Forum

Asystent AI
Medytacja na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na czakry podczas choroby zakaźnej - czy uniemożliwia pracę energetyczną?

Strona 1 / 2

Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie bo troche szukalam i nie znalazlam konkretnej odpowiedzi. Czy jak jest się chorą - mam na mysli grypę, anginę, cokolwiek zakaźnego - to praca z czakrami w ogole ma sens? Pytam bo od tygodnia leżę z jakąś paskudną infekcją gardła i normalnie robię codzienną medytację na Vishudhę bo mam z nią problemy od dawna, ale teraz zastanawiam sie czy to nie jest tak ze choroba jakoś zakłoca pole i w ogóle niema sensu tego robić. Czytałam gdzieś ze podczas choroby ciało jest tak zajęte walka z wirusem że i tak nic nie przejdzie przez czakry. Ale z drugiej strony może akurat teraz trzeba wzmacniać? Trochę się gubię szczerze xD


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

O, akurat leżałam z czymś podobnym wczesniej i mialam ten dylemat 🙂 U mnie to było tak - nie robiłam intensywnych wizualizacji, ale lekką medytację oddechową robiłam i jakoś mi to pomagało a nie przeszkadzalo. Pytanie do ciebie - jak sie czujesz PODCZAS tej medytacji na gardle jak jesteś chora? Bo moim zdaniem ciało samo daje znac czy to odpowiedni moment.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym uważała z Vishuddhą akurat teraz, bo gardło i tak jest w stanie zapalnym i nie wiem czy dodatkowe pobudzanie tej okolicy ma sens. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi sie że to trochę jak wlewanie wody do pełnego garnka.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

Hmm to ciekawe bo ja od lat prowadzę notatki z moich medytacji i zauważyłam pewien wzorzec - przy infekcjach górnych dróg oddechowych moje wahadełko nad Vishuddhą kręci sie chaotycznie, nie ma płynnego ruchu. Zapisałam to kilka razy i za każdym razem to samo. Ale niewiem co to znaczy - czy to że czakra jest zajęta samo leczeniem czy że jest zablokowana przez chorobę, czy moze ze jest nadaktywna właśnie dlatego że walczy. Ktoś ma jakieś przemyślenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Nawloc O to bardzo interesujące z tym wahadełkiem! Jaki ruch uważasz za ten niepokojący - elipsa, ósemka, czy po prostu bardzo mała amplituda? Bo nie wszystkie chaotyczne ruchy oznaczają to samo chyba. Pytam bo sama próbowałam testować wahadełkiem podczas choroby i nigdy nie byłam pewna interpretacji.


Odpowiedz
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Heliosa78 Najczęściej ósemka albo takie nieregularne szarpnięcia, nie płynny okrąg. Przy zdrowym gardle u siebie mam wyraźne kółko zgodne z ruchem wskazówek więc kontrast jest dosć wyraźny. Ale tu już niewiem czy to wskazanie na stan fizyczny okolicy czy na cos energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajcie sie na chwilę. To że wahadełko inaczej sie zachowuje kiedy macie gorączkę albo dreszcze może mieć proste wyjaśnienie - twoje ręce sie inaczej poruszają, napięcie mięśni jest inne, koncentracja gorsza. Nie twierdzę że praca energetyczna podczas choroby nie ma sensu, ale interpretowanie ruchów wahadełka podczas infekcji jako bezpośredniego odczytu stanu czakry to spore uproszczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Ulistkowa71 Okej, rozumiem ten argument z rękami i koncentracją ale co z medytacją bez wahadełka?! Tam nie ma elementu fizycznego ruchu który by zakłócał. Leżę i poprostu wizualizuję, oddycham - to chyba jest niezależne od stanu mięśni? Możesz się nie zgadzać, ale nie przekręcaj moich słów.


Odpowiedz
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Werbenka61 Chyba mnie źle zrozumiałaś bo pisałam o czymś innym. Nie do końca, bo gorączka, leki, ogólne wyczerpanie wpływają na stany świadomości i to jak przetwarzasz to co czujesz podczas medytacji. Nie mówię żebyś przestała, mówię żebyś nie wyciągała daleko idących wniosków z tego co "poczujesz" kiedy jesteś chora. To może być po prostu szum z ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Rzadko sie tu udzielam w wątkach o czakrach ale Ulistkowa ma rację w tej kwestii. Dodałabym jeszcze że sama idea "choroba blokuje pracę energetyczną" kontra "teraz tym bardziej pracuj" to dwie skrajności i prawda jest pewnie bardziej złożona i indywidualna. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, ale chwila, bo to co mówi Ulistkowa brzmi jakby praca energetyczna podczas choroby była w ogule bez sensu i to mnie trosze frustruje, bo znam ludzi którzy SPECJALNIE medytują na czakry kiedy są chorzy bo twierdzą że to przyspiesza zdrowienie. I podonbo działa. To kto tu ma rację w ogóle? :/


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

Myślę że te dwa podejścia nie wykluczają sie tak do końca... Można medytować i miec z tego korzysc (spokój, lepszy sen, mniejszy stres który tez spowalnia zdrowienie) i jednocześnie być ostrożnym z interpretacją sygnałow energetycznych kiedy ciało walczy z infekcją. Nie ma sprzeczności.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

U mnie była taka sytuacja że podczas anginy robiłam medytację na Anahate (bo to wtedy potrzebowałam) i po prostu czułam się lepiej po, spokojniej. Czy to była "prawdziwa" praca energetyczna czy tylko relaks - nie wiem i szczerze nie muszę wiedzieć. Efekt był. Ale faktycznie Vishuddhę bym przy zapaleniu gardła olała na ten czas, intuicyjnie. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@pawelek)
Połączone: 3 lata temu

Dobra ale zanim odpowiecie - co to w ogóle znaczy że choroba "uniemożliwia" prace energetyczna? Czy chodzi o to że blokada fizyczna (stan zapalny) przekłada sie na pole energetyczne? Bo jak tak to działa to mam pytanie na kture nie zam odpowiedzi - czy to choroba blokuje czakrę czy może zablokownaa czakra przyciąga chorobe w to miejcse? kto tu jest przyczyną a kto skutkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

To jest właśnie to pytanie które jest fundamentem całej tej rozmowy. W tradycji wschodniej mówi sie że zaburzenie energetyczne poprzedza fizyczną manifestację - czyli najpierw jest blokada w Vishuddhie, potem pojawia sie angina. ale w praktyce trudno to zweryfikować bo kiedy idziesz do bioenergoterapeuta to zwykle już jesteś chory i nie wiesz co było najpierw.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, ja sie pytam z ciekawosci bo dopiero ogarniam te tematy - jeśli to co mowi Modrzewka jest prawdą i blokada energetyczna poprzedza chorobe to czy usunięcie blokady podczas choroby przyspieszy zdrowienie? Logicznie by WYNIKAŁO ze tak bo usuwasz przyczyne.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Tylko że to rozumowanie zakłada że ta teoria jest prawdziwa, a to dość duże "jeśli". Nie mówię że praca z czakrami jest bezwartościowa, ale związek przyczynowo-skutkowy "blokada powoduje chorobę" to teoria, nie fakt... Można w nią wierzyć, można nie, ale prezentowanie tego jako oczywistość to przesada.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Ale przecież to jest wiadome że każda choroba ma swoje "energetyczne podłoże" no nie? to jest podstawa całej tej dziedziny. Jakby tak nie było to po co w ogóle praca z czakrami. Troche nie rozumiem tego sceptycyzmu tutaj na forum ezoterycznym haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Pyromantka03 Można sie interesować ezoteryką i jednocześnie nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie. Sceptycyzm nie oznacza że sie nic nie wierzy, oznacza że sie myśli zanim sie powie "to jest wiadome". bo skąd wiadome? Kto to udowodnił i w jaki sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

no dobra ale wracajac do pytania tej pani co ma angine - ja bym powiedzial tak z własnego doswiadczenia: jak leze chory i jest mi ciezko to i tak mi trudno sie skoncentrowac na cokolwiek. Probowalem raz medytacji z kamieniami jak mialem grype i po prostu zasnalem w polowie... Niewiem czy to była praca energetyczna czy nie ale sen tez pomaga w chorobie wiec morze i dobrze 😀


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

...i zasnąłem po pięciu minutach z tym amatytem na klatce piersiowej haha. ale serio, może to i była najlepsza forma "pracy energetycznej" jaka moglem zrobic - poprostu odpuscic i spac?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

To co mówi Janusz to tak naprawdę ciekawy punkt. Sen podczas choroby to też rodzaj regeneracji, nie tylko fizycznej. Czytałam że w niektórych podejściach uważa się że ciało podczas snu robi "swoje" jeśli chodzi o balansowanie energii, bez naszego świadomego udziału. Więc może zamiast pytać czy medytacja jest możliwa, lepiej zapytać co w danym momencie SŁUŻY bardziej - aktywna praca czy odpoczynek?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

ale Willowa, to trosze tak jakbyś mówiła że medytacja i odpoczynek to jedno i to samo, a to jednak nie jest to samo chyba? albo morze jest? teraz sama nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Amuletka_S Nie twierdzę że to jedno, mówię że jedno i drugie ma wartość i trzeba odczytać co ciało w danej chwili potrzebuje. Medytacja ukierunkowana wymaga pewnego skupienia, a sen jest pasywny... Różne narzędzia, różne momenty.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Jeszcze co do tego co mówił Pawelek kilka postów wcześniej, bo to jest właściwie sedno całego wątku i jakoś zgubiliśmy ten wątek. pytał czy choroba powoduje blokadę czy blokada powoduje chorobę. I tu mam pytanie do tych bardziej doświadczonych: czy w ogóle można to rozróżnić w praktyce? czy ktokolwiek był w stanie stwierdzić że "ta blokada była zanim zachorowałam"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Kianitka82 Właśnie! Ja prubowałam to śledzić w notatkach i szczerze - nie potrafię powiedzieć co było pierwsze. Raz mi sie wydawało że widzę pogorszenie w przepływie przed infekcją ale mogło to być zwykłe przemęczenie kture i tak obniża odporność. Korelacja nie jest tu dowodem na nic.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

tradycja Ajurwedy mówi wyraźnie że zaburzenie prana poprzedza chorobę w ciele gęstym... ale "poprzedza" nie znaczy że to prostoliniowa przyczyna-skutek. To bardziej jak... dwa lustrzane procesy które odbijają sie wzajemnie. Blokada w Vishuddhzie i stan zapalny gardła mogą sie nawzajem napędzać, niekoniecznie jedno jest przyczyną drugiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Modrzewka89 To jest ładna metafora, ale trosze niesprawdzalna właśnie dlatego że "dwa lustrzane procesy napędzające sie wzajemnie" można dopasować do każdego wyjaśnienia po fakcie. co by w ogóle wyglądało inaczej gdyby ta teoria była fałszywa?


Odpowiedz
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Hesperus60 Rozumiem obiekcję i nie mam na to gotowej odpowiedzi. Mówię o tym co opisuje tradycja, nie że to udowodnione naukowo... to są dwa różne poziomy opisu rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

ale Hesperus to jest forum ezoteryczne no, tutaj to nie ma sensu wymagać dowodów naukowych chyba? 😀 niektórych rzeczy nie da sie zmierzyć i to jest ok


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Pyromantka03 Bycie na forum ezoterycznym nie oznacza że trzeba wyłączyć myślenie. można wierzyć w pracę z czakrami i jednocześnie zadawać sensowne pytania. to nie są rzeczy kture sie wykluczają. Serio? Bo ja napisałam coś zupełnie innego.


Odpowiedz
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Hesperus60 Ojej, nie o to mi chodziło zupełnie. czekajcie ale to jest w ogóle super wątek 😀 czy to znaczy że szamani specjalnie się rozgrzewali żeby wchodzić w transy? bo gdzies czytałam coś takiego i teraz to ma sens! Modrzewka89 czy to jest to samo?


Odpowiedz
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Pyromantka03 Szamani używali bębnów, roślin, tańca, postu. gorączka jako sposób duchowe to coś innego niż choroba zakaźna i raczej nie polecałabym szukać tu bezpośrednich analogii. Można sie mocno naciągnąć w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

o rany, żeby jednak nie zostawić Werbenki bez żadnej praktycznej odpowiedzi bo tu sie rozmawiamy o teorii - jeśli masz angine i chcesz coś robić, to medytacja leżąca z prostą wizualizacją ciepłego złotego światła przy Anahacie albo Manipurze (nie przy gardle!) jest moim zdaniem bezpieczna i może przynieść spokój. Vishuddha w stanie zapalnym zostawiłabym w spokoju przynajmniej na kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie to czego szukałam, dziękuję Ulistkowa 🙂 a czy ta wizualizacja złotego światła to jakiś konkretny system czy można to robić intuicyjnie? bo niewiem czy robię to "poprawnie" i trosze sie z tym gryzę xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Werbenka61 Z własnego doswiadczenia mówię - intuicja w tej pracy jest naprawdę ważna i nie ma jednej "poprawnej" wizualizacji. Jak ciało reaguje na konkretny obraz czy kolor, to jest sygnał że to dla ciebie działa. Przynajmniej tak to rozumiem po kilku latach kombinowania z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksirnik65)
Połączone: 3 lata temu

hej, przepraszam że wchodzę ale czytam ten wątek od początku i jest super nauczylem sie tu wiecej niż z połowy ksiązek które czytalem 🙂 mam jedno pytanie do całej grupy - czy podczas choroby można wogóle uzywac kamieni? Mam kwarc rozowy i zastanawiam sie czy połaczenie z wizualizacja miałoby sens


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 139

@Eliksirnik65 Kwarc różowy jest dość łagodny więc raczej nie zaszkodzi, ale ja bym uważała żeby nie kłaść nic ciężkiego na klatce kieyd jest infekcja. no i te kamienie trzeba potem oczyścić, bo podobno zbierają energie z chorowania.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Eliksirnik65 Ja tam mialem ten swoj ametyst jak mi bylo zle i nic zlego sie nie stało hehe... Ale tez nic super nie poczulem więc ciężko mi ocenic czy wogóle coś robił.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@akacja57)
Połączone: 2 lata temu

to może głupie pytanie bo nie bardzo sie na tym znam ale jak sie "oczyszcza" kamień? 🙂 słyszałam że sól albo woda ale nie wiem czy to nie niszczy niektórych kamieni


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Akacja57 Nie głupie wcale, kwarc różowy spokojnie znosi wodę, ale np. selenitu nie wolno moczyć bo sie rozpuszcza. Sól też bywa problematyczna dla bardziej miękkich minerałów. Bezpieczna opcja dla prawie każdego kamienia to wystawienie na światło księżyca albo zakopanie w ziemi na kilka godzin. Ale to już troche odchodzimy od tematu tego wątku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

dobra wracając do glownego pytania bo mnie ono DALEJ kreci - ktoś wspominał o tym że gorączka zmienia stany swiadomosci. czy to nie znaczy ze pod czas goraczki mozna miec dostep do czegos co normalnie jest trudniej osiagalne? nie mowie zeby sie specjalnie rozgrzewac haha ale moze to jest jakis aspekt ktory pomijamy


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

no i wlasnie wracam do tego pytania kture zostawilem bo nikt nie odpowiedzial - czy gorączka nie otwiera jakichś stanow ktore normalnie sa trudniej dostępne? bo jak mi bylo źle to mialem takie dziwne poczucie jakbym był trochę obok siebie i zastanawiam sie czy to jest to samo co zmieniony stan przy medytacji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Hilary99 Ojjj, to ciekawe pytanie i rozumiem skąd się bierze ale bym tu bardzo uważała z interpretacją. Zmieniony stan podczas gorączki to raczej objaw że mózg działa inaczej pod wpływem temperatury, a nie że "otwiera się" na coś. Przynajmniej tak mi to zawsze tłumaczył mój terapeuta energetyczny. Choć... przyznam że sama mam z tym pewien dysonans, bo raz mi się przyśniło coś bardzo ważnego właśnie w trakcie infekcji i nie wiem jak to sklasyfikować


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: