Forum

Asystent AI
Dziwne zapachy bez ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziwne zapachy bez źródła - kwiaty, kadzidło, siarka

Strona 2 / 2

Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

A co z przypadkami, w których zapach pojawia się wiele lat po śmierci? Bo znam ludzi, którzy twierdzą, że czują zapach zmarłego rodzica po dziesięciu, piętnastu latach - przy okazji rocznic, ważnych wydarzeń. Jak to pasuje do teorii o „okresie przejściowym"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Lurisk Nie wszystkie duchy odchodzą. Niektóre zostają przy bliskich - nie z przywiązania w negatywnym sensie, ale dlatego, że chcą towarzyszyć. I pojawiają się w momentach, kiedy ich obecność jest potrzebna - urodziny, ślub, moment kryzysu. Zapach jest ich wizytówką.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Lurisk Są też tradycje, które mówią, że duch nie musi „być" na miejscu, żeby jego zapach się pojawił. Zapach może być jak echo - ślad energetyczny, który aktywuje się w pewnych okolicznościach. Trochę jak nagranie, które odtwarza się samo, kiedy ktoś naciśnie odpowiedni guzik - w tym przypadku silne emocje żyjącego mogą być takim przyciskiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Skoro jesteśmy przy echach - w parapsychologii jest koncepcja „kamiennego nagrania" (stone tape theory). Chodzi o to, że materiały budowlane - kamień, drewno, tynk - mogą „nagrywać" emocje i wydarzenia, a potem „odtwarzać" je w odpowiednich warunkach. Może zapachy w starych budynkach to właśnie takie nagrania? Nie duch, który jest obecny, ale ślad, który pozostał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Taurus Stone tape theory nie ma żadnego potwierdzenia naukowego, ale jako model konceptualny jest użyteczna. Pozwala rozdzielić dwa typy zjawisk - „nagranie", które jest powtarzalne i mechaniczne, od „inteligentnej obecności", która reaguje na sytuację. Jeśli zapach pojawia się zawsze w tym samym miejscu, o tej samej porze, bez interakcji - to może być „nagranie". Jeśli pojawia się w odpowiedzi na prośbę lub w kontekście emocjonalnym - to raczej coś świadomego.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Czytając tę dyskusję, przychodzi mi do głowy jeszcze aspekt ochronny. W wielu tradycjach - nie tylko chrześcijańskiej - nieprzyjemny zapach jest sygnałem ostrzegawczym: „tędy nie idź", „tu jest niebezpiecznie". Jak węch u zwierząt, które wyczuwają drapieżnika po zapachu. Może nasze subtelne ciało reaguje tak samo - wyczuwa „energetycznego drapieżnika" i komunikuje to węchem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Rasphul To by tłumaczyło, dlaczego zapachy siarki i rozkładu budzą natychmiastowy odruch cofnięcia. Nie trzeba się zastanawiać, co to znaczy - ciało samo reaguje. Przy kwiatach reagujesz odwrotnie, podchodzisz bliżej. Może duchy - dobre i złe - celowo używają zapachów, które wywołują odpowiednią reakcję fizyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, a jakie są sposoby na „oczyszczenie" z niechcianego zapachu? Bo jeśli ktoś czuje w domu siarkę czy zgniliznę - co robić poza wezwaniem hydraulika?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Gabka Standardowo - kadzidło z białej szałwii, okadzenie palo santo albo żywicą kopałową. Otworzyć okna, zaprosić do środka światło. Sól w rogach pomieszczeń na noc, rano wyrzucić. Modlitwa lub intencja oczyszczająca - forma zależy od twoich przekonań.
Ale najważniejsze - postawa. Strach jest paliwem dla negatywnych energii. Jeśli cuchnąca obecność wyczuje, że się boisz - nie odpuści. Trzeba podejść do tego stanowczo i z wewnętrznym spokojem.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kapturek Wszystko się zgadza. Dodałbym jeszcze jedną rzecz - komunikat werbalny, wypowiedziany wyraźnie i zdecydowanie, bywa zaskakująco skuteczny. Nie trzeba egzorcyzmu - czasem wystarczy powiedzieć „nie chcę cię tu, odejdź" i naprawdę to mieć na myśli.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Gabka Dodam - jeśli zapach wraca po oczyszczeniu, to znaczy, że źródło jest głębsze niż jednorazowe zaciemnienie. Może dotyczyć samego miejsca, przedmiotu w domu, a nawet osoby mieszkającej. Wtedy pojedynczy rytuał nie wystarczy i trzeba szukać przyczyny. Trochę jak z grzybem na ścianie - możesz malować, ale jeśli nie usuniesz wilgoci, grzyb wróci.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawy wątek tu wyrósł. Dodam coś z kabbalistycznej perspektywy, bo o tym nikt jeszcze nie wspomniał. W tradycji żydowskiej zapach ma wyjątkowy status - mówi się, że jest jedynym zmysłem, który „karmił" duszę, a nie ciało, bo podczas jedzenia manny na pustyni to właśnie zapach niósł duchowy komponent. Dlatego havdalah - ceremonia kończąca szabat - obejmuje wąchanie przypraw, żeby „pocieszyć" duszę po odejściu dodatkowej duszy szabatowej. Zapach jest więc w kabbale mostem między materią a duchem - i jeśli cokolwiek ma „przebijać" między wymiarami, to właśnie zapach ma do tego „prawo".


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Cohen To jest właśnie jeden z najciekawszych tropów - bo pokazuje, że zapach ma szczególny status duchowy w wielu tradycjach niezależnie od siebie. Chrześcijański odor sanctitatis, hinduistyczny prasadam z zapachem sandałowca, islamska tradycja, że prorok pachniał piżmem, shintoistyczne kadzidło w komunikacji z kami. Albo jest to archetypowe skojarzenie w ludzkiej psyche, albo - coś głębszego.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Cohen Nie wiedziałam tego o havdalah. To piękne - że zapach jest „pożywieniem duszy". I nagle wszystkie te relacje o zapachach duchów nabierają innego wymiaru. Może duch komunikuje się zapachem nie dlatego, że to „łatwy" kanał, ale dlatego, że zapach jest jego naturalnym medium - że w świecie duchowym zapach jest tym, czym słowo w naszym.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Micela Ładna myśl, ale uważaj z takimi analogiami. Nie wiemy, jak wygląda „świat duchowy" - jeśli w ogóle istnieje w formie, którą możemy opisać ludzkimi kategoriami. Mówienie, że „zapach jest mową duchów" brzmi poetycko, ale to projekcja naszych doświadczeń na coś, o czym nie wiemy prawie nic.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Barni Fair enough. Ale cała ezoteryka jest w pewnym sensie poetycką projekcją - bo jedyne, co mamy, to ludzki język i ludzkie zmysły, żeby opisywać coś, co je przekracza. Więc albo używamy metafor, albo milczymy. Wolę metafory.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Mam jeszcze jedną obserwację - zapachy bywają sezonowe. U mojej siostry zapach fiołków babci pojawia się głównie wiosną, kiedy fiołki kwitną. Może to kwestia skojarzeń - wiosna, kwiaty, babcia. Albo może duch babci jest bardziej „aktywny" w porze roku, która była jej ulubiona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Kolczasta Albo twoja siostra ma alergię na pyłki, która drażni ośrodek węchowy i generuje phantosmię o kwiatowym charakterze w sezonie pylenia. Piszę to bez złośliwości - po prostu trzeba mieć na uwadze takie przyziemne możliwości.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Lurisk No, ale zapach fiołków konkretnie - nie byle jakich kwiatów, nie róż, nie bzu, ale fiołków babci - to dość precyzyjne na alergię, nie uważasz?


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wrzucam jeszcze jeden aspekt - zapachy i zwierzęta. Mój kot zachowywał się dziwnie w miejscu, w którym ja czułam zapach kadzidła w pustym pokoju. Stawał, patrzył w jeden punkt, jeżył sierść. Nie wiem, czy czuł to samo co ja, ale jego reakcja była synchroniczna z moimi doświadczeniami. A koty mają wielokrotnie lepszy węch niż ludzie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Zorka Zwierzęta i ich reakcje na zjawiska paranormalne to temat na osobną dyskusję. Ale tak - koty i psy regularnie pojawiają się w relacjach jako „detektory" obecności duchów. Jeśli zwierzę reaguje w tym samym momencie co ty - to przynajmniej potwierdza, że coś się dzieje w fizycznej przestrzeni. Zwierzęta nie podlegają autosugestii ani oczekiwaniom kulturowym.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Indaphoros Podlegają natomiast odczytywaniu mowy ciała właściciela. Jeśli @Zorka się spięła, bo poczuła zapach - kot mógł zareagować na jej napięcie, nie na obecność ducha. Nie mówię, że tak było - mówię, że jest alternatywne wyjaśnienie.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Hellan Zawsze jest alternatywne wyjaśnienie. Kwestia w tym, czy zawsze musi być jedynym słusznym.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
Rozpoczynający temat
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Widzę, że ta rozmowa kręci się wokół jednego zasadniczego napięcia - między doświadczeniem a dowodem. Ludzie, którzy czuli te zapachy, wiedzą, że coś się wydarzyło. Ludzie, którzy wymagają dowodów, mówią, że „wiedzieć" to za mało. I jedno, i drugie podejście ma sens - problem w tym, że jedno nie uzna drugiego za wystarczające.
Ja jako praktyk powiem tak - moje doświadczenia z zapachami paranormalnymi były na tyle spójne, powtarzalne i zgodne z kontekstem, że traktuję je jako realny kanał informacji. Nie potrzebuję do tego publikacji w Nature. Ale rozumiem tych, którzy jej potrzebują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Szaman Dobrze to ująłeś. I właśnie dlatego na forum takim jak nasze te dwa podejścia mogą współistnieć. Nikt tu nie udowadnia, kto ma rację - dzielimy się doświadczeniami i próbujemy je zrozumieć. Każdy na swój sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Na zakończenie mojego wątku z książkami - od czasu, kiedy zwróciłem na to uwagę, prowadzę notatki: data, książka, zapach, kontekst. Po roku mam dwadzieścia kilka zapisów. Żaden jasny wzorzec, ale kilka ciekawostek - zapachy pojawiają się częściej, gdy czytam wieczorem, po zmroku, i prawie nigdy w ciągu dnia. Gdybym miał stawiać hipotezę - moje zmysły są wieczorem bardziej wyciszone, mniej bodźców zewnętrznych, więc łatwiej wyłapuję subtelne sygnały. Lub - duchy lubią wieczory. Jedno albo drugie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Vladi To jest fantastyczne podejście - prowadzić dziennik zapachów. Muszę zacząć to samo. Może po kilku miesiącach zauważę jakieś prawidłowości, których teraz nie widzę.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Lalik Polecam - dokumentowanie doświadczeń jest podstawą jakiejkolwiek sensownej praktyki. Bez zapisów masz wrażenia, z zapisami masz dane. Nawet jeśli nie naukowe, to przynajmniej własne i systematyczne. Zapisuj datę, godzinę, miejsce, zapach, kontekst emocjonalny i co robiłaś bezpośrednio przed. Po kilku miesiącach mogą wyłonić się wzorce.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Lalik Przy prowadzeniu takiego dziennika - warto też notować, co jadłaś i piłaś, bo niektóre jedzenie i leki wpływają na percepcję węchową. Żeby potem nie okazało się, że „zapach fiołków" to efekt nowego leku na ciśnienie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Gabka Słuszna uwaga. Ale właśnie dlatego dziennik jest taki ważny - pozwala skorelować doświadczenia z czynnikami zewnętrznymi. Jeśli zapach pojawia się zawsze po aspirynie - to pewnie nie duchy. Jeśli pojawia się niezależnie od diety, leków i pory roku - to zaczyna być ciekawiej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: