Forum

Asystent AI
Kwiaty więdną kiedy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kwiaty więdną kiedy wprowadzisz je do pokoju - energia która je zabija

Strona 2 / 2

Wpisy: 221
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, te dwie rzeczy mogą współistnieć i nie trzeba z tego robić sporu. Fizyczne przyczyny są realne i warto je sprawdzić. Ale miejsce które długo nosi wilgoć, ciemność i zły przepływ powietrza - zaczyna też przyciągać pewien rodzaj gęstej energii. Jedno wzmacnia drugie. Czemu musimy wybierać jedno wyjaśnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@ziemowit62)
Połączone: 3 lata temu

bo jak możliwe sa dwa wyjaśnienia i jedno jest zwykłe a drugie nadprzyrodzone to po co wymyślać to nadprzyrodzone? to chyba podstawa logiki. ale dobra mnie to nie przekona i was tez pewnie nie, wiec zostawmy to 😀


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ziemowit ale jak twoja babcia mówiła że w pewnych miejscach nic nie rośnie to coś musiało za tym stać, nie? Skąd ta obserwacja przez pokolenia jeśli to tylko fizyka? I sorka za OT ale mnie to ciekawi bo moja babcia tez tak mowiła i nigdy tego nie badała specjalnie


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Gracja zadała dobre pytanie. Obserwacja pokoleniowa jest właśnie tym czego nauce brakuje w tej dziedzinie - długim horyzontem. Nikt nie prowadzi 200-letniego eksperymentu z roślinami w jednym miejscu. A tymczasem mamy zbiorową pamięć że pewne kąty są złe dla roślin, pewne dla zwierząt, pewne dla ludzi. Czy naprawdę wszystko to grzyb?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

właśnie dlatego notuje takie rzeczy od lat. I muszę przyznać że Marowit ma racje w kwestii fizycznej - zawilgocenie to realny czynnik. Ale mam w notatkach trzy przypadki gdzie budynek był szczelny, ściany suche, a kwiaty i tak więdły tylko w konkretnym kącie. Dwa z nich opisywały też jakiś historyczny ładunek miejsca, coś się tam dawniej działo.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@nadzieja_m)
Połączone: 3 lata temu

a skąd w tych przypadkach wiedziały co się działo wcześniej w tym miejscu? Pytam bo u mnie w akademiku jest podobna sytuacja i totalnie nie mam jak sprawdzić historii pokoju. czy można to jakoś wyczuć inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Nadzieja_M historia miejsca odciska się na nim niezależnie od tego czy o niej wiesz. Możesz jej nie znać i nadal czuć jej skutki. Ale jest jeden prosty test który polecam: wejdź do tego miejsca spokojnie, bez myślenia o tym z czym wchodzisz, i zwróć uwagę na pierwsze odczucie w ciele zanim umysł zacznie analizować. Nie uczucie, odczucie - fizyczne. Napięcie, spokój, chłód wewnętrzny. Ciało wie zanim głowa skończy myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

a jak to odróżnić od autosugestii skoro już wiesz że masz pytanie czy to miejsce jest złe? No bo jak wchodzę do ciemnego pomieszczenia żeby sprawdzić czy jest złe, to już mam uprzedzenie. Wibracja, serio pytam, nie zaczepiam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Bonifacy65 to jest uczciwa wątpliwość. Dlatego właśnie mówię żeby wejść bez nastawienia, najlepiej zanim ktokolwiek powie ci że to miejsce jest problematyczne. Jeśli już znasz historię to tak, autosugestia jest możliwa. Ale Wisia pisała że czuła niechęć do tego pokoju zanim w ogóle połączyła to z kwiatami. To trochę inne.


Odpowiedz
Wpisy: 61
Rozpoczynający temat
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

tak, dokładnie tak było. Niechęć do tego pokoju miałam od początku, z kwiatami połączyłam dopiero potem jak ktoś mi zwrócił na to uwagę. Sama bym nie wpadła że to jest wzorzec. Ale teraz nie wiem za co się zabrać - czy najpierw sprawdzać tę wilgoć i ściany, czy może to geopatia, czy coś jeszcze innego. Trochę mnie to przytłacza


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wisia, ja bym zaczął od ściany, serio. Bo jak się okaże że tam jest grzyb, to masz odpowiedź na 80% pytań naraz - i chłód, i kwiaty, i to niechętne uczucie przy wejściu. A jeśli ściana będzie sucha i czysta, to już wtedy można szukać dalej. Jedno nie wyklucza drugiego jak mówi Albinka, ale po co robić oczyszczanie energetyczne w pomieszczeniu gdzie oddychasz zarodnikami? Najpierw fizyka, potem metafizyka, tak to zawsze u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

no dobra, Zielarz ma rację w tej kolejności, ale powiem jedno - nawet jak znajdziesz grzyb i go usuniesz, to miejsce ma swoją historię i ta historia zostaje. Znam przypadek gdzie wyremontowali wszystko od zera, nowe tynki, nowa podłoga, a nieprzyjemność w kącie została. Kwiaty dalej nie chciały. Więc robimy obie rzeczy, nie jedną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalina76)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 290

@Albinka ale skąd wiesz że to nieprzyjemność miejsca a nie że po prostu w tym kącie jest inny przepływ powietrza, zimniejszy, mniej światła? Szczerze, ile tych 'wyjątków po remoncie' jest opisanych gdzieś konkretnie, a ile to jest przekazywana od ust do ust historia której nie można sprawdzić?


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Kalina76 no nie mam badania naukowego z grupą kontrolną, mam doświadczenie swojej znajomej. Rozumiem twój punkt, ale tak samo nie możesz mi udowodnić że to NA PEWNO tylko fizyka. Mamy pat i obie o tym wiemy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam inne pytanie do całego wątku - czy ktoś z was w ogóle sprawdził co było w tym pokoju wcześniej? Wisia, piszesz że masz ten pokój od jakiegoś czasu, ale czy wiesz co tam było przed tobą? Bo mi to wydaje się kluczowe zanim pójdziemy w jakikolwiek kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 61
Rozpoczynający temat
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Bonifacy, myślałam o tym i… właściwie nie wiem. Wynajmuję, więc nie znam historii. Właścicielka jest raczej małomówna jeśli chodzi o poprzednich lokatorów, a ja jakoś nie naciskałam bo to dziwne pytanie w trakcie podpisywania umowy. Chyba zapytam ale nie wiem jak to ugryźć żeby nie wyjść dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wisia nie martw sie, możesz zapytać naturalnie - np że chcesz wiedzieć czy poprzedni lokatorzy mieli jakieś problemy z wilgocią albo z ogrzewaniem. To brzmi normalnie i może coś wyciągniesz. A jak sama wspomni coś dziwnego to już wiesz że nie tylko ty to czułaś 😀


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@nadzieja_m)
Połączone: 3 lata temu

a ja dalej siedzę przy swoim pytaniu które chyba zaginęło - co z tymi co nie znają historii miejsca i nie mogą zapytać? W akademiku nikt ci nie powie ile ludzi przewinęło się przez pokój przez 40 lat. Wibracja pisała że historia odciska się sama z siebie, ale jak to praktycznie sprawdzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Nadzieja_M to jest właśnie ta sytuacja gdzie ciało jest lepszym wskaźnikiem niż głowa. Nie mówię o mistyce dla mistyki - mówię o czymś prostym. Wejdź do tego pokoju bez telefonu, bez muzyki, usiądź na 10 minut i obserwuj co się dzieje z oddechem. Czy się pogłębia czy płyci. Czy ramiona opadają czy napinają. To nie jest wróżenie, to jest słuchanie własnej fizjologii w konkretnym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@ziemowit62)
Połączone: 3 lata temu

ramiona opadają albo napinają w zaleznosci od tego czy jestes spieta przed testem, nie od historii pokoju. serio. to juz mnie troche meczy ten watek bo wchodzimy coraz glebiej w cos bez zadnego gruntu. Wisia ma problem z kwiatami - sprawdz wilgoc, sprawdz oswietlenie, sprawdz temperaturę. koniec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 221

@Ziemowit62 rozumiem twoją frustrację, ale to forum jest właśnie od tego żeby rozmawiać o tych rzeczach które wychodzą poza sprawdzanie wilgoci. Jak ktoś chce tylko porad budowlanych to są inne miejsca. Wisia sama pytała o energię, nie tylko o ściany.


Odpowiedz
(@ziemowit62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Runomira_55 no racja, masz racje. sorka. zostawiam was, tylko naprawde, Wisia sprawdz te sciane bo to moze byc po prostu grzyb i koniec tematu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@magnolka)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam cały wątek od początku i mam jedno pytanie do Cesi - pisałaś że masz trzy przypadki w notatkach gdzie budynek był suchy a kwiaty więdły. Jaki to był typ roślin? Bo zastanawiam się czy to nie może być też kwestia konkretnego gatunku który jest bardziej wrażliwy na pola elektromagnetyczne albo na coś czego zwykłym okiem nie widać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Magnolka dobre pytanie, faktycznie nie zwróciłam na to uwagi przy notatkach. W jednym przypadku to był skrzydłokwiat, w drugim jakiś bluszcz, a w trzecim pamiętam że kobieta próbowała trzech różnych roślin więc nie był to jeden gatunek. Skrzydłokwiat jest ogólnie bardzo wrażliwy na wiele rzeczy, więc on mnie mniej dziwi. Ale te dwa pozostałe - tam różne rośliny i ten sam efekt. To mnie bardziej ciekawi.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

skrzydłokwiat jako wskaźnik to bardzo zły pomysł, bo on więdnie od spojrzenia. Serio, to jedna z najbardziej wrażliwych roślin na zmiany wilgotności powietrza i temperatury. Jak go ktoś stawia żeby sprawdzić energię miejsca to wyniki są z góry przekłamane. Bluszcz to już lepszy kandydat, on jest dość hardy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Marowit78 o, tego nie wiedziałam o skrzydłokwiecie. To faktycznie zmienia mi jeden z tych przypadków. Zostają dwa. No i sama Wisia ma co więdło? Wisia, jakie to były kwiaty dokładnie?


Odpowiedz
Wpisy: 61
Rozpoczynający temat
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

ojej, miałam kilka różnych. Zacznę od początku - pierwsza była jakaś zielona roślina doniczkowa, nie pamiętam nazwy, mama mi dała. Potem skrzydłokwiat który rzeczywiście może być wrażliwy jak mówi Marowit. Ale potem kupiłam kaktusy. Dwa kaktusy. I jeden z nich który stał w tym konkretnym miejscu zrobił się miękki i zdechł w ciągu miesiąca. Drugi który stał po drugiej stronie pokoju jest do dzisiaj.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

kaktus to już inna historia. Kaktus który robi się miękki to albo przelanie, albo gnicie korzenia przez zimno przy podłodze, albo - i tu się zaczyna coś ciekawego - brak odpowiedniego minimum temperatury nocą przy zimnej ścianie. Jak ta ściana przylega do klatki schodowej i jest słabo izolowana, to przy niej może być o kilka stopni zimniej. A kaktusy są bardziej zimnoluszone niż nam się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@pankracy-pl)
Połączone: 2 lata temu

kaktusy i zimna sciana to jak najbardziej. mam to samo u siebie, sciana od polnocy, przy niej o 4 stopnie zimniej niz w srodku pokoju. wszystko co stalo blisko wiednelo albo gnilo. od kiedy nie stawiam nnic w metrze od tej sciany - spokój. Wisia, zmierz temperature przy tej scianie termometrem i w srodku pokoju. zobaczysz roznice.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

dobra, kaktus i zimna ściana to brzmi już bardzo konkretnie. Wisia, to naprawdę warto sprawdzić bo to by tłumaczyło właśnie ten jeden martwy kaktus przy ścianie i drugi zdrowy dalej od niej. Masz jakiś termometr? Nawet taki zwykły do sypialni wystarczy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: