Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a kobiece zahamowanie w seksualności - kultura a energia

Strona 1 / 4

Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Chciałam od jakiegoś czasu otworzyć ten temat, bo widzę że na forum sporo piszemy o czakrach ogólnie ale rzadko ktoś dotyka tego konkretnego aspektu. Mianowicie - Swadhisthana i kobiece zahamowania w sferze seksualności. I nie mówię tu o samym seksie, bo to by było za duże uproszczenie. Chodzi mi o szerszy kontekst - kreatywność, przyjemność, prawo do odczuwania, kontakt z własnym ciałem. Mam wrażenie, że wiele kobiet (i nie tylko) ma tę czakrę chroniacznie przymkniętą albo totalnie rozregulowaną i nawet nie wie skąd to pochodzi. A pochodzi często właśnie z kulturowych naleciałości - wychowanie religijne, 'nie wypada', 'przyzwoite dziewczynki nie', wstydzenie za naturalne potrzeby. To się odkłada w polu energetycznym latami. Jak wy to widzicie? I konkretnie - jak to wychodzi przy skanowaniu czakry, bo chciałam też porozmawiać o tych odczuciach ciepła i zimna w polu, bo sporo mi to w praktyce pokazało.


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 56
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

Dobry temat w koncu. Bo rzeczywiscie przy pracy z czakrami u kobiet Swadhisthana to jest pierwsza rzecz ktora rzuca sie w oczy. Jak skanuję dłonią (sam jestem facetem wiec mówię to ze swojej perspektywy pracuję z różnymi osobami) to przy tej czakrze bardzo często jest albo wyraźny chłód takie uczucie jak przelatuje cię zimne powietrze, albo coś co opisuję jako 'dziurę' - ręka jakby wpada w próżnię zamiast wyczuć pole. Rzadziej spotykam nadczynność ale tez sie zdarza i to jest inne uczucie, takie gorące, pulsujące, jakby za dużo naraz. Myślę że kulturowe zahamowania to dobry trop. Ciekawe ile osób z tego wątku będzie miało podobne doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

O, czekałam na taki wątek. Przepływy przez Swadhisthane to temat rzeka. U mnie ta czakra przez lata była praktycznie zamknięta i dopiero praca z karneolem mi to uświadomiła - trzymałam kamień na brzuchu podczas medytacji i po jakimś czasie poczułam coś jakby ciepłe falowanie, a potem zrobiło mi się smutno nie wiadomo czemu. To jest właśnie moment kiedy coś zaczyna się ruszać. Ale to co mówisz o diagnozie dłonią - Nacek, ten 'zimny powiew' to ja go tez znam ze skanowania własnego pola. Przy moim trzecim oku to bym powiedziała że jest raczej mrowienie, ale przy sakralnej właśnie ten chłód jest charakterystyczny kiedy jest zastój.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale chwila. Mam pytanie do Nacka - skanujesz 'u kobiet', czyli rozumiem że pracujesz z klientkami? Bo to dosyć poważna rzecz, skanowanie czakry sakralnej u obcych osób to wymaga jednak odpowiedniego przygotowania i zaufania, nie? Piszę to bez złośliwości, po prostu to delikatna strefa energetycznie i emocjonalnie i nie każdy to czuje tak samo. A co do samego zimna/ciepła, to nie jestem pewna czy 'zimno = blokada' to jest aż tak pewna reguła jak tu sugerujecie. Czytałam różne ujęcia i nie wszystkie szkoły sie z tym zgadzają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 232

@Zephyra68 Zephyra, mam trochę inne zdanie. Zimno kontra ciepło to faktycznie nie jest zero-jedynkowe i dobrze że to podniosłaś, ale z mojego doświadczenia (i z tego co widziałam u bioenergoterapeut z którymi pracowałam) to chłód w polu przy Swadhisthanie bardzo często JEST oznaką zastoju albo niedoczynności. Nie zawsze, bo są wyjątki, ale statystycznie często. Ciepło z kolei może być objawem albo zdrowego przepływu albo nadczynności - i tu jest trudność diagnostyczna, bo trzeba ocenić czy to ciepło jest 'żywe' czy raczej zapalne, gorączkowe jeśli tak można powiedzieć. Nie powiedziałabym ze to mit, raczej ze wymaga kontekstu.


Odpowiedz
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Zephyra68 Tak, pracuję z klientkami za zgoda i w odpowiednich warunkach. Masz rację że to wymaga zaufania i przygotowania. Nie skanuje bez jasnego przyzwolenia i zawsze informuję co robie. natomiast wracając do meritum - Zephyra, mnie interesuje co konkretnie czytałaś o tym ze zimno niekoniecznie to blokada? Bo ze wszystkich szkół które znam większość jednak to potwierdza w jakiś sposob, chociaż różnie to opisują. Nie mówię ze masz się mylic, po prostu chętnie bym wiedział o jakie ujęcia ci chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, to co mówi Judytka jest ważne. Ja prowadzę notatki z własnych skanowań od kilku lat i naprawdę trudno mi powiedzieć że 'zimno = blokada' to żelazna zasada. Mam zapisane przypadki gdy odczuwałam zimno przy czakrze i potem sie okazywało podczas medytacji ze to byl raczej spokój, wyciszenie, nie blokada. I odwrotnie - ciepło które okazało sie nadaktywnością i rozregulowaniem. Więc moze zamiast mówić zimno/ciepło = dobra/zła, lepiej patrzeć na jakość tego odczucia? Bo to jest subtelna różnica ale ważna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Selena91 Selena, to jest dokładnie to o czym chciałam porozmawiać! To rozróżnienie między 'jakością' odczucia jest kluczowe. Jak skanuje tę okolicę u siebie, to zimno które kojarzę z blokadą jest martwe, jakby powietrze nad nagrobkiem przepraszam za ten obraz, ale tak to czuję. A zimno które nie jest blokadą jest bardziej... świeże? Rześkie? Trudno znaleźć słowo. Natomiast ciepło zdrowego przepływu jest przyjemne, równomierne, a nadczynności jest jakby za gęste, klejące. Macie podobne rozróżnienia w swoich odczuciach?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

ja dopiero zaczynam z czakrami i nigdy nie probowalam skanowac dlonia. Czy to sie da nauczyc samo, czy potrzeba kogos do pokazania? I to co piszecie o zimnie i cieplu - powiem wam ze jak leze wieczorem i probuje medytowac na te okolice to czuje czasem cos jak dreszcz w tym miejscu, nie wiem czy to to samo o czym mowicie


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, szczerze to teraz nie przypomnę sobie konkretnego źródła, czytałam różne rzeczy na przestrzeni lat. Ale ogólnie chodziło mi o to ze nasze dłonie tez mają własne pole i to co odczuwamy może być projekcją naszego własnego stanu, nie koniecznie stanu osoby skanowanej. To mnie zawsze zastanawia przy tej metodzie diagnostycznej. Jak to weryfikujecie ze to nie jest po prostu echo waszego własnego pola?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

To jest uczciwe pytanie i nie ma co kryć że przy skanowaniu ręką jest ryzyko projekcji. Dlatego ja zawsze zalecam przynajmniej kilka sposobów diagnostyki naraz - wahadełko, skanowanie dłonią i obserwacja objawów życiowych. Jeśli wszystkie pokazują to samo, prawdopodobieństwo projekcji maleje. Ale wracając do tematu - bo odpłynęliśmy trochę w stronę metodologii - ten wątek kulturowy który podniosła Stefcia jest według mnie ważniejszy. Blokada w Swadhisthanie u kobiet BARDZO często ma konkretny kulturowy korzeń i sama praca energetyczna bez pracy z przekonaniami daje połowiczne efekty.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wandzisia ma punkt. Pamiętam jak kilka lat temu pracowałam nad własną sakralną - no to była mordęga, powiem wam szczerze. Robiłam medytacje, kamienie, bidżamantry, całe to VAM VAM VAM i efekty przychodziły powolutku. Dopiero jak zaczęłam równolegle przyglądać się temu skąd w ogóle wziął się u mnie wstyd wobec własnej cielesności - to coś zaczęło się naprawdę ruszać. Moja mama mi tłumaczyła od dziecka ze ciało to coś wstydliwego, ze nie pokazuje sie bólu, nie pokazuje sie radości cielesnej. No i to siedziało w tej czakrze przez dekady. Więc tak, sama technika to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Hortensja, to niesamowite co opisujesz. Mam pytanie - jak rozpoznałaś że właśnie to jest źródło, te przekonania z dzieciństwa? Bo ja sie zastanawiam czy mam coś podobnego ale nie wiem jak to u siebie zidentyfikować. Czy to był moment objawienia czy raczej stopniowe dochodzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Powojka Stopniowe zdecydowanie. Nie ma tu żadnego nagłego 'aha!', przynajmniej u mnie nie było. Raczej takie momenty w medytacji kiedy nagle wypływa jakiś obraz, wspomnienie, i zaczynasz rozumieć skąd coś pochodzi. Albo kiedy ktoś powie coś w rozmowie i nagle zostajesz z takim uczuciem w brzuchu - właśnie tam, w okolicy sakralnej - i myslisz 'o, to tu siedzi'. Powojka, ale ty opisz troche co u ciebie się dzieje, bo ciężko mi coś konkretnego powiedzieć bez kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy wątek, aczkolwiek z perspektywy faceta czuję sie tu trochę jak obserwator 🙂 Ale mam pytanie dotyczące kamieni bo to moja działka - karneol który wymieniła Amethysta, to rozumiem dlaczego go polecacie do Swadhisthany, kolor sie zgadza, ale czy ktoś próbował np. księżycowy kamień do tej czakry? Bo czytałem ze jest powiązany z kobieca energią i cyklem i teoretycznie mógłby wspierać, ale z drugiej strony nie jest pomarańczowy wiec energetycznie pasuje mniej. Jak to widzicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Bogumil.ka Pracowałam z oboma. Karneol jest bardziej 'bezpośredni', działa dosyć intensywnie i szybko można poczuć efekt. Kamień księżycowy jest łagodniejszy, bardziej o przepływie i akceptacji, trochę jak otwieranie drzwi zamiast wyważania. Na blokady kulturowe o których tu mówimy ja bym nawet powiedziała ze księżycowy może być lepszym wejściem dla osób którym samo słowo 'seksualność' powoduje napięcie - bo nie atakuje bezpośrednio, raczej delikatnie. Aczkolwiek nie jest oczywisty wybór i rozumiem sceptycyzm.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 12 miesięcy temu

przepraszam ze sie wtrącam ale mam pytanie z samych podstaw bo jestem tu nowa w tych tematach - jak w ogole wiedziec ze czakra sakralna jest zablokowana a nie ze po prostu sie tak czuje na co dzień i to jest normalne? tzn skad rozpoznac ze to energetyczny problem a nie po prostu charakter osoby


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Irminka, to jest naprawdę trafne pytanie i nie jest takie proste. Ja bym powiedziała ze kilka rzeczy razem może wskazywać - chroniczny brak radości z małych przyjemności, poczucie ze nie masz prawa do czegoś dla siebie, trudności z wyrażaniem emocji, blokada twórcza (nie masz na nic pomysłu, nie chce ci się nic tworzyć), problemy z granicami w relacjach. Do tego ewentualnie objawy fizyczne w tej okolicy. Ale żeby uczciwie odpowiedzieć - granica między 'charakterem' a blokadą energetyczną jest płynna i ja nie oddzielam tego tak ostro. Charakter tez jest energią. Rozregulowanie Swadhisthany może trwać tak długo ze staje sie 'charakterem'.


Odpowiedz
Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Irminka właśnie zadała pytanie które jest w sercu tej dyskusji. Bo co jest pierwsze - przekonanie kulturowe, które blokuje czakrę, czy czakra jest przymknięta i dlatego podatniej przyjmujesz te kulturowe przekonania? Ja myślę ze to jest wzajemne i dlatego samo 'odblokowanie energetyczne' bez pracy z przekonaniami to jest jak gaszenie ognia z jednej strony kiedy z drugiej ktoś leje benzynę. I nie, nie mówię ze to co tu robimy nie ma sensu - mówię że to jest jeden filar z kilku. Zresztą sam temat wątku o tym mówi - czakra I kultura, to jest powiązanie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za ten wątek, naprawdę, czytam i czuję ze opisujecie wiele rzeczy które dotyczą też mnie. Mam jedno pytanie do tych którzy robili medytacje na Swadhisthane - czy stosowaliście jakieś konkretne wizualizacje? Czytałam o wizualizacji pomarańczowego światła w tej okolicy ale nie wiedziałam czy to wystarczy czy trzeba coś więcej. I czy te afirmacje mogą pomóc przy takich blokadach kulturowych o których tu piszecie? Bo sama praca z afirmacjami to moje główne sposób i zastanawiam sie czy to dotrze do tego co Hortensja opisała jako 'przekonania z dzieciństwa'.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Aurelinda - afirmacje moim zdaniem przy głębszych blokadach kulturowych są zbyt powierzchowne jeśli stosujesz je mechanicznie. Ale jesli połaczysz afirmacje z pranajamą (oddech do brzucha, do tej okolicy) to wnika to głębiej. Wizualizacja pomarańczowego światła to klasyk i działa, ale dla mnie osobiście ważniejszy byl ruch - joga, konkretnie ruchy bioder, ten obszar musi sie fizycznie 'otworzyć' żeby energia mogła płynąć. Czy ktoś jeszcze pracował z ciałem fizycznym przy odblokowaniu sakralnej? Bo mam wrażenie ze to jest niedoceniony element.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Stasio79 Dziękuję Stasio! To o tym połączeniu oddechu z wizualizacją jest bardzo pomocne. Próbowałam wcześniej tylko samej wizualizacji tego pomarańczowego światła i jakoś nie czułam żeby to wnikało - teraz rozumiem dlaczego. Mam jeszcze jedno pytanie - czy ten oddech do brzucha robisz przed wizualizacją, po, czy równocześnie? Bo trochę się gubię kiedy próbuję robić dwie rzeczy naraz podczas medytacji


Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Aurelinda_S Równocześnie ale nie wymuszaj. Najpierw kilka cykli samego oddechu żeby umysł się wyciszył, dopiero potem wpuszczasz obraz. Nie musisz tego synchronizować perfekcyjnie, to nie jest ćwiczenie techniczne. Jak oddech jest naturalny to wizualizacja sama wchodzi w rytm


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@wozka85)
Połączone: 3 lata temu

A mi nikt nie powiedział ile czasu zajmuje zanim w ogóle coś poczujesz przy tej sakralnej. Bo siedzę w tym wątku i wszyscy mówią 'powoli', 'stopniowo', ale konkretnie - tygodnie, miesiące? Bo jak jest mowa o miesiącach to nie wiem czy mam cierpliwość 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 294

@Wozka85 No i tu właśnie zaczynamy wchodzić w tę pułapkę oczekiwania efektów. Nie chcę brzmieć nieprzyjemnie ale to pytanie 'ile czasu' to jest część problemu z sakralną. Jak czakra korzenia jest niezrównoważona i czujesz że wszystko musi być szybko, przewidywalnie, pod kontrolą - to samo blokuje tę wyżej. Tyle że to nie jest odpowiedź którą lubię dawać, bo rozumiem że pytanie jest uczciwe


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

To co Selena mówi do Wozki jest ważne ale rozumiem skąd to pytanie pochodzi. Ja też w pewnym momencie swojej drogi z sakralną miałam moment 'to kiedy wreszcie'. I wiesz co mi powiedziała wtedy Wandzisia - nie cytuję dokładnie ale chodzi o to, że jeśli pilnie potrzebujesz wiedzieć kiedy, to ta pilność jest informacją o stanie czakry. Trochę boli słuchanie, ale to prawda


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Hortensja, dobre że to przypominasz 🙂 Dodam tylko że nie mam na myśli że nie wolno pytać o czas. Chodzi o jakość tej potrzeby. Jest różnica między 'orientacyjnie ile, żeby zaplanować praktykę' a 'chcę żeby to było skończone za dwa tygodnie'. To pierwsze jest rozsądne, to drugie faktycznie wchodzi w paradoks


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

hej, wracam do tego co pisałam wcześniej o tym uczuciu w brzuchu podczas medytacji - nikt nie odpowiedział czy to co czuję to mrowienie czy dreszcz, ktoś mi może powiedzieć jak to odróżnić? Bo nie wiem czy to 'dobry' znak czy może robię coś nie tak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 232

@Inwokacja Oj, przepraszam że odpowiedź do ciebie zaginęła w rozmowie! Słuchaj, to odróżnienie jest trudne do opisania słowami ale spróbuję. Mrowienie które wiąże się z przepływem energii to jest takie łaskotanie od środka, trochę jak kiedy ręka 'zasypia' ale przyjemniejsze i niekoniecznie na powierzchni skóry. Dreszcz to bardziej reakcja nerwowa, idzie falą z zewnątrz. A zimny dreszcz plus niepokój to zupełnie inny sygnał, tego bym nie ignorowała. Które z tych opisów pasuje do tego co czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@pokrzywka95)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie trochę z boku - czy jak czakra sakralna jest nadaktywna to tez jest problem? bo wyszło mi z wahadłem ze moja sie mocno kręci i nie wiem czy to dobra wiadomosc czy niekoniecznie, bo wszystko czytam o blokadach ale o nadczynnsci mało


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Pokrzywka95 Nadczynność sakralnej to jak najbardziej temat. objawy są inne niż przy blokadzie - zamiast odcięcia od emocji masz ich zalew zamiast braku kreatywności przeskakiwanie między piecioma projektami naraz i kończeie żadnego, w seksualności może być albo intensywna zależność albo pewna obsesyjność. Tez trudności z granicami w relacjach. Brzmi znajomo coś z tego?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji tego co Nacek pisze o nadczynności - chcę zapytać wprost, bo mnie to zawsze zastanawia: skąd wiemy że wahadełko pokazuje stan czakry, a nie po prostu reaguje na nasze ideomotoryczne ruchy? tzn. nie mówię że to bezużyteczne sposób, ale jako jedyna diagnostyka to mi nie wystarczy. Pokrzywka, uzupełniłabyś to o obserwację objawów życiowych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Zephyra68 No ale ten argument z ideomotoryką można rozciągnąć na każdą metodę diagnostyczną w tej dziedzinie, skanowanie dłonią też. Nie twierdzę że wahadełko jest nieomylne ale nie rozumiem dlaczego akurat ono dostaje w tym wątku więcej sceptycyzmu. Pokrzywka, powiedz co jeszcze oprócz wahadełka obserwujesz u siebie


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@pokrzywka95)
Połączone: 3 lata temu

no dobra to opiszę - mam czasem momenty kiedy czuję sie pełna energii i mogę wszystko a potem totalny zjazd, emocje faktycznie skaczą dosć mocno ostatnio, i w relacjach to różnie, raz super raz czuję ze za bardzo potrzebuję bliskości i to mnie męczy. ale nie wiem czy to sakralna czy po prostu życie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

To co Pokrzywka opisuje - ten wzorzec pełnia-zjazd plus wahania w potrzebie bliskości - pasuje do obrazu sakralnej rozregulowanej, ale nie da się z samego opisu stwierdzić w którą stronę. Nadczynność i blokada mogą dawać podobne objawy zewnętrzne tylko z różnym 'podszyciem'. Nadczynność to jakby kranik odkręcony za bardzo, blokada to taki zastój który raz pęka i raz zastyga. Intuicyjnie Pokrzywka, co czujesz bardziej?


Odpowiedz
Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dlatego sama obserwacja objawów jest niewystarczająca i rozmawiamy o tym od początku wątku. I wracając do tematu - kobiece zahamowanie kulturowe może dawać obraz nadczynności pozornej, tzn. energia się nie przepływa swobodnie tylko 'kipie' bo nie ma ujścia. To nie jest to samo co prawdziwa nadczynność, ale z zewnątrz może wyglądać podobnie. Stąd ważne jest to pytanie o jakość odczucia o którym pisałam wcześniej


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Dodam perspektywę której jeszcze nie było - to rozróżnienie między blokadą a nadczynnością pozorną o którym Stefcia pisze ma też wymiar astrologiczny. Kobiety z Wenus w znakach ziemi albo z Saturnem silnie aspektującym Wenus często mają właśnie ten wzorzec - energia jest, ale jakby ciasno opakowana. To nie jest diagnoza, ale może być dodatkowy kontekst do obserwacji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Czarodka57 To ciekawy trop ale obawiam się że mieszamy dwie odrębne diagnostyki. Sama znam kobiety z tym układem Saturna które nie mają żadnych trudności z sakralną i odwrotnie. Korelacja jest możliwa ale traktowałabym to ostrożnie jako jeden z wielu elementów, nie jako wyjaśnienie


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do wątku kamieni bo Bogumil.ka pytał wcześniej i jakoś zginęło - próbowałam też selenit przy Swadhisthanie, co jest nieoczywiste bo kojarzony z koroną, ale przy tym typie blokady kulturowej o którym tu mówimy działa zaskakująco dobrze. Jakby 'rozjaśniał' przekonania zanim się nimi zajmiesz, łatwiej je zobaczyć. Nie zamiast karneolu, raczej przed nim w sekwencji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Amethysta92 Hm, selenit przy Swadhisthanie - pierwszy raz to słyszę w tym zestawieniu. Na jakiej zasadzie to sobie tłumaczysz? Bo intuicyjnie rozumiem co mówisz o 'rozjaśnianiu przekonań' ale mnie brakuje mechanizmu. Pytam bo sama chętnie testuję niestandardowe kombinacje


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: