Forum

Asystent AI
Czakra sakralna nad...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna nadaktywna - jak opanować nadmierną seksualność?

Strona 1 / 2

Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, nie wiem od czego zacząć, bo trochę mi głupio z tym tematem, ale chyba tu jest najlepsze miejsce. Od jakichś kilku tygodni mam bardzo intensywne myśli i odczucia seksualne, które są dla mnie przytłaczające. Nie pasują do mojej aktualnej sytuacji życiowej, nie jestem w związku, nie mam ku temu żadnego powodu, a i tak to po prostu nie odpuszcza. Zaczęłam sprawdzać wahadłem i tu jest właśnie mój problem. Raz mi obraca gwałtownie w prawo nad okolicą podbrzusza, co rozumiem jako nadaktywność Swadhisthany, ale dosłownie po kilku minutach, gdy próbuję jeszcze raz, kręci się minimalnie albo w ogóle nie reaguje. Zupełnie jakby nic tam nie było. Nie rozumiem, co to znaczy. Czy to wahadło jest złe, czy ja coś robię nie tak, czy może sama czakra jest tak rozregulowana, że daje niespójne sygnały? Dodam, że mam też lekkie problemy z nerkami od jakiegoś czasu, co chyba też wpisuje się w obszar sakralny?


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Sprzeczne wskazania wahadła to wcale nie taka rzadkość i niekoniecznie oznaczają, że coś jest z nim nie tak. Mnie kiedyś to samo przytrafiło się przy Manipurze, też dostawałam raz mocny obrót, raz nic. Okazało się, że problem leżał we mnie, a dokładniej w moim skupieniu. Czy przed skanowaniem uziemiasz się jakoś? Bo jeśli wchodzisz w to z głową pełną tych intensywnych odczuć, o których piszesz, to wahadło może łapać aktualne emocje zamiast stanu czakry. Poza tym pytanie do Ciebie, bo to ważne: jak długo trwa ten stan? Bo pisałaś 'kilka tygodni', ale czy to nagle wystąpiło, czy narastało stopniowo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Dola masz rację co do uziemienia, ale chciałabym dodać jeszcze jedną możliwość. Sprzeczne wskazania wahadła mogą też sugerować, że czakra nie jest ani jednoznacznie nadaktywna, ani zablokowana, tylko oscyluje. To bywa objaw tzw. rozregulowania, gdzie energia raz wyrwie do przodu, raz się zatka. Przy Swadhisthanie to szczególnie charakterystyczne, bo ta czakra jest bardzo reaktywna na emocje i cykl hormonalny. Mam pytanie do autorki tematu, bo warto to wykluczyć: czy te intensywne odczucia są stałe przez cały dzień, czy nasilają się o określonych porach albo w konkretnych sytuacjach?


Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Astrolozkaa o, to ciekawe, bo nie pomyślałam o tym w ten sposób. Żeby odpowiedzieć na pytanie, to nasilają się zdecydowanie wieczorami i kiedy jestem sama. W ciągu dnia jak mam dużo rzeczy do zrobienia to prawie nie odczuwam, ale jak tylko siadam spokojnie, to wraca. Nie wiem czy to coś mówi. Co do cyklu, to nie zaobserwowałam żeby był związek, bo trwa to już kilka tygodni bez wyraźnego wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącę z boku, ale to co opisujesz z tym nasilaniem się przy spokoju i wieczorami, bardzo mi przypomina coś, o czym czytałam przy zablokowanej Anahata, nie przy nadaktywnej sakralnej. Zablokowane serce czasem 'przekierowuje' tę energię niżej, jeśli tak to można określić. Czy masz też jakieś odczucia w okolicy klatki piersiowej? Ucisk, pustka, coś w tym rodzaju? Pytam, bo sama coś podobnego przechodziłam i dopiero kiedy zaczęłam pracować z czakrą serca, tamte odczucia z dołu zaczęły się uspokajać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Rena ale to co opisujesz to chyba nie jest reguła? Energia nie 'spada' z serca do podbrzusza, one działają niezależnie od siebie. Moim zdaniem to klasyczna nadaktywna Swadhisthana i tyle. Taka niespójność wahadła to dlatego, że ona jest nadaktywna właśnie, bo energia tam szaleje i wahadło po prostu nie nadąża. Jak czakra jest spokojnie zamknięta to dostaniesz stabilny wynik, a jak coś w niej kipi to właśnie taki chaos.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Tojadek skąd ten wniosek, że energia nie może się przenosić między czakrami? Cały system energetyczny to naczynia połączone, właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Nie twierdzę, że Rena ma rację co do konkretnej diagnozy, ale odrzucanie tej możliwości tak kategorycznie to trochę za szybko. Co do samego wahadła i jego niespójności, tu jest kilka czynników naraz. Czy pracujesz z nim od dawna?


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Andromeda no dobra, może trochę za pewnie napisałam. Ale nie zgodzę się do końca, bo jeśli wszystko by się przenosiło swobodnie, to diagnostyka poszczególnych czakr byłaby bez sensu. Jednak każda ma swój własny charakter i objawy. Chodziło mi o to, że nie szukałabym od razu przyczyny w Anahata, skoro objawy tak wyraźnie pasują do Swadhisthany.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymajmy się na chwilę, bo dyskusja poszła w kilku kierunkach na raz. Mam kilka pytań do osoby, która założyła temat. Po pierwsze, czy to wahadło jest specjalnie do tego przeznaczone, czy używasz czegoś zastępczego? Po drugie, jak je kalibrowałaś, czyli jakim ruchem definiuje ci 'tak' i 'nie' albo 'otwarta' i 'zamknięta'? Bo sprzeczne wyniki wahadła często mają bardzo prozaiczne przyczyny i zanim zaczniemy interpretować stan czakr, dobrze to ustalić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Slawek83 mam wahadło z kryształu górskiego, kupione specjalnie. Kalibracja, hmm, robiłam to tak jak gdzieś wyczytałam, czyli pytałam 'pokaż mi tak' i obserwowałam ruch. Wyszedł mi obrót zgodnie z ruchem wskazówek. Ale teraz jak pytam, to czasem kręci się inaczej albo po jakimś czasie zmienia. Nie jestem pewna czy dobrze to robię.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

kryształ górski jest ok. Problem może leżeć w tym, że kalibrowałaś na 'tak' i 'nie', ale przy skanowaniu czakr to nie wystarczy. Przy Swadhisthanie nie pytasz czy jest otwarta czy nie, bo rzeczywistość jest bardziej złożona. Powininaś ustalić oddzielnie co oznacza obrót lewy, prawy, elipsa, ruch wahadłowy w przód-tył. Każdy system jest trochę inny i musisz znaleźć swój własny klucz. Czy ktoś kiedyś Cię tego uczył, czy robisz to samodzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Ja sie wtrące bo mam pytanie które mnie nurtuje od początku tego wątku. Ta nieregularność wahadła może być tez zwiazana z tym że sama jesteś naładowana energetycznie i rozregulowana. Wahadło odbiera stan operatora, a nie tylko czakry którą badasz. Jak jesteś niespokojna albo masz te natrętne myśli o których piszesz, to wahadło to poczuje. Próbowałaś najpierw sam siebie ustabilizować jakąś krótką medytacją przed skanowaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytnaie trochę z innej beczki ale związane z tematem. Czy te objawy mogą mieć coś wspólnego ze snami? Bo ja ostatnio też miałam intensywne sny o tematyce ehm no wiadomo jakiej i zastanawiam się czy to jest to samo. Śnisz coś charakterystcznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Bogusia tak, sny też mam intensywne, często o zabarwieniu erotycznym, i to kolejny powód dla którego zaczęłam szukać przyczyny w Swadhisthanie. To chyba potwierdza kierunek? Choć nie wiem czy sny to wiarygodny objaw.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Sny zdecydowanie są objawem, i to jednym z ważniejszych przy diagnostyce sakralnej. Przy nadaktywnej Swadhisthanie energia nie ma ujścia w ciągu dnia, więc przenosi się na sferę snów właśnie wieczorami i nocą. To co opisujesz, nasilanie wieczorami, sny, brak związku z zewnętrznymi bodźcami, to dla mnie wskazuje raczej na wewnętrzne nagromadzenie energii niż na zewnętrzną przyczynę. Ale mam pytanie, czy ostatnio coś się zmieniło w Twoim życiu, jakaś duża zmiana emocjonalna, zakończenie związku, nowa sytuacja? Swadhisthana bardzo na to reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Ja chciałam wrucić do wątku z kamieniami bo może to pomoże niezależnie od diagnozy. Przy rozregulowanej sakralnej świetnie działa karneol, ale uwaga, jeśli czakra jest naprawdę nadaktywna to karneol może jeszcze bardziej ją pobudzić bo on działa pobudzajaco na tą czakrę. W takim razie lepszy byłby błękitny chalcedon albo moonstone który wycisza i balansuje. Może sprawdzić tez jasper czerwony ale połaczyć go z czymś chłodnym energetycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Ewelinka72 o karneolu dobra uwaga, sama na to wpadłam kiedy przez tydzień nosiłam go przy nadaktywnej sakralnej i efekty były odwrotne do zamierzonych. Ale mam pytanie, czy moonstone nie jest przypadkiem zbyt subtelny żeby cokolwiek zmienić przy tak intensywnych objawach jak tu opisane? Mnie przy silnym rozregulowaniu zawsze bardziej pomagały kamienie ziemne, jak obsydian czy czarny turmalin, żeby najpierw uziemić całość, a dopiero potem balansować konkretną czakrę.


Odpowiedz
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Dola masz punkt, nie pomyslałam o uziemieniu jako pierwszym kroku. To faktycznie logiczne, bo bez stabilnej Muladhary praca na sakralnej może być nieskuteczna albo właśnie dawać takie mieszane efekty. Może kombinacja: najpierw obsydian pod Muladhare, potem moonstone przy Swadhisthanie?


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chciałem tylko zahaczyć o jeden wątek, bo Andromeda wspomniała o naczyniach połączonych i myślę że to jest klucz do całej tej rozmowy. Zanim w ogóle zaczniesz pracować z konkretną czakrą, zrób sobie ogólny skan od dołu do góry. Może problem z Swadhisthaną jest wtórny, a prawdziwa blokada siedzi niżej, w Muladharze, i sakralna tylko kompensuje. Przy zablokowanej podstawie energia nie może się uziemić i zaczyna 'kipiąć' w sakralnej. Czy ktoś pytał ją o stan czakry korzenia? Bo nikt jeszcze tego nie poruszył.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Runolog70 nie pytali i sama nie sprawdzałam Muladhary! To dlatego może tak dziwnie wychodzi z tym wahadłem? Jak mam sprawdzić stan czakry korzenia? Mam jakieś objawy przy nogach, zimne stopy od zawsze i ogólne poczucie niestabilności w życiu, problemy finansowe, ale nie łączyłam tego z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, Runolog trafił w sedno. Zimne stopy, niestabilność, problemy finansowe, to klasyczne sygnały niedoczynnej Muladhary. I Runolog ma rację że zablokowana podstawa może powodować zastój w sakralnej, który objawia się właśnie jako ta niespójna nadaktywność. Energia musi gdzieś zostać, jeśli nie może płynąć w dół i się uziemić, zaczyna krążyć chaotycznie w górę. Myślę że zanim zaczniesz wyciszać Swadhisthanę, sprawdź Muladharę. Jak masz kogoś bliskiego kto umie skanować dłonią, poproś o pomoc, bo własnoręczne badanie własnych czakr wahadłem ma ograniczenia właśnie przez ten efekt, o którym pisała Chryzoprazka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Andromeda więc to może być tak, że Swadhisthana wygląda na nadaktywną, bo Muladhara jej nie trzyma? Jakby... energia nie ma gdzie odpłynąć w dół i się kręci w kółko w tej sakralnej? Czy dobrze rozumiem? Bo to by tłumaczyło te sprzeczne odpowiedzi wahadła, które mnie tak frustrowały od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło. Nie powiedziałbym że to jest reguła bez wyjątku, ale w tym konkretnym zestawie objawów, zimne nogi, niestabilność, problemy z poczuciem bezpieczeństwa plus ta chaotyczna energia w sakralnej, to układ który widzę dość często. Andromeda dobrze to nazwała. Pytanie do Smiertki: te problemy finansowe i poczucie niestabilności, to nowe czy masz to od dawna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Runolog70 od dawna, chyba zawsze tak miałam. Nigdy nie czułam się szczególnie bezpiecznie w kwestiach materialnych, nawet jak obiektywnie sytuacja nie była zła. To raczej takie wewnętrzne poczucie, że ziemia mi się usuwa spod nóg. Właśnie, teraz jak to piszę, to brzmi bardzo jak Muladhara.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale chwila, chwila. Jakby każda blokada podstawy automatycznie powodowała nadaktywność sakralnej, to chyba połowa ludzi na świecie miałaby ten problem. Nie każda niedoczynna Muladhara przekłada się na Swadhisthanę w taki sposób. Skąd wiemy, że tu w ogóle jest zależność, a nie po prostu dwie niezależne kwestie naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Tojadek nie twierdzę, że to automatyczna zależność. Twierdzę, że w tym konkretnym przypadku objawy tworzą spójny obraz. Zresztą sama zwróć uwagę, że Smiertka opisuje poczucie 'kręcenia się energii w kółko', co jest dosłownie tym, co dzieje się przy zastoju w dolnych czakrach. Ale masz rację, że to wciąż hipoteza, nie pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam podobny układ kilka lat temu i u mnie rzeczywiście praca tylko na sakralnej nic nie dawała. Dopiero kiedy zaczęłam uziemiać Muladhare, tamte objawy zaczęły się wyciszać same. Ale moje zimne stopy były dosłownie lodowate, a nie tylko chłodne. Jak bardzo nasilony masz ten objaw?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Dola hmm, moje stopy są chłodne raczej, nie lodowate. Szczególnie wieczorami paradoksalnie, co jest dziwne bo to czas kiedy inne objawy się nasilają. To coś znaczy w tym kontekście?


Odpowiedz
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Dola o, to ciekawe że u Ciebie zadziałało samo uziemienie. Ja bym sie jednak nie ograniczała tylko do kamieni i medytacji przy Muladharze. Jezeli naprawde mamy tu do czynienia z zastoje energii miedzy dwiema czakrami, to powinno sie pracowac na obu naraz ale z odpowiednia kolejnoscia. Najpierw rozładować gorę potem stabilizować dół, a nie odwrotnie. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Chryzoprazka_76 właściwie to zależy od szkoły. Część podejść mówi dokładnie odwrotnie, że zaczynasz zawsze od korzenia i budujesz stabilność zanim ruszasz wyżej. Który sposób stosujesz i skąd masz tę sekwencję od góry?


Odpowiedz
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Slawek83 czytałam o tym u Anny Karłowskiej, nie wiem czy znasz. Jej logika była taka że jezeli nadaktywna czakra jest naładowana to trzeba ją najpierw uspokoic zanim bedziesz wtłaczac energie od dołu bo inaczej tylko potegujesz chaos. Ale nie jestem pewna czy to podejscie jest powszechne.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Znam to podejście i rozumiem jego logikę, ale przy niedoczynnej Muladharze zaczęłabym jednak od podstawy. Tu nie chodzi o 'wtłaczanie energii od dołu', ale o to, żeby system miał w ogóle czym oddychać. Bez zakorzenienia każda praca wyżej może być niestabilna. Smiertko, mam do Ciebie pytanie praktyczne, czy próbowałaś kiedykolwiek medytacji z wizualizacją czerwonego światła przy korzeniu? Choćby raz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Astrolozkaa nie, skupiałam się dotąd tylko na sakralnej, pomarańczowy kolor, VAM i tak dalej. O Muladharze w ogóle nie myślałam. Teraz czuję się trochę jakbym leczyła objaw zamiast przyczyny. Chociaż nie wiem, czy tamte objawy to objaw czy jednak oddzielny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

To moze być i objaw i oddzielny problem jednoczesnie, nie? Nie musi to byc albo albo. Mialam koleżanke która miała i Muladharę w złym stanie i Swadhisthanę, i kazda z nich wymagała oddzielnej pracy, tyle ze zaczela od korzenia i tak naprawde ta praca na podstawie uspokoila tez trochę sakralną zanim jeszcze do niej doszła.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ale wróćmy na chwilę do tego wahadła bo chyba za szybko od niego odeszliśmy. Jeśli Smiertka ma zarówno zaburzoną Muladharę jak i Swadhisthanę, to może wahadło daje sprzeczne odpowiedzi właśnie dlatego, że pole energetyczne jest generalnie niespójne, a nie dlatego, że metoda nie działa? Czyli wahadło de facto pokazuje prawdziwy obraz, który jest chaotyczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Rena to jest dobra obserwacja i chyba się z tym zgodzę. Wahadło jest tak wrażliwe na operatora, że przy rozregulowanym polu całe badanie może być zakłócone. Może zamiast interpretować konkretne ruchy, sama nieregularność jest odpowiedzią. Chaotyczne wahadło, chaotyczna energia, to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A mozna w ogóle zrobić cos żeby uspokoic sie przed urzyciem wahadła? Pytam bo sama mam podobny problem że wychodzą mi sprzeczne wyniki i nie wiem czy mam ufac pierwszemu czy trzeciemu skanowaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Bogusia tak, to podstawa pracy z wahadłem, choć rzadko kto o tym mówi. Kilka głębokich oddechów, uziemienie, intencja neutralności. Chodzi o to, żeby nie pytać wahadła z pozycji emocjonalnej, bo wtedy odpowiada na Twoje emocje, nie na rzeczywistość energetyczną. Przy takim ładunku jaki Smiertka teraz nosi, to jest właściwie niemożliwe bez wcześniejszego wyciszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za tę odpowiedź, bardzo mi to rozjaśniło! Ja też korzystam z wahadła i zawsze się zastanawiałam czemu raz wychodzi tak a raz inaczej nad tą samą czakrą. Teraz rozumiem że to może być mój własny stan a nie błąd metody. To w ogóle zmienia jak podchodzę do całej diagnostyki.


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale żeby nie zgubić Smiertki w tych dygresjach, bo ona przyszła z konkretnym pytaniem. Mamy teraz hipotezę że masz zablokowaną Muladharę i prawdopodobnie reaktywną Swadhisthanę. Zanim sięgniesz po jakiekolwiek kamienie czy mantry, czy możesz przez kilka dni po prostu obserwować, w jakich sytuacjach te objawy sakralne się nasilają albo wyciszają? I zapisywać? Bo to da więcej niż jedno badanie wahadłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Runolog70 to brzmi jak dobry plan i zrobię to. Chociaż trochę mnie niepokoi że to może potrwać długo zanim cokolwiek zacznę robić aktywnie. Ale chyba masz rację że bez diagnozy działanie po omacku może tylko namieszać. Powiedz mi jeszcze, czy te obserwacje powinnam jakoś konkretnie notować, czy wystarczy zwykły dziennik?


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kilka dni obserwacji to naprawdę minimum, nie spiesz się. Ale żeby nie być gołosłownym, powiem ci co konkretnie notować. Zapis godziny, sytuacji, co robiłaś, co poczułaś i jak intensywne było to odczucie w skali od jednego do dziesięciu. Nie musisz pisać elaboratów, wystarczy kilka słów. Po tygodniu sama zobaczysz czy jest jakiś wzorzec, np. czy napięcie narasta po konkretnych sytuacjach, ludziach, porach dnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Runolog70 okej, to zacznę od dziś. Powiedz mi tylko czy mam też notować te chłodne stopy wieczorami czy to za mało konkretny objaw żeby go śledzić? Bo z jednej strony wydaje mi się głupie, a z drugiej skoro Dola mówiła że u niej lodowate nogi były sygnałem Muladhary, to może warto.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Notuj zdecydowanie. Ja też myślałam że to za błahy szczegół i właśnie to okazało się jednym z ważniejszych sygnałów w moim dzienniku. Temperatura ciała to bardzo fizyczny, konkretny objaw, któremu trudno zaprzeczyć. Zresztą czy te chłodne stopy pojawiają się wtedy kiedy jesteś emocjonalnie napięta, czy raczej niezależnie od nastroju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Dola właśnie nie wiem i to chyba najlepsza odpowiedź na pytanie dlaczego warto to notować. Nie umiałabym teraz z głowy powiedzieć czy jest korelacja.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten wątek z temperaturą i porą wieczorową jest ciekawy z innego powodu. Wieczór to czas kiedy opuszczamy tryb działania i przechodzimy w tryb odbierania. Jeśli Muladhara jest rzeczywiście przymknięta, ciało może wtedy bardziej dosłownie sygnalizować brak uziemienia, bo już nie ma zadań które by go maskowały. Smiertka, czy te wieczorne nasilenia dotyczą też objawów ze strony Swadhisthany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Andromeda tak, zdecydowanie. Właśnie wieczorami jest najgorzej jeśli chodzi o to całe natrętne myślenie którego nie umiem wyciszyć. To chyba odpowiada na twoje pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

No to mamy dosyć spójny obraz wieczornego rozregulowania. Ale zastanawiam sie nad jedną rzeczą, czy ktoś z was próbował przed snem zrobic jakis prosty rytuał uziemienia? Nie mowie o godzinnej medytacji, ale o czyms krótkim, dosłownie wizualizacja korzeni albo trzymanie czarnego turmalinu przez kilka minut. Mnie to bardzo pomagało kiedy miałam podobne problemy z wieczornym nakrecaniem sie.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czarny turmalin naprawdę działa przy uziemieniu? Pytam szczerze, bo widziałam go w kilku miejscach reklamowanego jako 'ochrona przed negatywną energią' i nie byłam pewna czy to nie jest po prostu marketing. Ale jeśli masz konkretne doświadczenie z uziemianiem, to już brzmi inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Etheria turmalin czarny, obsydian i hematyt to trzy kamienie które najczęściej pojawiają się w kontekście Muladhary i uziemienia. Mechanizm nie jest do końca wyjaśniony, ale w praktyce wiele osób raportuje wyraźny efekt właśnie przy hematycie, bo jest ciężki i samo trzymanie go w dłoni daje dosłownie fizyczne poczucie zakorzenienia. Nie twierdzę że to jedyna droga, ale to konkretna metoda.


Odpowiedz
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Slawek83 hematyt jest cięższy od obsydianu? Nigdy nie trzymałam obu naraz, nie wiedziałam. A które z nich lepiej do noszenia przy sobie na co dzień, bo turmalin kojarzę jako dość kruchy.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Turmalin nie jest szczególnie kruchy, to mit który się powtarza. Ma twardość między siedem a siedem i pół w skali Mohsa, czyli całkiem przyzwoitą. Hematyt jest ciężki względem swojego rozmiaru bo to tlenek żelaza, więc małe okrągłe kamienie hematytu mogą sprawiać wrażenie nieproporcjonalnie ciężkich. Do noszenia polecałabym go jako wisiorek albo w kieszeni, ale do pracy wieczornej, żeby Smiertce nie odpłynąć za daleko, przy uziemianiu sprawdza się też zwykłe stawanie boso na trawie albo podłodze. Fizyczny kontakt z ziemią robi robotę bez żadnego kamienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Jadea96 boso na trawie w tej porze roku? 🙂 Żartuję, ale serio, zimna trawa może działać przeciwnie, nie? Dla kogoś kto ma już chłodne stopy to brzmi jak przepis na pogłębienie objawu.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Dobry punkt. Ja zimą zamieniałam trawę na kontakt z drewnem, surowa deska, parapet czy cokolwiek naturalnego. Efekt słabszy, ale był. Albo trzymanie w dłoniach czegoś z ziemi, kamień, kawałek drewna, cokolwiek co nie jest syntetyczne.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: