Forum

Asystent AI
Moje dziecko rozmaw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Moje dziecko rozmawia z nieznanym dorosłym - mówi rozumnie

Strona 3 / 4

Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

To bardzo wiele mówi. Dziecko samo się zamknęło kiedy wyczuło że mama się boi. A teraz pytanie - czy po tych dwóch dniach wróciła do tematu sama z siebie, czy ty ją jakoś zachęciłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Janeczka Wróciła sama. Przyszła wieczorem do kuchni i powiedziała że pan pyta dlaczego jej nie słucham. To mnie zmroziło bardziej niż cokolwiek wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Poczekajcie - 'pan pyta dlaczego jej nie słucham'? Czyli on komunikuje się przez córkę w obie strony? Ona przekazuje jego słowa do Ilonki, a on wie co Ilonka robi i czuje? To jest już coś innego niż dziecko widzące ducha.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Nikita Właśnie. To nie jest bierne 'widzę pana'. To jest aktywna komunikacja. On ją słyszy, ona jego słyszy, i on chce żeby Ilonka też słyszała. To jest coś w rodzaju pośrednictwa. Czy to jest normalne przy takich kontaktach, Ludwinia?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Erazm79 Dzieci bywają naturalnymi mediami, szczególnie do około siódmego roku życia. Granica między ich światem a tym co my nazywamy 'tamtą stroną' jest dla nich cieńsza. Ale to co opisujesz - że on jest świadomy Ilonki i jej reakcji - to znaczy że jest tu silna obecność, nie przypadkowy ślad energetyczny. Ile córka ma lat?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Pięć i pół. W czerwcu będzie miała sześć.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie które może brzmieć głupio, ale muszę je zadać. Czy ktokolwiek w tej sytuacji pomyślał o tym, żeby po prostu... zapytać go czego chce? Przez córkę oczywiście. Czy to nie jest logiczny krok jeśli on i tak przez nią mówi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Celestyn56 To nie brzmi głupio, ale jest ryzyko. Jeśli celowo zapraszamy dziecko do roli medium, to już nie jest coś co się dzieje samo - to my aktywnie angażujemy je w coś na co może nie być gotowe. Ludwinia, czy to nie jest przekraczanie jakiejś granicy?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kasiulka25 Tak, to jest granica. I ważna. Dopóki dziecko mówi samo z siebie - to jest jego doświadczenie. Kiedy rodzic zaczyna zadawać pytania w stylu 'a co pan powiedział, a czego pan chce' - zaczyna aktywnie wciągać dziecko w rolę pośrednika. To już nie to samo. Ilonka, powiedz mi - czy ty do tej pory sama zadawałaś córce pytania o tego pana, czy ona mówiła tylko wtedy kiedy chciała?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Głównie sama mówiła. Raz albo dwa razy zapytałam 'czy pan jest dzisiaj?' ale tak jakby mimochodem. Nie siedziałam i nie przesłuchiwałam jej.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Bo mnie zastanawia co innego. Ilonka, wspomniałaś że córka cytuje fragmenty pamiętnika - czy to są konkretne zdania, czy raczej jakieś ogólne treści? Bo jeśli to są zdania które możesz potem sprawdzić w pamiętniku słowo w słowo, to jest zupełnie inna sytuacja niż gdyby mówiła ogólnikami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Erazm79 Jedno zdanie sprawdziłam i zgadzało się. Inne rzeczy które mówiła - takie jak nazwa wioski - też się zgadzały kiedy zapytałam mamę. Ale nie mam możliwości sprawdzić wszystkiego bo pamiętnik jest po części po niemiecku i częściowo nieczytelny.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekajcie. Pamiętnik jest po niemiecku? Czy córka cytowała też po niemiecku, czy po polsku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Celestyn56 Po polsku. Nigdy nic po niemiecku. To też mnie zastanawiało. Fragmenty które sprawdziłam były w polskiej części pamiętnika.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A skąd wiadomo że to nie są akurat te fragmenty które ktoś z rodziny mógł jej kiedyś powiedzieć? Mama Ilonki, babcia? Nie mówię że tak jest, ale zanim pójdziemy dalej z tym rozumowaniem, to warto wykluczyć. Czy córka miała w ogóle kontakt z kimś kto zna treść pamiętnika?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Nikita Mama jest jedyną osobą która go czytała i ona jest pewna że nikomu nie opowiadała tych konkretnych fragmentów. Córka w sumie rzadko widuje babcię, mieszkamy w innym mieście.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Nikita Niemniej Nikita ma rację że to jest ważne pytanie do wykluczenia. Ilonka, a ty sama czytałaś pamiętnik? Czy mogłaś nieświadomie wspomnieć przy dziecku coś z jego treści, może przy okazji rozmowy przez telefon z mamą?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Janeczka Część czytałam, tę polską. Ale szczerze - nie pamiętam żebym rozmawiała o konkretnych fragmentach przy córce. Chociaż... nie mogę być w stu procentach pewna. Dzieci słyszą wszystko nawet kiedy myślimy że nie słuchają.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie, dzici podsłychują i zapamiętują rzeczy dosłownie, to wiadome. Ale tu jest jeszcze ta kwestia z nazwą wioski - to nie jest coś co dziecko mogło po prostu wyłapać z przypadkowej rozmowy dorosłych. To by musiała zapamiętać, skojarzyć i powtórzyć w odpowiednim kontekście. Ile ma lat? Pięć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Bogusia Pięć i pół, Ludwinia to wcześniej wyciągnęła. I masz rację - pięciolatki zapamiętują zaskakujące rzeczy, ale żeby zapamiętać nazwę obcej wioski z czyjegoś telefonu i potem ją odtworzyć bez kontekstu? To jednak jest inne niż 'mama mówiła'.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam trochę inne pytanie. Ilonka, jak córka się zachowuje poza tymi momentami kiedy mówi o panu? Znaczy - czy jest normalnym, wesołym dzieckiem, śpi dobrze, je dobrze? Czy coś się zmieniło w jej zachowaniu od kiedy to się zaczęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Milenka04 W sumie jest sobą. Śpi raczej dobrze, chociaż raz miała epizod że nie chciała iść spać i mówiła że pan chodzi po pokoju. Ale to był jeden raz. Normalnie je, normalnie się bawi. W przedszkolu nic dziwnego nie zgłaszają.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobra informacja. Kiedy dzieci są rzeczywiście nękane przez coś nieprzyjaznego, to widać to szerzej - zmiany w zachowaniu, jedzeniu, snie, lęki. Tu tego nie ma. Ale to mnie wraca do pytania Celestyna - czego on właściwie chce? Bo jeśli jest smutny i czeka, i teraz jest aktywny po tylu latach, to coś musiało go poruszyć. Ilonka, kiedy dokładnie to się zaczęło? Tuż po otwarciu pudła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Tak, mniej więcej. Pudło otworzyłam pewnego wieczoru, a córka pierwszy raz wspomniała o panu chyba ze dwa dni później. Wcześniej nic takiego nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli otwarcie pudła było wyraźnym wyzwalaczem. To ma sens jeśli te rzeczy były czymś w rodzaju kotwicy. Przez dekady spały zamknięte, prababcia umarła, kontakt się urwał - a potem nagle ktoś otwiera, dotyka, wyjmuje. Jakby ktoś zastukał do drzwi po bardzo długim czasie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Erazm79 To co mówisz brzmi logicznie w tej całej logice. Ale mam wątpliwość - jeśli on przez tyle lat czekał przy prababci, to czemu teraz kontaktuje się przez małe dziecko, a nie przez kogoś dorosłego z rodziny? Przez Ilonkę, przez jej mamę?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Celestyn56 Bo dorośli mają za grubą ścianę. Racjonalizujemy, odpychamy, nie słyszymy. Dzieci do pewnego wieku po prostu nie mają tego filtra. Twoje pytanie jest dobre, ale odpowiedź może być prozaiczna - on nie wybierał, on szedł tam gdzie jest cieniej.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Ilonka, mam do ciebie jedno konkretne pytanie. To pudło z rzeczami pradziadka - co z nim teraz zrobiłaś? Nadal jest otwarte, spakowane z powrotem, oddałaś mamie? Bo wydaje mi się że to ma znaczenie dla tego co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pudło jest z powrotem spakowane i stoi w sypialni u mnie. Nie oddałam mamie, bo nie wiem czy to ma sens teraz, po tym wszystkim. Ale też nie wiem czy to był dobry pomysł trzymać je przy sobie. Szczerze? Trochę się boję jej odpowiedzi na to pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze że pytasz, bo to naprawdę ma znaczenie. A powiedz mi - od kiedy pudło stoi u ciebie w sypialni, czy coś się zmieniło? Czy córka dalej mówi o panu tak samo często, czy może częściej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Szczerze to chyba trochę częściej. Ale może mi się wydaje, bo teraz jestem bardziej wyczulona na każde jej słowo. Trudno powiedzieć. Jakiś tydzień temu zapytała mnie wprost czy pan może zostać z nami na zawsze.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 553

@Ludwinia53 Ale mnie bardziej niepokoi to pudło w sypialni. Ludwinia, czy jest jakiś powód żeby trzymać je akurat tam? Intuicyjnie myślę że to nie jest najlepsze miejsce jeśli rzeczy po kimś są w jakiś sposób naładowane.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kasiulka25 Właśnie o to pytałam. Ilonka, czy sypialnia córki jest blisko twojej? I czy od czasu kiedy pudło tam stoi, sama coś czujesz w nocy - jakikolwiek dyskomfort, niepokój, cokolwiek?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Córka śpi w pokoju obok. A ja... nie chciałam tego mówić, bo brzmi głupio, ale kilka razy budziłam się w nocy z poczuciem że ktoś na mnie patrzy. Ale to mogę być ja, bo jestem na nerwach przez całą tę sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekaj - córka zapytała czy on może zostać? Czyli ona go postrzega jako kogoś kto jest tu chwilowo i może odejść? Bo to jest jakiś rodzaj świadomości u dziecka że ta sytuacja jest tymczasowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Erazm79 Albo ktoś jej powiedział że duchy odchodzą. Może słyszała coś od dorosłych, może z bajki, nie wiem. Ilonka, czy rozmawiałaś z córką o tym że duchy istnieją i mogą odchodzić? Albo czy oglądała coś takiego?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Celestyn56 Nie rozmawiałam z nią o duchach w ogóle, bo nie wiedziałam jak. Bajki... no ogląda te typowe dla dzieci, nie wiem czy tam coś takiego jest. Może? Nie śledzę każdego odcinka.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To nie brzmi głupio, to brzmi jak typowy objaw obecności. Budzenie się w nocy z tym uczuciem to jedna z najpowszechniej opisywanych rzeczy. Chociaż masz rację że stres robi swoje. Ale zestawione razem - pudło w sypialni, częstsze rozmowy córki, twoje przebudzenia - to jest jednak jakiś wzorzec.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Bogusia Hm, ale to może być też sprzężenie zwrotne - Ilonka jest spięta, córka to czuje, córka częściej o tym mówi, Ilonka jest jeszcze bardziej spięta i gorzej śpi. Nie twierdzę że tak jest, ale zanim uznamy to za wzorzec, warto zapytać co było pierwsze.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Janeczka Janeczka ma rację. Ilonka, pamiętasz jak to wyglądało zanim się zaczęłaś przejmować? Znaczy - czy córka mówiła o panu i to brzmiało spokojnie, a ty wtedy nie przywiązywałaś do tego wagi? Czy od razu cię to zaniepokoiło?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Nikita Na początku myślałam że to wymyślony przyjaciel. Naprawdę. Nie niepokoiłam się. Dopiero kiedy zaczęła mówić rzeczy które nie mogła wiedzieć, to mnie zmroziło. Więc tak - spokojnie to się zaczęło.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

To jest ważne że na początku była spokojna. Bo to znaczy że ona tego nie odczuwa jako czegoś strasznego, prawda? Przynajmniej nie normalnie. Ten jeden raz kiedy nie chciała iść spać - czy powiedziała coś więcej o tym jak wyglądał pan chodzący po pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Milenka04 Powiedziała tylko że chodzi i szuka. Zapytałam czego szuka i wzruszyła ramionami. Dzieci tak robią, nie drążyłam za bardzo, bo nie chciałam jej nakręcać.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Chodzi i szuka. To jest konkretna informacja. Ilonka, a powiedz mi - czy pamiętnik który otworzyłaś był w tym pudle sam, czy były tam też inne rzeczy? I czy wiesz cokolwiek o okolicznościach śmierci pradziadka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Ludwinia53 Właśnie o to mi też chodziło, ale nie wiedziałem jak zapytać. Bo jeśli on czegoś szuka, to może to coś jest właśnie w tym pudle. I wtedy wyjaśniałoby się i to dlaczego pudło jest wyzwalaczem, i dlaczego córka pyta czy może zostać.


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Erazm79 W pudle był pamiętnik, jakieś dokumenty których jeszcze nie przejrzałam, stare fotografie i coś co wygląda jak listy. Wszystko zapięte gumką. Jeśli chodzi o jego śmierć - wiem tylko tyle co mama mi powiedziała, że umarł nagle, przed wojną jeszcze. I że coś było z tymi listami, jakaś historia rodzinna, mama była wstrzemięźliwa jak pytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz, mama była wstrzemięźliwa w temacie listów? To jest nowy wątek. Czy pytałaś ją o to konkretnie - o listy - czy raczej ogólnie o pradziadka?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

I czy córka kiedykolwiek wspominała o listach albo o czymś co mogłoby się do nich odnosić? Bo jeśli on czegoś szuka i to jest w tym pudle, to może właśnie to są te listy, a nie sam pamiętnik.


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

O listach to mama powiedziała tylko tyle, że są i że nie czytała. Ale jakby... ucięła temat. Zapytałam czy warto je przejrzeć, a ona stwierdziła że to stare sprawy i nie ma po co grzebać. Dosłownie tymi słowami: 'nie ma po co grzebać'. Wtedy mi to nie dało do myślenia, ale teraz rozumiem że to było dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekaj - twoja mama widziała te listy, wie co w nich jest albo przynajmniej się domyśla, i mówi że nie ma po co grzebać? To nie jest neutralna odpowiedź. To jest 'wiem coś i nie chcę żebyś wiedziała'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Erazm79 Albo po prostu chce chronić przed rodzinnym brudem, bo stare pokolenia tak miały - pewnych rzeczy się nie wyciągało na światło. Nie musi to być nic paranormalnego, może tam jest np. jakiś nieślubny potomek albo coś ze współpracy z kimś podczas wojny. Ilonka, wiesz cokolwiek co mogłoby sugerować jakieś 'tajemnice' w tej gałęzi rodziny?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Nie wiem nic konkretnego. Mama zawsze mówiła że pradziadek był porządnym człowiekiem, nauczycielem. Ale rzeczywiście - bardzo mało o nim opowiadała. Jakby temat był jakiś ciężki. Myślałam że to po prostu dlatego że go nie znała, bo umarł zanim się urodziła.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Ilonka, jedno pytanie zanim pójdziemy dalej. Czy córka kiedykolwiek mówiła o listach albo wspomniała cokolwiek o pisaniu, listach, kopertach? Cokolwiek co mogłoby się kojarzyć z tymi rzeczami z pudła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 Nie bezpośrednio. Ale kilka dni temu powiedziała że pan jest smutny bo nie może czegoś powiedzieć. Powiedzieć, nie zabrać, nie znaleźć. Połączyłam to teraz z tym co mówicie o listach i trochę mi się kręci w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Smutny bo nie może powiedzieć - to jest bardzo konkretne. Zupełnie inaczej niż 'chodzi i szuka'. To już nie jest tylko fizyczne poszukiwanie czegoś, ale jakaś niezałatwiona komunikacja. Ludwinia, czy to zmienia cokolwiek jeśli chodzi o to jak do tego podejść?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kasiulka25 Zmienia dość dużo. Jeśli intencja jest komunikacyjna, a nie - nazwijmy to - 'retrieval', to mamy do czynienia z czymś innym niż przywiązanie do przedmiotu. Ale zanim wyciągam wnioski - Ilonka, czy córka mówiła to jakby powtarzała czyjeś słowa, czy jakby to była jej własna obserwacja?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Ludwinia53 To jest dobre pytanie i naprawdę nie jestem pewna. Powiedziała to normalnie, jak coś oczywistego, nie takim tonem jak cytuje - bo kiedy cytuje, to jakby wchodzi w trochę inną... nie wiem jak to opisać. Inny rejestr. Jakby starszą.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Inny rejestr - to mnie zastanawia. Czy to jest różnica w tonie głosu, w słownictwie, w tempie mówienia? Bo jeśli dziecko nagle mówi wolniej albo inaczej intonuje, to jest coś co jest opisywane przy takich przypadkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 240

@Bogusia I chyba ważne jest to co Ilonka powiedziała - że brzmi 'starzej'. Dzieci nie powinny używać archaizmów ani konstruować zdań jak dorośli sprzed kilkudziesięciu lat. Ilonka, czy zapamiętałaś jakieś konkretne słowo albo zwrot którego użyła, a które wydało ci się nie na miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, jedno zapamiętałam bo mnie wtedy uderzyło. Powiedziała kiedyś: 'pan mówi że sprawa jest niedomknięta'. Słowo 'niedomknięta' w ustach czterolatki. Zapytałam ją gdzie to słyszała i wzruszyła ramionami jak zwykle.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, to słowo mnie zatrzymuje. 'Sprawa jest niedomknięta' - to jest bardzo specyficzne sformułowanie, prawie prawnicze albo urzędowe. Czterolatki nie mówią tak nawet jak powtarzają coś za dorosłymi, bo to jest zbyt abstrakcyjne żeby zapamiętać jako frazę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Janeczka Zgadzam się że to dziwne, ale zanim się rozpędzimy - czy nie mogła tego usłyszeć w telewizji? W jakimś serialu albo nawet w rozmowie rodziców? Piszę to bo naprawdę szukam alternatyw, nie dlatego że uważam że wszystko jest do wyjaśnienia.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Celestyn56 Celestyn, ale to jest właśnie to co mnie interesuje - nawet jeśli słyszała ten zwrot gdzieś, to użyła go w kontekście. W odpowiednim kontekście. To nie jest papugowanie, to jest rozumienie znaczenia. Ilonka, czy ten kontekst był jasny? Znaczy - powiedziała to w odpowiedzi na coś?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Erazm79 Powiedziała to do siebie jakby. Bawiła się, a potem po prostu powiedziała: 'pan mówi że sprawa jest niedomknięta' i wróciła do zabawy. Bez żadnego kontekstu z mojej strony. Siedziałam przy stole i chyba przeglądałam coś na telefonie.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: