który sam sie nagrzewa od reki.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra ale mam pytanie bo to mnie ciekawi, czy ktoś próbował kiedyś zrobić seans przy takim portrecie? Nie mówię o wzywaniu ducha na siłe, ale o spokojnej próbie nawiązania kontaktu, zadawanie pytan i obserwowanie reakcji. Sam robiłem coś podobnego z lustrem ale to inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 627
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Odradzałabym seans jako pierwsze działanie, szczególnie jeśli nie wiemy co mamy do czynienia. Portret jako nośnik energii to jedno, ale próba celowego otwarcia kanału komunikacji przy czymś co nie jest jeszcze rozpoznane to zbyt duży krok. Najpierw obserwacja, potem jeśli ktoś sie zdecyduje to musi wiedzieć jak zamknąć to co otworzył. To nie jest zabawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 89

@Nocnica a jak sie zamyka taki kanał? Pytam z ciekawości, nie zamierzam nic robić, ale chce wiedzieć na przyszłość.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co pisała Swietoslawa o trzech osobach które jednocześnie zobaczyły zmiane. To jest ciekawy wątek i chcę sie upewnić, te osoby nie rozmawiały chwile przed tym o obrazie, nie sugerowały sobie nawzajem na co patrzeć? Bo zbiorowe postrzeganie to zjawisko dobrze udokumentowane, wystarczy ze jedna osoba czegoś się 'spodziewa' i reszta grupy to podchwyci nieświadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli ta pierwsza osoba rzeczywiście coś zobaczyła, to skąd wiemy czy się myliła? Może tamte dwie widziały to co ona, bo po prostu to było. Czemu zakładamy ze błąd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Nikoletta73 nikt nie zakłada błędu z góry, tylko zaznacza ze mechanizm sugestii grupowej jest tu możliwy do zastosowania. To są dwie różne rzeczy. Pytanie czy zmiana była obiektywna zostaje otwarte, dopóki nie ma zdjęcia przed i po.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

a propos zdjeć to mam pytanie, bo nie sledizlem całego watku od początku, czy Egzorcystka w ogóle kiedys sfotografowala ten portret? Bo juz kilka razy ktos o tym pisal i nie wiem czy bylo jakies podsumowanie


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@egzorcystka08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zrobiłam kilka zdjęć w różnych momentach ale szczerze to nie wiem jak je porownac. Na jednym wygląda spokojniej, na drugim… hmm, trudno powiedziec. Może oświetlenie. Macie jakiś pomysł jak to normalnie porownac bez photoshopa?


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Najprościej to masz ustawić lampkę w tym samym miejscu i fotografować zawsze z tego samego kąta, z odległości którą sobie zaznaczysz np. taśmą na podłodze. Jeden punkt, jedno oświetlenie, jeden aparat. Inaczej każde zdjęcie będzie inne i nic z tego nie wyniknie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Betelgeza dokładnie. I najlepiej żeby zdjęcia robiła zawsze ta sama osoba, bo różne osoby trzymają aparat pod różnym kątem. Małe różnice kąta przy płótnie olejnym robią duże różnice w połysku i cieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobra ale w sumie to pytanie o protokół fotograficzny, a wróćmy na chwile do tego czy ktoś w ogole probował sie komunikować z tym portretem. Bo ja nadal jestem ciekaw tego wątku i widzę ze Nocnica odradzała seans, ale dlaczego dokładnie? Czy to ryzykowne w sensie energetycznym czy po prostu nieskuteczne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 627

@Ninka_73 nie chodzi o to ze seans jest 'niebezpieczny' w sensie filmowym. Chodzi o to ze otwieranie kanału komunikacji z czymś nierozpoznanym to jak otwieranie drzwi nie wiedząc co stoi po drugiej stronie. Może być to energia z obrazu, może coś co na tę energię odpowiedziało. Najpierw trzeba wiedzieć z czym mamy do czynienia. Obserwacja i rozpoznanie to nie jest strata czasu, to podstawa.


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 89

@Nocnica a jak sie w ogóle rozpoznaje z czym mamy do czynienia? Pytam serio, bo to brzmi jakby był jakiś sposób, a nie wiem jaki.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 627

@Justi85 to długi temat, ale w skrócie: obserwujesz jak sie zachowujesz i czujesz w pobliżu przedmiotu przez dłuższy czas, notujesz czy coś sie zmienia w domu i w tobie samej, pytasz kogoś kto widzi energetycznie żeby zerknął bez sugestii z twojej strony co ma zobaczyć. To nie jest metoda na jeden wieczór.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: