Forum

Asystent AI
Problemy trawienne ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Problemy trawienne a blokada splotu słonecznego

Strona 2 / 2

Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że znowu gram sceptyka, ale skąd wiemy że pomarańczowy bursztyn działa na sakralną a nie na splotu słonecznego? Czy to jest wynikające z jakiejś logiki kolorów czy raczej konwencja którą ktoś kiedyś ustalił i się przyjęła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Klimcia_S To jest konwencja, i to nie jedna. Różne systemy przypisują kamienie inaczej. Logika kolorów jest punktem wyjścia - żółty dla Manipury bo żółty to jej kolor. Ale wewnątrz tego są rozbieżności. To nie jest nauka ścisła i myślę że uczciwie trzeba to powiedzieć wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę tu z boku bo śledziłem wątek i chcę dodać jeden kontekst. Ta rozmowa o lęku, sprawczości i problemach trawiennych ma ciekawe echo w astrologii - Saturn tranzytujący przez dom VI albo X bardzo często koreluje dokładnie z tym wzorcem. Niepewność statusu zawodowego, poczucie braku kontroli, a ciało reaguje właśnie na układzie pokarmowym. Modrzewka, czy wiesz co masz w Pannie lub Koziorożcu w natalu? Pytam bo to może rzucać dodatkowe światło na to dlaczego akurat teraz i dlaczego tak długo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Tobiasz75 Ciekawe że to przywołujesz, bo faktycznie mam Saturn w VI domu w natalu i jakoś zawsze wiązałam to z tymi moimi problemami zdrowotnymi, ale nie myślałam że tranzyt może aż tak bezpośrednio uderzyć w Manipurę. To by tłumaczyło dlaczego teraz jest gorzej niż rok temu, kiedy sytuacja zawodowa była podobna.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, bo natal Saturn w VI to jedno - jakiś bazowy wzorzec napięcia wokół pracy i zdrowia. Ale tranzyt aktywujący to miejsce to inna historia, to jest impuls zewnętrzny który wyciąga te wzorce na wierzch. I to co opisujesz - wejście w nowe środowisko, poczucie że nie masz sprawczości, że nie wiesz gdzie twoje miejsce - to jest Saturn tranzytujący albo dotykający Manipury przez dom VI lub X dosłownie w podręczniku. Mam jednak pytanie do was, do tych co pracują z czakrami - czy praca z Manipurą podczas trudnego tranzytu Saturna ma sens, czy Saturn 'przebija' tę pracę i trzeba czekać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Tobiasz75 O, to jest naprawdę dobre pytanie i nigdy nie słyszałam żeby ktoś to tak wprost zestawił. Z mojego doświadczenia - praca z czakrą podczas trudnego tranzytu nie jest zmarnowana, ale efekty przychodzą wolniej i jakby z oporami. Jakby szła pod prąd. U mnie tak było z Jupiterem i Anahatą - w teorii ekspansywny tranzyt, ale czakra serca i tak była zablokowana, bo zewnętrzna energia nie zastępuje wewnętrznej pracy.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Tobiasz75 A czy wahadło w takim razie pokazałoby ten tranzyt jakoś? Mam na myśli - czy stan czakry w czasie trudnego tranzytu wygląda inaczej pod wahadłem niż 'czysta' blokada?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Rojnik To jest pytanie które mnie samego zastanawia, szczerze. Teoretycznie wahadło pokazuje aktualny stan pola energetycznego, więc jeśli tranzyt generuje napięcie tu i teraz, to powinien być widoczny. Ale czy da się odróżnić 'to jest blokada od tranzytu' od 'to jest blokada od wzorca' - nie sądzę. Wahadło nie mówi ci skąd blokada, tylko że jest.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, bo trochę odpłynęliśmy w astrologię i chcę się upewnić że dobrze śledzę. Modrzewka, jak teraz jest z tym żołądkiem fizycznie? Bo rozmawiamy o Saturnie i wahadłach, a zapomniałyśmy zapytać o podstawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Klimcia_S Masz rację, przepraszam że nie zaktualizowałam. Fizycznie trochę lepiej niż na początku wątku, te ostre skurcze po jedzeniu są rzadsze. Ale zostało takie tępe uczucie pod żebrami po prawej, i wzdęcia wieczorami. Zaczęłam w końcu tę mantrę RAM i nie wiem czy to ona, czy czas, czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

To uczucie pod żebrami po prawej - mówisz po prawej stronie? Bo to mnie zatrzymuje. Manipura jest centralnie, a prawostronny ból żeber to już bardziej wątroba, pęcherzyk żółciowy energetycznie. Czy byłaś u lekarza z tym objawem, żeby wykluczyć coś fizycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Saturnella54 Byłam, USG brzucha zrobiłam kilka miesięcy temu, wszystko w porządku. Lekarz powiedział że może być nerwowe. Ale dobrze że to mówisz, bo ja nie pomyślałam o tej stronie - zawsze zakładałam że to Manipura bo żołądek w centrum.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tu bym zwolniła. Wątroba i pęcherzyk to w niektórych systemach Manipura, a w innych już nie - i to jest problem z nakładaniem map energetycznych jeden do jednego na anatomię. Saturnella, w której tradycji ty to tak lokalizujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Dewanna Pracuję głównie z systemem Carolyn Myss i ona dość wyraźnie wydziela obszar wątroby jako Manipurę - 'twoja moc, twoja kontrola, twój gniew'. Wątroba jako narząd gniewu i tłumionej kontroli. Ale masz rację, że to nie jest jedyna interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymuję się przy tym słowie 'gniew'. Modrzewka, pytałaś wcześniej o te uczucia statusowe, o bycie pionkiem. Czy jest tam też coś co można by nazwać gniewem? Nawet takim cichym, zepchnietym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Obserwatorka Oj. Długa cisza z mojej strony na to pytanie. Chyba tak. Nie dramatyczny, nie wybuchowy, ale takie... irytowanie się w myślach że dlaczego ja mam się dostosowywać, dlaczego nie mogę po prostu działać tak jak umiem. I to trzymam dla siebie, nie mówię tego w pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

I właśnie to trzymanie dla siebie jest kluczem. Zablokowany gniew w okolicach splotu słonecznego i wątroby - to jest bardzo spójne z tym co opisujesz fizycznie. Nie mówię że to diagnoza, ale warto z tym posiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie do bardziej doświadczonych - bo słyszałam że tłumiony gniew to jeden z głównych powodów blokady Manipury, ale jak się z nim pracuje energetycznie? Mantra RAM jakoś go adresuje, czy to jest osobna kwestia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Goryczka RAM aktywuje Manipurę i może pomóc energii ruszyć, ale sam gniew jako emocja wymaga czegoś więcej. U mnie sprawdziła się taka rzecz - zanim zaczęłam mantrę, chwilę pisałam czego jestem zła, na papier, nie wysyłałam nikomu. Jakby 'zdejmowałam wieko' przed medytacją. Bez tego mantra działała powierzchownie.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Apolonia.x O, to interesujące podejście z tym pisaniem. A co potem robiłaś z tym papierem? Bo czuję że to ważne, czy go trzymasz, czy niszczysz, czy co?


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Helenka_F Paliłam. Wiem że brzmi dramatycznie, ale to było zamknięcie pętli - napisałam, przeczytałam, spaliłam. Nie zostawia tego w domu, nie masz do czego wracać. Kilka osób mi mówiło że wystarczy podrzeć, ale mnie ten ogień dawał poczucie że to naprawdę puszczone.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę bo śledziłem ten wątek i mam pytanie może głupie - to palenie papieru z gniewem, to jest rytuał? Czy to bardziej psychologiczne, bo rozumiem że samo pisanie można tłumaczyć psychologicznie, ale celowe palenie to już brzmi jak magia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Pochwist85 Nie ma ostrej granicy między rytuałem a psychologią, i to jest uczciwa odpowiedź. Intencja robi różnicę - jeśli piszesz i palisz z poczuciem że coś uwalniasz, to jest rytuał. Jeśli traktujesz to jako technikę oczyszczania głowy, to jest psychologia. Skutek często podobny, droga zależy od tego jak ty to przeżywasz.


Odpowiedz
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Dewanna Okay, to rozumiem - intencja robi różnicę. Ale mam pytanie z innej strony: jeśli coś jest jednocześnie rytuałem i techniką psychologiczną, to który z tych mechanizmów właściwie działa? Bo jeśli obydwa, to dobrze, ale jeśli tylko jeden, to czy nie lepiej wiedzieć który?


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Pochwist85 Szczere pytanie, ale zakłada że te dwie rzeczy są rozdzielne. A co jeśli nie są? Rytuał zmienia stan wewnętrzny, a zmiana stanu wewnętrznego wpływa na pole energetyczne. Pytanie 'co tu właściwie działa' może nie mieć jednej odpowiedzi, i nie jestem pewna że musi ją mieć. Ważniejsze chyba czy coś faktycznie zmienia się w Manipurze Modrzewki.


Odpowiedz
Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o gniewach i rytuałach i wracam do siebie - bo chyba to jest właśnie mój problem. Nie z paleniem, nie z papierem, tylko z tym że ja nawet nie pozwalam sobie nazwać tego gniewem na głos. W myślach 'irytowanie się' brzmi bezpieczniej. Może dlatego mantra RAM działa u mnie tak ospale - energie nie ma gdzie pójść, bo nawet na poziomie słów to blokuję.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: