Czekajcie, ale przecież Natka pytała domowników i powiedzieli że nie ruszali. Brat też tak powiedział? Czy tylko mama?
To jest kluczowe. Wzruszenie ramionami nie znaczy nie. Może znaczyć nie wiem, może znaczyć nie pamiętam. Natka, myślisz że jesteś w stanie zapytać brata teraz, konkretnie o tę drukarkę?
Rozumiem ten kierunek i on jest sensowny, ale chcę zapytać Natkę o coś innego. Czy te pogięte kartki pojawiają się regularnie, w kółko na nowo, czy może to jest coś co zauważyłaś kilka razy i teraz szukasz wzorca? Bo to zmienia ocenę sytuacji.
Dobrze, ale załóżmy że brat to wyjaśnia w stu procentach. To co wtedy z tym że Natka pamięta kartki jako nienaruszone, skoro brat wchodził regularnie od dawna? Czy to znaczy że wcześniej Natka po prostu nie zwracała uwagi, a teraz zwraca?
Natka, mam do ciebie pytanie. Czy był jakiś moment, konkretna sytuacja, od której zaczęłaś zwracać uwagę na te kartki? Coś co sprawiło że nagle stało się to dla ciebie ważne?
