to jest na prawdę ciekawy punkt. w różnych tradycjach nie ma ostrego rozdziału mięzdy ciałem, umysłem i polem energetycznym to są aspekty tego samego.e więc argument że "wahadełko reaguje na twóji stan psychofizyczny" nie jest wcale argumentem przeciwko diagnostyce energetycznej bo morez to jest dokładnie to samo.
Czytam od jakiegoś czasu tę rozmowę od jakiegos czasu i mam pytanie może trochę z boku - czy ktoś z was kiedykolwiek dostał wynik na wahadełku który był NIEZGODNY z tym jak się czuł? tzn. czakra wyszła ok a ty czułeś że cos jest nie tak, albo odwrotnie. bo wydaje mi się że to by było ciekawe do tej dyskusji o tym czy wahadełko mierzy coś niezależnie od stanu.
wlasnie tego nie rozumiem jak odróżnić spokojny ruch zrownowazony od spokojnego ruchu który znaczy że czakra właściwie nie działa? czy jest jakaś różnica w tym jak wygląda?
czyli właściwie Nyja mówisz że bez długiej praktyki i punktu porównawczego wyniki sa w zasadzie nieinterpretowalnie? ^^ to troche zniechęcające dla kogos kto zaczyna bo skad niby wziąć to doświadczenie jeśli nie zaczynajac?
kurde,przeczytałem cały ten watek od początku i tak się zastanawiam - czy ktos z was probowal robic test wahadelkiem zaraz po kawie alo po jakims energetyku? bo Lunaria pisała wcześniej żeby notować co sie bierze i kiedy i teraz mi się przypomniało że ja zawsze testuje rano zanim zjm i chyba to ma jakies znacznie. a to o czym Nyja pisała - że ruch "boi sie wyjść szerzej" - to jest coś co można wogole opisać komus kto tego nie czuł? bo brzmi jak coś bardzo intuicyjnego i trochę sie obawiam ze jak zacznę szukać tego u siebie to kazdy mały ruch zacznę interpretowac jako wlasnie to
