Forum

Asystent AI
Łóżko dziecka przes...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Łóżko dziecka przesuwało się milimetr po milimetrze od ściany

Strona 1 / 4

Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Hej, nie wiem czy tu piszę w dobrym miejscu ale nie wiedziałam gdzie indziej się zgłosić. Mamy w domu dziecięce łóżko, takie drewniane, stoi przy ścianie w pokoju syna. I od jakiegoś czasu - nie wiem dokładnie kiedy to się zaczęło, może z miesiąc temu - łóżko powoli, milimetr po milimetrze, odsuwa się od ściany. Nie ma żadnego pochylenia podłogi, sprawdzałam poziomicą. Nie ma przeciągu, okno po tej stronie jest zawsze zamknięte. Syn śpi spokojnie, nie wierci się jakoś szczególnie bardziej niż wcześniej. A łóżko co kilka dni jest kawałek dalej od ściany. Na początku myślałam że mi się wydaje ale przyłożyłam kartkę i zaznaczyłam miejsce nogi i po tygodniu łóżko było wyraźnie dalej. Co to może być?


Odpowiedz
148 odpowiedzi
Wpisy: 92
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

O matko, to brzmi naprawdę dziwnie. Powiedz mi - w jakim wieku jest syn? I czy coś innego się dzieje w tym pokoju, jakieś inne dziwne rzeczy? Bo to że łóżko się rusza samo to jedno, ale zawsze pytam czy to jedyne zjawisko czy jest ich więcej, bo to zmienia interpretację


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Jadwisia62 syn ma 6 lat. Innych rzeczy specjalnie nie zauważyłam, chociaż… syn czasem mówi że w nocy widzi „pana” przy oknie, ale myślałam że to po prostu dziecięca wyobraźnia albo cień od latarni. Teraz już nie jestem taka pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

To klasyczne oznaki obecności. Poltergeist najczęściej objawia się właśnie przez przesuwanie przedmiotów, i to nie trzaskiem czy lotem przez pokój, tylko właśnie tak - powolnym, prawie niezauważalnym ruchem. Dzieci są jak magnes na takie energie, szczególnie małe, poniżej 10 lat. Mają otwarte pole energetyczne i duchy są do nich przyciągane.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zanim ktoś zacznie wyrokować o poltergeistach - kilka prostych pytań. Czy podłoga jest drewniana czy panele? Jak stare jest łóżko i czy ma śrubowane nogi czy zwykłe? I najważniejsze: czy ktoś chodzi po mieszkaniu w nocy, bo wibracje od kroków potrafią z czasem przesunąć meble bardziej niż myślisz. Nie mówię że tak jest, mówię żeby najpierw to wykluczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Pan przy oknie i przesuwające się łóżko - to nie jest zbieg okoliczności! Dzieci widzą to co dorośli już dawno przestali widzieć, ich percepcja jest czysta. Absolutnie sprawdziłabym kto lub co przebywa w tym pokoju. Czy robiłaś kiedyś jakieś oczyszczanie mieszkania, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Przytulia86 spokojnie, dziecko w wieku 6 lat widzi pany i panie przy oknie niemal w każdym domu, to etap rozwojowy. Nie dokładajmy dziecku strachu sugerując że jego wyobraźnia to wizje duchów, to nieodpowiedzialne.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Muszę się zgodzić z Halnym. Najpierw fizyczne przyczyny, potem nadprzyrodzone. Drewniane podłogi pracują, szczególnie przy zmianach wilgotności i temperatury. Noga łóżka stojąca na sęku albo nierównej desce może się przesuwać regularnie i powtarzalnie. Czy sprawdzałaś samą podłogę pod nogami łóżka?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@zegota53)
Połączone: 3 lata temu

Powolny ruch to jest właśnie to co mnie zastanawia. Bo poltergeist to hałas i chaos, gwałtowne rzeczy. To co opisujesz - milimetr po milimetrze, regularnie, w jednym kierunku - to coś innego. Jakby coś celowo, ze spokojem, odsuwało łóżko od ściany. Jakby chciało zrobić miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Zegota masz racje ze to nie brzmi jak poltergeist. Poltergeist to przewaznie nastolatki w domu i duzo zamieszania. Tu jest dziecko 6 lat i spokojna aktywnosc. Bardziej bym szukal ducha rezydentnego, cos co jest zwiazane z tym miejscem a nie z osoba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 171

@Kacperek98 skąd ten pewnik że to nie poltergeist? Klasyczny poltergeist nie musi być głośny, to jest mit z filmów głównie. Poza tym i tak cały ten kierunek to spekulacja bez żadnej podstawy dopóki nie wykluczymy przyczyn fizycznych. Milimetr dziennie przez miesiąc to jakieś 3 centymetry. Takie przesunięcie może zrobić pracująca podłoga.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale ten 'pan przy oknie' to mnie jednak zatrzymuje. Jak długo syn to mówi? Czy zawsze mówi że to ten sam pan, czy różnie? I czy boi się, czy po prostu mówi o tym spokojnie jakby to była normalna sprawa?


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Syn mówi o tym spokojnie, nie jest przestraszony, raz powiedział że pan jest 'smutny'. Mówi o tym od może 3 miesięcy, zawsze ten sam pan. To mnie bardziej niepokoi niż łóżko szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Ten szczegół o smutku jest ważny. Smutne duchy to często te które są tu z jakiegoś powodu, coś nieukoończonego. Nie są groźne zazwyczaj, ale ich obecność może działać na przestrzeń i na przedmioty. Czy wiesz coś o historii mieszkania? Kto tu wcześniej mieszkał?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale chcę tylko zaznaczyć - dziecko które mówi że widzi 'smutnego pana' to bardzo częsty etap u małych dzieci i ma swoją nazwę w psychologii: imaginacja paralelna. Nie twierdzę że tak jest, ale zanim zaczniemy budować teorię o duchach rezydentnych, może warto porozmawiać z dzieckiem zwyczajnie i spokojnie, dowiedzieć się więcej, bez sugerowania odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Teodozją co do ostrożności. Ale do autorki tematu: zrób jedną rzecz niezależnie od tego co sądzisz o przyczynach. Połóż kawałek papieru pod każdą nogą łóżka i codziennie rano zaznaczaj ołówkiem gdzie jest noga. Przez tydzień. Zobaczysz wtedy dokładnie czy ruch jest regularny, w jednym kierunku, czy losowy. To da ci konkretne dane a nie wrażenia.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@wierzbinka)
Połączone: 2 lata temu

o matko ten smutny pan mnie przeraził szczerzę. sama miałam keidyś coś podobnego, mój brat jak był mały ciagle mówił o jakiejś pani na korytarzu, no i okazało się ze faktycznie w naszym bloku umarła kobieta na tym pietrze kilka lat wcześniej. nie mówię że tak jest u ciebie ale… skończylo sie jak zrobiliśmy oczyszczanie mieszkania


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie ta narracja której się obawiam. Każde dziecko które widzi wyimaginowanego przyjaciela nagle staje się dowodem na ducha. A jeśli potem ktoś sprawdzi historię budynku to zawsze coś znajdzie - bo w każdym bloku ktoś kiedyś umarł. To nie jest dowód na nic. Pytanie do autorki: czy obok mieszka ktoś kto chodzi późno w nocy? Czy w piwnicy są urządzenia które wibrują?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@zegota53)
Połączone: 3 lata temu

Halny, rozumiem sceptycyzm ale nie wszystko da się sprowadzić do wibracji i pracującej podłogi. Pomysł z papierem pod nogami jest dobry, popieramy. Ale równolegle warto zebrać wszystkie obserwacje razem. Łóżko + dziecko które widzi postać od miesięcy + konkretny kierunek ruchu - to jest wzorzec, nie chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

a co jeśli to po prostu dziecko samo przesuwa łóżko we śnie i nie pamięta? jak sie wierci to nogi idą w bok po trochu. mój kuzyn tak miał że rano łóżko było niemal na środku pokoju


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Kminek99 autorka napisała że sprawdzała, syn nie wierci się bardziej niż wcześniej. Poza tym ruch wierconego dziecka jest losowy, tu jest regularny w jednym kierunku. Nie każde dziwne zjawisko ma proste wytłumaczenie i dobrze że autorka to zgłosiła tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, wróce jeszcze do tego co napisał Numerolog - zrobiłam ten eksperyment z papierem ostatnio w nocy. Podłożyłam pod każdą nogę po karteczce i narysowałam obwód ołówkiem. Rano sprawdziłam i… tylna lewa noga była wyraźnie poza obrysem, może ze dwa milimetry. Przednie nogi na miejscu. Czy to w ogóle coś znaczy że tylko jedna noga się ruszyła?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ważna obserwacja. Jedna noga to już nie jest kwestia wibracji ani dziecka które się wierci, bo przy wierceniu ruszyłyby się wszystkie albo dwie po przekątnej. Kontynuuj ten test przez kilka dni i zaznaczaj kierunek. Powiedz też czy ta lewa tylna noga stoi przy ścianie czy od ściany.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Albo jedna noga ma inną końcówkę i po prostu trze mniej o podłogę. Czy łóżko ma identyczne nogi, czy może gumowe stopki są różnie zużyte? Sprawdziłaś to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Halny77 szczerze to nie sprawdziłam, ale teraz pójdę zobaczyć. Ta noga która się ruszyła to była ta od strony okna, nie od ściany.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@zegota53)
Połączone: 3 lata temu

Od strony okna. A pan przy oknie. To dwa razy okno w tym samym pokoju, to jest coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 171

@Zegota53 albo okno to po prostu najzimniejszy punkt w pokoju i wilgoć lub temperatura tam robi swoje. Serio, zanim zaczniemy łączyć okno z duchem - termometr i pomiar wilgotności przy oknie nic nie kosztuje.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale skąd wilgoć ma przesuwać nogę łóżka?? Drewno się odkształca przez wilgoć, nie przesuwa mebli. To jest różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 171

@Przytulia86 nie mówiłem o wilgoci jako o przyczynie ruchu, mówiłem o wilgoci jako czynniku który zmienia powierzchnię podłogi i tarcie. Mokra lub wilgotna deska ma inne właściwości niż sucha. To może zmieniać jak noga ślizga się po podłodze, szczególnie gdy dziecko wierci się w nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, a wróćmy do tego pana przez chwilę bo to mnie nie opuszcza. Trzmielina, powiedziałaś że syn mówi o tym od 3 miesięcy. A to przesuwanie łóżka, od kiedy to zauważyłaś? Czy te dwie rzeczy zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Jadwisia62 o matko, teraz jak pytasz to… chyba tak. Łóżko zaczęłam zauważać może miesiąc temu, ale syn mówił o panu już wcześniej. Nie skojarzyłam wcześniej tych dat.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

No i to jest wlasnie to. Dziecko zaczyna widziec, potem przestrzen zaczyna reagowac. Tak to czesto dziala - obecnosc jest najpierw subtelna i tylko dzieci ja lapią, dorośli zauważają dopiero jak fizyczne rzeczy zaczynaja sie dziac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Kacperek98 z całym szacunkiem, ale to jest logika odwrotna. Łatwiej jest retroaktywnie połączyć dwa osobne zdarzenia w związek przyczynowo-skutkowy niż przyznać że oba mają osobne, prozaiczne wyjaśnienia. Trzmielina mogła nie zauważać przesuwania wcześniej, bo nie szukała.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@wierzbinka)
Połączone: 2 lata temu

Teodozja, ale w pewnym momencie ile razy można mowic 'to zbieg okolicznosci'? Pan przy oknie, łóżko od strony okna, te same 3 miesiące. ile zbiegów to juz nie zbieg tylko wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Wierzbinka wzorzec widzimy dlatego że mózg ludzki jest świetnie zaprojektowany do znajdowania wzorców nawet tam gdzie ich nie ma. To ma swoją nazwę - apofenia. Nie mówię że tu jej doświadczamy, mówię że warto być ostrożnym.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Apofenia apofenią, ale intuicja matki to też coś. Trzmielina, jak ty to czujesz? Mam na myśli - czy w tym pokoju jest jakaś atmosfera? Czy czujesz coś kiedy tam wchodzisz wieczorem?


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Jakoś nie lubię wchodzić tam sama po zmroku. Zawsze mówiłam sobie że to dlatego że pokój syna jest na końcu korytarza i jest tam ciemniej, ale… nie wiem. Może to jest coś.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: