Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a zahamowanie kreatywności pisarskiej - gdzie szukać blokady

Strona 2 / 3

Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

Ja stosowałam, ale nie do blokady twórczej tylko do pracy z lękiem i to był zupełnie inny problem. Powiem tak, efekt był, ale przyszedł nie stamtąd skąd się spodziewałam. Nie 'poczułam przepływ energii' ani nic spektakularnego, po prostu po tygodniu słuchania własnych słów zaczęłam zauważać kiedy działam wbrew tej intencji. Jakby nagranie zrobiło ze mnie własnego obserwatora. Czy to energetyczne czy psychologiczne - nie wiem i szczerze mówię, że nie muszę wiedzieć. Działało i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Boguslawa mówi o stawaniu się własnym obserwatorem jest według mnie bardzo ważne i naprawdę dobre! Bo przy blokadzie twórczej też chodzi właśnie o to żeby zauważyć kiedy ten wewnętrzny opór wchodzi, a kiedy go nie ma. Romcia pisałaś wcześniej że ten opór jest jak 'brak energii' a nie jak strach - ale czy jesteś w stanie powiedzieć kiedy dokładnie on wchodzi? Kiedy siadasz do pisania, czy wcześniej, już jak myślisz że mogłabyś pisać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Judytka67 To ciekawe pytanie i muszę to przemyśleć. Chyba... wcześniej? Już jak pomyślę 'mogłabym dzisiaj pisać' to gdzieś w środku jest taki ciężar zanim jeszcze otworzę plik. Jakby myśl o pisaniu sama w sobie była obciążeniem, nie sam akt pisania. Czy to coś zmienia w diagnostyce czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To bardzo istotna obserwacja i tak, zmienia. Jeśli opór jest już na poziomie samej myśli o działaniu, to sugeruje że blokada jest trochę głębiej niż tylko w ekspresji twórczej. To może być właśnie ta Manipura, o której Judytka wspominała wcześniej, bo to ona odpowiada za wolę i za inicjowanie działania. Swadhisthana daje pomysły i przyjemność z tworzenia, ale to Manipura sprawia że wstajesz i zaczynasz. Jak ona jest ściśnięta to nawet jeśli Swadhisthana chce się otworzyć, ten impuls nie ma siły żeby przejść dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co napisała Majka jest mega ważne bo właśnie ta różnica między oporem na myśl a oporem na działanie to dwa różne poziomy zablokowania. Romcia, pamiętasz może kiedy to się zaczęło? Znaczy czy był jakiś konkretny moment albo okres że po prostu przestałaś pisać i stwierdziłaś że 'coś jest nie tak', czy to przychodziło stopniowo tak że dopiero z perspektywy zobaczyłaś że już długo nic nie powstało?


Odpowiedz
Wpisy: 493
Rozpoczynający temat
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Hmm, to było stopniowo chyba. Nie było jednego 'bum i przestałam'. Bardziej tak że sesje pisania robiły się coraz krótsze, coraz rzadziej siadałam, a potem zorientowałam się że już kilka miesięcy minęło i właściwie nic. Ale ten ciężar o którym pisałam - ten na myśl o pisaniu - on jest od dawna i jakoś nie łączyłam tego wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Stopniowe wygaszanie to akurat klasyczny obraz niedoczynności, nie nagłej blokady. To rozróżnienie ma znaczenie przy wyborze metody pracy, bo z nagłym zatrzaśnięciem pracuje się inaczej niż z powolnym zamieraniem. Majka, jak to widzisz w kontekście Manipury kontra Swadhisthany? Bo oba warianty mogą dać taki efekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Idzik Dobre pytanie. Przy powolnym wygaszaniu ja bym patrzyła na Manipurę jako na pierwszą hipotezę, bo to ona reguluje motywację i wolę działania. Swadhisthana bardziej odpowiada za sam impuls twórczy, ten iskrowy moment. Jeżeli Romcia mówi że pomysły wciąż się pojawiają ale nie siada do ich realizacji - to bardziej splotu słonecznego. Ale jeśli pomysłów też nie ma... to już Swadhisthana. Romcia, jak jest z pomysłami?


Odpowiedz
Wpisy: 493
Rozpoczynający temat
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Pomysły są. To jest właśnie najdziwniejsze, mam w głowie kilka rzeczy nad którymi chciałabym pracować, wiem co chcę napisać, a jednak nie siadam. To chyba to co Majka mówi o Manipurze?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

No to jest ta odpowiedź na wszystko! Manipura, motywacja, wola działania - dokładnie to. Romcia, jak jest z innymi obszarami życia? Czy to zamknięcie jest tylko przy pisaniu czy np. też przy innych projektach, pracy, planach? Bo przy Manipurze to zwykle nie jest punktowe tylko rozlewa się szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@czarownica74)
Połączone: 3 lata temu

Bronek, chwila, bo to co teraz robisz to klasyczne wsteczne dopasowywanie. Romcia powiedziała że pomysły są a realizacji nie ma, i od razu 'Manipura na pewno'. A może to jest po prostu prokrastynacja i lęk przed oceną własnej twórczości? To nie wymaga koniecznie diagnozy czakry, to jest bardzo powszechne zwłaszcza u osób piszących. Romcia, czy jak siadasz i jednak zaczniesz pisać, to czy wtedy jest ok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Czarownica74 Właśnie że nie sprawdzałam tego dawno bo nie siadam. Ale kiedyś, jak mi się udało przełamać i zaczęłam - to szło. Znaczy nie było tak że otworzyłam i pustka. Raczej że dotarcie do tego momentu żeby otworzyć plik kosztowało mnie tyle energii że potem byłam już zmęczona.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Romcia opisuje brzmi mi znajomo. Ja miałam dokładnie to samo z medytacją przez długi czas - wiedziałam że mi pomaga, chciałam to robić, a każdego dnia znajdowałam sto powodów żeby nie siąść. I dopiero jak ktoś mi powiedział żeby nagrać sobie własny głos z intencją medytowania każdego dnia o tej samej porze i słuchać rano - to jakoś przekroczyłam ten próg. Może to głupie powiązanie ale czy ktoś próbował nagrania intencji właśnie pod kątem Manipury?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Stellaria To nie jest głupie powiązanie. Przy Manipurze nagranie intencji mogłoby być sformułowane wokół działania i sprawczości, coś w stylu 'mam energię i wolę by tworzyć, działam z lekkością'. Różnica w stosunku do afirmacji Swadhisthany gdzie skupiamy się na przepływie i przyjemności tworzenia. Przy Manipurze to bardziej o sile i inicjacji. Ktoś testował takie rozróżnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam mieszane odczucia. Z jednej strony rozróżnienie Majki między Manipurą a Swadhisthaną jest sensowne i warte sprawdzenia. Z drugiej strony Czarownica ma rację że to co opisuje Romcia brzmi też jak zwykły, nieezoteryczny lęk twórczy. I to jest problem bo jeśli diagnozujemy na poziomie czakry i skupiamy się na nagraniach intencji, a faktyczny problem jest psychologiczny - to tracimy czas. Romcia, czy rozmawiałaś z kimkolwiek o tym poza tym wątkiem? Niekoniecznie ezoterycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Jarowit Nie, właściwie nie. Mam takie poczucie że to brzmi banalnie jak 'nie chce mi się pisać' i że nikt by tego nie potraktował poważnie. Dlatego szukałam tu, bo tu przynajmniej jest frame żeby to nazwać i może z tym popracować.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

Romcia, powiem ci że to że nazwałaś to i szukasz - to już jest coś. Bo przez długi czas sama miałam podobne zamrożenie z pewną aktywnością i też myślałam że jestem po prostu leniwa. Potem okazało się że to był strach, ale tak głęboko zakopany że sama go nie widziałam. Nie mówię że u ciebie tak samo, ale to co powiedziałaś że 'to brzmi banalnie' to jest właśnie ten wewnętrzny głos który minimalizuje twój problem. Trochę nieufnie patrzę na czysto energetyczne podejście bez zastanowienia się co stoi za tym ciężarem.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie trochę z boku tej dyskusji - czy ktoś w ogóle próbował sprawdzić stan tych czakr wahadełkiem zanim zaczniemy mówić co leczyć? Bo obserwuję ten wątek i wszyscy już zakładają że to albo Manipura albo Swadhisthana ale nikt nie sprawdził diagnostycznie. Romcia, robiłaś kiedyś skanowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Zielarka Nie robiłam, nie wiem jak. Wahadełko mam ale się tego nie nauczyłam. Myślałam że może da się po objawach?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Po objawach można stawiać hipotezy, nie diagnozować. I tu Zielarka ma rację - to był sensowny postulat. Chociaż muszę powiedzieć szczerze: wahadełko nad własnymi czakrami to jeden z bardziej zawodnych sposobów bo łatwo o autosugestię. Znacznie lepiej jest poprosić kogoś innego. Albo po prostu siąść i poczuć dłonią - tam gdzie jest 'dziura' albo słabe ciepło.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, przy wahadełku nad sobą jest problem bo twoja własna energia wpływa na wynik. Najlepiej jak ktoś inny skanuje. Albo faktycznie dłonią, to jest mniej podatne na sugestię moim zdaniem. Romcia, nie masz kogoś znajomego kto to umie? Bo to by naprawdę skróciło całą tę dyskusję o tym co zablokowane 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy może do tej kwestii nagrania intencji bo Nemezis i Stellaria poruszyły coś istotnego i chciałabym doprecyzować. Nemezis mówiłaś o innym sformułowaniu dla Manipury i Swadhisthany - ale jak to wygląda w praktyce? Czy te nagrania to jest codzienna rzecz, rano, wieczór, czy tylko jak się czujesz zablokowana? Bo mam wrażenie że jak coś robi się na siłę codziennie to traci moc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Judytka67 Ja słucham rano, tuż po przebudzeniu zanim jeszcze wstanę i włączę jakikolwiek hałas. Logika jest taka że wtedy jesteś jeszcze między snem a czuwaniem i umysł jest bardziej otwarty. Nie wiem czy to 'naukowe' ale u mnie działa. Co do codzienności - wlasnie chodzi o regularność bo to nie jest jednorazowe zaklęcie tylko stopniowe przestrajanie. Ale jeśli ktoś to robi z przymusu to faktycznie bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@czarownica74)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, to ja zapytam wprost: czy ktokolwiek w tym wątku ma konkretny, mierzalny przykład że nagranie intencji pomogło przy blokadzie twórczej? Nie 'mi się wydaje że pomogło', nie 'jakoś potem poszło' - tylko coś co można przypisać tej konkretnej praktyce? Bo Boguslawa mówiła o pracy z lękiem, Stellaria o medytacji - to są inne zastosowania. Przy twórczości ktoś sprawdzał?


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czarownica, muszę odpowiedzieć na to pytanie bo wisi tu od jakiegoś czasu. Rozumiem co pytasz i to uczciwe pytanie - ale 'mierzalny przykład' przy pracy z czakrami to trochę jak pytanie o mierzalny wpływ afirmacji na nastrój. Możesz to obserwować, możesz prowadzić notatki, ale nie zmierzysz jak w laboratorium. To nie znaczy że nie działa, to znaczy że działa inaczej. Romcia opisała coś bardzo konkretnego: pomysły są, realizacji nie ma, i właśnie przy takich stanach nagranie intencji może być mostem między zamiarem a działaniem. Czy to Swadhisthana, Manipura czy coś psychologicznego - efekt może być podobny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Majka01 No właśnie o to mi chodziło. 'Może być mostem' to nie jest przykład że pomogło. Dobrze wiesz że to co piszesz można wytłumaczyć efektem placebo albo po prostu tym że człowiek skupia uwagę i potem działa. I nie mówię że nagrywanie intencji jest złe, mówię że nie wiemy co tu właściwie pomaga. Różnica między 'to działa' a 'nie mamy pojęcia dlaczego ale jakoś wychodzi' jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, ja nie będę udawać że mam dowód naukowy, bo nie mam. Ale mogę powiedzieć co u mnie było konkretnie. Przez dobre trzy miesiące nie mogłam się zebrać do regularnej praktyki, każdego wieczoru odkładałam. Nagrałam sobie głos - dosłownie swoim głosem, trochę nieporadnie, słychać było że się krępuję - i słuchałam rano przez dwa tygodnie. I faktycznie zaczęłam siadać do medytacji. Czy to 'przez czakry'? Nie wiem. Ale coś się przestawiło. Romcia, jak czytam co piszesz to mam wrażenie że to jest podobna sytuacja - bariera przed samym 'siadaniem'.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

A mam pytanie do Stellarii bo mnie to naprawdę ciekawi od strony praktycznej - kiedy nagrywałaś te intencje to skupiałaś się na jakiejś konkretnej czakrze, np. mówiłaś rzeczy związane z Swadhisthaną albo z Manipurą? Czy to było bardziej ogólne 'chcę to robić'? Bo zastanawiam się czy ta różnica ma znaczenie czy to w ogóle nie jest istotne na tym etapie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Judytka67 Szczerze mówiąc wtedy w ogóle nie myślałam o tym w kategoriach czakr. Powiedziałam coś w stylu 'medytacja jest ważna dla mnie, chcę to robić każdego dnia, to mi służy'. Dopiero później jak czytałam o Manipurze to pomyślałam że to mogło tam działać. Ale może to nadinterpretacja. Nie wiem czy ukierunkowanie na konkretną czakrę robi różnicę, nigdy nie porównywałam obu wersji.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

To jest akurat ważna obserwacja Stellarii. Przy nagrywaniu intencji ukierunkowanie na czakrę moim zdaniem ma sens przede wszystkim wtedy kiedy wiesz już mniej więcej gdzie leży problem. Jeśli nie wiesz - ogólna intencja działania jest lepsza niż nic. Romcia na razie nie wie czy to bardziej Swadhisthana czy Manipura, więc może zamiast się spierać o diagnozę, po prostu zaproponować jej żeby spróbowała wersji ogólnej i zobaczyła co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

No tak tylko że ogolna intencja to jest troche jak branie antybiotyku na wszystko. Działa ale nie optymalnie 🙂 Imo lepiej jednak wiedziec z czego wynika blokada. Romcia, dalej nie wiesz jak zrobic test wahadłkiem? Bo to naprawde nie jest skomplikowane, moge napisac jak zaczac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Bronek Porównanie z antybiotykiem jest o tyle niefortunne że sugeruje że ogólna intencja może zaszkodzić jeśli trafimy 'nie w tę czakrę'. To tak nie działa. Ogólna praca motywacyjna nie blokuje niczego. Ale masz rację że bardziej celowana praca jest wartościowsza - po prostu nie z powodów które sugerujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 493
Rozpoczynający temat
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Bronek, tak, napisz jak zacząć z wahadełkiem bo mam jedno leżące w szufladzie od roku i nie wiem co z nim zrobić. Znaczy wiem ogólnie że trzeba trzymać i pytać ale to wszystko. Jak sprawdzić Swadhisthanę albo Manipurę konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Ok! Wahadełko trzymasz między kciukiem a palcem wskazującym, swobodnie, nie za krótko (ok 10-15 cm nitki). Najpierw musisz ustalić swój 'kod' - zapytaj wahadełko 'pokaż mi TAK' i czekaj. Potem 'pokaż mi NIE'. U każdej osoby to może byc inne ruchy - okrag, przod-tyl, lewo-prawo. Jak juz znasz kod to trzymasz wahadełko nad obszarem czakry (nad ciałem albo nad dłonią drugiej ręki) i pytasz 'czy ta czakra jest otwarta'. Ale pamietaj co mowil Idzik - nad soba masz autosugestie wiec lepiej zebys poprosila kogos kto moze to zrobic za ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, no w końcu ktoś to napisał konkretnie! Bronek, a co oznacza jeśli wahadełko w ogóle nie reaguje? Bo mi się zdarzało że stało prawie nieruchomo i nie wiedziałam czy to znaczy że zablokowane czy że źle trzymam albo że po prostu nie wychodzi mi to badanie.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Brak reakcji wahadełka nad czakrą to najczęściej jeden z trzech wariantów: czakra głęboko przymknięta (tak przymknięta że przepływ jest minimalny i nie ma czego wykrywać), zakłócenie ze strony badającego (napięcie, oczekiwanie, nieświadome blokowanie ruchu), albo po prostu że dana osoba nie ma jeszcze wystarczającego kontaktu z sposóbm. Zanim zinterpretujesz wynik sprawdź najpierw czy twoje 'tak' i 'nie' działają stabilnie. Jeśli tam masz problem to wyniki nad czakrami nic nie znaczą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Jarowit A właśnie - moje 'tak' i 'nie' czasem się zmieniają między sesjami. To już automatycznie dyskwalifikuje wyniki czy da się z tym pracować?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Jeżeli twój kod zmienia się między sesjami to tak, to jest problem i wyniki diagnostyczne nie będą wiarygodne. Wahadełko wymaga kalibracji za każdym razem przed użyciem właśnie dlatego - ustalasz kod tu i teraz, nie zakładasz że jest taki sam jak tydzień temu. Ale to nie dyskwalifikuje cię na zawsze, po prostu trzeba robić ten krok świadomie i nie omijać go.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: