Hej, mam pytanie które chodzi mi po głowie od jakiegos czasu. zaczęłam ćwiczyć pranajamę regularnie i zauważyłam że pewne techniki oddechowe jakby bardziej "rozgrzewają" okolice sakralnej niż inne. Chodzi mi konkretnie o to - czy jest jakaś technika oddechu ktora wprost aktywizuje Swadhisthana? Bo czytałam różne rzeczy i jedni mówią że bhastrika, inni że po prostu oddech brzuszny, a jeszcze inni że to zależy od wizualizacji a nie od samego oddechu. Ktoś to praktykuje i ma jakieś doświadczenia?
To dobre pytanie i cieszę się że ktos w końcu je zadał, bo dużo osób miesza ze sobą kilka różnych rzeczy. Oddech brzuszny sam w sobie nie aktywizuje sakralnej w żaden automatyczny sposób, ale tworzy warunki do pracy z nią. Jeśli łączysz go z intencją i kierujesz uwagę na okolice podbrzusza, to wtedy zaczyna się coś dziać. Bhastrika może być zbyt intensywna na start, szczególnie jeśli masz zastój w tej okolicy, bo może wywołać dużo nieprzyjemnych emocji naraz. Polecałabym zacząć od nadi shodhana i po prostu obserwować co się dzieje.
hmm ja tam myśle że to jednak bhastrika robi robotę, bo pobudza ogień w centralnej osi i od dołu do gory idzie energia. pamietam jak kiedyś robiłem taką sesję ze 40 minut i potem doslownie nie mogłem siedzieć spokojnie, coś mnie dosłownie nosiło. Chyba wlasnie o to chodzi nie? O to pobudzenie.
jeśli patrzeć na klasyczne teksty - Hatha Yoga Pradipika i Gheranda Samhita - to pranajama nie jest przypisana do konkretnych czakr w sposob bezposredni i mechaniczny. czakry aktywizuje się przez bandhy i mudry w połączeniu z oddechem, nie przez sam oddech. Mula bandha na przyklad kieruje energie od korzenia w górę, a ashwini mudra ma wplyw na okolice sakralnej. samo oddychanie bez tego to jak próba palenia bez zapałki - powietrze jest ale ognia nie będzie.
wlasnie o to chodzi. i tutaj jest wazna kolejnosc - najpierw ustabilizuj oddech, potem wprowadzaj bandhę, potem kieruj uwagę. wiadomo, rób to odwrotnie a dostaniesz chaos energetyczny, a nie przeplyw. Ghatavastha to etap kiedy ciało jest gotowe na taką pracę, nie kazdy jest tam od razu.
przepraszam że może głupie pytanie ale co to jest bandha? słyszałam tę nazwę ale nie wiem co to dokładnie robi i czy to jest bezpieczne dla osoby która oddycha normalnie i nie ćwiczyła jogi?
a jednak, eee mi sie wydaej że bandha to jest takie jakby zaciśniecie mięśni w srodku? Slyszalam na zajeciach jogi ale instrukroka nic nie tłumaczyła po co to jest tylko mówiła zeby robić. Też jestem ciekawa odpowiedzi :(.
jejku, no i słuchajcie, ale czy nie upraszczamy za bardzo? Bo z mojego doświadczenia to wizualizacja koloru robi DUŻO więcej niż jakiekolwiek ćwiczenia oddechowe dla sakralnej. zawsze jak siedzę i wyobrażam sobie pomarańczowe światło w podbrzuszu to czuje ciepło, mrowienie, takie delikatne pulsowanie. I to bez żadnych bandhów czy bhastrik. Może to kwestia predyspozycji?
Nie twierdzę że nie działa, mowie tylko żeby nie mylić mechanizmu. bo jak ktoś powie "bhastrika aktywizuje Swadhisthana" to sugeruje jakiś bezpośredni i specyficzny efekt dla tej czakry. Tymczasem możliwe że aktywizuje wszystko albo nic konkretnego. Skąd wiemy która czakra "sie uruchomiła"?
mnie tez to interesuje! bo ostatnio czytałam że sakralna jest z żywiołem wody i podobno oddech falujący - takie płynne wdechy i wydechy bez zatrzymania - jest powiązany wlasnie z tym żywiołem i dlatego bardziej "pasuje" do tej czakry. czy ktoś probował takiego oddechu specjalnie przy pracy ze Swadhisthana? 🙂
no proszę... no a ja sie nie zgadzam z tym ze intensywnosc niema znaczenia bo sam widziałem ludzi którzy robili intensywne sesje i mieli przełomy które przy codziennych dziesięciu minutach by nie nastąpiły nigdy. wiec imo zależy od czlowieka i od etapu na jakim jest.
@Larimar to co opisuje Larimar przypomina oddech ciągły albo coś w stylu nadi shodhana bez kumbhaki - pranajama bez retencji. W tradycji tantrycznej nie przypisuje się go wprost do Swadhisthana, ale rozumiem tę logike symboliczna. problem jest taki że symbolika żywiołu a faktyczna praca energetyczna z czakra to dwie rózne rzeczy. jedno mozemy badać intuicyjnie, drugie wymaga lat praktyki zeby odróżnić efekt od wyobraźni.
o, nieee, nie chcialam żeby to brzmiało jak że to ja wymyśliłam, przeczytałam o tym w jakimsie artykule na zagranicznym portalu i przetłumaczyłam sobie mniej więcej 🙂 ale cieszę sie że to ma jednak jakis sens, a nie że jestem dziecko i piszę bzdury :D. zobaczymy co z tego wyjdzie...
Mam jedno konkretne pytanie do wszystkich ktorzy twierdza że dana pranajama "aktywizuje" daną czakrę - skąd wiecie że to ta czakra a nie inna? przez co mierzycie? Bo jeśli przez odczucia to wracamy do dyskusji którą mieliśmy wyżej, czyli czy cieplo w podbrzuszu to sakralna czy po prostu skupienie uwagi na tym miejscu. nie pytam złośliwie, naprawdę chcę wiedzieć czy ktos ma jakiś sposób weryfikacji
Aaa wlasnie - wahadełko! czy nie można by sprawdzic wahadełkiem przed i po sesji pranajamy? tzn. sprawdzić jak obraca sie nad sakralna przed ćwiczeniem i potem. Nie robiłam tego nigdy ale wydaje mi się że to byłby jakiś pomiar? albo to tez jest subiektywne?
a czy wahadełko można używać samemu nad sobą? pytam bo czytałam gdzies że nad sobą nie działa tak dobrze bo sami na nie wpływamy myślami i wtedy wynik jest przekłamany?
okej ale można by w ogole dostać jakiś konkretny protokół? tzn. nie teorie tylko: zrob to, potem to, przez tyle czasu i sprawdz to. bo czytam ten wątek od początku i mam wrażenie że wszyscy mówią dużo a żaden konkret nie pada. chodzi mi o sakralną i pranajamę, jakis starter.
