Forum

Asystent AI
Zastój energii po t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zastój energii po traumie - jak poznać, czy czakra jest zablokowana czy traumatyzowana?

Strona 1 / 5

Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że to temat, który rzadko jest dobrze opisany nawet w tych grubszych książkach o czakrach. Chodzi mi o różnicę między blokadą a tym, co niektórzy terapeuci nazywają 'traumatyzacją czakry'. Ostatnio byłam na sesji u bioenergoterapeutki i ona powiedziała mi, że moja Anahata nie jest zablokowana w klasycznym sensie, tylko 'wciśnięta do środka' po długim, trudnym związku. I zaczęłam się zastanawiać, czy te dwa stany w ogóle się różnią diagnostycznie. Bo wahadełko nad sercem kręciło się, owszem, ale jakoś... płasko, bez energii, jakby przez grzeczność. Czy ktoś z was rozróżnia te dwa stany w praktyce? I co to w ogóle znaczy, że czakra jest traumatyzowana, a nie tylko zamknięta?


Odpowiedz
229 odpowiedzi
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie i cieszę się, że ktoś je w końcu zadał wprost. Sama przez lata pracowałam z tym intuicyjnie i doszłam do wniosku, że blokada to trochę jak ściana, a trauma energetyczna to bardziej jak dziura przykryta czymś cienkim. Wahadełko może reagować podobnie, ale gdy skanujesz dłonią, czujesz różnicę w jakości. Przy blokadzie jest opór, twardość, ciepło albo zimno, ale pole jest spójne. Przy traumatyzacji jest takie... puste miejsce, jakby pole uciekało od dotyku. Ale powiedz mi więcej o tej sesji. Ta bioenergoterapeutka mówiła coś o tym, skąd pochodzi ta 'wciśnięta' energia? Czy weszła w temat tego związku, czy skupiła się tylko na polu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Joasia71 właśnie ten opis z dziurą przykrytą czymś cienkim bardzo do mnie trafia. Ona nie wchodziła w szczegóły związku, powiedziała tylko, że widzi, że ciało próbowało się chronić i zwinęło pole do środka. Mówiła też coś o dwóch sieciach energetycznych i tu się zgubiłam całkowicie. Że jedna sieć to kanały nadające i jedna to kanały obronne, i że po traumie te obronne mogą 'przykryć' czynne czakry. Nie miałam odwagi zapytać więcej, bo sesja się kończyła. Czy wy w ogóle coś o tym słyszałyście? Te dwie sieci?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dwie sieci? Pierwsze słyszę w takim ujęciu. Słyszałam o nadi - kanałach energetycznych w systemie jogicznym, głównie Ida, Pingala i Sushumna - ale żeby dzielić to na 'nadające' i 'obronne', to brzmi jak jakiś autorski system tej terapeutki albo coś z bardzo konkretnej tradycji. Ciekawa jestem skąd ona to bierze. Faustynka, czy ona pracuje w jakimś konkretnym nurcie? Polarity, czy coś bardziej zachodniego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Ewunia70 nie wiem dokładnie z jakiej tradycji, powiem szczerze. Miała na ścianie coś o craniosacral i kilka certyfikatów, których nie zdążyłam przeczytać. Ale ja to pytanie o dwie sieci zadałam tu, bo pomyślałam, że może ktoś z was natknął się na coś podobnego w jakichś lekturach albo u innego terapeuty. Bo mnie zaciekawiło właśnie to - czy ta 'sieć obronna' to jakaś uznana koncepcja, czy wymysł?


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę tu, bo to mnie dotyczy i nie wiedziałam nawet jak to nazwać. Miałam naprawdę ciężkie doświadczenie rok temu i od tamtej pory czuję właśnie coś takiego, co Joasia opisała jako 'puste miejsce'. Nie ból, nie blokada w sensie, że coś mnie gniecie, tylko... brak. Jakby fragment mnie przestał nadawać. Myślałam, że to depresja, ale lekarz nic nie znalazł. Czy to co opisujecie może być właśnie taka traumatyzacja czakry, a nie 'zwykła' blokada?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@apolonia to co opisujesz - 'fragment przestał nadawać' - to bardzo charakterystyczny opis. I tak, w mojej praktyce rozróżniam to jako dwa różne stany. Ale zanim pójdziemy dalej, chcę zapytać: gdzie dokładnie czujesz ten brak? W klatce piersiowej, w brzuchu, gdzie indziej? I czy ten stan pojawił się bezpośrednio po tym trudnym doświadczeniu, czy stopniowo?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Joasia71 bardziej w okolicy splotu słonecznego, może trochę niżej, czyli nie serce. Pojawił się stopniowo, nie od razu. Przez jakiś czas byłam wręcz nadaktywna emocjonalnie, płakałam non stop, a potem jakby wszystko zgasło. Czy to znaczy, że najpierw czakra była nadaktywna, a potem przeszła w ten pusty stan?


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Podejdę do tego od strony, którą znam, bo jestem tu raczej od horoskopów, ale literatura energetyczna też mnie ciągnie. Jeśli chodzi o te dwie sieci, to może chodzić o rozróżnienie między ciałem eterycznym a ciałem astralnym w teozoficznym ujęciu. Ciało eteryczne to matryca fizyczności, a astralne to pole emocji i przeżyć. Trauma według tej koncepcji 'uderza' najpierw w astralne, a potem jako wtórny efekt zaburza eteryczne. Stąd mogłoby wynikać to, co opisuje ta terapeutka jako dwie sieci. Ale to moje domysły na podstawie literatury, nie osobista praktyka. Ewunia, czy Ida i Pingala mogłyby pasować do tego podziału jako przykład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Tobiasz75 hm, częściowo tak, ale Ida i Pingala to nie są sieci w sensie obronnym. To bardziej kanały żeńskiej i męskiej energii, pasywny i aktywny przepływ. Nie ma w klasycznym jodze czegoś takiego jak 'sieć obronna'. Chyba że ta terapeutka pracuje w nurcie, który wywodzi się z bardziej współczesnych zachodnich systemów, gdzie te podziały są dużo luźniejsze. Mnie bardziej interesuje to, o czym mówi apolonia, bo to brzmi jak dość klasyczny przebieg traumy energetycznej. Apolonia, czy próbowałaś w tym czasie cokolwiek z tym robić?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wejdę nagle, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Czakra zablokowana to jest coś, co można odblokować medytacją i kamieniami, tak? A ta traumatyzowana to jest coś poważniejszego, do czego potrzeba terapeuty? Bo jak słucham tej rozmowy, to mi się wydaje, że robi się coraz bardziej skomplikowane. Czy nie można po prostu zacząć od medytacji i zobaczyć, czy coś drgnęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Denarka98 medytacja to zawsze dobry początek, ale przy traumatyzowanym polu jest jeden haczyk. Jeśli czakra jest 'wciśnięta', jak mówiła terapeutka Faustynki, to praca bezpośrednio z nią może spotkać się z silnym oporem. Ciało broniło się nieprzypadkowo. Dlatego wielu praktyków sugeruje, żeby zacząć od czakr sąsiednich, a nie od tej, która wykazuje największe zaburzenie. Ale zanim dasz komukolwiek radę dotyczącą traumy, warto wiedzieć co się stało. Bo inaczej można rozdrapać coś, co jeszcze nie jest gotowe.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Nie za bardzo ogarniam te wszystkie pojęcia, ale mam jedno proste pytanie, bo sama to trochę przeżyłam. Jak rozpoznać, że to jest stan traumatyzowanej czakry, a nie po prostu zły nastrój, który trwa dłużej? Bo niby wahadełko mogę wziąć do ręki, ale co mi powie, jeśli nie wiem, jak interpretować co widzę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Drakona87 to dobre pytanie i nie bój się go zadawać. Wahadełko to jedna z metod, ale moim zdaniem przy takich stanach dużo więcej mówi skaning dłonią. Próbowałaś kiedyś trzymać dłoń kilkanaście centymetrów nad czakrą i po prostu czekać, co poczujesz? Nie chodzi o to, żeby 'coś wyczarować', tylko żeby zaobserwować, czy jest jakieś ciepło, mrowienie, opór, czy właśnie ta pustka.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

nie próbowałam, trochę się boję, że nic nie poczuję i będę stała jak głupia z ręką nad brzuchem. Czy to jest coś, czego się uczy, czy jedni to czują a inni nie?


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja odpowiem Drakonie, bo sama miałam to samo. Długo nic nie czułam, a potem na pewnej medytacji prowadzonej przez nauczyciela nagle było mrowienie. Myślę, że to kwestia wyciszenia, a nie talentu. Ewunia pytała, czy coś próbowałam robić - próbowałam afirmacji, trochę medytacji, ale te techniki skierowane wprost na Manipurę dawały mi taki dziwny efekt, że po nich czułam się gorzej niż przed. Właśnie dlatego zainteresowałam się tym tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi apolonia o pogorszeniu po bezpośredniej pracy z daną czakrą jest bardzo ważne i myślę, że to jeden z wyznaczników traumatyzacji, a nie zwykłej blokady. Przy blokadzie bezpośrednia praca może być niewygodna, ale rzadko pogarsza. Przy traumatyzowanym polu często jest odwrotna reakcja. Czy po tych medytacjach był to stan emocjonalny, fizyczny, czy obydwa?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i chcę dodać coś od siebie, bo ćwiczę od kilku lat i miałam podobny pattern z Muladharą. Bezpośrednia praca dawała mi napady lęku zamiast ulgi. Moja mentorka powiedziała wtedy, żebym pracowała z uziemieniem przez ciało, nie przez wizualizację czakry. Spacery boso, ogród, kontakt z ziemią. Dopiero po kilku tygodniach tego mogłam wróci do klasycznej medytacji na czakrę korzenia. Może to samo dotyczyłoby splotu słonecznego? Pytanie do bardziej doświadczonych - czy jest jakaś fizyczna metoda uziemienia dedykowana Manipurze?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam takie podstawowe pytanie, bo dopiero zaczynam. Skąd w ogóle wiadomo, że to trauma wpłynęła na czakrę, a nie czakra była słaba przed traumą i dlatego trauma tak uderzyła? Czy to możliwe, że najpierw jest słaba czakra, potem przyciąga trudne doświadczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Sodalitka86 och, to jest pytanie, z którym wielu praktyków się nie zgadza nawzajem. Jedna szkoła mówi tak jak piszesz - pole przyciąga doświadczenia. Druga mówi odwrotnie, że doświadczenia kształtują pole. W praktyce pewnie to jest obieg, nie jednorazowy impuls. Ale żeby nie zostawiać cię z filozofią - dla pracy uzdrowieńczej to rozróżnienie ma mniejsze znaczenie niż to, w jakim stanie pole jest teraz. Martwię się bardziej o to, czy rozmowa nie odpływa za daleko od pytania Faustynki. Te dwie sieci energetyczne zostały trochę w zawieszeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Akurat o tych dwóch sieciach czytałem coś w kontekście Kabały, tam jest pojęcie dwóch rodzajów przepływu w drzewie życia - jeden zstępujący, jeden wstępujący. Czy to może być to, o czym mówiła ta terapeutka? Nie pasuję tego do czakr, bo to trochę inny system, ale może ktoś zna jakieś skrzyżowanie tych tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Czarek00 o, to jest ciekawy trop. Kabała i drzewo życia to zupełnie inny system, ale nie po raz pierwszy słyszę, że terapeuci mieszają tradycje i tworzą coś własnego. Muszę ją zapytać przy następnej sesji, z jakiej dokładnie tradycji pochodzi to rozróżnienie. Bo może ona to nazywa 'dwiema sieciami' roboczo, a ma na myśli coś, co w innym systemie ma inną nazwę.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, bo to jest problem z tym całym tematem - że różne szkoły używają różnych nazw na podobne rzeczy albo tych samych nazw na różne rzeczy. 'Traumatyzowana czakra' to może być to samo co gdzie indziej 'pęknięcie w polu' albo 'kokon obronny'. Nie wiem. Ale wracając do Faustynki i jej pytania o dwie sieci - czy ta terapeutka mówiła cokolwiek o tym, co się dzieje, kiedy sieć 'obronna' się aktywuje? Co wtedy czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Ewunia70 mówiła, że kiedy ta sieć się aktywuje w odpowiedzi na zagrożenie, to niejako 'owija' czakrę i odcina ją od zewnętrznego przepływu. Krótkoterminowo to ochrona. Długoterminowo - właśnie ten stan, który opisywałam, takie poczucie szklanej szyby między mną a życiem.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz, Faustynko, to jest bardzo konkretny obraz i myślę, że niezależnie od tego, jak ta terapeutka to nazywa, opisuje coś realnego. To 'owijanie' czakry - widziałam takie opisy w pracach z ciałem energetycznym po traumie. Pytanie, które mam do ciebie: czy ta szyba dotyczy wszystkich czakr, czy tylko konkretnych obszarów ciała?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam do Joasi pytanie, bo słucham i trochę się gubię. Czy ta 'szyba' to jest to samo co blokada, o której mówi się w standardowych opisach czakr, czy coś innego? Bo jak czytam opisy zablokowanej czakry serca, to zawsze jest o tym, że człowiek nie potrafi kochać i jest zamknięty, a to co opisuje Faustynka brzmi jakby bardziej... poważnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Drakona87 to nie jest to samo i właśnie o to chodzi w tym wątku. Blokada to zazwyczaj zwężenie przepływu, trochę jak zakręcony kran. Czakra jeszcze jakoś pracuje, ale słabiej. To co opisuje Faustynka to bardziej jak kran odcięty od rury. Nie zakręcony, tylko odizolowany. Dlatego przy traumatyzowanym polu praca z samą czakrą może nie dać efektu - bo problem jest na poziomie połączeń, nie samego centrum.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że znowu pytam o podstawy, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli czakra jest 'odizolowana', to wahadełko nad nią w ogóle nic nie pokaże? Czy pokaże coś innego niż przy blokadzie? Bo jak mam szukać tego u siebie, to chciałabym wiedzieć, czego szukać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Sodalitka86 z mojego doświadczenia wahadełko przy zablokowanej czakrze zazwyczaj kręci się słabo albo owalno, a przy tym odizolowanym stanie, o którym mówimy, może kręcić się zupełnie spokojnie i regularnie, bo energia krąży w zamkniętym kółku. I to jest zdradliwe, bo możesz pomyśleć, że wszystko gra. Dlatego uważam, że przy takich stanach wahadełko bywa mylące.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aldona03 to jest dobra uwaga. Ale jak w takim razie odróżnić ten zamknięty obieg od czakry, która faktycznie jest w porządku i obraca się spokojnie? Masz jakiś sposób na to?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Ewunia70 dla mnie kluczowe jest porównanie z sąsiednimi czakrami. Jeśli jedna kręci się spokojnie, a obie sąsiednie mają osłabiony obrót albo opór, to ta 'spokojna' może być właśnie odizolowana. No i skaning dłonią - przy zamkniętym obiegu czuję coś jakby chłodną bańkę, nie ciepło jak przy otwartym przepływie.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę dopytać Aldonę o tę chłodną bańkę, bo chyba wiem, o czym mówi. Kiedy ktoś próbował skanować moje pole po tym co przeszłam, powiedział prawie dokładnie to samo. Że nie ma oporu, ale jest coś jakby dystans, jakby ręka nie może się do tego miejsca zbliżyć. Aldono, jak długo pracowałaś z Muladharą, zanim poczułaś, że to się zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@apolonia to był długi proces, nie będę ukrywać. Myślę, że pierwsze wyraźne zmiany po kilku miesiącach regularnej pracy przez ciało - chodzenie boso, kontakt z ziemią, ćwiczenia uziemiające, a nie bezpośrednia wizualizacja czakry. Bezpośrednia wizualizacja faktycznie dawała u mnie ten opór, o którym mówiła Joasia. Ale zmiany nie były linearne, miałam okresy cofnięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawia mnie jedna rzecz. Mówicie o odizolowanej czakrze, zamkniętym obiegu, chłodnej bańce. Ale czy to ma jakieś przełożenie na poziomie astrologicznym? Pytam, bo często widzę korelacje między słabymi czakrami a pozycjami planet w natalu, szczególnie Saturn i jego aspekty do osobistych planet mogą dawać dokładnie ten wzorzec zamknięcia i odcięcia, który opisujecie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Fela73 to interesujące skojarzenie, ale ostrożnie bym z tym szła. Astrologia i system czakr wywodzą się z zupełnie innych tradycji i korelacje między nimi są bardziej intuicyjne niż systemowe. Saturn kojarzy się z ograniczeniami, to prawda, ale powiedzieć, że Saturn blokuje czakrę korzenia to już trochę nadbudowywanie jednego systemu na drugim bez solidnego fundamentu. Nie mówię, że to nieprawda, ale skąd taka pewność?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Tobiasz75 nie twierdzę, że to pewnik, tylko obserwacja z praktyki. Widziałam wystarczająco dużo kart, żeby zauważyć ten wzorzec. Ale masz rację, że to nie jest systemowa zależność. Raczej metafora niż mechanizm. Wracając do wątku - pytanie do Faustynki jest dla mnie ważne. Czy ta terapeutka mówiła, czy traumatyzowaną siecią można pracować samodzielnie, czy to wymaga asysty?


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Fela73 powiedziała, że samodzielna praca jest możliwa, ale ryzykowna bez przygotowania. Jej podejście to najpierw ustabilizowanie systemu jako całości, zanim w ogóle dotkniemy miejsca traumy. Jakby budowanie rusztowania wokół uszkodzonego miejsca. Dopiero kiedy reszta pola jest stabilna, można delikatnie podchodzić do centrum.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

No dobrze, ale co konkretnie znaczy 'stabilizowanie systemu jako całości'? Bo słyszę dużo metafor, a chciałabym wiedzieć, co się robi w praktyce. Czy to są konkretne ćwiczenia, czy siedzenie i oddychanie, czy co?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Denarka98 rozumiem, że chcesz konkretu i to jest dobre podejście. W praktyce stabilizacja pola to zazwyczaj praca z czakrami, które są nieuszkodzone - wzmacnianie ich, żeby miały zasoby. Uziemienie przez Muladharę, o ile nie ona jest miejscem traumy, regularny rytm, kontakt z ciałem przez ruch. To nie jest jedno ćwiczenie, to bardziej styl pracy przez dłuższy czas. Ale mam do ciebie pytanie - czemu zależy ci na szybkości? Coś konkretnego cię goni?


Odpowiedz
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Joasia71 nie, nie goni. Chyba mam po prostu takie podejście, że jak już coś robię, to chcę wiedzieć, że idę w dobrym kierunku i że to ma sens. Nie lubię robić czegoś miesiącami i nie wiedzieć, czy to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tematu tych dwóch sieci, bo zrobiłem mały research. W systemie tantry kaszmirskiej jest pojęcie 'kavacha', dosłownie tarcza lub pancerz energetyczny, który może się formować wokół czakr w odpowiedzi na zagrożenie. To nie jest ta sama struktura co nadi, ale może być tym, o czym mówiła ta terapeutka. Komuś to coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tematu tych dwóch sieci, bo zrobiłem mały research. W systemie tantry kaszmirskiej jest pojęcie 'kavacha', dosłownie tarcza lub pancerz energetyczny, który może się formować wokół czakr w odpowiedzi na zagrożenie. To nie jest ta sama struktura co nadarmana, o której mówiła terapeutka Faustynki. Kavacha to raczej celowy, wywołany rytualnie pancerz ochronny, a to co opisujecie wydaje się czymś automatycznym, odruchowym. Może jednak mówimy o różnych zjawiskach pod podobnymi nazwami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Czarek00 to jest ważne rozróżnienie i cieszę się, że je wnosisz. Właśnie to mnie zastanawia w tej rozmowie od początku - czy terapeutka Faustynki używa terminologii zaczerpniętej z konkretnej tradycji, czy wypracowała własny język do opisania tego, co obserwuje w pracy? Bo to by zmieniało, jak mamy to rozumieć. Faustynka, czy wiesz, skąd pochodzi jej system?


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Pytałam ją o to przy okazji. Mówiła, że kształciła się w kilku systemach jednocześnie - była i tantra, i szkoła Brennan, i coś z psychologii somatycznej. Sama przyznaje, że jej język jest syntetyczny, że nie jest ortodoksyjnie z żadnej tradycji. Powiedziała wprost, że używa takich pojęć, które pomagają jej opisać to, co czuje podczas skanowania. Więc może to nie jest kavacha w ścisłym sensie, tylko jej własna nazwa na podobne zjawisko?


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

To akurat jest uczciwe podejście z jej strony, że to powiada wprost. Gorzej kiedy praktycy mieszają terminologie i twierdzą, że to jest jeden spójny system. Barbara Brennan zresztą też czerpała z wielu źródeł i stworzyła własny język - 'obrony strukturalne', 'spliting' energetyczny. Jej uczniowie często mylą jej terminologię z klasyczną terminologią wedyjską. Pytanie do całego wątku: czy dla praktycznej pracy z blokadą po traumie w ogóle ma znaczenie, jak to nazwiemy? Czy nie ważniejszy jest efekt?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Ja tam myślę, że trochę ma znaczenie, bo jak nie wiem, z czym mam do czynienia, to nie wiem, co robić. Inaczej podchodzi się do blokady, a inaczej do tego 'zamkniętego obiegu' o którym mówiła Aldona. Nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Denarka98 masz rację, że to różne podejścia w praktyce. Przy klasycznej blokadzie staram się 'otworzyć' przepływ od zewnątrz - kamienie, wizualizacja koloru, mantry. Przy tym co teraz opisujemy, czyli tym zamkniętym obiegu, bezpośrednia stymulacja z zewnątrz mi nie pomagała, a czasem jakby nasilała dyskomfort. Jakby system się bronił przed wtargnięciem. Więc tak, nazwa może być umowna, ale rozróżnienie jest praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Aldona bardzo do mnie trafia. Jak próbowałam sama wizualizować światło w miejscu, gdzie czułam ten chłód, to robiło mi się gorzej, nie lepiej. Fizycznie - taki ucisk w klatce i chciało mi się płakać, ale bez łez. Myślałam, że źle to robię. A może po prostu nie powinnam była tego ruszać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@apolonia to co opisujesz - ucisk bez łez - to jest coś, o czym warto powiedzieć osobie, która z tobą pracuje. To nie jest znak, że źle robisz. To może być znak, że system próbuje reagować, ale jest zablokowany na poziomie ekspresji. Mam pytanie: czy ta osoba, która skanowała twoje pole, powiedziała ci cokolwiek o tym, co robić dalej?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Joasia71 powiedziała tylko, że powinnam 'nie forsować' i dać ciału czas. Ale nie powiedziała konkretnie co robić, a czego nie. Dlatego szukam tutaj, bo nie wiem, gdzie jest granica między 'dać czas' a 'nic nie robić i udawać, że nie ma problemu'.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie, apolonia, i myślę, że większość z nas się z tym borykała. Bo 'daj sobie czas' brzmi jak nic nie rób, a to frustrujące kiedy coś czujesz. Ja zawsze pytam w takich sytuacjach: czy jest coś, co mogę robić, co nie będzie bezpośrednio ruszać miejsca traumy, ale wspierać całość? I zwykle się okazuje, że tak.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: