Forum

Asystent AI
Pająk zawsze opuszc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pająk zawsze opuszcza się nad moim łóżkiem - czy niesie wiadomość?

Strona 2 / 4

Wpisy: 92
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

no i właśnie to jest różnica między tym forum a innymi, że da się tu mieć jednocześnie dyskusję o symbolice I o biologii i nikt nie traci głowy 🙂 choć przyznam że trochę kibicuję wersji ze znakiem, bo ten sen w progu to jest naprawdę coś


Odpowiedz
Wpisy: 26
Rozpoczynający temat
(@siedlislawa)
Połączone: 3 lata temu

okej, to odpowiem na pytanie Rafalka i Wierzbinki bo to naprawdę ciekawe. godzina jest różna, ale najczęściej wieczór, między 21 a 23. nie zawsze ta sama, ale zawsze po zmroku. czy to coś mówi biologicznie? bo przyznam że nie wiem czy to znaczy że to jeden pająk z rutyną czy może właśnie coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@rafalek)
Połączone: 2 lata temu

to już jest coś konkretnego, dzięki. wieczorna aktywność u pająków to norma, większość gatunków poluje po zmroku albo przędzie sieć właśnie wtedy. ale to że zawsze w tym samym miejscu to faktycznie ciekawe, bo to mogłoby sugerować stałą trasę albo punkt gdzie czeka na owady. czy tam jest jakieś źródło światła blisko, lampa albo coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Rafalek masz rację co do aktywności nocnej, ale ja bym dopytała jeszcze o jedno. Siedlislawa, czy to zawsze ten sam gatunek pająka? bo jeśli masz np. jednego pajęczaka który wraca na tę samą nić bo tam ma sieć, to jest biologicznie banalne. ale jeśli to różne osobniki albo gatunek który normalnie nie chodzi po sufitach sypialni, to jest inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 1568
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

no i właśnie taka biologiczna analiza jest ok ale kompletnie mija sie z sensem tego wątku. pająk w kulturach słowiańskich i nie tylko to jest posłaniec. nie ważne ktory gatunek, nie ważne o której. ważne ze sie pojawia i ze ta kobieta czuje ze to ma znaczenie. i ma


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Dzikitaurus 'ważne że się pojawia i że czuje że to ma znaczenie' - to jest właśnie ta pułapka. czujemy znaczenie przy wielu rzeczach które nie mają żadnego. to nie jest argument, to jest tautologia. i co do słowiańskiej tradycji - możesz podać konkrety? bo ja nie znam żadnej spójnej tradycji słowiańskiej w której pająk to 'posłaniec'. są lokalne wierzenia, ale bardzo różne


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Brygida nie bagatelizuj słowiańskich tradycji tylko dlatego że nie masz pod ręką źródła. pająk i nić losu to jest motyw bardzo stary, nie tylko u słowian. norny, mojry, to wszędzie jest. czy to jest posłaniec konkretnej osoby to inna kwestia, ale symbolicznie pająk to zdecydowanie coś


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Mamunaa to prawda że pająk ma bogatą symbolikę w wielu kulturach, ale uwaga - norny to tradycja nordycka, mojry to grecka. wrzucanie tego do jednego worka ze słowiańszczyzną jest trochę nadużyciem. Dzikitaurus mówi o słowiańskiej tradycji, a to nie jest to samo co 'stary motyw wszędzie'. warto to rozróżniać zanim zaczniemy interpretować


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@otylka_o)
Połączone: 3 lata temu

mnie ta dyskusja o tym czyja tradycja jest słuszna trochę męczy, bo to nie jest egzamin z antropologii. Siedlislawa pyta o swoje doświadczenie i swój spokój. niezależnie od tego czy to pająk nordycki czy słowiański czy żaden, ona coś czuje i to jest punkt wyjścia


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@skorpionica)
Połączone: 4 tygodnie temu

no właśnie, ale tu jest pytanie które cały czas wisi w powietrzu i nikt go nie zadał wprost. Siedlislawa, jak ty sama to czujesz teraz, po tej całej dyskusji? bo czytam twoją poprzednią odpowiedź że jest ci łatwiej, ale czy to dlatego że uwierzyłaś że to tata, czy dlatego że w ogóle zaczęłaś o tym myśleć i rozmawiać? to jest ważne rozróżnienie


Odpowiedz
Wpisy: 26
Rozpoczynający temat
(@siedlislawa)
Połączone: 3 lata temu

uf, to jest dobre pytanie Skorpionico i szczerze nie wiem jak na nie odpowiedzieć. chyba oba naraz? ale jeśli mam być szczera to nie wiem czy to tata, naprawdę nie wiem. wiem tylko że jak patrzę na tego pająka to myślę o tacie i to mi daje spokój. czy to jest znak czy ja sobie po prostu buduję coś co pomaga, może to jest nieważne


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Siedlislawa właśnie to jest clou. jeśli to pomaga, jeśli ci przynosi spokój i bliskość z kimś kogo straciłaś, to ta interpretacja służy twojemu dobrostanowi. nie trzeba rozstrzygać czy to 'naprawdę' duch czy nie. intencja i efekt się liczą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Sagea.2 tylko że takie myślenie ma pułapkę. bo jeśli coś 'pomaga' to nie znaczy że jest prawdziwe, a zbudowanie interpretacji na niepewnym fundamencie może z czasem prowadzić w bardzo różne miejsca. nie mówię że tak będzie, ale warto mieć z tyłu głowy że pocieszanie siebie i poznanie rzeczywistości to nie to samo


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@ildefons)
Połączone: 12 miesięcy temu

hmm czytam tę dyskusję od jakiegoś czasu i mam takie głupie pytanie może. jeśli ktoś wierzy że to znak i to mu pomaga, ale nie ma żadnego dowodu że to znak, to czy to jest w ogóle problem? to znaczy, czy ta wiara komuś szkodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Ildefons to jest właściwe pytanie i odpowiedź nie jest prosta. w tym konkretnym przypadku pewnie nie szkodzi. ale wzorzec myślenia 'szukam znaków bo mi pomaga' może z czasem prowadzić do przypisywania znaczenia coraz większej liczbie zdarzeń i do trudności z rozróżnieniem przypadku od przesłania. to nie jest zarzut wobec Siedlisławy, to ogólna uwaga


Odpowiedz
Wpisy: 942
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

no ale ludzie szukają znaczeń odkąd pamiętamy i jakoś cywilizacja stoi. chyba że Brygida uważa że religia, symbole i mity to wszystko jest niebezpieczne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Kanko nie powiedziałam nic o religii ani mitach. mówię o konkretnym wzorcu w konkretnym kontekście żałoby. to są różne rzeczy i mam wrażenie że trochę rozszerzasz to co napisałam


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

zostawię ten spór na chwilę bo chcę wrócić do snu. Siedlislawa napisała że tata stał w progu i się uśmiechał. w runach próg, granica, to jest motyw związany z Isa albo Thurisaz w zależności od kontekstu - statyczność, czekanie, ale też ochrona. nie mówię że to jest interpretacja snu, mówię że ten obraz jest w ogóle ciekawy niezależnie od tradycji


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Nyja77 o, ciekawe że przywołujesz runy. ja bym raczej powiedziała że Algiz pasuje do tego obrazu, ochrona i połączenie z przodkami. ale to może być trochę naciągane jeśli nie pracujemy z runami świadomie


Odpowiedz
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Plejadka możliwe, ale mnie bardziej chodziło o sam obraz progu niż o konkretną runę. to że Siedlislawa go zapamiętała tak wyraźnie to coś mówi, bo sny z których pamiętamy tylko jeden kadr zazwyczaj mają emocjonalny ciężar, nie symboliczny


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę tu bo mam notatki z podobnego tematu sprzed jakiegoś czasu. u mnie to był motyl, nie pająk, ale podobny schemat, regularność, konkretne miejsce, po stracie bliskiej osoby. i pamiętam że wtedy też ktoś tu pytał o biologię i o znak. koniec końców oba wytłumaczenia istniały obok siebie i nikomu to nie przeszkadzało. chyba o to chodzi


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to co napisałam o motylu mnie skłoniło do dłuższego myślenia o tym wątku. bo Siedlislawa masz w tym coś co ja wtedy też czułam, tę regularnośc i to konkretne miejsce. u mnie po jakimś czasie motyl przestał przychodzić i… nie wiem jak to powiedzieć, ale jakby sama to puściłam. czy ty masz poczucie że ten pająk robi to samo, że czeka aż ty coś poczujesz albo puścisz?


Odpowiedz
Wpisy: 26
Rozpoczynający temat
(@siedlislawa)
Połączone: 3 lata temu

Petronelka62 to pytanie mnie zatrzymało. naprawde. bo właściwie nie wiem czy ja w ogóle coś trzymam, czy on na coś czeka. bardziej to odbierałam jakby przychodził do mnie, a nie jakby coś ode mnie chciał. ale teraz jak tak piszesz to się zastanawiam, bo tata odszedł i byłam z nim w złej komitywie przez ostatni rok przed tym, i może właśnie o to chodzi. może ja nie puściłam tej złości?


Odpowiedz
Wpisy: 1568
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

no i mam wrażenie że tu jest sedno. złość w żałobie to jest w ogole temat rzeka, ale w kontekscie znaków i przekazów to jest bardzo istotne bo jesli duch nie może odejść to właśnie dlatego, ze cos jest niedomknięte po stronie żywych. nie po jego stronie, po jej. to klasyczny schemat


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Dzikitaurus 'duch nie może odejść' to jest bardzo konkretna teza i ciekawi mnie skąd ją bierzesz. bo w różnych tradycjach jest to zupełnie inaczej ujęte, w niektórych duch odchodzi niezależnie od stanu emocjonalnego żywych, a to żywi są tymi którzy utknęli. czy możesz powiedzieć do której konkretnie tradycji się odwołujesz?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1568

@Brygida no wiadomo że w różnych tradycjach rożnie, ale ogólnie w wielu systemach, szamanskich, spirytystycznych, jest ten motyw niedomkniecia. nie mówię że znam na wylot każdą tradycje ale logika jest podobna


Odpowiedz
Wpisy: 645
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

'logika jest podobna' to nie jest argument kiedy mówimy o konkretnych tradycjach. i wracam do wcześniejszego wątku o fundamencie, bo Siedlislawa właśnie napisała coś ważnego, że miała nierozwiązany konflikt z tatą. i teraz pytanie jest poważniejsze niż 'czy to znak', bo to może być normalny, nierozwiązany żal który szuka ujścia. pająk może być tu po prostu tym ujściem, ale problem leży gdzie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@otylka_o)
Połączone: 3 lata temu

Siedlislawa, to co napisałaś o złości i komitywie, to jest odwaga żeby to powiedzieć wprost tutaj. nie każdy by tak napisał. i niezależnie od tego czy to pająk jest znakiem czy nie, ta złość którą czujesz to jest coś co naprawdę warto przepracować, bo inaczej spokój który czujesz patrząc na niego może być tymczasowy


Odpowiedz
Wpisy: 26
Rozpoczynający temat
(@siedlislawa)
Połączone: 3 lata temu

dziękuję Otylka_O, to było trudne do napisania, naprawde. Wega masz rację że to może być ważniejsze. nie myślałam o tym w ten sposób. tylko jak to się robi, jak się przepracowuje złość do kogoś kto już nie żyje?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

to jest pytanie które wykracza trochę poza to forum, szczerze mówiąc. nie dlatego że tu nie ma mądrych ludzi, ale dlatego że taka złość w żałobie to jest coś czym naprawdę warto się zająć z kimś na żywo. mówię to bez ironii. to forum może dać ci symbolikę, perspektywę, ale nie może dać ci tego co taka rozmowa


Odpowiedz
Wpisy: 942
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

no ale Simargl96 nie każdy ma dostęp do terapeuty albo chęć do tego żeby iść. forum to też jest jakiś kontakt z ludźmi i jakaś pomoc. nie trzeba od razu kierować na kanapę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 194

@Kanko nie mówię że forum nie ma wartości, mówię że to konkretne pytanie, jak przepracować złość do osoby która umarła, jest zbyt duże żeby je zamknąć w poście. to nie jest krytyka forum, to jest realność tematu


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

jest taka praktyka z listem. piszesz list do osoby która odeszła, wszystko co chciałaś powiedzieć, złość, żal, wszystko. i potem spalasz albo zakopujesz. to jest bardzo stara metoda i działa, nie mówię żeby zastępowała cokolwiek innego, ale jako pierwszy krok do przepracowania czegoś niedomkniętego to naprawdę pomaga. i symbolicznie zamyka pętlę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Romualda94 list to dobra metoda, dużo osob tak robi. ale Siedlislawa powinna pamiętać że to nie jest magiczny rytuał z gwarantowanym skutkiem, to jest po prostu przestrzeń dla siebie. i jesli czuje że pająk to tata to może właśnie w tym liście powiedzieć to co mu nie powiedziała


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

ja bym do tego dorzuciła jeszcze jedno, pająk pojawia się regularnie nad łóżkiem czyli w miejscu gdzie jesteś najbardziej bezbronna i otwarta. to nie jest przypadkowe miejsce. łóżko to próg między jawą a snem i obecnosc tam jest inna niż w dzień. to wzmacnia przekaz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Thalia72 'to nie jest przypadkowe' to zakłada już odpowiedź. pająk może być tam dlatego że ma sieć w tym rogu, ciepło od ciała, owady przy oknie. nie wzmacnia to ani nie osłabia przekazu, ale nie możemy tak po prostu pominąć że jest biologiczne wyjaśnienie które jest po prostu bardziej podstawowe


Odpowiedz
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Nyja77 wiem że jest biologiczne wyjaśnienie, ale symbolika miejsca to niezależna warstwa interpretacji. jedno nie wyklucza drugiego. pająk może mieć tam sieć I to miejsce może mieć znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

wracam do wątku który mnie od początku interesuje, bo Siedlislawa nadal nie odpowiedziała na moje pytanie czy to zawsze ten sam gatunek. to dla mnie nie jest kwestia czystoakademicka, bo jeśli to zawsze ten sam osobnik wracający na swoją nić, to masz do czynienia z jednym stworzeniem które cię oswaja. a oswojony pająk to jest coś zupełnie innego niż kolejne przypadkowe osobniki


Odpowiedz
Wpisy: 26
Rozpoczynający temat
(@siedlislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wierzbinka92 przepraszam że nie odpowiedziałam wcześniej! wydaje mi się że tak, wygląda tak samo, jest mały i brazowy. ale nie jestem stuprocentowo pewna bo nie znam się na gatunkach w ogóle. jak miałabym to sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@rafalek)
Połączone: 2 lata temu

mozna zrobic zdjecia i wrzucic na jakis forum entomologiczne albo przyrodnicze, ludzie tam potrafia zidentyfikowac z foto. nie znam sie na tym ale chyba da sie tak zrobic


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

a ja mam pytnaie trochę z innej beczki, bo cały czas czytam ten wątek i myslę o tym snie Siedlisławy gdzie tata stoi w progu. czy ty miałaś więcej takich snów po nim czy to był jeden jedyny? bo czytałam gdzieś ze jeśli masz kilka snów i w każdym robi to samo to to jest mocniejszy znak niz jeden sen


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: