Chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio nurtuje i nie wiem czy to w ogóle temat na tę kategorię, ale spróbuję. Mam taką sytuację - od jakiegoś czasu bardzo źle znoszę bliskość fizyczną. Nie chodzi o seks, chodzi w ogóle o dotyk, obejmowanie, nawet jak ktoś siada za blisko to mam jakiś wewnętrzny odruch żeby się odsunąć. Byłam u bioenergoterapeuta i ona od razu powiedziała "blokada Anahaty" i tyle, bez wiekszego wyjaśnienia. Ale ja się zastanawiam, czy to napewno zawsze tak prosto? Bo czytałam że unikanie dotyku morze tez być kwestia nadczynności czakry serca a nie blokady - podobno przy pewnym przestymulowaniu energetycznym też pojawia się taka reakcja obronna. Czy ktos miał cos podobnego i wie jak to odróżnić?
Bioenergoterapeuta powiedziała "blokada Anahaty" i tyle? Serio, bez żadnego rozwinięcia co z tym robić ani co mogło ją wywołać? to trosze mała profesjonalizm, delikatnie mówiąc. Co do pytania - tak masz rację że to nie jest takie proste. unikanie bliskości fizycznej to objaw który pasuje do kilku różnych stanów i wcale nie musi oznaczać niedoczynności czakry serca. przy nadczynności Anahaty ludzie często opisują przytłoczenie cudzymi emocjami, wchłanianie ich jak gąbka, i właśnie ta ochronna reakcja "nie dotykaj mnie" morze wynikać z tego że pole energetyczne jest rozregulowane w drugą stronę. ale rzeby to odróżnić to trzeba by wiedzieć więcej o twoim kontekście.
ojej, ja mam coś bardzo podobnego! całe życie myślałam że to po prostu mój charakter, że jestem taką osobą ktura nie lubi dotyku, a ostatnio wogóle zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest coś głębszego. jak ty to w ogóle poczułaś że chcesz sprawdzić czakry? bo ja nie wiem od czego zacząć żeby w ogóle wiedzieć co jest grane 🙂
Zatrzymajmy sie chwile, bo tu się miesza kilka rzeczy naraz. Kunisia to dobra obserwacja że nadczynność i niedoczynność mogą dawac pozornie podobne objawy na zewnątrz. Ale chciałabym doprecyzować - mowisz że to jest "od jakiegos czasu". Czy coś konkretnego sie wtedy wydarzyło, zmiana w relacjach strata, jakiś intensywny okres? To ma znaczenie diagnostyczne, bo blokada często ma konkretny korzeń a nadczynność to częściej reakcja na przeciążenie energetyczne w dłuższym czasie. To nie to samo i praca z tym jest inna. 🙁
Kwestia którą podnosisz jest rzeczywiscie subtelna i rzadko omawiana przy czakrze serca, bo większość materiałów skupia się na bolu emocjonalnym i zamknięciu jako blokadzie. Ale jest jeszcze trzecia opcja ktorej nikt tu nie wspomniał - prblem morze nie leżeć w Anahacie jako takiej, ale w jej relacji z czakra splotu slonecznego. Manipura zarządza granicami ego i poczuciem wlasnego terytorium. Jeśli jest nadaktywna albo rozregulowana, to granica fizyczna ciala może być broniona niezależnie od sanu serca. Dlatego objaw wygląda jak "problem z bliskoscia" ale zrodlo jest nizej. Czy masz też jakies trudności z asertywnoscia poczuciem ze musisz wszzystko kontrolować albo odwrotnie że jestes przez innych kontrolowana?
a ja właśnie miałam coś takiego o czym pisze Strzybog! Przez długi czas myślałam że mam jakąś blokadę serca bo unikałam obejmowania i wogóle nie lubiłam jak ktoś stał za mną ale jak poszłam do jednej pani ktura robi takie skanowanie pola to ona od razu powiedziała że Anahata jest w porządku a problem jest w splotu słonecznego. I rzeczywiście jak na to popatrzyłam to moje problemy z bliskością były takie... bardziej o kontrolę niż o uczucia. Trudno to wytłumaczyć ale jakos tak.
a mozna sprawdzić wahadelkiem czy to Anahata czy Manipura ma problem? bo gdzies czytałam że nad czakra serca wahadełko kręci się w jedną stronę przy blokadzie a w druga przy nadczynności ale nie wiem czy to prawda czy mit
boże, sceptycyzm i praca z energią nie wykluczają sie, można robić jedno i drugie z głową. Mówię tylko że wahadełko nie jest obiektywnym miernikiem, to subiektywne sposób i trzeba to wiedzieć interpretując wyniki. Tyle. 🙁
Wracając do Kunisi - to co opisujesz, dlugi stres bez jednego punktu zerowego, to mi bardziej pasuje do powolnego "przymykania" Anahaty niż do nadczynności. Nadczynność częściej pojawia sie gwałtownie po jakimś intensywnym przeżyciu emocjonalnym. Chroniczny stres raczej zaciska. Ale Strzybog ma rację że Manipura tez może tu grać rolę. Masz jakieś objawy trawienne? Żołądek, wzdęcia, cokolwiek z układem trawiennym? To może być wskazówka.
nie chce się wtrącać bo nie znma się za bardzoi na czakrach ale mam pytanie do Kunisi - czy to unikanie dotyku dotyczy wszystkich czy tylko konkretnych osób? bo jak dla mnie to by mogło cos mowic o tym skad to pochodzi, nie wiem moze się myle
Wech to bardzo stara i podswiadoma forma rozpoznawania. To co opisujesz z zapachem jest istotne i rzadok się o tym mowi w kontekście pracy z czakrami, a moim zdaniem powinno. Na poziomie energetycznym wech jest powiązany bezposrednio z czakrą korzeina, Muldahara zarzadza instynktem przeżycia i rozpoznawaniem bezpieczeństwa, a zapach jest jednym z najstarszych sygnałów ostrzegawczych jakie mamy. Jesli twoje cialo reaguje tak silnie na zapach drugiej osoby jako sygnał "nie zbliżaj sie", to morze to znaczyc ze Muladhara tez jest wlaczona w ten mechanizm i msz cos w rodzaju wieloczakrowego rozregulowania nie tylko Anahata. To by tez tłumaczyło czemu to nie dotyczy tak samo wszystkich - czujesz "bezpieczny" lub "niebezpieczny" zapach i cialo reaguje odpowiednio
o, temat z węchem mnie zaciekawil. nigdy bym nie pomyslala ze to może sie laczyc z muladhara. Strzybog, a jak to wyglada jesli ktos ma ogólnie tępy węch albo prawie go nie czuje - to też może byc sygnał energetyczny?
czytam i jestem ciekawa jednej rzeczy - czy ta bliskość fizyczna o której piszesz to nowe czy zawsze byłaś tak, że po prostu teraz bardziej to czujesz?
Chcę tu wejść z czymś co morze trochę zmienić perspektywę. Cały ten wątek krąży wokół "czy to Anahata czy Manipura" i "jak to sprawdzić", a nikt nie zapytał wprost - czy Kunisia w ogóle chce tej bliskości fizycznej? bo jeśli ktoś jej nie chce i nie cierpi z tego powodu, to gdzie tu blokada? Blokada to zaburzenie przepływu między tym czego się pragnie a tym co dostajemy, nie brak pragnienia jako takiego.
a czy kamienie mogą pomóc przy czakrze serca nawet jeśli nie wiemy czy to blokada czy nadczynność? bo czytalam że różowy kwarc otwiera serce w obie strony, czyli jakby reguluje a nie tylko otwiera. czy to prawda?
pranajama to oddychanie tak? bo ja to słyszę po raz pierwszy i trochę sie gubię w tych wszystkich słowach. przepraszam że takie podstawowe pytanie ale czy to jest coś co można samemu robić w domu czy trzeba iść gdzieś na zajęcia?
wracając do tego co Kunisia napisała o zaufaniu - że z bliskimi jest łatwiej. Mnie to mówi chyba wiecej niż cała dyskusja o czakrach razem wzięta ale nie wiem jak to powiązać energetycznie. Czy ktoś wie czy Anahata w ogóle reaguje na poziom zaufania? to wydaje sie logiczne ale nie jestem pewna
anahata jest czakrą miłości i połączenia, więc tak, zaufanie jest jednym z jej kluczowych aspektów. Ale uwaga na uproszczenia - czakra serca to nie tylko zaufanie do innych, to też zaufanie do samego siebie i do życia. Kunisia, to że z bliskimi jest łatwiej, nie musi oznaczać że czakra "otwiera się wybiórczo". to może znaczyć że bezpieczeństwo jest warunkiem koniecznym, a bezpieczeństwo to już rejon Muladhary.
o matko, im dłużej czytam ten wątek tym bardziej mi się wydaje że czakry w ogóle nie działają osobno. jak cokolwiek się rusza to wszystko sie rusza. jak to w ogóle diagnozować skoro wszystko jest połączone?
właśnie, bo ta pani co mnie skanowała mówiła że u mnie najpierw trzeba "wzmocnić fundament" a dopiero potem pracować wyżej. wtedy nie do końca rozumiałam ale teraz jak czytam o tej Muladharze i bezpieczeństwie to ma sens. Kunisia, czy ty wogóle czujesz sie bezpiecznie "w sobie"? tak ogólnie, nie w konkretnych sytuacjach?
kurcze, to pytanie mnie trosze zaskoczyło. Bezpiecznie "w se"... niewiem czy potrafię to od razu ocenić. Intuicyjnie powiem że raczej tak, ale jest w tym jakieś ale. Mam wrażenie że jestem bezpieczna kiedy mam kontrolę nad sytuacją, a kiedy jej nie mam to pojawia się taki niejasny niepokój. Czy to jest właśnie ta Muladhara?
hmm, to co opisujesz z tą kontrolą to mi bardziej pachnie Manipurą niż Muladharą, szczerze. Muladhara to bardziej baza, przetrwanie, podstawowe "jestem tu i jest ok". Manipura to właśnie potrzeba kontroli i sprawczości. Ale mogę sie mylić, nie jestem ekspertem, piszę z doświadczenia 🙂
To co Wyrocznica napisała o Manipurze jest na prawdę trafne i chciałem to rozwinąć bo te dwie czakry czesto razem wchodzą w grę przy unikaniu bliskosci fizycznej. Anahata zarzadza tym czy chcemy polaczenia ale Manipura zarządza tym czy czujemy się bezpieczni kiedy oddajemy kontrolę. I dotyk jest wlasnie takim momentem oddania kontroli - ktoś wchodzi w twoje pole ty nie mozesz w pełni "zarządzać" sytuacją. Jesli Manipura jest ściśnięta to Anahata morze chcieć a cialo i tak powie nie. To nie jest niespojnosc, to jest hierarchia
