Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a halucynacje słuchowe - kiedy się zatrzymać

Strona 1 / 3

Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Mam ostatnio dziwny problem i nie wiem czy to kwestia czakry trzeciego oka czy coś zupełnie innego. Chodzi o to, że od kiedy zaczęłam intensywniej pracować z Ajną - medytacje codziennie, trochę kryształów na czole, kamfora do zapachu - zaczęłam słyszeć jakby szepty. Nie głosy konkretne, nie słowa, bardziej takie... szumy z teksturą, jakby ktoś mówił za ścianą i nie słyszysz co, ale wiesz że mówi. Trwa to może z tydzień, pojawia się głównie wieczorem. Bioenergoterapeuta który do mnie przychodził powiedział że to 'przemiana biologiczna' i że trzeba przez to przejść, ale mnie to trochę niepokoi. Czy to jest normalny etap kiedy Ajna się otwiera, czy powinam raczej hamować tę pracę? Naprawdę nie wiem czy się cieszyć czy bać.


Odpowiedz
116 odpowiedzi
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz brzmi jak dość intensywna stymulacja tej czakry i powiem szczerze - to że terapeuta mówi 'przejdź przez to' bez doprecyzowania co i jak długo, trochę mnie niepokoi. Czy te szepty są neutralne w odczuciu, czy jest przy tym jakiś lęk, ucisk w głowie, może zaburzenia snu? To są ważne szczegóły zanim ktokolwiek cokolwiek powie.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

No ja bym nie dramatyzowała od razu. Przy pracy z trzecim okiem takie rzeczy się zdarzają, Ajna jak się aktywuje to potrafi robić dziwne numery ze zmysłami. Szepty, widzenie świateł, mrowienie w okolicach czoła - to klasyka. Ja sama miałam coś podobnego i minęło samo po paru tygodniach jak energię wyrównałam. Powiedziałabym że po prostu czakra korony musi za tym nadążyć, bo jak Ajna jest za bardzo pobudzona a Sahasrara zablokowana to wychodzą takie efekty uboczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Tereska poczekaj, bo to nie jest takie proste. 'Klasyka' to jedno, ale halucynacje słuchowe - nawet jeśli to 'tylko szepty' - to nie jest coś co powinno się zbywać słowem 'minie samo'. Chciałabym zapytać autorkę tematu: jak długo medytujesz z Ajną dziennie i czy robiłaś to stopniowo czy od razu zaczęłaś intensywnie? Bo to ma ogromne znaczenie.


Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Ewunia79 zaczęłam dość nagle, nie stopniowo. Wcześniej robiłam tylko ogólne medytacje, a potem znajoma mi powiedziała o tej 'przemianie biologicznej' i zaczęłam konkretnie skupiać się na Ajnie, może z godzinę dziennie, czasem więcej. Kamień to lazuryt, świeczka, mantry OM i KSHAM. Snu nie mam zaburzonych jakoś mocno, ale głowa bywa cięższa rano. Lęku przy tych szepcach za bardzo nie ma, bardziej zdziwienie i taka czujność, jakbym czekała co będzie dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

czytam i troche mi sie robi nieswojo, bo sama planowalam zaczac prace z trzecim okiem... czy to znaczy ze to zawsze tak dziala? ze musza byc jakies efekty uboczne? moze lepiej zaczac od czakr nizszych najpierw?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Godzina dziennie od razu to jest naprawde duzo jak na poczatek. Ja mialam tez kamien na czole i po 20 minutach juz mi buzowalo w glowie, wiec godzina... nie wiem, moze to za szybko?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Godzina dziennie od razu na Ajnie to jest naprawdę bardzo intensywnie. To nie jest zarzut, ale muszę powiedzieć wprost: przy takim trybie efekty uboczne są niemal pewne. Układ nerwowy i energetyczny potrzebuje czasu. A ta 'przemiana biologiczna' - chcę to doprecyzować - to jest termin używany przez różnych terapeutów na opisanie różnych rzeczy i nie zawsze oznacza to samo. Co dokładnie powiedział ten terapeuta, że to jest i jak długo ma trwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Ewunia79 no dobra, masz rację że godzina to dużo, ale nie dramatyzujmy z tymi halucynacjami słuchowymi, to jest mocne słowo na szepty których nie rozumiesz. Halucynacje to co innego. Chodzi mi o to żeby autorki nie przestraszyć niepotrzebnie.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie o to chodzi, żeby nie przestraszyć i jednocześnie nie zbagatelizować, co niestety tu trochę widzę z jednej strony. Szepty których nie ma fizycznego źródła to są doznania słuchowe bez bodźca zewnętrznego. Możemy owijać to w bawełnę albo nie. Pytanie do autorki: czy rozmawiałaś z lekarzem? Nie dlatego że jestem sceptyczna wobec pracy z czakrami, ale dlatego że warto wykluczyć rzeczy które warto wykluczyć, zanim się pójdzie dalej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Fomalhaut to znaczy ze uwazasz ze to moze byc cos medycznego a nie energetycznego? przepraszam ze tak wprost pytam, nie chce blednie zrozumiec


Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Brygitka obie rzeczy mogą być jednocześnie prawdziwe. Albo żadna. Ale wychodzę z założenia że eliminowanie przyczyn zdrowotnych to nie jest coś co stoi w sprzeczności z pracą energetyczną. Jedno drugiego nie wyklucza. Natomiast zakładanie od razu że to 'Ajna się otwiera' i 'trzeba przez to przejść' bez żadnej weryfikacji - to jest podejście które mi nie odpowiada.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Fomalhaut. I chcę dodać coś do tej 'przemiany biologicznej' - to jest termin który chodzi po środowiskach ezoterycznych od lat i bywa używany bardzo szeroko, czasem zbyt szeroko. Mam znajomą bioterapeutkę, bardzo rzetelną osobę, i ona zawsze mówi że przy pojawieniu się zjawisk słuchowych czy wzrokowych u klienta ona ZATRZYMUJE pracę i prosi o konsultację medyczną jako pierwszy krok. Nie dlatego że nie wierzy w procesy duchowe, ale dlatego że wie kiedy przekraczane są granice jej kompetencji.


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, nie spodziewałam się aż takiej dyskusji. Trochę mnie to uspokaja i niepokoi jednocześnie. Do lekarza nie chodziłam bo szczerze to mi to w ogóle nie przyszło do głowy, w sumie kładłam to na karb pracy z czakrą. A czy mogłabym zapytać - jak to wygląda od strony energetycznej, bo rozumiem że warto wykluczyć zdrowie, ale załóżmy że lekarz nie znajdzie nic - to co wtedy? Jak w ogóle rozpoznać że Ajna jest nadaktywna a nie po prostu 'pracuje'?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

To słuszne pytanie i warto je rozwinąć. Nadaktywna Ajna to nie to samo co 'otwierająca się' Ajna, choć objawy mogą być podobne na pierwszy rzut oka. Nadczynność tej czakry często idzie w parze z oderwaniem od rzeczywistości, nadmiernym skupieniem na wizjach i doświadczeniach subtelnych kosztem codziennego funkcjonowania, czasem bólami głowy, bezsennością, i właśnie pewnymi formami nadwrażliwości zmysłowej. Kluczowe pytanie jest takie: czy te szepty zakłócają ci normalne życie, czy po prostu się pojawiają i odchodzą?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

a jak sie uziemia nadaktywna Ajne? bo o uziemieniu korzenia pisza wszedzie ale co robic jak za duzo dzieje sie na gorze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Sliwowa81 właśnie o to chodzi, żeby pracować od dołu. Kiedy wyższe czakry są za bardzo pobudzone, praca z Muladharą i Swadhisthaną może pomóc sprowadzić energię w dół. Kontakt z ziemią dosłownie - boso po trawie, naturze, ciężkie posiłki, aktywność fizyczna. Kamienie jak obsydian czy czarny turmalin przy korzeniu. Ale to jest ogólna zasada, nie przepis na konkretną sytuację opisaną w tym temacie, bo tam moim zdaniem jest więcej zmiennych.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, może i przesadziłam z tym 'minie samo', przyznaję. Ale to o lekarzu to trochę panika moim zdaniem. Szepty po tygodniu intensywnej medytacji to nie jest od razu powód do wizyty neurologicznej. Znam mnóstwo osób które miały podobne rzeczy i to był po prostu etap. Zatrzymanie medytacji + uziemienie i spokój.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Tereska nie to że panika, tylko ostrożność. Widzę że się nie do końca zgadzamy i ok, każdy ma swoje doświadczenia. Ale autorka napisała że terapeuta mówi 'przejdź przez to' - i właśnie to mnie niepokoi najbardziej. Bo 'przejdź przez to' bez określenia jak długo, jakie objawy są ok a jakie nie, kiedy się zatrzymać - to jest rada którą można źle zastosować. Nie mówię że terapeuta się myli. Mówię że ta rada jest niepełna.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

bardzo dziękuję wszystkim za tę rozmowę, uczę się z niej bardzo dużo! mam małe pytanie do Protazego albo Kornelii - czy jest jakiś sposób żeby samodzielnie sprawdzić wahadełkiem czy to nadczynność Ajny czy raczej że coś z nią nie tak w drugą stronę? bo często czytam o zablokowanej czakrze ale tutaj jakby odwrotny problem


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania Anieli o wahadełko, bo to ważny wątek. Testowanie Ajny wahadełkiem - kilka rzeczy do pamiętania. Jeśli wahadło kręci się chaotycznie, zmienia kierunek bez powodu, albo wyrywa się gwałtownie w bok, to częściej wskazuje na rozregulowanie niż konkretnie nad- albo niedoczynność. Nadczynność zazwyczaj daje duże, szybkie ruchy eliptyczne lub kołowe, niedoczynność - małe amplitudy, wahadło prawie stoi. Ale to jest wskazówka, nie diagnoza. I szczerze? Przy objawach które opisuje autorka, wahadełko mnie mniej interesuje niż pytanie czy te szepty nadal się zdarzają.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Och, dziękuję Protazy, to bardzo pomocne! To znaczy że jak wahadło robi takie nieregularne ruchy, skoki, zmiana kierunku to to jest właśnie to rozregulowanie? Chyba miałam coś podobnego nad własną Ajną kiedyś i nie wiedziałam co o tym myśleć. Myślałam że robię coś źle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Aniela_61 nie, niekoniecznie robisz coś źle - wahadło reaguje też na napięcie twojej ręki, na twoje oczekiwania, na to czy jesteś skupiona. Dlatego diagnostyka wahadełkiem wymaga trochę wprawy zanim zaczniesz interpretować każdy ruch. Ja zawsze robię kilka testów z rzędu i patrzę na powtarzalność, nie na jeden wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Żeby odpowiedzieć na pytanie Protazego - tak, szepty nadal się zdarzają. Nie codziennie, ale kilka razy w tygodniu. Właściwie trochę rzadziej niż na początku ale nie zniknęły. Mój terapeuta mówi że to jest właśnie ta 'przemiana' i żebym traktowała to jako sygnały a nie zakłócenia. Próbuję tak myśleć ale coraz trudniej mi to kupić szczerze mówiąc, bo czytam wasze posty i zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam jednak zrobić czegoś inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

To co napisałaś, że terapeuta mówi 'traktuj to jako sygnały' - mogę zapytać, co konkretnie masz robić z tymi sygnałami? Bo to brzmi jak zadanie domowe bez instrukcji. Jeśli słyszysz szepty kilka razy w tygodniu i trwało to już przez jakiś czas, to 'to minie' albo 'to sygnały' to nie jest pełna odpowiedź. Co on ci radzi żebyś robiła kiedy to się pojawia?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to zdanie mnie zatrzymało. 'Sygnały a nie zakłócenia.' Brzmi poetycko ale co to znaczy w praktyce? Że masz ich słuchać? Interpretować? Ignorować? Bo to są trzy zupełnie różne instrukcje i każda prowadzi w inne miejsce. Trochę mnie niepokoi ta niejasność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Fomalhaut masz rację że to rozmyte. I to jest jeden z problemów z niektórymi podejściami do 'przemiany biologicznej' - pojęcia które brzmią głęboko ale są nieoperacyjne. Dobry terapeuta powinien umieć powiedzieć: kiedy się pojawia, zrób X. Albo: jeśli trwa dłużej niż Y, to sygnał do korekty. Sama niejasność nie jest duchowością, to często po prostu brak konkretów.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Hej, ale żeby być fair - nie znamy tego terapeuty ani całości jego podejścia. Może na sesjach mówi więcej a tu autorka skróciła? Nie mówię że wszystko jest ok, bo godzina dziennie od razu to nadal uważam za za dużo, ale trochę zanim go przekreślimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Tereska jasne, nie przekreślamy. Ale autorka sama napisała 'coraz trudniej mi to kupić' - to jest jej własna ocena sytuacji, nie nasza projekcja. Warto to uszanować.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze wchodze z boku ale chce zapytac - ta 'przemiana biologiczna' o ktorej mowa, czy to jest konkretna technika? metoda? bo widzę ten termin kilka razy w watku i juz sie domyslam ze to nie jest cos oczywistego, a nigdy wczesniej tego nie slyszalam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Brygitka to nie jest jedna technika, raczej pewna koncepcja krążąca w środowiskach pracy z czakrami i świadomością. Ogólnie chodzi o transformację na poziomie fizycznym i energetycznym jednocześnie, podniesienie częstotliwości ciała i tak dalej. Problem w tym że różni terapeuci rozumieją to różnie i robią to różnie. Stąd trudno powiedzieć co dokładnie robi terapeuta Joasi bez zobaczenia tego z bliska.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

hm, ja po prostu zapytałabym tego terapeutę wprost: słucham tych szeptów już tyle tygodni, kiedy to ma się skończyć i co zrobić żeby przyspieszyć albo zatrzymać? jakby nie odpowiedział konkretnie, to bym się zastanowiła. u mnie było inaczej, mój nie z tej działki co prawda, ale zawsze umiał powiedzieć mniej więcej czego się spodziewać


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

a wogóle da sie samodzielnie zatrzymac taka nadaktywna czakre bez terapeuty? pytam serio bo nie kazdy ma dostep do kogos dobrego albo kase na sesje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Sliwowa81 da się pracować samodzielnie, ale przy objawach takich jak tutaj - doznaniach słuchowych, dezorientacji, braku stabilności - wolę nie dawać list ćwiczeń do samodzielnego wykonania bez kontekstu. To nie jest ogranie, po prostu nie widząc człowieka ciężko ocenić co jest bezpieczne. To co mogę powiedzieć to: przerwa od intensywnej pracy z Ajną to nie jest porażka, to jest rozsądek.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

no i tu mam pytanie do wszystkich którzy mówią 'zatrzymaj się, zwolnij' - a co jeśli zatrzymanie też ma skutki? bo czytałem że przerwanie w połowie procesu aktywacji czakry może dać gorsze efekty niż kontynuowanie. czy to prawda czy mit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Zielarz61 mit, albo przynajmniej mocno przesadzony. Nie ma żadnego procesu który nie można spokojnie zatrzymać i wrócić do niego później. To jest straszak który czasem słyszę w różnych kręgach i który niestety czasem służy temu żeby ludzie nie rezygnowali z czegoś co im nie służy. Czakry to nie jest silnik rakietowy, przerwa nie spowoduje eksplozji.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Całkowicie zgadzam się z Protazym. Ten mit o 'nie można przerwać w połowie' to jeden z tych argumentów które skutecznie zamykają ludziom usta kiedy mają wątpliwości. Nieprzypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

czytam ten watek od samego początku i muszę zapytać - czy lazuryt który Joasia trzyma na czole przez godzinę dziennie może sam w sobie dawać takie efekty? bo słyszałam że to bardzo mocny kamień do Ajny, ale nie wiedziałam że aż tak mocny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Dreamweaver90 lazuryt jest faktycznie jednym z 'klasycznych' kamieni do trzeciego oka, ale kamień sam z siebie nie zrobi godziny intensywnej stymulacji Ajny bez reszty warunków - intencji, skupienia, medytacji ukierunkowanej. Sam kamień na czole bez tego to raczej dekoracja. Problem tu jest w tym że te wszystkie elementy działały razem, nie sam lazuryt.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hej, weszłam do tego wątku bo miałam podobne pytanie co Joasia kilka miesięcy temu, nie halucynacje ale takie wibracje w głowie po medytacjach z Ajną i szybkie tętno. U mnie okazało się po wizycie u lekarza że mam lekko podwyższone ciśnienie i to się nakładało na odczucia z medytacji. Mówię to nie żeby straszyć tylko żeby pokazać że czasem jedno z drugim się splata i lekarz to nie jest atak na ezoterykę.


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Okej, chcę odpowiedzieć na to co napisała Ewunia82, bo to ważne. Tak, poszłam do lekarza pierwszego kontaktu jakieś dwa tygodnie temu, głównie przez naleganie rodziny, i mam wyniki w normie, ciśnienie dobre, tarczyca w porządku. Lekarz powiedział że to pewnie stres i przepisał magnez. No i tu jest mój problem, bo z jednej strony cieszę się że nic fizycznego nie wychodzi, z drugiej... to dalej nie wyjaśnia tych szeptów, prawda? Magnez nie leczy Ajny 🙂 Nadal siedzę między dwoma światami i nie wiem który mnie przeciągnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: