Forum

Asystent AI
Medytacja na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na czakry przy świecach - czy światło ognia wspomaga pracę?

Strona 1 / 3

Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio zaczęłam eksperymentować z medytacją na czakry przy świecach i zastanawiam się czy to żeczywiście coś zmienia czy tylko tworzy ładny nastrój. Konkretnie chodzi mi o to że przy pracy z Manipurą zapalałam żółtą świecę i miałam wrarzenie jakby ciepło płomienia wzmacniało to co dzieje się w okolicy splotu słonecznego. Ale niewiem czy to efekt placebo czy naprawdę ogień ma jakieś przełożenie na energię czakr. Ktoś świadomie pracuje z tym elementem, tzn. właśnie ze światłem ognia a nie tylko ze świecą jako "ładnym tłem"?


Odpowiedz
112 odpowiedzi
Wpisy: 107
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Ogień to żywioł i jako żywioł ma swoje miejsce w pracy energetycznej, to nie jest tylko dekoracja. Pytanie brzmi - czy świeca spełnia tę samą funkcję co np. ognisko, i tu już odpowiedź jest mniej oczywista. Z mojego doświadczenia: przy Manipurze żółta lub pomarańczowa świeca naprawdę wzmaga odczucia, ale przy Anahata wolę bardziej miękkie światło, różowa świeca działa zupełnie inaczej niż ogień w kominku. myślę że kluczowe jest intencjonalne użycie, a nie sam fakt że świeca stoi obok.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

Oo, ja też medutuję przy świecach ale nigdy nie myślałam żeby dobierać kolor do czakry!! Zawsze zapalałam po prostu białą bo miałam w domu. czy to znaczy że przez cały czas "źle" to robiłam? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Nie ma czegoś takiego jak "źle" w medytacji, o ile intencja jest czysta. Biała świeca jest neutralna i działa z każdą czakrą, nie ma sensu się martwić. Natomiast odpowiadając na główne pytanie w wątku - tak, światło ognia ma znaczenie, ale trzeba uważać z upraszczaniem. Ogień od dawna był używany w różnych tradycjach do oczyszczania i aktywacji, to nie jest wymysł New Age. xD Problem polega na tym, że wieele osób myli intensywność doznań podczas medytacji przy świecy z faktyczną pracą na czakrze. Intensywniejsze odczucia nie zawsze znaczą głębszą pracę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Sylweria94 Właśnie to mnie nurtuje - jak odróżnić "głębszą pracę" od tego że po prostu skupiam wzrok na płomieniu i dostaję lekkie zahipnotyzowanie? Bo obserwując płomień przez dłuższy czas na pewno wchodzi się w inny stan ale czy to jest ten sam mechanizm co praca z czakrą czy coś zupełnie odrębnego?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo dobre pytanie i uczciwie mówię, że nie ma na nie jednej odpowiedzi. Traktawataka, czyli koncentracja na płomieniu, to osobna tchnika jogi - ona sam w sobie działa na trzecie oko, na Ajnę, a nie na Manipurę. Więc jeśli wpatrujesz się w świecę, możesz niechcący stymulować zupełnie inną czakrę niż ta, na której ci zależy. :/ To warto mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

traktawataka przy świecy a medytacja czakrowa to na prawdę dwie różne rzeczy, Sylweria ma rację. Sam przez hwile mieszałem te praktyki i efekty były... nieprzewidywalne, nazwijmy to tak 🙂 Ogień ma w sobie coś co przyciąga uwagę i potrafi rozbudzić energię ale niekoniecznie w tym miejscu gdzie chcesz. pytanie do bardziej doświadczonych - czy jest jakiś sposób żeby świadomie skierować tę energię ognia do konkretnej czakry czy jednag lepiej trzymać te praktyki oddzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

Można łączyć ale trzeba wiedzieć jak. Podstawowa zasada: jeśli używasz świecy jako wspomagacza a nie jako obiektu koncentracji, to jest bezpieczne. Konkretnie: zapalasz świecę dobraną kolorem do czakry, ustawiasz ją w polu widzenia peryferyjnego a nie centralnego, a główna uwaga idzie do czakry - np. poprzez wizualizację koloru, bija-mantrę albo odczuwanie miejsca w ciele. Wtedy ogień jako żywioł wspiera tło energetyczne, ale nie przejmuje całej uwagi. Natomiast jeśli ktoś wpatruje się w płomień i mówi że "pracuje z Manipurą", to jest trosze inne ćwiczenie niż mu się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz zaraz, to brzmi jakby kolor świecy miał realne znaczenie energetyczne,a nie tylko symboliczne. Ale czy żułta świeca żeczywiście wysyła jakiś inny "sygnał" niż czerwona czy to poprostu działa przez skojarzenie w głowie medytującego? pytam serio bo wydaje mi się że to ważne rozróżnienie, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Seweryn61 I to jest pytanie które dzieli środowisko od lat, nie ma się co oszukiwać. Część podejść mówi że kolory mają obiektywne częstotliwości wibracyjne i kolor żółty naprawdę pasuje z Manipurą niezależnie od tego czy o tym wiesz. Inne podejście mówi że to mechanizm psychologiczny - kolor uruchamia odpowiednie skojarzenia, intencja kieruje energię. W praktyce - efekty bywają podobne. Ja osobiście nie rozstrzygam tego filozoficznie po prostu notuję co działa, a kolory działają. zobaczymy


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, "notuję co działa" to jest klucz. ale co to znaczy "działa" w tym kontekście? bo czuję że to słowo jest tu uzywane dosc swobodnie. Medytacja przy świecy da odczucia prawie każdemu, bo to inny stan skupienia, inne bodźce zmysłowe, cieplo, zapach jeśli świeca zapachowa. To nie znaczy że czakra "odblokowana". Jak ktos mierzy efekty swojej pracy z czakrami przy świecach, żeby nie mylić wrazenia z realna zmianą?


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

U mnie wyglada to tak że prowadzę notatki przed i po sesji - zapisuję stan emocjonalny, napięcia fizyczne, jak się czuję z danym obszarem życia przypisanym do czakry. Po kilku tygodniach patrzę czy są zmiany. Oczywiście nie da się odizolować zmiennych, bo życie się toczy i nie wiadomo co na co wpłynęło. Ale przynajmniej mam jakiś punkt odniesienia zamiast samego "czułam fajnie podczas".


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

okej, to jest rozsądne podejście. Chociaż i tak zostajesz z problemem atrybucji - nie wiesz czy zmiana pochodzi od świecy, od samej medytacji, od tego że w ogóle poświęcasz czas sobie. Ale przynajmniej patrzysz na realne obszary życia a nie tylko na doznania podczas sesji, to cenię.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dodać wątek o samym doborze świec, bo tu jest sporo nieporozumień. Przy pracy czakrowej ważne jest żeby świece były woskowe albo z wosku pszczelego nie parafinowe - parafina to produkt petrochemiczny i jej dym nie jest obojętny energetycznie (ani zdrowotnie). Kolor jak najbardziej ma znaczenie przy intencji, ale proszę nie kupować świec barwionych chemicznie byle jak, bo barwnik może być toksyczny. Jeśli chodzi o dobór kolorów do czakr to standard to: korzenia - czerwona/bordowa, sakralnej - pomarańczowa, splotu słonecznego - żółta, serca - zielona lub różowa, gardła - niebieska/turkusowa, trzeciego oka - indygo/granatowa, korony - biała lub fioletowa. Ale to nie jest żelazna reguła, różne szkoły mają drobne różnice.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

no nie, ojej a ja właśnie zawsze kupuję te tanie z Castoramy bo nie miałem pojecia że to ma znaczenie. A co z tymi swiecami zapachowymi, np. takie w sloiku z lawendą? One sa parafinowe w 90% przypadkow. Czyli jak medytuję przy takiej swiecy to właściwie co psuej mi sesje czy tylko jest mniej efektywna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Damianek.ka Nie dramatyzuj, świat się przez to nie zawali 🙂 Chodzi o to że jeśli chcesz naprawdę intencjonalnie pracować z energią ognia, to jakość nośnika ma znaczenie. Świeca zapachowa parafinowa w słoiku jest dobra do relaksu i tworzenia nastroju ale nie traktowałabym jej jako aktywnego elementu pracy energetycznej. Na początku drogi i tak najważniejsza jest intencja i skupienie, materiał to niuans na późniejszym etapie.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

ehhh, a ja słyszałam że do każdej czakry można też dobierać olejek eteryczny i zapach świecy, np. do Muladahy sandałowe drzewno albo ceder, do Swadhisthany ylang ylang, do Manipury imbir albo bergamotka. czy ktoś to praktykuje równolegle ze świecami? Ciekawi mnie czy te zapachy rzeczywiście coś dodają czy to przerost formy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Augurka Olejki eteryczne i aromaty to osobna i rozbudowana gałąź pracy z czakrami. tak, są przypisania zapachów do czakr i mają swoją logikę - np. zapachy ciężkie i ziemiste do korzenia, lekkie i kwiatowe wyżej. Ale uwaga - wdychanie olejków eterycznych przez dłuższą sesję medytacyjną przy świecy to spore obciążenie dla układu oddechowego, szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu. To nie jest straszak, tylko zalecam ostrożność z dawkowaniem, 1-2 krople do kominka to max przy godzinnej medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania z początku - czy światło ognia faktycznie wspomaga, czy tylko tworzy nastrój. Mam wrażenie że ta dyskusja trochę się rozjeżdża między "jak robić to technicznie poprawnie" a "czy w ogóle działa". Te dwa pytania to nie to samo. Ja podejdę od strony praktycznej: czy ktoś z was miał wyraźną różnicę w sesji z i bez świecy, takq że naprawdę poczuł różnicę w pracy z konkretną czakrą, a nie tylko w nastroju ogólnym?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja! U mnie było tak że przez długi czas medytowałam bez żadnych dodatków i szło mi jako tako. Potem koleżanka namówiła mnie żebym spróbowała z zieloną świecą przy pracy z Anahtaą bo miałam wtedy poważny problem z zamknięciem się na relacje. I przyznam szczerze, pierwsze trzy sesje z tą świecą były emocjonalnie dużo intensywniejsze niż wszystko co wcześniej. Płakałam bez powodu w płowie medytacji. Nie wiem czy to "dowód" że świeca działa, ale coś się wyraźnie zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Ten płacz bez powodu w medytacji to bardzo charakterystyczne przy otwieraniu Anahaty, znam to dobrze. To nie jest przypadek ani efekt świecy samej w sobie - to jest moment kiedy zablokowana energia czakry serca zaczyna się poruszać i ciało reaguje. Świeca mogła stworzyć warunki albo wzmocnić skupienie, ale ta energia była w tobie, nie w świecy. Ważne żebyście nie przypisywały świecy "mocy", bo to nie jest tak że obiekt robi za ciebie robotę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Frydka69 Okej ale tu mam pytanie - mowisz ze to nie jest efekt swiecy samej w sobie, ze sweca tylko katalizuje. ale skad wiadomo co jest katalizatorem a co poprostu zbieznoscia czasowa? bo rownanie jest proste: sweca + medytacja = placze. usun swiece zostaje medytacja. czy Kinia05 probowala bez swiece i efekt byl inny?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Seweryn61 Tak, probowalam wczesniej bez i szczerze - nie plakalam. przynajmniej nie wtedy. ale czy to dowod? niewiem, moe sie mylac. moze po prostu w tamtym okresie dojrzalam do tego zeby puSicc te emocje i akurat sweca byla przy okazji. nie twierdze ze wiem na pewno, tylko opisuje co poczulam. trudno powiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

no, no i to jest wlasnie ta granica ktora ciezko przekroczyc metodami czysto logicznymi. w pracy z czakrami bardzo duzo jest "moze", "prawdopodobnie", "u mnie tak a u ciebie nie wiem". i to nie jest slaba strona tej sciezki, to po prostu jej natura. kazdy ma inne pole energetyczne, inne blokady, inaczej reaguje na bodzce. ogien dla jednej osoby bedzie katalizatorem a dla innej tylko ladna dekoracją


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ale "to jest natura tej sciezki i nie ma jednej odpowiedzi" to troche wygodna tarcza przed kazdym konkretnym pytaniem. rozumiem ze ezoteryka nie jest fizyka, ale jezeli kompletnie nie mozna wyroznic kiedy dany element dziala a kiedy nie, to troche trudno sie uczyc na doswiadczeniu i cos poprawiac. nie mowie ze to zle, mowie ze to frustrujace


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Bukowa Ale to dziala w obie strony. nie mozna tez udowodnic ze nie dziala 🙂 i wiem ze to brzmi jak klasyczny argument nie do obalenia ale naprawde w swojej praktyce zauwazylem ze pewne rzeczy maja powtarzalnosc. nie zawsze, nie u kazdego ale wzorce sa. to nie jest chaos


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

wracam do watku kolor vs sugestia bo Seweryn61 zadal wazne pytanie i nie bylo porządnej odpowiedzi. otoz w tradycji tantrycznej i w wiekszosci systemow pracy z czakrami kolor nie jest czysto symboliczny, przypisany jest do konkretnej czesci spektrum swiatla i konkretnej czesci ciala. praktycznie - badania z chromoterapii pokazuja ze kolor swiata wplywa na uklad nerwowy niezaleznie od swiadomosci obserwatora. wiec argument "to tylko sugestia" nie jest az tak prosty do obronienia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Zdzislawa_H O, to ciekawe ze wspominasz chromoterapie. moglabys rozwinac co dokladnie masz na mysli? bo chromoterapia to jednak co innego niz twierdzenie ze sweca w danym kolorze "wysyla sygnał energetyczny do czakry". pierwsza ma jakies podstawy badawcze, drugie to juz inny poziom twierdzenia


Odpowiedz
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Turmalinka02 Masz racje, rozroznienie jest wazne. nie twierdzę ze mechanizm jest identyczny. mowie ze odruch "to tylko w glowie" jest za prosty bo uklad nerwowy naprawde reaguje na kolor i swiatlo. czy to jest ten sam mechanizm co praca czakrowa - nie wiem. ale odrzucenie tego jako czysto placebo nie jest do konca uzasadnione


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

a ja mam pytanie o ten aspekt praktyczny ze swieca w polu widzenia peryferyjnego o czym pisała Zdzislawa_H wczesniej. bo probowalam to ostatnio przy Manipurze, sweca byla z boku i to bylo dziwne uczucie, jakby swiatlo "pulsowalo" choc plomien byl spokojny. czy to normalne? czy powinnam sie tym przejac czy po proostu tak dziala peryferyjne widzenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Augurka Peryferyjne widzenie jest znacznie bardziej wrazliwe na ruch i swiatlo niz centralne, to czysta optyka. wiec to ze plomien "pulsuje" w polu bocznym to fizjologia a nie mistyka. ale! to nie znaczy ze jest bez wartosci w medytacji, wrecz przeciwnie, ten efekt moze pomagac wchodzic w alfa, obnizone fale mozgowe. po prostu wiedz co jest czym


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@damianek-ka)
Połączone: 2 lata temu

ojej, okej wiec z tego co cztyam wynika ze swieca spelnia wiecej celow na raz: innny stan skupienia, bodziec wzrokowy,element intencji, symbolika koloru. i nie musimy wiedziec ktory z nich "odpowiada" za efekt zeby to mialo sens praktycznie. czy tak?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

tak Damianek.ka, mniej więcej. i to jest moim zdaniem najzdrowsze podejscie dla poczatkujacego. nie zaczynaj od pytania "czy to dziala naukowo" tylko od "co ja z tym robie i jak sie po tym czuje". teoria przyjdzie pozniej albo nie przyjdzie wcale, i tez bedzie dobrze xD


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@starlight60)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie troche z boku - czy jest jakis konsensus co do tego ile swiec uzywac? czytalam gdzies ze przy pracy z konkretna czakra powinna byc jedna swiec skoncentrowana, a gdzie indziej ze cztery swiece wokol ciala tworza "pole". co jest bardziej poprawne ^^


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

nie ma jednego "bardziej poprawnego", to zalezne od systemu i intencji. jedna swiec to koncentracja i praca punktowa, cztery to tworzenie przestrzeni rytualne. przy pracy czakrowej z jedną czakrą raczej jedna swiec bo chcesz skupic energie na konkretnym miejscu. cztery swiece to bardziej rytualy ochronne albo silniejsze otwarcie przestrzeni - dla poczatkujacych moze to byc wrecz za duzo bodzcow


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

a czy ktos wie czy swiety ogien w kosciele to ma cos wspolnego z tym o czym mowimy? bo jak bylam na mszy i patrzyłam na swiece ołtarzowe to tez czulam jakis spokój i skupienie i zastanawiam sie czy to to samo zjawisko. zobaczymy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wezuwianit87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Rozalka86 Oj to ciekawe pytanie!!! wiele tradycji religijnych uzywalo ognia do kontaktu z sacru,m i nie jest to zbig okolosnci. ogien jako element byl wazny wsedzie - w kosciele w swiatyni w szmaanizmie. mechanizm psychologiczny pewnie podobny - skupienie,stan zmienionej swiadomosci,poczucie wyjatkowosci chwili. to nie zmienia ze w kazdej tradycjji nadaje mu sie inny sens ale u zrodla cos wspoolnego jest


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

hm a czy ktos powiedzialby ze medytacja przy swiecach to jest tak na pograniczu magii i medytacji? bo jak czytam ten wątek to z jednej stroy mowimy o czakrach i energii, z drugiej o kolorach i intencji, i to brzmi tez jak rytuał magiczny troche. niewiem czy to dobre czy zle pytanie 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: