A propos tego co Anastazy napisal o pranajamie i energii - ciekawe jest tez to w jakim okresie zycia i jaka energią planetarną to sie dzieje. Jak ktos zaczyna medytowac w czasie kiedy Uran robi mocny aspekt do Neptuna w transycie, to naprawde mozna oczekiwac roznych niespodzianek energetycznych. To nie jest astrologiczny determinizm, tylko ze pewne okna sa bardziej aktywne.
Mam pytanie troche z boku - czy ktos tutaj probował specyficznie medytacji z mantrą OM dla trzeciego oka podczas kiedy juz sa takie objawy jak u Szafirowej? ^^ Czytałem ze OM to bidżamantra dla Adzni ale nie wiem czy to bezpieczne jesli czakra juz i tak moze byc nadaktywna
dobra ale wracajac do sedna - Hazel napisala zeby nie robic OM przy nadaktywnej Adjnie i to jest sluszne, ale co z sama medytacja? Szafirowa mowila ze medytuje codziennie 20 minut i to podobno ruszylo te migotania. Czy powinna w ogole przerywac medytacje na czas az to sie wyjaśni? Bo z jednej strony medytacja pomaga, z drugiej moze cos potegowac...
to jest naprawde kluczowe pytanie. Ja bym nie rekomendowal przerywania medytacji w ogole, ale bym zdecydowanie zmoydfikowal jej charaktre. zamiast siedziec w ciszy i obserwowac oddech - co naturalnie kieruje uwage do gory, ku Adznie - przejsc na medytacje chodzona albo skupiona na stopach i kontakcie z ziemai. to nie to samo co zatrzymanie sie ale przekierowuje enregie.
o, nie slyszałam o medytacji chodzionej jako metodzie na czakry - tzn slyszałam o niej ale nie w tym kontekscie. jak to ma dzialac? po prostu chodzę powoli i... co, skupiam sie na stopach?
dokladnie.a Uwaga na podeszwy stop, czucie podloza, kazdy krok. to jest praktycznie praca z Muladhara przez sam ruch i uwage skierowana ku dolowi. Energia przestaje sie gromadzic w gornej czesci ciala. mozna to robic w pokoju, mozna w ogrodzie, 10-15 minut wystarczy na poczatek.
ale chwila - jak Szafirowa idzie do neurologa (co wszyscy tutaj powtarzaja jak mantra haha) to czy powinna mowic lekarzowi ze podejrzewa blokade energetyczna? Bo wyobrazam sobie mине lekarza 😀
a mam takie pytanie troche z boku - czy w ogole da sie "przetestowac" stan trzeciego oka wahadlem? bo slyszalam ze wahadlo nad czakrami dziala dobrze przy dolnych ale przy gornych juz nie bardzo, cos takiego ktos mowil...
rozumiem Karmelia ze nie mialas zlych intencji, ale Lunaria ma racje ze kolejnosc ma znaczenie. Najpierw neurolog, potem rozmawiamy o Neptunie. Przy objawach wzrokowych ta kolejnosc nie jest do negocjacji
ok ale mam pytanie ktorе nurtuje mnie od jakiegos czasu i ten watek to idealny moment - czy ktos tu kiedys NAPRAWDE zdiagnozowal u siebie czakre wzroku przez kamienie? Tzn kupil ametyst albo lapisowy lazuryt i zauwazyl konkretna roznice w tych migotaniach lub widzeniu energii? Bo czytam o tym wsedzie ale nigdy nie spotkalam osoby ktora by powiedzila "tak, to zadziałalo na mnie dokladnie tak"
u mnie akurat lazuryt dal mi wyrazna roznice jesli chodzi o ten rodzaj cierpnienia miedzy brwiami, takie delikatne pulsowanie ktore mam jak cos sie "otwiera". przykladam go do czoał na kilkanaście minut przy lezeniu i potem czuje jakby lzej w glowie. nie wiem czy to czakra czy po prostu chlod kamienia ale subjektywnie cos sie dzieje - to moge powiedziec na pewno xD
o matko, tyle sie juz tu napisalo a ja nadal nie wiem - Szafirowa, bylAs już u tego neurologa? bo watek jest chyba od jakiegos czasu i ciekawa jestem jak to sie potoczylo! moze juz masz jakies wyniki albo przynajmiej termin?
haha nie, jeszcze nie bylam, mam termin za jakies dwa tygodnie do neurologa, wczesniej sie nie dostalam. natomiast bylam u okulisty w miedzyczasie i okulista powiedzial ze wzrok ok, cisnienie w oku ok, nie widzi powodu do niepokoju ale skierowal mnie wlasnie do neurologa na wszelki wypadek. wiec przynajmiej oko fizycznie jest zdrowe.
to dobar wiadomosc ze okulista nie znalazl nic! to troche zmienia obraz - jsli sam aparat wzrokowy jest sprawny a migotania sa, to rzeczywiscie moze byc cos po stronie nerwowej albo, no wlasnie, energetycznej. Cikeawa jestem co neurolog powie. Bedziesz nas informowac?
to faktycznie dobrze ze bylAs u okulisty... Neurolog bedzie patrzyl na inny aspekt - naczynia, migreny bez bolu glowy (tzw. migrena oczna), to sie zdarza i daje dokladnie taki obraz jak opisujesz: migotania, zaburzenia pola widzenia bez bolu... Czesto mylona z czymkolwiek innym. Nie straszyc, mowie tylko ze warto powiedziec neurologowi dokladnie kiedy to sie pojawia i jak dlugo trwa.
okej wiec skoro okulista nic nie znalazl to jest jakis progres! ale mam pytanie - czy migrena oczna boli? bo Lunaria pisala ze migrena bez bolu glowy i jak to w ogole mozliwe? migrena to chyba z definicji bol?
no to teraz pytanie czy migrena oczna da sie jakos energetycznie odroznić od prawdziwej blokady Ajna... bo jedno i drugie daje podobne objawy z zewnatrz. da sie to rozroznić wahadlem albo intuicyjnie?!
zgadzam sie z Brygida co do kolejnosci ale jednak mam przekonanie ze jedno z drugim idzie razem w wielu przypadkach. znaczy - migrena oczna moze byc wyrazem tego ze energetycznie cos tam sie dzieje i cialo somatyzuje przez wzrok. To nie jest tak ze albo jedno albo drugie, prawda??
matko, a ja wrocę do tego co pisala Szafirowa wczesniej o intensywniejszej medytacji przed pojawieniem sie objawow, bo to mnie naprawde ciekawi. czy ktos tu mial podobnie - zaczal intensywniej praktykowac i dostał jakies fizyczne objawy ze strony wzroku lub glowy? bo to jest wzorzec ktory sie powtarza. ciężko stwierdzić.
tak, mialem cos takiego. po okolo trzech tygodniach codziennej medytacji na Adzne zaczalem miec rodzaj lekiego ciagnienia miedzy brwiami i kilka razy takie jakby blyski swiatla z boku pola widzenia, glowie po lewej stronie. Trwalo to moze z tydzen, potem przeszlo samo. Nie panowalem sie u lekarza, co moze bylo bledemm ale objawy byiy lekkie.
przepraszam ze sie wpiszę bo raczej tu czytam niz pisze ale mam podobne pytanie do Ostrozenki - czy ta intensywnosc medytacji ma znaczenie? znaczy czy 20 minut dziennie to juz "intensywnie" czy musimy mowic o kilku godzinach?
ja medytowałam moze 30-40 minut dziennie przez kilka tygodni z rzedu, co dla mnie bylo duzo wiecej niz wczesniej (wczesniej sporadycznie). czy to "intensywnie" to nie wiem, ale dla mojego ciala chyba tak bylo bo nigdy regularnie nie cwiczylam
30-40 minut codziennie to moglam robic tylko przez urlop szczerze mowiac 😀 ale powaznie - jezeli to byl taki skok w stosunku do zera to rozmuiem ze cialo moglo zareagowaC. Tylko jak to odroznic od zwyklego przemęczenia oczu, skoro medytacja czesto polega na zamknietych oczach i wpatrywaniu sie w ciemnosc za powiekami?
no wlasnie, wpatyrwanie sie w ciemnosc za powiekami tez moze mecyc gałki oczne - szczegolnie jak ktos robi wizualizacje i stara sie "zobaczyc" cos co nie jest tam fizycznie. miszce mi sie troche kiedy czytam ze ktos intensywnie medytowal na Adzne i nagle ma problemy z wzrokiem, bo to niezle sie sklada czasem na falszywy zwiazek przyczynowy
ale Runika, sam wysilek oczu nie wytlumaczy migotania w polu widzenia przy otwartych oczach w ciagu dnia! to nie jest tak ze zbluzgalam sie podczas medytacji i dlatego widze migotanie kiedy patrze na okno o 14. To sa rozne rzeczy
hej, mam moze glupie pytanie ale - czy trzecie oko to jest konkretne miejsce fizycznie? bo zawsze slyszalam ze to miedzy brwiami ale potem gdzies czytalam ze to szyszynka w mozgu. i czy te migotania bylyby inne zaleznie od tego ktore "trzecie oko" jest zablokowane? to moze byc glupiie pytanie, przepraszam
aj, szyszynka jet swiatlem swiata. starozytni wiedzieli o niej wiecej niz wspolczesna medycyna. to jest fizyczny receptor swiatla duchowego i dlatego wlasnie zaburzenia Anja moga sie manifestowac przez fizyczny wzrok bo oba kanaly sa polazone. to nie przypadek ze akurat to centrum odpowiada za widzenie wewnetrzne i zewnetrzne naraz
