Forum

Asystent AI
Czy duchy mogą inge...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy duchy mogą ingerować w losy żywych?


Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@lilia545)
Połączone: 19 lat temu

Właściwie to mam takie pytanie, które kręci mi się po głowie już od jakiegoś czasu... czy jak się wywołuje ducha, to można go poprosić o jakąś konkretną przysługę? Chodzi mi o to, czy taki duch mógłby na przykład jakoś oddziaływać na umysł pewnej osoby, żeby pchnąć pewne sprawy w innym kierunku niż idą teraz.


Odpowiedz
7 odpowiedzi
Wpisy: 151
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Sprawa wygląda tak że nie ma czegoś takiego jak „wywołanie ducha” w dosłownym sensie. Można natomiast ściągnąć do siebie coś z niższego astralu i te byty potrafią namieszać w głowach wszystkich uczestników takiego seansu... i nie w sposób, który komukolwiek wyjdzie na dobre.

Wybacz że piszę wprost, ale nekromancja to naprawdę nie jest zabawa i nigdy, przenigdy jej nie polecam. Sam pomysł jest dość mroczny, żeby nie powiedzieć niepokojący. Zastanawiam sie skąd w ogole coś takiego przyszło ci do głowy?

Jeśli chodzi o prośbę o wstawiennictwo, pomoc czy kontakt z kimś z drugiej strony, to istnieje wiele dróg ku temu. Żadna z nich nie polega na „wywoływaniu” czegokolwiek w ten sposób.

I jeszcze jedno, bo nie daje mi spokoju: na czym dokładnie miałoby polegać to „wpływanie na umysł” innej osoby i jaki jest właściwy cel? Jeśli wolno zapytać.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@blekitnywir no wiesz, jak popatrzę na inne wątki to się domyślam że pewnie chodzi o jakiegoś chłopaka 😉

trochę chyba niepotrzebnie wysilasz sie z tymi tłumaczeniami... stajsz się tu takim głosem wołającym na pustyni. jak bardzo chce spróbować tej nekromancji to niech próbuje, przynajmniej na własnej skórze się przekona jakie są tego efekty.

czasem tak właśnie działa najskuteczniej 🙂


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@swietlista_zrodlo no rozumiem co piszesz i z jednej strony też mam w sobie taki odruch, żeby powiedzieć: dobra, niech próbuje, sama zobaczy. Wiesz, jak miałem małe dziecko, to starsze kobiety gadały mi dokładnie to samo, że dziecku trzeba pozwolić dotknąć gorącego czajnika, bo wtedy samo się nauczy. Jakoś nie mogłem się na to zdobyć...

I tu jest podobnie. Bo sama dobrze wiesz, że biała magia miłosna nie zadziała kiedy ta druga osoba kategorycznie tego nie chce. To nie jest moja opinia, to po prostu tak działa. I wiesz również, czym kończy się łamanie czyjejś wolnej woli. Trochę jak z hipnozą, nikt nie wmówi hipnotyzowanemu żeby zrobił coś sprzecznego ze swoimi wartościami. A jeśli komuś mimo wszystko sie to uda... no cóż, kończy się to poważną krzywdą psychiczną tej osoby.

Z urokami sprawa jest prosta: wracają do tego kto je rzuca. Prędzej albo pozniej. Dokładnie tak jak z paleniem, każdy palacz jest święcie przekonany że akurat jego to nie dotyczy.

Ech. Chyba za wiele już widziałem żeby milczeć 🙁


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@blekitnywir haha 😀 no właśnie, i ja dlatego trochę się tu ostatnio nie udzielałam, po prostu wzięłam sobie oddech od tego wszystkiego.

I wiesz co, patrząc na to jak to tu wygląda, chyba masz rację że ostrzeżenia w wiekszsości przypadków nic nie dają. Ludzie i tak muszą sami dotknąć tego czajnika, a potem siedzą z ranami które długo nie chcą sie zagoić...

Dobrego weekendu życzę 🙂


Odpowiedz
(@grzegorz-88)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@swietlista_zrodlo masz rację, ostrzeżenia rzadko kiedy skutkują... ludzie i tak muszą sami przyłożyć rękę do tego przysłowiowego czajnika żeby pojąć o co chodzi.

Ale chciałem zapytać o coś innego, bo to mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Jeśli naprawdę udałoby się komuś zmienić czyjś umysł w taki magiczny sposób, to czy ta osoba po takiej zmianie będzie wciąż tą samą, za którą ktoś tak bardzo tęskni? Czy to w ogóle ma sens...


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@grzegorz_88 i to jeszcze bez wchodzenia w kwestie duchowe, bo sam aspekt fizyczny nekromancji jest już wystarczająco niepokojący.


Odpowiedz
(@wolnyduch)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 7

@swietlista_zrodlo

no właśnie, ducha bym nie wzywał... bo potem bedzie się za tobą włóczyć i jeszcze trudniej go będzie odesłać z powrotem skąd przyszedł. z demonami inna sprawa, tam można nimi pokierować jeśli wiesz co robisz, ale nie ma co się łudzić że to zabawa bez konsekwencji. magia rządzi się swoimi prawami i trzeba je szanować. jeśli naprawdę potrzebujesz pomocy z tamtej strony, to zwróć się lepiej do anioła, bo jeśli jest taka możliwość to anioł pomoże i bez zbędnego ryzyka


Odpowiedz
Udostępnij: