Forum

Asystent AI
Kot ściga niewidzia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kot ściga niewidzialną istotę po domu - zawsze ta sama trasa

Strona 2 / 2

Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@nasturcja-x)
Połączone: 3 lata temu

Bursztynka93 to dobre pytanie i właściwie… jest coś. Nie wiem czy to moja wyobraźnia po tym jak zaczęłam zwracać uwagę na Ryśka, ale kilka razy przy tym oknie czułam taki spokój, ciepło nie z kaloryfera tylko… nie wiem jak to opisać. Trochę jakby ktoś był obok. Nic nieprzyjemnego, wręcz przeciwnie. Ale może to autosugestia, naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

To co piszesz Nasturcja o tym spokoju i ciepłu to ważne. Często zakładamy że obecność ducha musi być straszna albo nieprzyjemna, a to tak nie działa. Ktoś kto przez całe życie spędzał czas przy tym oknie, w swojej rutynie, przy swojej roślince - taka obecność to raczej coś łagodnego. Ciekawe czy te rośliny przy oknie są twoje czy zostawione przez poprzednią lokatorkę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Uwarowit ojej! Moje rośliny, ale… chwila. Ta doniczka z którą nie wiem co, stoi przy oknie od kiedy się wprowadziłam i myślałam że to pusta doniczka zostawiona przez poprzednich. Nigdy jej stamtąd nie ruszałam. To znaczy, tam kiedyś stała roślinka. Kurczę, nie wiedziałam o tym wcześniej i nagle to wszystko jakoś do siebie pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się tu wtrącić, bo ta doniczka to może być ważny szczegół - nie dlatego że to jakiś magiczny przedmiot sam w sobie, ale dlatego że jest łącznikiem z tym miejscem i osobą. Jeśli poprzednia lokatorka naprawdę tam spędzała czas i dbała o tę roślinę, to ta pusta doniczka to konkretny punkt kotwiczny. Zanim ktoś tu powie o rytuałach oczyszczających to mam pytanie do Nasturcji - czy czujesz że ta obecność przeszkadza, czy raczej nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Wiciol szczerze? Nie przeszkadza. Jak Rysiek tam chodzi to jest spokojny i ja też się czuję spokojnie przy tym oknie. Trochę mnie to cała sytuacja zastanawia i dlatego tu napisałam, ale nie czuję żadnego strachu. Chyba bardziej ciekawość i takie dziwne wzruszenie jak o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To jest kluczowa informacja i zmienia całą rozmowę o tym co dalej robić. Jeśli nie ma niepokoju, kota ani ciebie nic nie straszy i atmosfera jest dobra - to pytanie nie brzmi 'jak się tego pozbyć' tylko 'co z tym zrobić'. I tu mam inne zdanie niż część osób na tym forum. Nie każda obecność wymaga oczyszczania.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: