Forum

Asystent AI
Czakra serca a zwią...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a związki współuzależnione - czy praca na czakrę to wystarczy?

Strona 3 / 3

Wpisy: 282
(@opalinka72)
Połączone: 12 miesięcy temu

Miłosz, ten strach że się rozpadniesz - to nie jest oznaka że coś jest nie tak. To jest oznaka że coś czujesz. Osoby które mają Anahatę kompletnie zamkniętą często nie czują nic przy próbie pracy z nią. Zero. Pustka albo nuda. Twój lęk to jest energia w ruchu, tylko że w kierunku ucieczki zamiast otwarcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Opalinka72 Zgadzam się co do diagnozy, ale chcę dopytać jak to widzisz od strony praktycznej - czy rekomendowałabyś mu pracę samodzielną z Anahatą teraz, przy tym co opisał? Pytam bo mam wątpliwości czy bez wsparcia to jest dobry moment.


Odpowiedz
(@opalinka72)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Aurelek71 Nie, nie samodzielną. Mówię że lęk jest dobrym znakiem dla rozumienia sytuacji, nie że powinien teraz siadać i forsować tę czakrę sam. Przy współuzależnieniu i takim ładunku emocjonalnym wolałabym żeby pierwsza głębsza praca z Anahatą była z kimś. Bioenergoterapeuta, może jakaś grupowa sesja z prowadzącym. Coś z ludzką obecnością.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważne co Opalinka napisała i myślę że Miłosz powinien to dobrze usłyszeć. Samodzielna praca z czakrą serca przy historii współuzależnienia to trochę jak samodzielne operowanie. Możesz dotknąć czegoś prawdziwego, ale nie masz asekuracji.


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem. Ale mam pytanie praktyczne - skąd wiem że bioenergoterapeuta jest dobry? Bo widziałem ogłoszenia i część brzmi bardzo... marketingowo. I nie wiem jak ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre pytanie i sama też nie zawsze wiem. U mnie działało polecenie od osoby której ufam. Ale jeśli nie masz takiego polecenia - czy terapeuta z którym pracujesz ma może jakiś kontakt w tym środowisku? Bo to byłoby idealne połączenie, ktoś kto zna twoją historię i może wskazać kogoś na poziomie.


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dodam że warto zwrócić uwagę na to czy bioenergoterapeuta pyta cię o kontekst, o to co przeżywasz, czy od razu 'skanuje' i mówi ci co masz. Ta druga wersja mnie zawsze niepokoi. Dobra praca to dialog, nie jednostronne 'widzę że masz zablokowaną czakrę X'. Miłosz, twój instynkt że część brzmi marketingowo to jest całkiem niezły filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sorki że wchodzę w temat bo czytam od jakiegoś czasu - ale właśnie chciałem zapytać o coś innego. Mówicie o bioenergoterapeucie, o terapii - a co z samodzielną pracą z kamieniami? Roze kwarcowe przy Anahata to chyba coś z czego można korzystać bezpiecznie nawet bez prowadzącego? Bo może Miłosz mógłby tak zacząć, coś łagodniejszego?


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sorki że wchodzę w temat bo czytam od jakiegoś czasu - ale właśnie chciałem zapytać o coś innego. Mówicie o bioenergoterapeucie, o terapii - a co z samodzielną pracą z kamieniami? Roze kwarcowe przy Anahata to chyba coś z czego można korzystać bezpiecznie nawet bez asekuracji? Pytam bo sam nie mam dostępu do dobrego terapeuty w okolicy i szukam czegoś na start.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Pereplut08 Różaniec kwarcowy to jest łagodna energia, to prawda. Ale przy współuzależnieniu i tym co Miłosz opisał - 'boję się że się rozpadnę' - nawet łagodne kamienie mogą uruchomić coś nieoczekiwanego. Nie mówię żeby nie używać, ale żeby mieć świadomość że to nie jest tylko dekoracja. A ty sam masz doświadczenie z litoterapią przy pracy z czakrami?


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Hydromantka_W Trochę mam, głównie z kamieniami przy Manipurze - żółty cytryn, tygrysie oko. Tam czułem ciepło, miałem wrażenie że coś 'pracuje'. Przy różanym kwarcu nie czułem nic specjalnego szczerze mówiąc. Może dlatego myślę że jest bezpieczny - bo nic nie robi? Ale może właśnie tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

To że nie czujesz nic przy różanym kwarcu nie znaczy że nic nie robi. U mnie przez pierwsze kilka tygodni też cisza, a potem nagle podczas jednej sesji zaczęłam płakać bez żadnego konkretnego powodu. Wyszło sporo. Nie mówię że to coś złego - ale właśnie dlatego 'bezpieczny bo nic nie czuję' to może być mylące założenie.


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

To co Eliksira napisała - płakanie bez konkretnego powodu - to brzmi właśnie jak to czego się boję. Nie dlatego że płakanie jest złe, ale że nie wiem co z tym zrobić kiedy to przyjdzie. Czy można się przygotować na coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@opalinka72)
Połączone: 12 miesięcy temu

Miłosz, to jest jedno z lepszych pytań jakie można sobie zadać przed pracą z Anahatą. I szczera odpowiedź jest taka - nie można się w pełni przygotować, bo nie wiesz co wyjdzie. Ale można mieć plan na 'po'. Co zrobisz kiedy wyjdzie? Czy masz kogoś do rozmowy? Czy masz dostęp do terapeuty? Czy wiesz jak siebie uziemić po takiej sesji? To są rzeczy które warto mieć zanim zaczniesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Opalinka72 A co rozumiesz przez uziemienie po sesji z Anahatą? Pytam bo słyszałam różne wersje - spacer boso, jedzenie, zimna woda - i nie wiem które z tego działa na poziomie energetycznym, a które to po prostu układ nerwowy się stabilizuje.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Brzozka81 I znowu wracamy do pytania Gustlika sprzed kilku postów - czy to jest różnica czy to jest to samo opisane innym językiem. Moim zdaniem przy uziemieniu po pracy z czakrą serca nie ma co rozdzielać. Ciężki posiłek, kontakt ze skórą z ziemią, zimna woda - to wszystko przełącza układ nerwowy z pobudzenia. Czy to 'energetyczne' czy 'fizjologiczne' - efekt jest ten sam i o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, dziękuję Aurelek że to powiedziałeś wprost. Bo mnie zawsze drażni kiedy te same rzeczy są opisywane raz jako fizjologia a raz jako magia, zależnie od kontekstu. Jeśli mechanizm jest ten sam, to może warto to po prostu powiedzieć zamiast tworzyć dwa osobne słowniki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Gustlik71 Ale może dwa słowniki istnieją dlatego że opisują dwa różne poziomy tego samego zjawiska? Nie każdy musi mówić językiem fizjologii żeby coś poczuć i przepracować. Miłosz nie pyta chyba o mechanizm tylko o to jak to przeżyć - i tu obydwa języki mogą być pomocne.


Odpowiedz
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Zywilka ma rację, mnie nie chodzi o teorię. Mnie chodzi o to żebym wiedział co robić kiedy siądę z tą czakrą i coś zacznie się dziać. Czy jest jakaś prosta procedura - zrób to, potem to, potem to - czy to zawsze jest indywidualne?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Miłosz, nie ma jednej procedury. Ale jest kilka rzeczy które powtarzają się u większości - przed pracą z Anahatą zatrzymaj się i sprawdź jak się czujesz fizycznie, czy jesteś wyspany, czy jesteś w miarę spokojny. Nie zaczynaj tej pracy po trudnej kłótni albo w środku kryzysu. I miej zaplanowane co robisz po - nawet jeśli nic się nie wydarzy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cosmia_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 15

@Ninka_73 A co znaczy 'sprawdź jak się czujesz fizycznie' w tym kontekście? Pytam bo to brzmi prosto ale nie wiem jak to przełożyć na praktykę - szukasz czegoś konkretnego w ciele czy to bardziej ogólne poczucie gotowości?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Cosmia_E Bardziej ogólne - czy jesteś w ciele, czy nie jesteś za bardzo w głowie, czy masz kontakt z oddechem. Skanowanie nie musi być skomplikowane. Pięć głębokich oddechów i pytanie do siebie 'czy jestem tu teraz' - to wystarczy na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wejdę tu z nieco innej strony. Czytam ten wątek i mam wrażenie że rozmawiamy o przygotowaniu do czegoś bardzo intensywnego, a Miłosz przecież nie zaczął jeszcze żadnej ukierunkowanej pracy. Może zanim pójdziemy dalej w procedury i asekuracje warto by było żeby po prostu spróbował czegoś małego i zobaczył jak reaguje? Nie forsowanie Anahaty, tylko na przykład kilka minut ze świadomością oddechu przy klatce piersiowej. I opisał co poczuł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Hubert72 To brzmi bardziej wykonalnie niż to o czym myślałem. Próbowałem kiedyś położyć rękę na klatce podczas medytacji i miałem dziwne uczucie - jakby gęstość. Trudno to opisać. Nie ból, nie ciepło, bardziej jakby tam było coś ciężkiego. Czy to może być to o czym mówiła Opalinka - ten pancerz?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@opalinka72)
Połączone: 12 miesięcy temu

Gęstość i ciężkość przy Anahata - tak, to jest jeden z klasycznych opisów zablokowanej albo mocno opancerzonej czakry serca. Nie tylko przy współuzależnieniu, ale tu szczególnie. To jest dobry sygnał że masz kontakt z tym miejscem, że czujesz. Pytanie teraz - co czułeś emocjonalnie kiedy to poczułeś fizycznie? Coś się pojawiło czy tylko wrażenie fizyczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Opalinka72 Chyba smutek. Taki stary, nie wiem skąd. Nie byłem w żadnej trudnej chwili kiedy to robiłem, po prostu siedziałem spokojnie. I przyszło coś takiego jakby... tęsknota? Ale nie wiem za czym.


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tęsknota nie wiadomo za czym - to jest bardzo konkretny opis tego co często siedzi w Anahata przy osobach które przez długi czas dawały z siebie za dużo. To tęsknota za sobą, za tym co oddałeś, za bliskością której nie dostałeś. Nie musisz tego teraz rozumieć głową. Ważne że to poczułeś i że potrafisz to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Miłosz, to co opisujesz - tęsknota nie wiadomo za czym - właśnie pokazuje że praca z tą czakrą już się zaczęła. Tylko że zaczęła się zanim w ogóle świadomie do niej siadłeś. I to jest odpowiedź na pytanie z tytułu tego wątku - czy praca na czakrę wystarczy. Myślę że sama praca energetyczna cię do tego miejsca doprowadziła, ale co z tym zrobisz to już pytanie na które potrzebujesz więcej niż kamieni i medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałaś na końcu, Brzozka, że praca już się zaczęła zanim Miłosz świadomie do niej siadł - to mnie uderzyło. Bo to sugeruje że samo zadanie pytania, samo zwrócenie uwagi na ten obszar już coś uruchamia. Czy to znaczy że Miłosz powinien teraz uważać na to co będzie się działo w relacjach, nie tylko podczas medytacji?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@opalinka72)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tak, dokładnie. To nie jest tak że praca z Anahatą dzieje się tylko na macie. Kiedy coś zaczyna się ruszać, zaczyna się ruszać wszędzie - w snach, w reakcjach na ludzi, w tym co nagle boli bardziej niż wcześniej. Miłosz, zwróciłbyś uwagę przez najbliższy czas na to czy pojawiają się sytuacje w których coś cię 'łapie' mocniej niż zwykle w kontekście relacji? Nie szukaj tego aktywnie, tylko zauważaj.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Opalinka72 To brzmi trochę niepokojąco - czyli mogę zacząć reagować mocniej na rzeczy i nie będę wiedział że to przez tę pracę? Jak odróżnić że to jest część procesu a nie po prostu gorszy dzień albo jakiś stres?


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest uczciwe pytanie i nie ma na nie idealnej odpowiedzi. Ale jest jeden sygnał który mi pomagał - jeśli reakcja jest nieproporcjonalna do sytuacji, jeśli coś małego uderza jakby był tam ładunek od dawna, to zwykle nie chodzi o ten konkretny dzień. Gorszy dzień jest równomierny, praca energetyczna daje takie konkretne, miejscowe trafienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Eliksira 'Ładunek od dawna' - ale to jest opis który można przykleić do prawie każdej intensywnej reakcji emocjonalnej i to mnie trochę niepokoi. Czy nie tworzy się tu sytuacja w której każde silne uczucie staje się dowodem na pracę czakry? Pytam serio, bo Miłosz potrzebuje rozróżnienia które będzie działać, a nie takiego które wszystko tłumaczy tą samą etykietą.


Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Gustlik71 Masz rację że to może być pułapka, ale myślę że tu nie chodzi o diagnozę co jest czym tylko o to żeby Miłosz w ogóle zaczął obserwować. On do tej pory chyba nie robił tego nawykowo. A i tak - wrócę do pytania z tytułu wątku bo trochę od niego odpłynęliśmy - czy jeśli współuzależnienie ma korzenie głęboko w historii, to sama praca z czakrą serca cokolwiek zmieni bez dotykania przyczyn? Bo tęsknota którą Miłosz opisał może siedzieć dużo głębiej niż Anahata.


Odpowiedz
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Zywilka No właśnie, to jest moje największe pytanie odkąd zacząłem ten wątek. Że może pracuję na złym poziomie. Że może powinienem najpierw terapię, a potem czakry. Albo jedno i drugie jednocześnie. Ale nie wiem czy to się nie wykluczy - czy psycholog i praca energetyczna mogą iść razem, czy jedno zaburza drugie?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: