Forum

Asystent AI
Kolory czakr a syna...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kolory czakr a synaestezja - czy wszyscy widzą je tak samo?

Strona 2 / 3

Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

W tarocie mam podobny dylemat - czy Wieża naprawdę 'jest' katastrofą, czy tylko ją symbolizuje? Doszłam do wniosku że to rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Jeśli kolor to symbol, to możesz mieć inny symbol i nadal trafić w to samo. Jeśli kolor to esencja, to odchylenie oznacza błąd. Teofilka, jak ty to czujesz u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Kamilcia95 skłaniam się ku symbolowi, ale nie jestem tego pewna. Bo kiedy widzę 'swój' kolor przy czakrze, który odbiega od podręcznikowego, to mam poczucie że to nie jest błąd tylko inne okno na to samo. Ale jednocześnie nie wiem czy nie racjonalizuję własnego odchylenia.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę z zupełnie innej strony, ale właśnie próbowałam zrobić test kolorami który ktoś wyżej wspominał i zupełnie nie wiem jak go interpretować. Wybrałam zielony jako pierwszy i czuję się przez to jeszcze bardziej zagubiona. To automatycznie znaczy coś o Anahacie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Rozalinka niekoniecznie automatycznie, bo test kolorami ma kilka wersji i każda działa trochę inaczej. Który konkretnie test robiłaś? Bo samo wybranie zielonego może oznaczać potrzebę, blokadę albo naturalną dominantę tej czakry, zależy od kontekstu testu.


Odpowiedz
(@wrozbitka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 34

@Rozalinka polecam nie ciągnąć zbyt szybko wniosków z jednego testu. Ja sama przez długi czas zbierałam dane zanim cokolwiek z nich wywnioskowałam i nadal się mylę. To wątek o tym jak różni ludzie percypują kolory czakr, więc może właśnie tutaj warto zapytać - co ty sama widziałaś albo czułaś wybierając ten kolor, zanim zaczęłaś szukać interpretacji?


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Wrozbitka54 robiłam ten test gdzie wybierasz karty z kolorami po kolei. Nie wiem skąd go mam, ktoś mi podesłał linka. Wybrałam zielony, potem fioletowy, potem żółty. I teraz siedzę i nie wiem co z tym zrobić, bo zielony to Anahata, ale czuję się raczej samotna niż przesadnie otwarta.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Rozalinka właśnie o to chodzi, że to nie jest zero-jedynkowe. Zielony jako pierwszy wybór może oznaczać tęsknotę za tym stanem, a nie jego obecność. Czakra serca zaciśnięta też 'woła' o swój kolor. A ta samotność którą opisujesz, to nie brzmi przypadkowo.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Rozalinka a ten fioletowy na drugiej pozycji mnie zastanawia w połączeniu z tym co opisujesz. Bo Sahasrara albo Ajna na drugiej pozycji przy zablokowanej Anah... zaczekaj, czy ktoś bardziej doświadczony mógłby to skomentować? Ja sama nie wiem czy dobrze to interpretuję.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

ostrożnie z łączeniem pozycji wyborów w liniową narrację, bo różne wersje tego testu mają inną logikę kolejności. Ale wróćmy na chwilę do twojego oryginalnego pytania, bo mnie ciekawi coś innego. Pisałaś że twoje synestezyjne kolory 'odbiegają od podręcznikowych' przy niektórych czakrach. Przy której najczęściej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Karolcia przy Manipurze. Podręczniki mówią żółty, ja zazwyczaj widzę coś między zgniłą zielenią a oliwką. I przez długi czas myślałam że robię coś źle albo że po prostu nie mam wrażliwości na tę czakrę. Dopiero niedawno przestałam to traktować jako błąd.


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Teofilka83 to co opisujesz przy Manipurze jest bardzo ciekawe, bo ja akurat tę czakrę często widzę jako zielonkawożółtą kiedy jest w stanie... nie chcę powiedzieć 'zablokowana', raczej w jakimś napięciu. Czy masz w tej sferze, no wiesz, poczucie władzy nad własnym życiem, kontroli? Bo to jest jej teren.


Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Helenka a jak odróżniasz to 'napięcie' od normalnego stanu? Pytam serio, nie złośliwie, bo to mi się wydaje kluczowe w całej tej diagnostyce kolorami. Czy to jest intuicyjne, czy jest jakiś wyraźny próg?


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Edmund80 dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka, że nie zawsze wiem. Najczęściej to jest kwestia kontekstu, jeśli ktoś mi mówi że ma trudności z decyzyjnością i widzę ten zielonkawy odcień, to jedno potwierdza drugie. Bez kontekstu pewnie bym nie była taka pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, tu leży mój problem z całą tą rozmową. Helenka, ty właśnie opisałaś metodę w której kolor potwierdza słowa, a słowa potwierdzają kolor. Tylko że to jest koło. Gdzie jest punkt zewnętrzny?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Pankracy punkt zewnętrzny to chyba właśnie to co Teofilka ma ze swoją synestezją. Ona nie dobiera koloru do objawu, kolor pojawia się niezależnie. Przynajmniej tak to rozumiem z jej opisów. Teofilka, czy możesz to potwierdzić albo zaprzeczyć?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Dadzbog tak, u mnie kolor pojawia się zanim 'zinterpretuję' sytuację. To jest dosłownie wrażenie zmysłowe, nie wybór. Problem jest inny, że nie wiem czy to wrażenie zmysłowe mówi mi coś o czakrze, czy o moim własnym stanie emocjonalnym w tej chwili. Czasem podejrzewam że to drugie.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Teofilka83 ale czy te dwie opcje się wykluczają? Masz synestezję i czakry, jeśli w ogóle to działa tak jak opisujecie, to dlaczego twój stan emocjonalny nie miałby być informacją o stanie twojej czakry? Może właśnie dlatego synestezja jest tu ciekawym przypadkiem.


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Strzaska57 to mi się podoba. W tarocie mam podobne rozróżnienie, czytam karty które wyciągam i pytanie brzmi czy to mój projekcja czy informacja. Ale w pewnym momencie przestałam się tym dręczyć, bo rozróżnienie jest filozoficznie czyste, ale praktycznie mętne.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że ta rozmowa gubi z oczu jedno konkretne pytanie z tytułu wątku. Czy kolory czakr są subiektywne czy obiektywne. I nie słyszę żadnej konkretnej odpowiedzi, tylko 'może jedno, może drugie'. Ktoś ma jakieś twarde stanowisko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Jacenty.ka twarde stanowisko? Moje jest takie, że pytanie jest źle postawione, bo zakłada że musi być jedna odpowiedź. Kolor jako element tradycji jest konwencją. Kolor jako doświadczenie percepcyjne konkretnej osoby jest subiektywny. Kolor jako marker stanu energetycznego, jeśli taki w ogóle istnieje, mógłby być czymś trzecim.


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Karolcia ale to trzecie, ten 'marker stanu energetycznego', jak go weryfikujesz? Bo rozumiem że masz doświadczenie z klientami, ale czy kiedykolwiek miałaś sytuację gdzie twój odczyt kolorystyczny się po prostu nie zgadzał z niczym co ta osoba czuła?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Andromedka.x tak, i to kilka razy. Raz bardzo wyraźnie, widziałam bardzo intensywny czerwony przy Muladharze u osoby, która twierdziła że czuje się zakorzeniona i spokojna. Miesiąc później napisała że przez całe to spotkanie kłamała, bo się wstydziła przyznać do problemów finansowych. Nie wiem co z tym zrobić poznawczo, ale pamiętam to.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co Karolcia opisuje, to mnie zastanawia od zupełnie innej strony. Czy ta kobieta widziała swój czerwony sama, czy tylko ty go widziałaś? Bo jeśli synestezja Teofilki i twoje odczucia mówią o tej samej osobie coś innego, to jedno z was 'wyłapuje' inną warstwę?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@wrozbitka54)
Połączone: 1 rok temu

Siedzę cicho i słucham, ale to pytanie Ulki mnie trafiło. Czy ktoś w ogóle próbował porównać jednocześnie dwie osoby skanujące tę samą czakrę tego samego człowieka? I sprawdzić czy kolory się pokrywają?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Wrozbitka54 właśnie taki eksperyment opisywałam gdzieś wyżej, że to byłoby warte zrobienia. Mam teraz pytanie do Teofilki i Karolci, czy gdybyście miały tę samą osobę przed sobą, byłybyście w ogóle gotowe porównać swoje wrażenia? Nie żeby udowodnić cokolwiek, tylko żeby zobaczyć co z tego wyniknie.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Strzaska57 to jest dobre pytanie i muszę się zastanowić zanim odpowiem. Chęci mam, ale trochę się boję, że jeśli będę wiedziała co Karolcia widzi, to zacznę to potwierdzać. Albo odwrotnie, że specjalnie zacznę się odróżniać. Nie wiem czy dałabym radę być naprawdę ślepa na jej odczyt.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Teofilka83 to co napisałaś jest bardzo uczciwe i właściwie dotknęłaś sedna problemu z każdym eksperymentem tego typu. Nawet gdybyśmy to zrobiły w osobnych pokojach i zapisały wyniki przed porównaniem, to wciąż zostaje pytanie o to, czy opisujemy tę samą rzecz tym samym słowem. Twój 'zielonkawy' i mój 'zielonkawy' mogą być zupełnie innymi odcieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie to jest ciekawe, bo Teofilka ma synestezję, czyli jej kolor jest sensoryczny, a nie wybrany z palety. Czy Karolcia, kiedy 'widzi' kolory przy skanowaniu, to jest podobne doświadczenie zmysłowe, czy bardziej wrażenie, intuicja, coś co potem tłumaczy na kolor?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Dadzbog szczera odpowiedź: nie wiem. To znaczy, nie mam doznania które mogłabym jednoznacznie nazwać 'widzę'. Raczej to jest... pewność co do odcienia, która pojawia się przed myśleniem. Ale czy to jest zmysłowe? Nie jestem w stanie powiedzieć, bo nie mam synestezji i nie wiem jak ona działa od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ten moment, w którym chciałem dojść przez ostatnie kilkanaście postów. Mamy dwie osoby które opisują coś podobnego zupełnie różnymi słowami i żadna nie wie czy mówią o tym samym. I to ma być diagnostyka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Pankracy a co jest alternatywą? Mówię poważnie, nie retorycznie. Każda diagnostyka opiera się na języku i języki różnych osób nigdy nie pokrywają się idealnie. Nawet w medycynie pacjent opisuje ból jako 'piekący' a lekarz zapisuje 'pieczenie' i oboje zakładają że mówią o tym samym.


Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Helenka ale w medycynie jest przynajmniej coś co można zmierzyć niezależnie od opisu. Tu jedyne co mamy to kolejne opisy. Mnie to nie przeszkadza per se, sam pracuję z czakrami, ale trochę rozumiem co Pankracy ma na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam notatki z podobnej rozmowy którą prowadziłam z koleżanką praktycznie twarzą w twarz. Obie skanowałyśmy tę samą osobę, ja wahadełkiem, ona dłonią. Nie rozmawiałyśmy w trakcie, potem porównałyśmy. Przy czakrze serca powiedziałam 'różowa, ale blada, jakby wyblakła', ona powiedziała 'czuję zimno i jakiś zastój'. Różne modalności, ale opis stanu się pokrywał. Czy to coś dowodzi? Może nie, ale mnie nie wychodzi z głowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbitka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 34

@Strzaska57 o, to jest konkretny przykład, dziękuję że to wrzuciłaś. Mam pytanie, czy ta osoba którą skanowałyście wiedziała co robicie? I czy potem potwierdziła że faktycznie coś w sercu czuła?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Wrozbitka54 wiedziała i zgodziła się. Potwierdziła że ma wtedy ciężki okres w relacji z matką. Ale nie powiedziała tego przed, tylko po naszych odczytach. Więc kolejność była taka, że najpierw my, potem ona. Choć oczywiście koleżanka mogła mieć jakieś wcześniejsze wskazówki z jej mowy ciała, tego nie wykluczam.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

To mi przypomina coś zupełnie innego, ale może jednak powiązanego. Kiedy jako dziecko 'czułam' pokoje, że jeden był ciepły a drugi ciężki, też nie wiedziałam czy to moje emocje, czy coś z zewnątrz. Dopiero jak inni mówili to samo o tym samym pokoju, zaczęłam myśleć że może to nie tylko moje. Może z czakrami jest podobnie, że zgodność kilku osób to jest właśnie ten punkt zewnętrzny którego szukał Pankracy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Ulka_64 może, ale zgodność kilku osób to wciąż może być wspólna konwencja, a nie niezależne potwierdzenie. Uczyłyście się z tych samych źródeł, znacie te same skojarzenia. Czerwony przy korzeniu, różowy przy sercu, to jest w każdej książce o czakrach. Jak wiem że nie skanujecie z podręcznika?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Pankracy a skąd ty wiesz że twoje przekonanie że tego nie da się oddzielić od konwencji nie jest też konwencją? Sceptycyzm też ma swoje szkoły i skrypty. Nie mówię że masz rację albo nie masz, mówię że to jest symetryczny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do synestezji Teofilki bo mi się wydaje że cały wątek od tego odszedł. Teofilka, napisałaś wcześniej że twój kolor przy Manipurze to oliwka albo zgniła zieleń, nie żółty. Czy to się zmienia w czasie? Znaczy, czy ta sama czakra miewa u ciebie różne kolory w różnych momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Jacenty.ka tak, zmienia się. I to jest właśnie ta rzecz o której myślę od jakiegoś czasu. Manipura bywa bardziej żółtawa kiedy czuję się pewnie, a ta zielonkawość pojawia się kiedy mam jakieś napięcie decyzyjne albo kiedy ktoś mi wchodzi w kompetencje. Nie wiem czy to odkryłam sama, czy sugestia z jakiegoś tekstu mi to zasugerowała. Serio nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz, ta zmienność koloru w zależności od stanu, to mi się wydaje ważniejsze niż to czy twój kolor zgadza się z podręcznikiem. Bo jeśli twoja synestezja jest spójna wewnętrznie i odzwierciedla coś co faktycznie czujesz, to może właśnie to jest twój osobisty klucz diagnostyczny, niezależnie od tradycji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Andromedka.x to jest dokładnie to o czym myślę od dawna przy pracy z klientami. Każda osoba ma swój własny język energetyczny i czasem ważniejsze jest żeby ten język był spójny, niż żeby pasował do ogólnego systemu. Teofilka, czy kiedykolwiek próbowałaś stworzyć własną mapę kolorów, bez odniesienia do podręczników?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Helenka nie próbowałam systematycznie, ale teraz o tym myślę i to wydaje się sensowne. Choć trochę mnie przeraża, bo nie mam żadnego punktu odniesienia. Skąd wiedziałabym czy ta mapa jest trafna, czy po prostu ciekawa?


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Teofilka83 a co by znaczyło 'trafna' w tym kontekście? To jest pytanie które mnie nurtuje od początku tego wątku, bo jeśli mapa jest wewnętrznie spójna i pomaga ci rozumieć swoje stany, to czy potrzebuje jeszcze jakiejś zewnętrznej weryfikacji?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę po dłuższym czasie, ale to co Dadzbog napisał bardzo mi pasuje... znaczy, przemawia do mnie. Bo ja z numerologią mam podobnie, moje skojarzenia z liczbami trochę odbiegają od klasycznych i przez długi czas myślałam że robię błędy. A teraz zaczynam myśleć że może każdy ma po prostu swój dialekt.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Rozalinka ale to jest trochę inne, bo w numerologii masz przynajmniej ustaloną konwencję i możesz sprawdzić czy twoje skojarzenia z nią korespondują, czy nie. U Teofilki problem polega na tym, że jej synestezja jest sensoryczna, czyli niezależna od konwencji, i właśnie dlatego jest ciekawa. Ale też właśnie dlatego trudno powiedzieć co ona diagnostycznie znaczy, bo nie ma zewnętrznego punktu odniesienia.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Pankracy właśnie to mnie zatrzymuje. Dadzbog pytał co by znaczyło 'trafna' i szczerze nie wiem jak odpowiedzieć. Chyba trafna znaczy dla mnie tyle, że jeśli widzę przy Manipurze ten zielonkawy kolor, to faktycznie dzieje się coś ze splotem słonecznym, a nie gdzie indziej. Ale jak to sprawdzić? Przez samopoczucie? To trochę kołowe.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Teofilka83 właśnie to pytanie o kołowość jest kluczowe. Jak pracuję z kimś energetycznie, to jedynym 'sprawdzianem' który mam, są moje odczucia, odczucia tej osoby i ewentualna zmiana po czasie. Żadne z tych nie jest niezależne. Ale zastanawiam się, czy twoja synestezja daje ci coś czego nie mam, czyli stały, powtarzalny sygnał, który pojawia się zanim zaczniesz interpretować?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Karolcia tak, to jest dokładnie ta różnica. Kolor pojawia się bez mojej woli, przed myśleniem. Mogę go potem interpretować jak chcę, ale sam fakt że jest zielonkawy zamiast żółtego, to nie jest moja decyzja. I właśnie to mnie skłaniało do myślenia że może to jest wiarygodniejsze, ale z drugiej strony, może mój mózg po prostu stworzył skojarzenie kiedyś i teraz je powiela. Nie wiem jak to rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

To jest pytanie które można by zadać każdej metodzie diagnostycznej, nie tylko synestezji. Skąd wiesz że wahadełko 'odpowiada' czakrze, a nie twojemu napięciu mięśni? Skąd wiesz że ciepło przy dłoni to energia, a nie własne ciepło ciała? Na pewnym poziomie każda z tych metod opiera się na założeniu że sygnał jest sygnałem, a nie szumem. Teofilka, a czy zdarzyło ci się że kolor się pojawił i zupełnie nie zgadzał się z tym co potem czułaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Dadzbog tak, zdarzyło się raz albo dwa razy. Widziałam przy Anahata coś bardzo brudnego, takiego brunatnego, a czułam się emocjonalnie spokojnie. Ale potem w ciągu tygodnia czy dwóch wyszło coś z relacją z siostrą co mnie kompletnie zaskoczyło. Więc może kolor był trafny, a ja po prostu nie czułam jeszcze tego co miało przyjść?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo ciekawy przypadek, bo sugerowałby że twoja synestezja może działać antycypująco, czyli wyprzedać świadome rozumienie. Czy to był jednorazowy przypadek, czy masz więcej takich przykładów gdzie kolor coś zapowiadał, a nie opisywał teraźniejszość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Helenka szczerze trudno mi to ocenić, bo nie prowadziłam notatek systematycznie. Strzaska, ty chyba prowadzisz notatki, masz jakiś sposób żeby oddzielić to co jest opis stanu aktualnego od tego co jest zapowiedź?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Teofilka83 próbowałam, ale to jest naprawdę trudne. Moje notatki po sesjach z wahadełkiem mają datę, opis odczytu i potem zostawiam miejsce na to co się wydarzyło. Problem polega na tym, że pamięć jest kreatywna i jak po czasie wracam do notatki, to zawsze mogę znaleźć jakieś powiązanie. Jedyną metodą która trochę temu zapobiega to opisywanie odczytu zanim dostaję jakiekolwiek informacje od osoby. Ale przy sobie samej to niemożliwe, bo zawsze już coś wiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Strzaska opisuje z tą kreatywnością pamięci, to jest chyba sedno tego całego problemu. I nie mówię tego złośliwie, bo sam się na tym łapię. Raz miałem bardzo silne poczucie że coś niedobrego dzieje się z moją Muladharą, bo miałem bóle kolan i takie ogólne poczucie braku stabilności. I przez jakiś czas wszystko co się wydarzyło interpretowałem w tym kluczu. Jak wyszedłem z tego przekonania, to te same fakty zaczęły wyglądać inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Edmund80 to jest właśnie to co miałem na myśli wcześniej. I nie chodzi o to czy czakry istnieją czy nie, bo to inna rozmowa. Chodzi o to że diagnostyka bez zewnętrznego punktu odniesienia bardzo łatwo zamienia się w potwierdzanie tego co już wiemy lub czujemy. Teofilka, a czy kiedykolwiek sprawdziłaś swoje kolory z kimś kto nie wiedział nic o twojej sytuacji?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Pankracy nie, nigdy tak nie robiłam. Nie wiem nawet jak by to miało wyglądać, bo synestezja jest moja, nie mogę jej komuś pokazać. Chyba że opisałabym kolory i poprosiła kogoś o interpretację bez kontekstu. Ale i tak wiem że moje opisy są subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale właśnie, Teofilka, to jest pytanie które chyba warto postawić inaczej. Nie 'czy moje kolory są obiektywnie trafne', tylko 'czy mój system kolorów jest spójny i czy pomaga mi'. Ja przy tarotu też nie myślę 'czy ta karta obiektywnie coś znaczy', tylko 'czy ta karta coś mi mówi w tej chwili'. I jak ktoś pyta mnie o weryfikację, to mówię, spójrz za miesiąc czy dwa, co z tego zostało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Kamilcia95 ale tarot ma ustaloną symbolikę, nawet jeśli interpretacja jest płynna. Teofilka ma system który jest jej własny i nie pokrywa się z żadną tradycją. To jest inna sytuacja. Mam pytanie do Teofilki, czy inne osoby ze synestezją z którymi rozmawiałaś mają podobne odchylenia od podręcznikowych kolorów czakr?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Jacenty.ka rozmawiałam z dwiema osobami, obie mają synestezję dźwięk-kolor, nie mój typ. Jedna z nich mówiła że jej czakra korony zawsze była biała, nie fioletowa, co by się zresztą zgadzało z niektórymi tradycjami. Ale nie rozmawiałyśmy specjalnie o odchyleniach, bardziej o tym co w ogóle czujemy. To by był ciekawy temat do głębszej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Hej, wracając do tego co Helenka napisała o 'osobistym języku energetycznym', to mam pytanie które mnie od jakiegoś czasu chodzi po głowie. Czy jeśli każdy z nas ma swój własny język kolorów i odczuć, to czy możemy w ogóle nauczyć się od siebie nawzajem? Czy to nie oznacza że każda osoba jest w jakimś sensie w swojej własnej bańce diagnostycznej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Andromedka.x to jest bardzo dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę że uczymy się od siebie nawzajem metod, a nie treści. Czyli od kogoś mogę się nauczyć jak skanować dłonią, ale co przy tym poczuję to już moje. Jak z rysowaniem, możesz nauczyć się techniki od mistrza, ale twoja linia zawsze będzie twoja.


Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Andromedka.x mnie to przypomina jak jako dziecko opisywałam 'ciężkie pokoje' i dorośli mówili nie wygłupiaj się. A potem przeprowadziłam się do babci i ona opisywała te same miejsca w domu dokładnie tak jak ja, tylko innymi słowami. Ona mówiła 'tu ciągnie' a ja mówiłam 'tu jest gęsto'. Zrozumiałyśmy się. Więc może to jest właśnie ten poziom, na którym możemy się porozumieć, nie sam kolor tylko to co za nim stoi.


Odpowiedz
(@wrozbitka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 34

@Ulka_64 to co opisujesz z babcią to jest coś co mnie uderza w tej dyskusji. Chyba wszyscy tutaj jakoś 'czujemy' przestrzenie inaczej niż inni. Teofilka, czy twoja synestezja dotyczy tylko czakr u ludzi, czy też odczuwasz kolory przy miejscach albo pomieszczeniach?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Wrozbitka54 tak, przy miejscach też, i właśnie dlatego ten temat z ciężką atmosferą w pokoju który ktoś opisywał na początku działu trochę mi bliski. Mój własny pokój ma dla mnie pewien kolor który się zmienia i jak jest taki szarobury to wiem że coś nie gra, niezależnie od tego czy widzę jakiś konkretny powód. Ale nie wiem czy to jest informacja o przestrzeni czy o mnie samej.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

I to jest ciekawe, bo ten szarobury kolor w moim pokoju od jakiegoś czasu bardzo się nasilił. Zastanawiam się czy to związane z moją Anahata, którą widziałam ostatnio tak niewyraźnie, czy może pokój sam w sobie ma jakiś problem niezależny ode mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Teofilka83 a jak długo masz ten szarobury kolor w pokoju? Pytam bo u mnie był podobny przypadek i okazało się że to był taki zastój który narastał przez miesiące. Ja to czułam jako gęstość, nie widziałam koloru, ale ta gęstość była tak wyraźna że wolałam nie wchodzić do środka wieczorem.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest coś co mnie bardzo ciekawi w tej rozmowie, bo zaczynałyśmy od pytania o kolory czakr u różnych ludzi, a teraz dochodzimy do tego że przestrzeń też ma swój 'kolor' czy 'odczucie'. Teofilka, czy kolor pokoju który widzisz jest w jakiś sposób podobny do barw które widzisz przy zablokowanych czakrach? Bo to by sugerowało że twoja synestezja działa podobnie dla ciał i dla przestrzeni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Karolcia tak, jest podobny. Szarobury to u mnie coś w okolicach zablokowanej lub przeciążonej Anahaty albo Manipury. Nigdy tak wprost tego nie połączyłam ale teraz jak piszesz, to widzę że używam tej samej palety. Nie wiem czy to znaczy że pokój ma 'serce' czy raczej że mój mózg używa tych samych kodów dla wszystkiego co jest 'nie w porządku'.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Ale to by właśnie sugerowało to drugie, nie pierwsze. Jeśli twój mózg używa tych samych barw dla 'coś nie gra' niezależnie od tego czy patrzy na człowieka czy na pokój, to może to być po prostu ujednolicony system alarmowy, a nie dwie osobne rzeczy które się pokrywają. To nie jest zarzut, po prostu pytanie o to jak interpretujesz tę spójność.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Dadzbog ale czy to jest problem? Mam wrażenie że cały czas oczekujemy od synestezji że będzie działać inaczej niż ona działa. Ona jest właśnie takim systemem który przypisuje bodźcom jakości sensoryczne. To że jest spójna to jej zaleta diagnostyczna, nie wada.


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Pankracy a to ciekawe, bo spójność systemu mnie nie przekonuje sama w sobie. Spójny może być też błąd. Jeśli kompas zawsze wskazuje o 10 stopni za daleko na wschód, jest spójny, ale nieprawidłowy. Teofilka, czy miałaś kiedyś moment gdzie twój kolor 'przestrzeni' nie zgadzał się z tym co czułaś wchodząc do pokoju?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Andromedka.x był taki raz, w mieszkaniu znajomej. Widziałam coś jasnego, prawie złotawego, a czułam się nieswojo i chciałam wyjść. Potem się okazało że ta znajoma niedługo wcześniej miała w tym mieszkaniu jakieś trudne zdarzenie. Nie wiem co z tym zrobić, bo nie wiem czy mój dyskomfort fizyczny miał inne źródło, czy kolor był po prostu źle skalibrowany w tamtym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo ważna obserwacja. Jeden przypadek rozbieżności nie przesądza oczywiście o niczym, ale skłania do pytania, czy twoja synestezja może być wrażliwa na twój stan w danym momencie. Jak się czułaś tego dnia ogólnie? Pytam bo jeśli twoja własna Manipura była w zastoju, mogło to przykryć to co widziałaś w przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest coś z czym się borykam przy wahadełku od dawna. Jak mam zły dzień, odczyty są inne. Próbowałam to kontrolować przez 'kalibrację' na początku, czyli pytanie o coś o czym wiem odpowiedź, ale i tak nie jestem pewna czy eliminuję swój stan czy tylko jego część. Teofilka, ty masz jakiś sposób żeby sprawdzić czy twoja synestezja jest danego dnia 'czysta'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Strzaska57 nie mam czegoś takiego. Może właśnie dlatego powinna mi to przypominać systematyczna praktyka z notatkami, tak jak ty robisz. Ale kalibracja na czymś pewnym to ciekawy pomysł, tylko nie wiem co by było dla mnie takim punktem odniesienia. U ciebie to pytanie o coś konkretnego, u mnie musiałoby to być... co? Patrzenie na własną rękę?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie sobie wyobraziłem kalibrację przez patrzenie na własną rękę i to ma sens, bo znasz swój stan. Ale czy to nie jest problem że kalibrujesz na sobie i potem patrzysz też na siebie kiedy skanuje się pokój? Przecież pokój nie żyje tak jak ciało ludzkie. Czy kolor który widzisz przy ścianie może w ogóle być porównywalny z kolorem przy człowieku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Edmund80 to jest dobre pytanie i myślę że odpowiedź zależy od tego co przyjmujemy za model. Jeśli przyjmujemy że przestrzeń kumuluje energię ludzi którzy w niej przebywają, to może być porównywalna. Jeśli traktujemy ją jako coś zupełnie innego, to twój kompas będzie nieprzydatny. Teofilka, jak ty to czujesz intuicyjnie, czy energia pokoju jest ci bliska tej z czakr, czy to jest dla ciebie inny rodzaj odczytu?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@wrozbitka54)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam tylko dodać że czytałam kiedyś o metodzie oczyszczania przestrzeni przez świadome oddychanie i wizualizację białego światła wypełniającego pokój od podłogi do sufitu. Może jeśli kolor pokoju się zmienia dla Teofilki, to ona sama mogłaby sprawdzić po oczyszczeniu czy kolor się zmienił. Byłby to taki wewnętrzny test przed i po.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Wrozbitka54 ja robiłam coś podobnego, tylko z kadzidłami i otwartym oknem. Ale mnie ciekawi jedno, czy przy oczyszczaniu przestrzeni palone są jakieś konkretne zioła, sól, czy może coś innego, i czy ktoś próbował różnych metod i zauważył różnicę w efekcie? Bo słyszałam o szałwii białej, ale też o tym że można przesadzić i wypalić za dużo.


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Iga60 szałwia biała działa, ale uważam że jest trochę przekombinowana jeśli chodzi o codzienną przestrzeń. Przy ciężkiej energii wystarczy często palo santo albo kadzidło z żywicy. Ważne jest intencja i ruch, czyli chodzenie po pokoju zgodnie z ruchem wskazówek zegara żeby zamknąć po oczyszczeniu. Ale wróćmy do Teofilki, bo ona ma coś unikalnego: może zobaczyć wynik.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Jacenty.ka to jest coś o czym myślę. Jeśli oczyszczę pokój, powinienam zobaczyć zmianę koloru, prawda? To byłby chyba jedyny sposób żeby sprawdzić czy moja synestezja w ogóle 'odpowiada' na zmiany energetyczne, a nie tylko na mój nastrój. Trochę mnie to podnieca jako eksperyment, ale też trochę boję się wyników.


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Teofilka83 a boisz się że kolor się zmieni i będziesz musiała przyznać że coś działa, czy boisz się że się nie zmieni i będziesz musiała przemyśleć cały swój system? Pytam bo to są dwa różne lęki i oba są uzasadnione.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Kamilcia95 o, to dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka, że chyba bardziej tego drugiego. Przez wiele lat traktowałam swoje kolory jako coś danego, pewnego. Jeśli oczyszczę pokój z pełnym zaangażowaniem i nic się nie zmieni wizualnie, to będę musiała zmierzyć się z pytaniem co tak naprawdę widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

I to jest chyba najważniejszy moment tej rozmowy. To nie jest zła pozycja, żeby w niej być. Właśnie ta gotowość do sprawdzenia, nawet jeśli wynik może być trudny, to jest coś co odróżnia praktykę od wiary. Dadzbog, co ty o tym myślisz, bo wcześniej pytałeś o punkty odniesienia, a tu mamy coś konkretnego w zasięgu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Helenka zapytałaś mnie o to co myślę i powiem szczerze, że właśnie ta gotowość Teofilki mnie trochę zaskoczyła. Przez całą tę rozmowę miałem wrażenie że kolory są dla niej czymś oczywistym i niepoddawalnym w wątpliwość. A teraz okazuje się że sama chce zrobić test. To jest uczciwe podejście. Moje pytanie jest inne, jak kontrolować warunki takiego testu? Bo jeśli spalisz szałwię, posiedzisz chwilę w ciszy, poczujesz spokój i kolor się zmieni, to czy wiesz że zmienił się przez energię pokoju, czy przez twój własny stan?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Dadzbog to jest dokładnie ten problem z którym siedzę od jak zaczęłam pisać w tym wątku. Nie wiem. Nie mam jak tego rozdzielić, bo jestem częścią tej przestrzeni kiedy ją skanuję. Ale czy to znaczy że test jest bez sensu? Możliwe że nawet jeśli wynik jest 'zanieczyszczony' moim stanem, to coś mi powie. Nie wiem co dokładnie, ale coś.


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Dadzbog a co jeśli nie da się tego rozdzielić i to nie jest problem metodologiczny, tylko właściwość zjawiska? Tarot też jest nierozdzielny od stanu osoby która ciągnie karty. Nikt nie mówi że to dyskwalifikuje metodę, mówi się że wymaga świadomości.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Kamilcia95 ale w tarocie zakładamy że stan osoby jest częścią przekazu, nie szumem. U Teofilki pytanie brzmi inaczej, ona chce sprawdzić czy jej synestezja reaguje na coś zewnętrznego. Jeśli ona jest zawsze w równaniu, to nigdy nie wyizolujesz zmiennej. Teofilka, powiedz mi jedno, czy kiedykolwiek poczułaś zmianę koloru w pokoju kiedy ty sama byłaś w bardzo stabilnym, neutralnym stanie?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Karolcia myślę że tak, ale to trudne do ocenienia bo skąd wiem że byłam naprawdę neutralna? Może właśnie wtedy byłam nieświadomie spokojna i to się przełożyło. Nie prowadzę notatek tak jak Strzaska, więc nie mam żadnej dokumentacji tych momentów.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: