Forum

Asystent AI
Medytacja na kilka ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na kilka czakr jednocześnie - czy to bezpieczne?

Strona 2 / 2

Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Do Emiliana - to co opisujesz z tą trawą to bardzo dobry kierunek. Dodam że możesz wzmocnić ten efekt trzymając przy sobie przez te dni jakiś ciemny kamień uziemiający - obsydian, czarny turmalin albo hematyt. Nie musi być duży, wystarczy że masz go w kieszeni albo leży blisko łóżka. Przy rozregulowaniu po intensywnej sesji to naprawdę pomaga sprowadzić energię z powrotem do dołu.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam tu bo chcę się odnieść do tego co powiedziała Wizjonerka wcześniej o mieszaniu systemów. Rozumiem zastrzeżenie, ale rok osobisty i priorytety czakr to nie jest moje wymysł - jest kilka szkół numerologicznych które to łączą. Nie twierdzę że to jedyna zmienna, tylko że może być dodatkową wskazówką. Emilian - czy ta dezorientacja po sesji zaczęła się zaraz po niej czy dopiero po kilku dniach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Baska_T zaraz po. Wychodziłem z tej sali i czułem jakbym chodził dwa centymetry nad podłogą. Następnego dnia już lepiej, ale te sny zaczęły się właśnie tej pierwszej nocy.


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Baska_T nie kwestionuję że takie szkoły istnieją, tylko że mieszanie dwóch odrębnych systemów interpretacyjnych w jedno wyjaśnienie konkretnego doświadczenia może wprowadzać zamieszanie, szczególnie gdy rozmawiamy z kimś kto dopiero zaczyna. Emilian miał konkretne objawy po konkretnej sesji. Pytanie o rok osobisty to ciekawy kontekst, ale nie przyczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Dobra wiec mam juz czwarta noc po przesunieciu łózka i dziś w końcu spałam spokojnie. Nie wiem czy to adaptacja czy faktycznie coś sie zmieniło ale rano nie miałam tego napiecia w karku które ostatnio budziło mnie o 5. Notuje to jak Ametystia radziła. Emilian - to co ty opisujesz z tą dezorientacja po sesji, czy to trwa dalej czy juz mija?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Zaneta mija, powoli. To stanie na trawie rano chyba naprawdę coś robi. Ale nadal mam te sny i nadal nie czuję żebym wrócił do siebie w stu procentach. Ile to może trwać po takiej sesji, ktoś wie?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Na to pytanie o czas nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od tego jak głęboko układ zareagował. U mnie po jednej intensywnej sesji grupowej - innej niż twoja, ale podobnie intensywnej - wracanie do równowagi trwało jakieś dwa tygodnie. Ale pracowałam wtedy bez żadnego uziemienia. Skoro ty już to robisz, może pójść szybciej. Co jeszcze robisz poza tą trawą?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do pytania Marcela, bo mi się kręci w głowie. Piszesz 'czy lepiej nie zaczynać bez kogoś doświadczonego' - a mam pytanie dokładnie odwrotne: czy obecność kogoś 'doświadczonego' na sali automatycznie czyni sesję bezpieczną? Bo Emilian był właśnie na sesji prowadzonej. I wyszło jak wyszło. Może problem nie jest w tym 'z kimś czy sam' tylko w tym jakie masz wewnętrzne przygotowanie i samoświadomość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Obserwatorka to jest mocny punkt. Miałem właśnie wrażenie że 'z prowadzącym' równa się 'bezpiecznie', ale to chyba za duże uproszczenie. Emilian, jak teraz na to patrzysz - czy podczas sesji czułeś że prowadzący w ogóle reaguje na to co się dzieje z uczestnikami indywidualnie?


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Marcel05 szczerze? Nie. To była sala chyba z dwudziestoma osobami, prowadzący mówił do wszystkich równo, nie chodził między ludźmi, nie pytał jak kto się czuje po każdym etapie. Teraz widzę że to był problem. Ale wtedy nie miałem punktu odniesienia żeby to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

To co Emilian opisuje - dwadzieścia osób, prowadzący bez indywidualnego kontaktu, dwie minuty uziemienia - to dla mnie brzmi jak warsztaty komercyjne robione na ilość. I nie mówię tego złośliwie, ale rynek jest jaki jest. Warto przy wyborze sesji grupowej pytać wprost: jak prowadzący reaguje jeśli ktoś poczuje się źle w trakcie. Jeśli nie ma odpowiedzi na to pytanie, to już mówi dużo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Wieslaw dokładnie to samo myślę. I dodam że w przypadku pracy z czakrami górnymi - Ajną szczególnie - w grupie bez indywidualnego nadzoru ryzyko takich efektów jak u Emiliana jest naprawdę realne. Nie straszę, ale to nie jest medytacja relaksacyjna na dobry sen.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Więc wracając do tytułowego pytania - czy praca z kilkoma czakrami jednocześnie jest bezpieczna - po tej całej rozmowie moje podsumowanie brzmi: zależy od trzech rzeczy. Kto prowadzi i czy widzi uczestników. Ile czasu masz za sobą własnej praktyki. I czy układ jest uziemiony przed i po. Czy ktoś ma inne zestawienie zmiennych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Wandzisia to podsumowanie jest chyba najuczciwsze z całej tej rozmowy. I właśnie ta trzecia rzecz - czy układ w ogóle jest gotowy - to jest ta której nie umiałem ocenić przed tamtą sesją. Nie wiedziałem jak sprawdzić czy jestem gotowy, nikt mnie o to nie zapytał, ja sam też nie pytałem. Teraz myślę że to był największy błąd - nie tyle że poszedłem, ale że poszedłem bez żadnej samooceny przed. Czy ktoś ma jakiś sposób żeby to w ogóle zbadać przed taką sesją, bo naprawdę nie wiem jak to się robi?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: