Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a czytanie energii innych ludzi - etyka i granice

Strona 2 / 3

Wpisy: 191
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ej, przepraszam że wchodzę bo ledwo nadążam za tym wątkiem, ale to co napisał Sławek mnie zastanawia - jak można sprawdzic że Muladhara jest wystarczajaco silna zanim zacznie sie pracować z Ajną? Czy to jest jakiś konkretny objaw czy raczej odczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Polaryska Dobre pytanie i nie ma tu jednej miary. Ale roboczo - jeśli masz stabilne poczucie bezpieczeństwa, nie jesteś w ciągłym lęku o podstawy życia, czujesz się zakorzeniona w ciele, możesz być dłuższy czas bez rozpraszaczy - to są sygnały że fundament działa. Jeśli za to każda stresująca sytuacja wywraca ci cały świat, to Muladhara woła o uwagę, nie Ajna.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale wracając do meritum wątku - czy praca kolejnością czakr rozwiązuje problem etyczny? Bo można mieć świetnie uziemioną Muladharę i nadal czytać kogoś bez jego wiedzy. To są dwa różne pytania, prawda? Jedno o jakość odczytu, drugie o prawo do niego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Dziedzilia Dokładnie, i dobrze że to rozdzieliłaś, bo te dwie kwestie często się tu mieszają. Stabilna Muladhara poprawi trafność, ale nie daje żadnego przyzwolenia etycznego. Analogia: chirurg z pewną ręką nadal potrzebuje zgody pacjenta. Sprawność nie zastępuje prawa.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ta analogia z chirurgiem jest świetna, ale mam od razu pytanie - czy chirurg który widzi że pacjent ma coś niepokojącego w wynikach ma obowiązek powiedzieć nawet jeśli pacjent go o to nie prosił? Bo to by wracało do dylematu Dominisi z tą bliską osobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Gertruda Tak, ale chirurg działa w kontekście gdzie relacja jest z góry zdefiniowana jako terapeutyczna. Przy Ajnie i codziennych relacjach tej umowy nie ma. Dlatego nie można po prostu przeszczepić analogii jeden do jeden - brakuje tego fundamentu zgody który w medycynie jest wpisany w samą relację.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam ze znowu pytam o podstawy ale mi to jest potrzebne do zrozumienia - czy czytanie energii przez Ajnę to cos co można po prostu wyłaczyć jak sie chce czy to bardziej działa samo i nie mamy nad tym kontroli? Bo to chyba zmienia całą te dyskusje o etyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Onufry04 To jest tak naprawdę pytanie do sedna całego wątku. I myślę że odpowiedź jest gdzieś pośrodku - u większości osób z aktywną Ajną jest jakiś poziom odbioru który jest trudny do wyłączenia, ale intencjonalne skupienie to już wybór. Trochę jak z słuchem - nie możesz nie słyszeć że ktoś mówi, ale możesz nie słuchać aktywnie. Czy to brzmi sensownie dla innych tu?


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobre porównanie ze słuchem, ale chcę doprecyzować - bo myślę że tu jest ważne rozróżnienie. Ten 'tło' odbiór który jest trudny do wyłączenia to jedno. Ale aktywne skupienie uwagi Ajny na konkretnej osobie to już zupełnie inna sprawa. I moim zdaniem właśnie to drugie wymaga zgody. Czy w swojej praktyce w ogóle próbowałaś rozdzielić te dwa poziomy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Slawek83 Próbowałam, ale nie zawsze mi to wychodziło. To znaczy - wiem kiedy aktywnie się skupiam, to jest świadome. Ale czasem informacja po prostu... przychodzi zanim zdążę podjąć decyzję. I właśnie te nieintencjonalne odczyty są dla mnie najbardziej kłopotliwe etycznie, bo czuję się jakby Ajna działała przede mną, nie ze mną.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale jak to możliwe że czakra 'działa przed nami'? Myślałam że jesteśmy podmiotem który pracuje z czakrami, a nie że czakra robi coś bez naszej woli. Czy to nie brzmi jakby Ajna miała własną agendę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Gertruda Nie tyle 'agenda' co automatyzm. Dojrzała, aktywna Ajna przetwarza energetycznie otoczenie tak samo jak uszy przetwarzają dźwięk - bez pytania nas o pozwolenie. Świadoma praca to umiejętność filtrowania i kierowania uwagi, ale bazowy odbiór bywa wyprzedzający. Wytrenowani praktycy uczą się tego rozróżniać, ale wymaga to wielu lat.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie i to jest mój problem od dawna - jak mam być etyczna wobec kogoś kiedy odczyt sie już zdarzył zanim zdążylam powiedzieć sobie 'stop'? Czuje sie czasem jak ktoś kto niechący podsłuchał rozmowe przez sciankę. Nie chciałam ale usłyszałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Julisia80 To jest chyba najlepsze porównanie jakie padło w tym wątku. Bo analogia z podsłuchem przez ściankę oddaje dokładnie ten dysonans - nie masz złej woli, ale jednak masz informacje których druga osoba ci nie dała. I co teraz? Czy 'niechcący' zwalnia z odpowiedzialności za co się z tym robi?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak to jest z tymi lodzmi ktorzy nie maja aktywnej Ajny - oni w ogole nie odbieraja takich rzeczy czy moze odbieraja ale nie wiedza co to jest? Bo zastanawiam sie czy ta cala dyskusja o etyce nie dotyczy tylko praktyków a reszta ludzi tez cos czuje tylko to ignoruje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Onufry04 Myślę że większość ludzi odbiera subtelne sygnały z otoczenia, tylko interpretuje je przez inne filtry - 'czuję że coś jest nie tak', 'mam złe przeczucie', 'ta osoba mnie niepokoi'. Różnica polega na tym że praktykujący z Ajną mają do tego jakiś framework pojęciowy i często bardziej szczegółowe obrazy. Ale bazowy odbiór energetyczny? Całkiem możliwe że jest powszechniejszy niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego co powiedział Sławek o kolejności czakr - bo to mnie nie opuszcza. Jeśli dobrze rozumiem, to nawet jeśli mam naturalnie aktywną Ajnę od urodzenia powiedzmy, ale Muladhara jest słaba, to mój odczyt będzie zniekształcony przez lęk? Czy tak to działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Stellaria Tak, mniej więcej. Słaba Muladhara przy aktywnej Ajnie to trochę jak antena bez uziemienia - sygnał jest ale mocno zaszumiony. Lęk koloruje odczyty, możesz projektować zagrożenia których nie ma, albo nie ufać sygnałom które są prawdziwe bo 'może to mój lęk'. Dlatego uziemienie to nie opcja, to warunek wiarygodności.


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Slawek83 A jak sie uziemia kiedy sie ma juz aktywna Ajne? Pytam bo mam wrazenie ze u mnie jest odwrotnie - dol jest jakis ciężki, tepy, a gora bardzo żywa. Czy to moze wlasnie tak wygladac kiedy Muladhara i Ajna sa rozregulowane na raz?


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Polaryska To co opisujesz brzmi bardzo znajomo i tak, to jest klasyczny wzorzec - energia skupia sie w górnych czakrach, dolne są niedożywione. Praca z uziemieniem: chodzenie boso, kontakt z ziemią, ćwiczenia fizyczne angażujące nogi, praca z LAM. Ale szczerze? Przy takim rozchwianiu poleciłbym najpierw sesję u kogoś kto to popatrzy z zewnątrz, żebyś miała punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ale trochę odpłynęliśmy od etyki do diagnostyki własnych czakr. Wracam do pytania które mnie dręczy - czy jest jakaś sytuacja gdzie czytanie bez zgody jest etycznie uzasadnione? Na przykład - widzisz energetycznie że komuś bliskiemu dzieje się coś bardzo złego. Czy wtedy milczenie też jest etyczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Dziedzilia Właśnie to mnie też zastanawia. Bo z jednej strony zgoda jest ważna, ale z drugiej strony jeśli widzę że przyjaciółce może dziać się krzywda i nic nie powiem, to czy to nie jest rodzaj zaniedbania? Nie wiem jak to pogodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Tu jest pułapka w samym pytaniu. 'Widzę że dzieje się coś złego' zawiera już założenie że odczyt jest trafny. A jak ustaliliśmy wcześniej - nie ma pewności. Więc nawet w sytuacji kryzysowej działasz na podstawie hipotezy, nie faktu. To zmienia całą kalkulację etyczną, bo interwencja oparta na błędnym odczycie może wyrządzić krzywdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Bronek.pl Zgadzam się z tym w teorii, ale w praktyce mamy do czynienia z prawdopodobieństwem, nie z pewnością, i tak podejmujemy decyzje. Jeśli ktoś wygląda źle i czuję energetycznie coś niepokojącego, to suma tych sygnałów - fizycznych i subtelnych - może uzasadniać zapytanie 'czy wszystko dobrze?' bez powoływania się na Ajnę. To nie jest kłamstwo, to jest troska.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to probowalam zrobic w swojej sytuacji i nadal czuje sie z tym niekomfortowo. Może problem jest taki ze chce byc 'autentyczna' w relacjach a ukrywanie źródła informacji - nawet z dobrych pobudek - czuje jak jakis fałsz. Może to kwestia mojej Vishuddhy a nie Ajny w ogóle?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Julisia80 O, to ciekawy trop. Mówisz że czujesz fałsz kiedy nie możesz powiedzieć wprost - a to jest właśnie Vishuddha, czakra gardła, wyrażanie prawdy. Może tu nie chodzi o to czy czytać czy nie, tylko o to że masz zablokowany kanał powiedzenia tego co rzeczywiście postrzegasz? Dwie różne blokady naraz.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Julisia80 to co mówi Chiromantka jest naprawdę warte przemyślenia. Ale mam pytanie do wszystkich - czy ktoś miał doświadczenie kiedy powiedział wprost 'czytam energię i coś widzę' i ta rozmowa poszła dobrze? Bo rozmawiamy głównie o ryzykach, a może jest też możliwe że ktoś bliski po prostu... przyjmuje to?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Tak, miałam takie doświadczenie. Z przyjaciółką która sama pracuje ze swoim rozwojem - powiedziałam jej otwarcie że widzę coś w jej polu i zapytałam czy chce żebym powiedziała co. Dała mi świadomą zgodę, porozmawiałyśmy i okazało się że to co widziałam pokrywało się z czymś z czym ona się właśnie zmagała. Ale ona była na to gotowa. Z osobą która nie ma takiego frameworku? Nie próbowałabym.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 94

@Nyja64 Ojej, to brzmi jak idealna sytuacja! Że ona sama pracuje nad sobą i przyjęła to dobrze. Ale czy naprawdę tak łatwo się odważyłaś to powiedzieć? Bo ja wyobrażam sobie że stoję przed przyjaciółką i mówię 'hej, czytam twoją energię' i już słyszę w głowie jak ona patrzy na mnie jak na wariatkę...


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Darka93 Nie, nie było łatwo. Bardzo się zastanawiałam jak to ująć. Nie powiedziałam 'czytam twoją energię' bo to brzmi może zbyt technicznie albo właśnie jak coś z innego świata. Powiedziałam coś w stylu 'czuję że coś się z tobą dzieje, czy mogę powiedzieć co widzę?'. I poczekałam na reakcję zanim poszłam dalej.


Odpowiedz
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Nyja64 Ale zanim zapytałaś - czy ona już wiedziała że zajmujesz się czymś takim? Bo to chyba robi ogromną różnicę. Jeśli wie, to pytanie pada na inny grunt niż gdyby kompletnie nie miała pojęcia.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Gertruda Tak, wiedziała. I to jest ważna uwaga. Myślę że z osobą która nie ma żadnego kontekstu ta rozmowa wyglądałaby zupełnie inaczej. Może by się w ogóle nie wydarzyła w takiej formie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

To otwiera kolejne pytanie - czy etyka czytania bez zgody jest inna kiedy osoba 'wie o co chodzi' a inna kiedy nie wie w ogóle że takie rzeczy istnieją? Intuicyjnie powiem że tak, ale nie jestem pewien dlaczego. Może dlatego że zgoda wymaga rozumienia tego na co się zgadzamy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Bronek.pl Właśnie, to jest kwestia informed consent, jakbyś to nazwał po angielsku. Zgoda musi być świadoma żeby była prawdziwą zgodą. Osoba która nie wie że ktoś może czytać energię nie może świadomie odmówić, bo nie wie że ma z czego rezygnować.


Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Dziedzilia Ale to by oznaczało że wobec większości ludzi na świecie zawsze działamy bez ich zgody, bo większość nie ma pojęcia o czytaniu pola. To trochę paraliżujące jako wniosek, nie? Bo Ajna pracuje non stop, nie możemy jej wyłączyć na czas gdy wchodzimy w kontakt z kimś niewtajemniczonym.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Chiromantka92 Dlatego moim zdaniem kluczowe jest co z tym odczytem robisz, nie sam fakt że nastąpił. Odbiór to jedno. Działanie na podstawie odczytu, dzielenie się nim, wpływanie na kogoś na jego podstawie - to już drugie. I to drugie wymaga etycznej refleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra ale mam pytanie bo troche zgubilem watek - jak to jest ze te osoby ktore maja aktywna Ajne i odbieraja rzeczy non stop, to one nie maja jakiegos przemeczenia? Bo jakbym slyszal rozmowy przez scianke CAŁY czas to chyba bym oszalal


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Onufry04 Ja sie zastanawiam nad tym samym! Jak to jest w praktyce zarządzac tym co sie odbiera? Bo Sławek pisał o tym ze dolne czakry dają uziemienie, ale czy to znaczy ze jak Muladhara jest silna to te odbiory sa jakos... cichsze? Czy raczej sa tak samo silne ale czlowiek jest stabilniejszy?


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Polaryska To drugie. Stabilniejszy, nie głuchszy. Uziemienie nie wycisza Ajny, tylko daje ci grunt pod nogami żebyś nie był przez odbiory miotany. Różnica między surfowaniem a tonięciem - fale są te same, ale jedna osoba stoi na desce.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

To porównanie z surfowaniem naprawdę dużo mi dało. Ale mam pytanie trochę praktyczne - czy ktoś wypracował jakiś konkretny sposób na to żeby wejść do pokoju pełnego ludzi i nie zostać od razu zalanym cudzymi energiami? Pytam bo mam wrażenie że po większych zgromadzeniach jestem kompletnie wyżęta, i zastanawiam się czy to właśnie Ajna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Stellaria To co opisujesz to klasyczne objawy przeciążenia, ale zanim od razu przypiszemy to Ajnie - czy masz też inne sygnały z tej czakry? Bóle głowy, migotanie w polu widzenia, intensywne sny, przeczucia które się potwierdzają? Bo samo wyczerpanie po kontaktach z ludźmi może być z kilku miejsc.


Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Agatowa Bóle głowy tak, intensywne sny tak. Przeczucia - nie wiem jak ocenić, bo jak mi coś 'wychodzi' to myślę że przypadek, a jak nie wychodzi to pamiętam. Migotania nie. Czy muszą być wszystkie naraz?


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Stellaria nie muszą być wszystkie, przynajmniej u mnie nigdy tak nie bylo ze wszystko naraz. Ale to co mowisz o wyczerpaniu po ludziach to mnie zawsze skłanialo do zastanowienia - czy to jest przełądowanie Ajny czy może empatia która idzie przez Anahatę? Bo u mnie te dwie sie mocno przenikają i trudno rozgranicz.


Odpowiedz
Wpisy: 773
Rozpoczynający temat
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, Julisia podniosła coś ważnego - ta granica między Ajną a Anahatą w kontekście odbioru energii innych. Mnie się wydaje że Ajna daje mi obraz, a Anahata daje mi poczucie. Jedno widzę, drugie czuję w klatce. Ale nie zawiem czy tak to rozróżniać, bo może to moje własne uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie które opisujesz jest jak najbardziej funkcjonalne. Wielu praktyków mówi podobnie - Ajna jako percepcja, Anahata jako rezonans emocjonalny z tym co odebrałaś. Problem pojawia się kiedy Anahata jest mocno aktywna i zaczyna 'kolorować' odczyt Ajny własnym materiałem - własnymi pragnieniami, lękami o drugą osobę, projekcjami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Bronek.pl I jak odróżnić kiedy Anahata koloruje a kiedy daje prawdziwy rezonans? Bo to co mówisz to brzmi jak można wpaść w sytuację gdzie im bardziej kogoś kochasz tym mniej rzetelny masz odczyt tej osoby. To trochę smutne.


Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Henryka02 Nie tylko smutne, ale też logiczne. Czytanie energii bliskiej osoby jest chyba najtrudniejsze właśnie z tego powodu. Zbyt duże zaangażowanie emocjonalne zamazuje obraz. Słyszałam że część terapeutów energetycznych celowo nie pracuje z rodziną z tego właśnie powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Potwierdzam to co mówi Chiromantka, i właśnie dlatego wracam do kwestii etyki z nieco innej strony - czy w ogóle powinno się próbować czytać energię partnera, dziecka, rodzica? Nie tylko ze względu na zgodę, ale na własne ograniczenia jako czytającego. Może etyka to nie tylko pytanie o zgodzę drugiej osoby, ale też o naszą własną zdolność do rzetelności w danej relacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Nyja64 to co piszesz o ograniczeniach czytającego mnie bardzo uderzyło. Czyli etyka nie jest tylko o tym żeby chronić tę drugą osobę, ale też o własną rzetelność odczytu? Że zgoda jest ważna nie tylko dla odbieranego, ale też dla nas samych jako czytających?


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie to. I to jest według mnie niedoceniany aspekt całej tej dyskusji. Kiedy za bardzo nam zależy na wyniku odczytu, Ajna przestaje być neutralna. Staje się projekcją naszego lęku albo nadziei. Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie wiarygodnie czytać kogoś, na kim mu naprawdę zależy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Slawek83 Ale to znaczy że im bardziej się starasz, tym gorzej wychodzi? Trochę paradoksalne. Bo przecież jak mi zależy na kimś to właśnie chcę mu pomagać przez taki odczyt...


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Henryka02 Chęć pomagania to jedno, ale ta chęć sama w sobie zabarwia co widzisz. U mnie było tak z mamą - chciałam zobaczyc ze jest ok, no i widziałam ze jest ok. A potem okazało sie ze wcale nie bylo dobrze. Nie wiem czy to Ajna mnie zawiodła czy Anahata zdominowala cały odczyt.


Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Julisia80 I właśnie o to mi chodzi - skąd wiedziec po fakcie czy to było zabarwienie z Anahaty czy po prostu zły dzień i słabszy odczyt? Bo jak nie umiemy rozroznić tych dwóch rzeczy, to ta wiedza o zakłóceniach nic nam nie daje praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Może trzeba by to sprawdzać nie po fakcie, ale w trakcie. Obserwować siebie w momencie odczytu - czy jest spokój, neutralność, czy jest napięcie? Jeśli czuję że bardzo chcę żeby coś było tak a nie inaczej, to jest czerwona flaga że Ajna może pracować pod dyktando czegoś innego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Bronek.pl Tak, to się nazywa sprawdzanie intencji przed odczytem i to jest pierwsza rzecz jaką powinno się robić. Ale nie wystarczy raz zapytać siebie na początku - trzeba to robić przez cały czas trwania skanowania, bo Anahata potrafi wchodzić stopniowo, nie od razu.


Odpowiedz
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Nyja64 A jak to wygląda praktycznie? Czy mówisz sobie coś konkretnego w środku, jakaś formuła, intencja? Czy to bardziej odczucie fizyczne na które czekasz?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Gertruda U mnie to bardziej fizyczne. Jak jestem neutralna, czuję rodzaj cichości w klatce piersiowej. Jak Anahata zaczyna wchodzić w odczyt, pojawia się coś jakby ciepło albo ścisk. To mój sygnał żeby się zatrzymać i nie interpretować dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

To mnie bardzo zaciekawia, bo ja mam dokładnie odwrotny problem - nie za dużo czuję na czakrze serca podczas próby odczytu, tylko za dużo się dzieje w głowie, okolica Ajny. Jakby myśli próbowały interpretować zanim w ogóle cokolwiek dotrze. Czy to też jest forma zakłócenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Stellaria to brzmi jak nadaktywny umysł analityczny wchodzący przed odczyt intuicyjny. Ajna powinna pracować bardziej obrazami i wrażeniami niż słowami. Jeśli od razu masz gotowe zdania i interpretacje, to prawdopodobnie nie Ajna, tylko ego próbuje wyjaśnić coś czego jeszcze nie odebrałaś.


Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Agatowa I co wtedy? Czy da się to wyciszyć przed sesją, czy to jest kwestia dłuższej pracy z Ajną?


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Stellaria Pranajama przed odczytem bardzo pomaga - kilka minut naprzemiennego oddychania nozdrzami wyrównuje przepływ i dosłownie zwalnia tempo myśli. Ale tak naprawdę to ćwiczenie cierpliwości. Siedzisz z obrazem zanim go opiszesz. Wiele osób nigdy tego kroku nie przeskakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra teraz mam inne pytanie bo chwile nie nadązalem - czy to czytanie energii innych bez zgody to w ogole rozni sie miedzy osobami? znaczy czy jak ktos ma slaba Ajne to i tak coś odbiera, tylko myslec ze to jest normalne 'czytanie ludzi'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Onufry04 Właśnie tak. Większość ludzi czyta energię innych bezwiednie i nie nazywa tego żadnym terminem. Czujemy że ktoś jest zdenerwowany choć się uśmiecha, czujemy że atmosfera w pokoju jest gęsta. To wszystko są odczyty, tylko bez świadomej Ajny. Pytanie o etykę zaczyna się chyba wtedy kiedy robimy to celowo i wyciągamy wnioski.


Odpowiedz
(@polaryska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Dziedzilia A jak wyznaczysz tą granice miedzy 'normalnym' czytaniem ludzi a tym co tu omawiamy? Mam wrazenie ze to bardziej plynne niz sie wydaje. Jak uzywam intuicji w pracy to tez troche 'czytam' wspolpracownikow, nie?


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Polaryska Myślę że kluczowe jest to co potem robisz z tym co odczytałaś i czy traktujesz to jak pewnik. Empatyczne czucie że ktoś ma zły dzień to co innego niż stwierdzenie 'masz blokadę w Manipurze i dlatego masz problemy z szefem'. To drugie to już ingerencja w czyjś wewnętrzny świat i wymaga innej ostrożności.


Odpowiedz
Wpisy: 773
Rozpoczynający temat
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tego co Nyja pisała wcześniej o czytaniu bliskich - bo chyba to jest właśnie serce całej kwestii etycznej w tym wątku. Mamy Ajnę, mamy pytanie o etykę. Ale w praktyce to właśnie z bliskimi to najczęściej robimy, bez pytania, bo 'chcemy pomóc'. I tam właśnie nakłada się i problem zgody i problem zabarwienia odczytu jednocześnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Dominisia ale co w takim razie mamy robić kiedy widzimy że bliskiej osobie dzieje się coś złego energetycznie i ona sama tego nie widzi? Milczeć? To też nie brzmi dobrze...


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Henryka02 Powiem ci co ja robiłam w takiej sytuacji - zamiast opisywać co odczytuję, pytam jak się czuje. Otwieram rozmowę, nie diagnozę. Jeśli sama powie że czuje się zagubiona, bez energii, cokolwiek - to jej własne słowa, nie moje nałożenie interpretacji. Różnica jest ogromna, choć pozornie to droga okrężna.


Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Nyja64 To ma sens, ale wymaga dużo opanowania. Bo jak widzę że komuś blizkiemu jest źle, to pierwsza reakcja to właśnie chęć żeby powiedzieć co odczytuję, żeby pomóc szybciej. Pytanie jak się czuje brzmi dla mnie trochę jak... omijanie tematu? Czy ty naprawdę czułaś że to działa tak samo dobrze?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Henryka02 Lepiej. Serio. Bo ta osoba sama dochodzi do swojego stanu słowami, nie ty jej nakładasz etykietkę. Poza tym - jeśli to co odczytujesz jest trafne, to ona sama to potwierdzi w odpowiedzi. A jeśli nie potwierdzi, to masz sygnał że może twój odczyt był zabarwiony.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Ale tu jest jeszcze jeden problem ktory mnie nurtuje - co jak ta osoba powie ze wszystko ok, a ty energetycznie nadal widzisz cos inaczej? Bo ludzie często mówią ze jest dobrze bo tak jest latwiej. I co wtedy? Wierzysz jej słowom czy temu co odczytujesz przez Ajnę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Chiromantka92 I tu jest właśnie granica którą według mnie trzeba bardzo jasno postawić. Słowa tej osoby mają pierwszeństwo przed twoim odczytem. Zawsze. Nie dlatego że odczyt jest zły, ale dlatego że ta osoba jest podmiotem, nie przedmiotem twojej pracy. Ajna może widzieć coś realnego i mimo to trzeba odpuścić jeśli ktoś nie otwiera drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 773
Rozpoczynający temat
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, i to chyba jest sedno etyki o której piszemy. Że posiadanie umiejętności odczytu przez Ajnę nie daje automatycznie prawa do działania na podstawie tego co się odczytało. Odczyt bez zgody to jedno, ale interwencja bez zgody to już zupełnie inna kategoria.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie które może brzmieć naiwnie - czy w ogóle można powiedzieć że Ajna coś 'odczytuje' obiektywnie, skoro wcześniej w wątku tyle osób mówiło o tym jak bardzo zabarwia to Anahata i myśl analityczna? Może to co odczytujemy to zawsze po części my sami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Stellaria Nie brzmi naiwnie, to jest właściwie jedno z ważniejszych pytań w tej pracy. I odpowiedź jest taka że tak, zawsze jest jakaś domieszka interpretatora. Czyste kanałowanie bez żadnego zabarwienia to ideał do którego się dąży, ale nikt uczciwy nie powie że to osiąga w stu procentach.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: