Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a obsesyjne myśli - gdzie się krzyżują intencja i myśli

Strona 2 / 3

Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Sugilitka to bardzo dobrze ujęłaś. mam jedno pytanie do Wanessy, bo to zmieni sposób patrzenia na ten problem. te obsesyjne myśli, o których pisałaś na początku wątku, czy są bardziej jak analizowanie czegoś w kółko, czy raczej jak odtwarzanie jakiejś sceny albo rozmowy? to nie jest bez znaczenia dla ustalenia gdzie naprawdę jest źródło


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Florka, o, to ciekawe rozróżnienie. jak to tak opisujesz to... chyba bardziej odtwarzanie. jak pętla filmowa. ta sama scena, te same słowa, i za każdym razem zastanawiam się co powinnam była powiedzieć inaczej. więc to chyba bardziej serce niż głowa?


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

to co piszesz Wanessa to klasyczny wzorzec przy zablokowanej Vishuddhzie, nie tylko sercu. ta 'pętla filmowa' z wariantami 'co powinnam była powiedzieć' to jest niespełniona komunikacja. Anahata niesie żal, ale Vishuddha niesie słowo które nie padło. obydwie są tu zaangażowane i to nie jest ani-ani, to jest układ


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

dokładnie, i nie robiłabym z tego wyścigu 'która czakra jest ważniejsza', bo tu wyraźnie mamy do czynienia z łańcuchem. ale żeby nie zostawić tego tylko w teorii, Wanessa, próbowałaś kiedykolwiek napisać to co chciałaś powiedzieć tej osobie? nie do niej, po prostu na kartce, dla siebie? to jest jeden z prostszych sposobów żeby dać Vishuddhzie ujście


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Bernadka02 nigdy nie próbowałam, szczerze. zawsze się bałam że jak to wypiszę to będzie bardziej realne i boleśniejsze. ale może właśnie o to chodzi, nie? że trzymam to w środku i dlatego krąży


Odpowiedz
(@hematytka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Bernadka02 o, to jest naprawdę prosta technika a bardzo skuteczna. ja kiedyś robiłam coś podobnego, pisałam listy których nie wysyłałam i potem je paliłam przy świeczce. może to zabrzmi jak teatrzyk ale energia tego zamiaru coś uruchamiała. po kilku takich sesjach to napięcie w gardle które opisywałam, zaczęło się rozluźniać


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Hematytka, z tym paleniem listow - uwazam ze to ma sens ale nie polecalbym tego robic bez jakiegos uziemienia przed i po. jak otwierasz taka blokade i nie jestes zakorzeniona to mozesz poczuc sie pozniej bardzo dziwnie, taka 'rozchwiana'. Muladhara musi byc stabilna zanim sie bierze za Vishuddhe i wyzej, powtarzam to chyba trzeci raz w tym watku 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Chalcedonka56 ok ok, Muladhara, rozumiem 🙂 ale serio, jak niby pisze sie 'list do spalenia' i jednoczesnie pracuje z Muladharą? to jest sekwencja, najpierw jedno potem drugie, czy można to jakoś połączyć?


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Denarka, sekwencja. uziemienie to nie jest jednorazowy odhaczony punkt, to jest stan z którym wchodzisz w każdą głębszą pracę. zrób kilka dni tylko z Muladharą, poczuj czy jest jakaś różnica w ciele, a potem dopiero rozszerzaj. to nie jest strata czasu


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

a jak w ogóle sprawdzić czy Muladhara jest w porządku zanim zacznie się cokolwiek innego? bo zaglądam tu i się zastanawiam czy u mnie też tak nie jest, że gdzieś niżej jest problem a myślę że to góra


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 161

@Kenta_88 najprostsze objawy to: niestabilne finanse albo ciagly strach przed utrata, problemy ze stopami i kolanami, trudnosc ze staniem w miejscu - dosownie i w przenosni, brak poczucia ze masz 'grunt pod nogami'. jak siedzisz do medytacji i nie mozesz sie skupic bo mysli uciekaja w setke roznych stron, to czesto tez jest znak ze korzenie nie trzymaja. probuj stoic boso na trawie albo ziemi, serio, to nie jest zart


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@ametystka_52)
Połączone: 3 lata temu

to co Chalcedonka mówi o staniu boso, u mnie to naprawdę działało. głupie, proste, ale po kilku minutach czułam jak coś odpuszcza tu, w okolicach brzucha i ud. jakby dosłownie grawitacja wracała na swoje miejsce. i co ciekawe, po takim uziemieniu te obsesyjne myślowe pętle też były mniej natrętne. czyli może Chalcedonka ma rację że to naprawdę od dołu trzeba zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@marcelinka02)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam do pytania które zadałam Sugilice o te kamienie na dwóch czakrach jednocześnie i jeszcze nie dostałam odpowiedzi 🙂 leżysz i kładziesz po jednym na każdym punkcie, tak? czy to musi być jakaś konkretna pozycja ciała? bo słyszałam że nogi powinny być w określonym ułożeniu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Marcelinka02 tak, leżysz na plecach, nogi wyprostowane i luźne, ręce wzdłuż ciała. akwamaryn na zagłębienie gardła albo obojczyk, różowy kwarc na środek mostka. ważne żeby kamienie nie były lodowate, możesz je najpierw ogrzać w dłoniach. i nie musisz nic robić, po prostu oddychaj i pozwól ciału się uspokoić. co do nóg, nie ma reguły żelaznej, ale jeśli chcesz wspomóc uziemienie, możesz hematyt położyć między stopami


Odpowiedz
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Sugilitka56 oo, to jest naprawde proste, myslalam ze to bardziej skomplikowane. a jak dlugo sie lezy z tymi kamieniami? bo kiedys probowalam cos podobnego i zasnelam po 10 minutach haha


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@lutoslaw84)
Połączone: 2 lata temu

zasnięcie podczas pracy z kamieniami to właściwie nie jest zły znak, ciało bierze to czego potrzebuje. ale żeby odpowiedzieć na pytanie, to zazwyczaj mówi się o 15-20 minutach jako minimum żeby kamień 'wszedł' w kontakt z polem. krótcej to trochę jak herbata zaparzona minutę, niby ok ale nie do końca


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@wahadlarka08)
Połączone: 3 lata temu

ojej, tyle się tu dzieje odkąd ostatnio czytałam ten wątek. mam pytanie do całej tej dyskusji o Vishuddhzie i listach, czy ktoś próbował połączyć to z medytacją z mantrą HAM? bo czytałam że HAM jest właśnie dla gardła i podobno przy regularnym powtarzaniu rozluźnia ten obszar fizycznie. Wanessa, może to byłoby łagodniejsze wejście niż od razu pisanie tego co trudne?


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

HAM działa, ale uczciwie powiem, że przy głębokich blokadach Vishuddhzy sama mantra może być niewystarczająca jako jedyna technika. to jest dobry punkt startowy, szczególnie jeśli ktoś jeszcze nie jest gotowy na bezpośrednią konfrontację z emocją. ale te dwie rzeczy, mantra i zapisanie, mogą iść razem. mantra jako przygotowanie pola, pismo jako uwolnienie


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@zephyra)
Połączone: 3 lata temu

czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam mieszane uczucia. z jednej strony widzę tutaj dużo ciepła i dobrej woli. z drugiej, budujecie coraz bardziej rozbudowany model, Muladhara, Vishuddha, Anahata, Adżna, wszystko naraz, i to na podstawie kilku zdań Wanessy o myślach i napięciu w barkach. czy naprawdę uważacie że da się tak zdiagnozować co jest 'pierwotną przyczyną'? pytam serio, nie złośliwie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Zephyra ok, rozumiem co mówisz i... trochę masz rację. ale z drugiej strony, nie wiem, czy to złe że próbujemy różnych tropów? ja nie szukam diagnozy, bardziej chcę zrozumieć co się dzieje. i te obsesyjne myśli wróciły ostatnio mocniej, więc może to dobry moment żeby zapytać o tę Adżnę wprost, bo od tego zaczęłam ten wątek a jakoś odpłynęłyśmy


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wanessa dobrze robi że wraca do punktu wyjścia. Zephyra, rozumiem twój dystans i szanuję go, ale to jest forum, nie gabinet. nikt tu nie wystawia zaświadczeń. ludzie dzielą się obserwacjami i to ma swoją wartość nawet jeśli model jest niedoskonały. a obsesyjne myśli i Adżna to temat który naprawdę ma sens żeby pogłębić


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zephyra)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Amethysta86 nie mówiłam że forum nie ma wartości. mówiłam że nakładacie coraz więcej warstw interpretacji na coraz mniejszą ilość konkretnych informacji. to nie jest atak, to obserwacja. ale skoro wracamy do Adżny, to mam jedno pytanie do Wanесsy - te myśli, o których mówisz, pojawiają się bardziej w ruchu czy jak leżysz i nie robisz nic?


Odpowiedz
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Zephyra o, to ciekawe pytanie. chyba... w ruchu. jak myję naczynia, jadę autobusem, coś mechanicznego robię. jak leżę i celowo myślę, to jakoś ich nie ma albo są słabsze. to dziwne co mówię?


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

to nie jest dziwne, Wanessa, to jest bardzo konkretna wskazówka. default mode network, czyli ten tryb w którym mózg 'odpływa' przy czynnościach automatycznych, jest powiązany z ruminacjami. ale z perspektywy czakr to ciekawe, bo Adżna jest często bardziej rozbudzona przy ruchu ciała niż przy świadomej medytacji. niektórzy mają dokładnie ten wzorzec - ciało zajęte, głowa pędzi. znasz to uczucie że jakbyś miała dwa tryby i nie możesz ich zsynchronizować?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

hej, wtrącę się bo mam dokładnie to samo. robię coś ręcznie, na przykład gotuję, i nagle jestem w środku jakiejś rozmowy sprzed roku. dosłownie. a jak siadam do medytacji to cisza. to jest w ogóle normalne? bo czytam i myślę że może u mnie też Adżna robi jakieś rzeczy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Denarka98 to jest dość typowe i niekoniecznie od razu blokada Adżny. ciało w ruchu automatycznym to po prostu idealne warunki dla błądzenia umysłu. zanim przykleisz sobie etykietkę, sprawdź najpierw czy to się dzieje tylko przy konkretnych czynnościach czy generalnie. bo jeśli tylko przy zmywaniu naczyń to może po prostu nie lubisz zmywać naczyń


Odpowiedz
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Jacek haha, dobra, dobra 🙂 nie, serio to jest przy różnych rzeczach. ale punkt przyjęty, nie będę od razu diagnozować


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@hematytka66)
Połączone: 3 lata temu

wracając do tego co Florka powiedziała o synchronizacji, to mnie bardzo trafia. ja kiedyś chodziłam na jogę i instruktorka mówiła dokładnie o tym, że przy asanach aktywuje się inna warstwa uwagi i te same myśli które krążą w głowie w codzienności nagle wychodzą na powierzchnię. jakby ruch ciała był kluczem który otwiera szufladę. wtedy to brzmiało poetycko, a teraz widzę że to ma sens energetycznie


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@chalcedonka56)
Połączone: 2 lata temu

Hematytka, z tym kluczem i szufladą to ładna metafora ale mam pytanie praktyczne - czy jak te mysli wychodzą na powierzchnie podczas jogi, to po sesji jest lepiej czy gorzej? bo to ważne rozroznienie. niektore blokady po otworzeniu sie goja, inne potrzebuja więcej pracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hematytka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Chalcedonka56 u mnie po jodze zazwyczaj lepiej, ale byłam na sesjach gdzie po wyjściu płakałam w samochodzie i sama nie wiedziałam czemu. więc chyba zależy od tego co wychodzi. może to odpowiedź na twoje pytanie, że nie ma jednej odpowiedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

to co Hematytka mówi o jodze i wychodzeniu rzeczy na wierzch, to mi się przypomniało że kilka razy po zwykłym spacerze miałam takie nagłe wspomnienie czegoś przykrego i się zatrzymałam na środku chodnika. nie wiem czy to ma związek z czakrami ale skoro tu o ruchu mowa to może ktoś wie co to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Kenta_88 to może być właśnie ten mechanizm, o którym mówiłam. rytmiczny ruch, chodzenie, ma udowodniony wpływ na przetwarzanie emocji, dlatego między innymi terapia EMDR używa bodźców obuocznych, bo robi coś podobnego. z perspektywy energetycznej, rytmiczny ruch uziemia i jednocześnie 'miesza' to co jest zastałe. nie musi być nic złego w tym że cos wychodzi, pytanie co z tym potem robisz


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

ok ale czy my nie wchodzimy teraz za bardzo w EMDR i neuropsychologię zamiast w temat? bo to są dwie różne rozmowy. albo gadamy o tym jak działa Adżna w kontekście obsesyjnych myśli, albo gadamy o default mode network. mieszanie tego sprawia że ani jedno ani drugie nie jest precyzyjne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Bernadka02 a co jeśli to jest ta sama rozmowa? nie każde wejście w kontekst naukowy to porzucenie tematu czakr. niektórzy z nas pracują z ciałem i energią jednocześnie i nie widzą sprzeczności. Florka wskazała konkretny mechanizm który pasuje do tego co opisuje Wanessa. to jest pomocne


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

nie mówię że to niepomocne. mówię że jak zaczynamy mieszać języki to Wanessa dostaje na wejście trzy różne modele wyjaśnienia i może nie wiedzieć co z tym zrobić. Wanessa, jak ty to odbierasz, wolisz bardziej konkretne ćwiczenia czy bardziej rozumieć skąd to pochodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

szczerze? chyba jedno i drugie. ale jak mam wybrać, to najpierw chcę zrozumieć, bo jak nie wiem skąd coś jest to nie ufam ćwiczeniu. więc może najpierw skąd, a potem jak


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wanessa, to mądre podejście. i właśnie dlatego warto spojrzeć na te myśli które krążą nie tylko od strony czakry, ale też od strony kierunku. czy te obsesyjne myśli są o przeszłości, przyszłości, czy o sytuacjach które mogłyby się wydarzyć a się nie wydarzyły? to naprawdę zmienia obraz, bo Adżna przy nadaktywności inaczej generuje lęk antycypacyjny a inaczej pętle retrospektywne


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@wahadlarka08)
Połączone: 3 lata temu

oo, Sugilitka, to jest bardzo sensowne pytanie i teraz sama się zastanawiam u siebie. bo mam i to i to, i nie wiem jak to rozdzielić. jak coś jest i lękiem o przyszłość i jednocześnie odgrywaniem przeszłości to co to mówi o Adżnie?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@ametystka_52)
Połączone: 3 lata temu

ja to sobie próbowałam kiedyś rozrysować na kartce, co jest 'cofaniem się' a co jest 'wybieganiem do przodu' i okazało się że prawie wszystkie moje pętle to jest kombinacja, czyli cofam się po to żeby się bać przyszłości. jakby przeszłość była dowodem na to że przyszłość będzie zła. nie wiem czy to Adżna czy coś innego ale to było odkrywcze samo w sobie


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

to co Ametystka napisała o cofaniu się po dowód na przyszłość, to mnie uderzyło. bo jak tak patrzę na swoje myśli, to też tak działa. jakby moja głowa zbierała wycinki z przeszłości i układała z nich scenariusz co złego może się zdarzyć. i to się kręci w kółko podczas tych automatycznych czynności o których mówiłam. to w ogóle ma jakąś nazwę w pracy z czakrami?


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

ma, i to kilka. w tradycji wedyjskiej takie pętle myślowe to są samskaary, ślady po przeszłych doświadczeniach, które tkwią w polu energetycznym i aktywują się przy byle pobudzeniu. Adżna jest tym centrum gdzie one 'wychodzą na powierzchnię' ale źródło często siedzi głębiej, w niższych czakrach. Maladhara trzyma lęk egzystencjalny, Swadhisthana emocje z relacji. Adżna tylko to wyświetla. dlatego praca wyłącznie z trzecim okiem może nie wystarczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Sugilitka56 to ważne rozróżnienie. dodam tylko że w tym co Wanessa opisuje, czyli myśli pojawiające się przy ruchu mechanicznym, jest jeszcze jeden element. ruch aktywuje ciało, a ciało przechowuje pamięć emocjonalną niezależnie od Adżny. więc te pętle nie muszą startować od trzeciego oka, mogą startować od gdzieś z dołu i dopiero w Adżnie stawać się 'myślami'. rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: