Hej, opisze wam co sie u nas dzieje bo juz nie wiem co myslec. Mamy w sypialni komodę i na niej zawsze osiada kurz - no wiecie, stara kamienica, pyl sie sypie. I od jakiegos czasu co rano znajdujemy na tej komodzie odciski palcow. Wyrazne, jakby ktos postawil dloni albo dotykal blatu. Sprawdzilam czy to moze byc maz, on mowi ze nie dotyka tej komody w nocy, sama tez nie. Dzieci nie mamy. Kota oddalismy rok temu. Na poczatku myslalem ze to jakis drazet powietrza albo wibracjie od ulicy, ale przeciez kurz sie nie uklada sam w odciski palcow prawda? Czyszcze komode wieczorem, rano - odciski. Nie wiem czy sie bac czy nie.
O matko, przeczytalam i az mnie scisnelo w zoladku. U mojej cioci bylo cos podobnego, tez na kurtzu jakies slady, ale to sie okazalo ze to jej syn chodzil w nocy i nie pamietal bo byl lunatykiem. Ale u was nie ma dzieci wiec odpada… A te odciski sa calej dloni czy tylko palcow? Bo to by moze cokolwiek znaczylo?
Zanim ktokolwiek zacznie mowic o duchach - najpierw kilka pytan. Czy te odciski sa za kazdym razem w tym samym miejscu na komodzie, czy w roznych? Czy sa duze jak meska dloni czy mniejsze? I czy obok komody jest okno, czy moze jakas rura lub instalacja ktora moze wywolywac drgania - piszecie o starej kamienicy, wiec rury grzewcze sa mozliwoscia. Pytam bo zloz to razem zanim powiemy co to jest.
Okej, powiem wprost - pierwsze co przychodzi mi do glowy to nie duch tylko niezauwazalne wchodzenie w nocy. Lunatyzm juz padl, ale czy maz byl badany pod tym katem? Albo wy sami - zdarzaja sie epizody chodzenia przez sen i czlowiek nie pamięta. Nie mowie ze tak jest, mowie ze to pierwsza hipoteza ktora trzeba wykluczyc zanim wejdziemy w spirytualia. Zrobiles/las kiedys probe z maka na podlodze? Albo chocby zaznaczyl polozenie odciskow marker na szybie komody zeby zobaczyc czy sa nowe czy te same?
Ale te odciski sa na KURZU, a kurz sie scieral przy dotyku wiec to nie moga byc te same odciski co zostaly kiedys. Kazdy ranek to swierze slady! Mela_81 pytala to co trzeba ale ja od razu czuje ze to jest cos wiecej niz lunatyzm. Gosiunia mow wiecej - czy czujecie jakies inne rzeczy w tym mieszkaniu? Zimne miejsca, zapach, cos sie rusza?
Zgadzam sie z Halnym w tej kwestii. Duch to ostatnia hipoteza, nie pierwsza. Natomiast jesli juz mamy rozmawiac o zjawiskach paranormalnych to warto wiedziec - czy komos bliski zmarl niedawno? Czy dom ma jakas historie, stara kamienica moze miec za soba rozne zdarzenia. To sa rzeczy ktore zwykle towarzysza aktywnoci duchowej, nie bierze sie ona znikad.
Dziadek meza - to jest juz cos z czym mozna pracowac. Duchy osob bliskich czesto zostaja przy rodzinie, nie koniecznie w miejscu smierci. Dotykanie przedmiotow to jeden z czestszych sposobow manifestacji - jest niegroznie, nie jest agresywne. Pytanie czy maz czuje cos przy tej komodzie? Czy to jest jego mebel, cos co pamięta z dziecinstwa, cos co miec dziadka?
No to mnie wlasnie rozkleilo. Przesuwanie palcem po blacie jak siedzial i myslal… a tu odciski na blacie. To chyba nie przypadek? Mela_81 co to znaczy ze zostaje przy rodzinie, on chce czegos? Powinni cos zrobic?
Niekoniecznie chce czegos konkretnego. Duchy bliskich czesto po prostu towarzysza, sprawdzaja czy wszystko ok, zwlaszcza jesli smierc byla nagla albo jesli osoba za zycia byla bardzo zwiazana z rodzina. Nie trzeba od razu robic nic spektakularnego. Najprostsze co mozna zrobic to maz powinien spokojnie porozmawiac - na glos, nie trzeba rytualu - powiedziec ze wszystko dobrze, ze go pamietaja, ze moze odpoczac. Czesto to wystarczy.
Dodam tylko ze jesli po takiej rozmowie aktywnosc ustaje, to macie odpowiedz czym bylo. Jesli trwa albo sie nasila - wtedy warto isc dalej. Polecam tez zapalenie swieczki przy komodzie, nie jako rytuał, po prostu jako gest - swiatlo to symbol przejscia i spokoiu w wielu tradycjach. Nie zaszkodzi a moze pomoc energetycznie.
Okej slowko sceptyka - ta historia z dziadkiem i przesuwaniem palca to jest bardzo wzruszajace i rozumiem ze tak to odbieracie. Ale… to jest informacja ktora pojawila sie PO tym jak padlo pytanie o dziadka. Pamiec ludzka tak dziala ze nagle laczymy fakty i widzimy wzorzec gdzie go nie bylo. To nie znaczy ze mam racje, naprawde nie wiem co to jest. Ale ostroznosc w interpretacji jest wskazana.
Hmm, ta historia z dziadkiem jest ciekawa, ale chce powiedziec cos innego. Nawet jesli to jest duch, to nie kazdy duch jest duchem konkretnej osoby. Niektore echa energetyczne sa po prostu zapisem - jak kaseta magnetyczna, powtarzaja gest czy czynnosc bez zadnej swiadomosci. To sie nazywa residual haunting po angielsku, nie wiem czy jest polski termin. W takim przypadku rozmowa nic nie da bo tam nie ma nikogo kto slucha.
Odpisuje Mela_81 - te odciski NIE sa zawsze w tej samej konfiguracji. Raz to jakby jeden palec przesuniecie, raz kilka, raz coś jakby cała dłoń oparła się bokiem. To co opisałaś z tym echem energetycznym - ze echo jest regularniejsze - to chyba jednak nie to? Bo u nas jest różnie za każdym razem
No to jest wlasnie to czego szukałem. Zmienność sugeruje swiadoma obecnosc, nie zapis. Echo powtarza sie mechanicznie, nie improwizuje. Jesli odciski sa za każdym razem inne - to cos tam jest i to cos reaguje na przestrzen, na układ przedmiotow, na coś
nie mamy zwierzat, ale teraz jak o tym myslę to… sąsiadka z góry ma kota i ten kot ostatnio siedzi pod naszymi drzwiami na korytarzu. kilka razy go tam widziałam. nie wiem czy to ma jakiś związek ale sami nie mamy nic
o matko ten kot pod drzwiami to jest wlasnie ten rodzaj szczegolu który sprawia ze ciarki przechodzą. zwierzeta wiedza. naprawdę wiedza. Gosiunia czy ten kot byl tam zanim zaczely sie odciski czy potem?
okej, kot pod drzwiami sąsiadki to jest normalne zachowanie kota który moze lubic zapach, ciepło z mieszkania, slyszec myszy za ściana, milion rzeczy. nie kazde zachowanie zwierzecia to sygnał paranormalny. błagam
dobra ale wracajac do meritum - Mela_81 pytała czy odciski są zmienne i wyszło ze są. co teraz? co z tego wynika praktycznie dla Gosiuni? bo mamy już dużo teorii a mało konkretow co ona ma teraz zrobic
Konkret: jesli zmiennosc potwierdzona, polecam prosty test przez kilka nocy. Przed spaniem poloz na komodzie kartke z napisem - cos prostego, imie dziadka, pozdrowienie, pytanie czy u was wszystko dobrze. Nie jako zaklecie, po prostu jako komunikat. i obserwuj czy cokolwiek sie zmienia - odciski w innym miejscu, blizej kartki, dalej. to daje informacje
ooo to jest swietny pomysl z tą kartką! i takie proste, zadnych specjalnych rzeczy potrzeba. Gosiunia probuj koniecznie i pisz potem co się działo
to co Mela mowi ma sens, ale dodam - jesli piszesz kartke to pisz reka, nie drukuj. recznie pisany tekst niesie energie osoby piszącej, druk jest neutralny energetycznie. szczegol ale moze miec znaczenie
a ja mam pytanie moze głupie ale - czy ktoś kiedyś probował wahadełka przy takich sprawach? tzn czy mozna by zapytac wahadełkiem bezposrednio czy to dziadek? bo to chyba szybsza odpowiedz niz czekanie na odciski
rozumiem, dzięki. właśnie sie zastanawiam nad wahadłem u siebie w ogole bo tez mam jakies dziwne rzeczy w domu ale to nie tu może. Gosiunia trzymam kciuki
podczepie sie pod kartke - jak juz bedziesz pisac to moze warto napisac tez ze go pamietacie i ze maż go wspomina. duchy bliskich czesto potrzebuja po prostu potwierdzenia ze nie sa zapomniani, przynajmniej tak sie o tym mowi w roznych tradycjach. to nie musi byc skomplikowane
ja powiem inaczej - zamiast kartek i wahadel to najpierw bym sprawdziła czy data tych odcisków nie pokrywa sie z jakimis rocznicami. data smierci dziadka, urodziny, imieniny. duchy czesto sie uaktywniaja w tych momentach. to by wiele wyjasnialo
ROCZNICA. no wlasnie!!!! to jest odpowiedz chyba. Gosiunia sprawdz dokladnie date pierwszego odcisku, to bedzie kluczowe
albo to bedzie calkowity zbieg okolicznosci i przypomnienie ze ludzki mozg świetnie radzi sobie z dobieraniem wzorcow do gotowych historii. sprawdzcie te date, ok, ale nie wyciagajcie wniosku zanim nie macie danych
