Ostatnio siedzę nad czymś co mnie mocno zastanawia i nie potrafię tego nigdzie sensownie poukładać, więc piszę tutaj bo może ktoś miał podobne doświadczenia. Chodzi mi o Ajnę i jej związek z percepcją czasu i przestrzeni, ale nie w takim ogólnym sensie 'widzę więcej', tylko konkretnie o takie sytuacje gdzie czas jakby się zachowuje inaczej niż powinien. Powiem co mam na myśli. W rodzinie mojej mamy mamy od kilku pokoleń taką cechę, że kobiety bardzo silnie 'wiedzą' kiedy coś się ma wydarzyć. Nie chodzi o sny ani o wróżenie, raczej o takie fizyczne poczucie zmiany w przestrzeni - jak powietrze przed burzą tylko że nie o burzę chodzi. Moja mama, jej siostra, ja, i teraz obserwuję to u mojej siostrzeńcy. I zastanawiam się czy to jest kwestia genetycznie jakby 'ustawionej' czakry trzeciego oka, czy raczej energetyczna spuścizna po rodzinie. Bo jeśli energia przepływa przez linie rodzinne to Ajna przekazywana w rodzinie mogłaby tłumaczyć te wzorce. Czy ktoś w ogóle spotkał się z takim podejściem do diagnostyki czakr przez pryzmat całej rodziny a nie jednej osoby?
To ciekawe zagadnienie ale od razu powiem ze rozdzielilbym te dwie rzeczy. Czakry sa indywidualne i diagnostyka jest zawsze diagnostyka konkretnej osoby. Natomiast to ze w rodzinie powtarzaja sie podobne wzorce energetyczne to inna sprawa i tu bym szukal wyjasnienia raczej w tym ze dzieci ucza sie od rodzicow nie tylko zachowan ale i sposobu reagowania cialem na bodźce. Ajna jest bardzo wrazliwa na to jakich wzorcow percepcji nas uczono od malego. Jezeli mama i babcia zawsze mówiły 'czuje ze cos sie dzieje', dziecko uczy sie tego samego kanalem. Czy wahadełko nad czakrami kobiet z twojej rodziny pokazywalo podobne obroty?
ojej, to jest niesamowite co piszesz! U mnie w rodzinie nie ma az takiej tradycji ale moja mama tez czasem mowi ze cos czuje i potem sie sprawdza. Ale chcialam zapytac bo troche sie gubię - te zaburzenia czasoprzestrzenne o ktorych mowisz, to jak to wlasciwie wyglada od srodka? Bo czytalam ze Ajna jak jest nadaktywna to moze dawac jakby rozproszenie, takie bycie miedzy tu a tam. Czy to jest wlasnie to o czym mowisz?
Zatrzymam sie chwile przy tym co napisalas o siostrzeńcy bo to rzeczywiscie wazny szczegol. W numerologii i w starszych tradycjach slowianskich bylo cos takiego jak przekaz liniowy, nie w sensie genetyki biologicznej ale energetycznego wzoru rodu. Rodzina jako calosc ma swoje pole i pewne czakry na poziomie rodowym moga byc po prostu 'otwarte' albo przeciwnie, zablokowane przez traumy pokolen. Jezeli twoja rodzina od stron kobiecej zawsze miala ten dar przeczuwania to moze Ajna nie jest tu głowna bohaterka. Moze to jest kwestia czakry sakralnej jako nosicielki energii rodowej i intuicja jest tylko tym co na wierzch wychodzi. Sakralna nie kojarzy sie z percepcja ale w tradycyjnym ujeciu to ona przechowuje wzorce przekazywane przez krew. To tylko moja interpretacja, nie twierdzę ze mam racje.
jestem w tym wątku od początku i trochę mi w głowie się kręci od tych koncepcji, ale mam jedno pytanie do Mimozy bo to co napisałaś o sakralnej i rodowych wzorcach bardzo mnie zaciekawiło. Czy to oznacza ze jak ktoś ma np. zablokowaną Swadhisthane to może automatycznie blokować ten przekaz intuicji nawet jeśli Ajna jest zdrowa? Bo to by tłumaczyło czemu u jednych w rodzinie ta zdolność się pojawia a u innych nie, nie?
przepraszam ale trochę podważę tę teorię z rodowym przekazem przez sakralną. Swadhisthana to jest czakra emocji, płynności, kreatywności i seksualności. Ja nie spotkałam się z tym żeby ktokolwiek poważny w temacie energetyki przypisywał jej funkcję 'nośnika daru rodowego'. To brzmi jak mieszanie różnych systemów. Ajna odpowiada za percepcję i trzeba to zostawić Ajnie. Wzorce rodzinne to co innego.
tu sie wtrące bo dyskusja zaciekawa. Skrzypowa ma racje ze przypisywanie sakralnej funkcji 'przekazu rodowego' to dosc nieortodoksyjne podejscie i w systemach indyjskich tego nie znajdziemy. Ale Mimoza ma racje ze systemy sa rozne. Ja bym w ogole ostrożnie podchodził do szukania jednej czakry odpowiedzialnej za cos tak złozonego jak rodzinny wzorzec percepcji. To jest prawdopodobnie splot kilku centrow. U kobiet z tej rodziny moglbym sie spodziewac az trzech czakr w grze: Ajna jako centrum percepcji ponadzmyslowej, Sahasrara jako otwartość na to co poza codziennoscia i wlasnie Swadhisthana jezeli przyjmiemy ze emocjonalne wyczulenie jest czescia tego fenomenu. Ale żebym mógl cos sensowniej powiedziec chcialbym wiedziec jak te przeczucia sie manifesztuja fizycznie. Czy jest jakis doznanie w ciele?
ja wiem ze może sie nie znam az tak ale tez mialam cos podobnego w rodzinie! moja babcia zawsze wiedziala kiedy ktos z rodziny umrze albo sie urodzi. mowila ze slyszy dzwonienie w lewym uchu. czy to moze byc wlasnie to Ajna czy moze Vishuddha bo chodzi o slyszenie? troche sie gubie ktore za co odopwiada 😉
to co opisuje Heksanka z dzwonieniem w uchu jest dosyc klasycznym objawem rozbudzonej Ajny, nie gardła. Vishuddha wiaze sie z własnym głosem i ekspresja, nie z odbieraniem sygnałów. Dzwonienie i szumy sa czesto opisywane jako 'szumy energetyczne' przy otwierajacym sie trzeciemu oku. Inna sprawa czy to faktycznie bylo intuicyjne czy np. medyczne, ale zostawiam to.
no właśnie to 'zostawiam to' mnie trochę irytuje bo na tym forum rzadko ktoś powie wprost że może to jednak po prostu szumy uszne. Przepraszam że tak bezpośrednio ale opisuję swoje wątpliwości, bo też zainteresowałam się tematem. Mam pytanie do autorki tematu, czy te kobiety z twojej rodziny miały kiedyś jakieś badania kiedy te odczucia się pojawiają? Piszę bez złośliwości, serio mnie ciekawi granica między energetycznym wyjaśnieniem a fizycznym.
to spowolnienie czasu to jest bardzo charakterystyczne! ja tez to miewam ale myslalam ze to po prostu disocjacja albo ze jestem zmęczona. Nigdy nie przyszlo mi do glowy ze moze to byc Ajna. Jak rozpoznac ze to faktycznie energetyczne a nie tylko psychologiczne? Bo chetnie bym to zbadala ale nie wiem od czego zaczac
a wracajac do tego co Perzyna napisala o spowolnieniu czasu, ja to rozumiem bo mialam podobne ale u mnie to bylo raczej przy silnych emocjach a nie przy przeczuciach. Zastanawiam sie czy to nie jest tak ze te zaburzenia czasoprzestrzenne moga wynikac z roznych czakr zaleznie od osoby? Tzn ze u jednej osoby beda z Ajna a u innej moze z Manipury jezeli ta osoba przetwarza swiata przez emocje i kontrole? Albo sie mylę?
wejde tu bo dyskusja sie troche rozchodzi. Zaburzenia percepcji czasu to klasyczny objaw Ajny w rozregulowaniu, czy to nadczynnosc czy blokada. Przy nadaktywnej Ajnie czas moze plynac inaczej, przy zablokowanej czesto jest wrecz przeciwnie, poczucie ze czas 'ucieka' i nie masz kontaktu z chwila biezaca. Manipura nie ma tu wiele do roboty. Jezeli ktoś chce samodzielnie zbadac czy ma do czynienia z Ajna powinien sprawdzic czy towarzysza temu bóle głowy (zwlaszcza ciemie i czolo), klopoty ze snem, i czy wyobraznia jest wyraznie silniejsza niz przecietna. Trzy z trzech to juz cos do przemyslenia.
Numerolog.2 napisał o tych trzech objawach i mam pytanie bo sprawdziłam na sobie i wychodzi mi ze wszystkie trzy mam. Bóle głowy praktycznie zawsze w tym samym miejscu nad brwiami, sen bardzo niespokojny i wyobraźnia jest taka że czasem nie wiem czy coś mi się przyśniło czy naprawdę pamiętam. Ale wcześniej gdzieś czytałam że to może też być po prostu napięciowy ból głowy albo problem z zasypianiem przez stres. Jak tu odróżnić jedno od drugiego bez pójścia do kogoś?
to rozróznienie jest trudne samemu i bede szczera, nie zawsze mozliwe bez zewnetrznej pomocy. Natomiast jest jedna rzecz ktora zwykle rozróznia energetyczne blokady od objawów czysto fizycznych. Jak zastosujesz medytację ukierunkowaną na Ajne i bóle głowy ustapią albo sie zmniejsza to masz wskazówkę. Jak nic sie nie dzieje to warto isc do lekarza. To nie jest albo-albo, możesz miec i energetyczny problem i fizyczny naraz, ciało i energia nie sa oddzielone.
wracam do głównego wątku bo mi cos leży w głowie od początku. Perzyna pytała czy energie rodzinne mogą kształtować indywidualne czakry i nikt do końca na to nie odpowiedział, bo rozmowa poszła w stronę objawów i diagnostyki. Mnie osobiście wydaje się że te dwie rzeczy nie wykluczają, ale czy ktoś pracował z czakrami w kontekście całej rodziny, nie jednej osoby? Tzn na przykład zrobił sesję intencyjną dla linii rodowej albo coś podobnego? Bo to by mogło tez pomóc ustalić czy wzorzec jest energetyczny czy jednak wyuczony.
wracam do głównego wątku bo mi cos leży w głowie od początku. Perzyna pytała czy energie rodzinne mogą kształtować indywidualne czakry i nikt do końca na to nie odpowiedział, bo rozmowa poszła w stronę objawów i diagnostyki. Mnie osobiście wydaje się że te dwie rzeczy idą razem, że rodzinny wzorzec energetyczny jest jak gleba, a indywidualna Ajna to roślina która w tej glebie rośnie. Ale czy ktoś z was miał doświadczenie że praca z własną Ajną coś zmieniła też u kogoś bliskiego? Albo odwrotnie, że ktoś bliski 'pociągnął' was do góry energetycznie?
to pytanie które Klarysa zadała dotyka czegoś bardzo konkretnego z mojego doświadczenia. Przez lata myslalam ze praca nad sobą to praca tylko nad sobą. A potem siostra bez żadnej rozmowy ze mną powiedziała że ostatnio śpi lepiej i jest spokojniejsza. A ja akurat od kilku tygodni robiłam intensywną medytację na korzonki i Ajne razem, takie gruntowanie. Zbieżność? może. Ale czułam wtedy wyraźnie że cos przepływa nie tylko przeze mnie.
to co Perzyna napisała jest ciekawe bo ja mam podobne pytanie ale z innej strony. Czy blokada u jednej osoby w rodzinie może 'tworzyć' blokadę u drugiej? Bo mam w domu taką sytuację że tata kompletnie zamknięty emocjonalnie, żadnych rozmów, żadnego kontaktu, i zastanawiam się czy moja Anahata jest zablokowana dlatego że po prostu tak wyrosłem czy to jest bardziej energetyczne. Jak to w ogóle rozróżnić?
sorki że wchodzę w to ale muszę powiedzieć wprost, to rozróżnienie które Mimoza proponuje, czyli 'odpuszcza albo nie' jest bardzo niekonkretne jako kryterium diagnostyczne. Wszystko może 'nie odpuszczać' przez sto powodów, zły czas, zła technika, za mało praktyki. Trochę się boję że tym tropem można dojść do wniosku że każdy problem emocjonalny to 'blokada po rodzicu' i to jest droga donikąd.
ok, rozumiem argument Porewita i Skrzypowej. ale to nie jest tak ze nie robiłem nic z psychologią. Chodzi mi o cos innego, o to że czuję fizycznie w okolicy mostka cos jakby ucisk kiedy tata wchodzi do pokoju. I to nie jest myśl, to jest doznanie cielesne. Czy to Anahata czy nerwice, nie wiem. pytam bo to forum jest o czakrach 🙂
Talizmanik to co tu opisujesz z uciskiem w klatce to ja tez miałam!! i u mnie to była faktycznie Anahata, bioenergoterapeuta to od razu wyczuła, mówiła ze czakra jakby 'zastygnięta'. po kilku sesjach i medytacjach z YAM ucisk praktycznie znikł. Nie mówię że tak samo jest u ciebie ale brzmi znajomo bardzo 🙂
a wracając do tego co Klarysa pytała na początku tego fragmentu dyskusji, o wpływ pracy na siebie na bliskich, to mnie zastanawia jedna rzecz. Czy Ajna w tym kontekście rodzinnym ma jakąś specjalną rolę? Bo ona jest przecież o percepcji i widzeniu rzeczy, więc może jak ktoś 'widzi wyraźniej' to i relacje są inne? Nie wiem czy to sensowne pytanie ale jakoś tak mi to siedzi w głowie.
Jaspisowa_W pyta o cos ważnego. Ajna jako centrum percepcji ma szczególne miejsce w dynamice rodzinnej bo to przez nią 'czytamy' innych ludzi. Jeśli jest rozregulowana to albo widzimy za duzo (projekcje, interpretacje których nie ma) albo za malo (ignorowanie sygnałów). W obu przypadkach komunikacja z bliskimi cierpi. I tu wraca temat wątku bo zaburzenia czasoprzestrzenne o których Perzyna pisała na początku, to też jest kwestia 'jak czytam rzeczywistość', nie tylko kwestia energetyczna sama w sobie.
muszę przyznać że Numerolog.2 ujął to w sposób który do mnie trafia nawet jako osoby sceptycznej. Bo 'jak czytam rzeczywistość' to jest coś co da się obserwować bez odnoszenia się do energii. I to jest ciekawe. Ale mam pytanie, czy to nie jest po prostu opis poznawczych filtrów? Czym różni się 'rozregulowana Ajna' od po prostu zniekształceń poznawczych które opisuje psychologia? Pytam serio, nie złośliwie.
ojej ta dyskusja staje sie coraz bardziej filozoficzna 😀 ale ja mam pytanko do Kamilki bo napisalas ze wchodzi sie 'przez cialo i oddech'. czy to znaczy ze pranajama może pomagac na Ajne? bo słyszałam ze oddech to raczej czakra serca i płuca a nie trzecie oko. trochę sie pogubiłam
Heksanka ja też się trochę gubię w tych zależnościach, sama chciałam zapytać o to samo. Myślałam że każda czakra ma 'swojego' przypisanego ćwiczenia i tyle. A tu okazuje sie ze to jest bardziej połączone? Czy ktoś może jakoś prosto wyjaśnić jak pranajama działa na trzecie oko skoro to nie jest centrum oddechowe?
