Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a brak zainteresowania seksualnością w zdrowotnym związku - czy zawsze blokada

Strona 2 / 2

Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

ja mam takie doswiadczenie ze marszobiegi, jak chodzę w lesie szybkim krokiem, to czuje sie jakbym sie uziemial naprawdę dosłownie. jakby coś odprowadzało nadmiar. a joga bardziej otwiera. moze to dlatego ze las i ziemia pod stopami to muladhara z natury? nie wiem ale czuję to wyraźnie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Bogdan58 albo dlatego ze świeże powietrze i ruch fizyczny po prostu dobrze robią układowi nerwowemu i zmniejszają kortyzol. Nie musze przywoływać czakr żeby wytłumaczyć dlaczego marsz w lesie poprawia samopoczucie, sorry 😉


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Halineczka_04 no dobra ale czemu na silowni w srodku z muzyka z glosnikow tego efektu nie mam skoro ruch tez jest? nie chodzi mi o to żeby się klocic tylko ze coś sie różni i nie jestem pewien ze sama fizjologia to wyjasnia


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

przy okazji tego sportu chcę dodać jedną rzecz bo to jest często pomijane. W tradycji jogi aktywność fizyczna sama w sobie nie jest 'pracą z czakrami', to znaczy asany nie odblokują automatycznie czakr tylko przez wykonanie ruchu. Chodzi o połączenie ruchu z pranajamą i świadomością, o intencję. Dlatego ta sama pozycja fizyczna może mieć bardzo różny efekt energetyczny w zależności od tego jak jest wykonywana. To tłumaczyłoby czemu joga i siłownia różnie działają, bo w siłowni zazwyczaj nie ma tej warstwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkana81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Lila89 to ma dla mnie sens. Czyli jak ktoś robi jogę ale na autopilocie, bez skupienia, to efekt energetyczny może być podobny do siłowni?


Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Arkana81 mniej więcej tak, choć nie powiedziałabym że siłownia nie daje nic energetycznie, tylko że daje inny efekt. Ruch zawsze wpływa na przepływ prany, pytanie jaki to jest przepływ i w którą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 23
Rozpoczynający temat
(@zina64)
Połączone: 3 lata temu

czytam to wszystko i zaczynam myśleć że może powinnam po prostu zacząć się ruszać i zobaczyć co sie zmieni. od jakichś... dłuższego czasu mam bardzo siedzący tryb, praca za biurkiem, wieczorem kanapa. może to w ogóle jest część problemu, bez żadnych skomplikowanych przyczyn energetycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Zina, nie bagatelizuj tego co wcześniej mówiłaś o tym poczuciu zagrożenia i zamknięciu. Ruch na pewno pomoże, ale to co tu opisujesz brzmi jak coś co siedzi głębiej i wymaga uwagi, nie tylko aktywności fizycznej. Jedno i drugie możesz robić równolegle, ale nie zastępuj jednego drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

mam pytanie trochę z boku ale związane z tym co Lila napisała o pranajamie. Czy przy pracy z sakralną jest jakaś konkretna technika oddechu która działa lepiej? Bo czytałem różne rzeczy i są sprzeczne informacje, jedni mówią o oddychaniu brzusznym, inni o czymś innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Zenek75 przy Swadhisthanie zazwyczaj mówi się o oddechu brzusznym jako podstawie, bo angażuje okolice sakralną fizycznie i pomaga świadomości zakotwiczonemu się w tej przestrzeni. Ale to naprawdę zależy od szkoły i od konkretnej osoby. Nie ma jednej odpowiedzi. Jeśli chcesz iść w jakimś kierunku, to szukaj raczej kogoś kto może to poprowadzić, niż rób eksperymenty z oddechem sam bez podstaw, bo to nie jest całkiem neutralne.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

dobra, to ja zanotowałem te informacje o oddechu brzusznym przy sakralnej, dzieki Poludnica. Mam jeszcze jedno pytanie które chodzi mi po głowie od dłuższego czasu - czy przy tej czakrze oddech brzuszny ma być głęboki i powolny, czy raczej rytmiczny i szybszy? Bo widziałem gdzieś technikę z szybkim oddychaniem dolnym brzuchem i nie jestem pewien czy to nie jest przypadkiem coś co może rozregulować bardziej niż pomóc


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Zenek75 to ważne rozróżnienie. Szybkie oddychanie dolnym brzuchem to prawdopodobnie jakas forma bhastrika albo innej stymulującej pranajamy, a to nie jest to samo co spokojny oddech brzuszny. Do pracy z sakralną zazwyczaj polecam powolny, świadomy oddech z wydłużonym wydechem, nie stymulujący. Stymulujące techniki mogą ruszyć energię, ale niekoniecznie ją zrównoważyć, szczególnie jeśli czakra jest w jakimś rozregulowaniu. Powiedziałabym żebyś trzymał się spokojniejszych wariantów dopóki nie masz kogoś doświadczonego przy sobie.


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Poludnica56 a skąd wiadomo że ta szybka technika 'rozregulowuje' a nie po prostu pobudza? bo z tego co czytałam to bhastrika działa na cały układ energetyczny a nie na jedną czakrę. czy to nie jest trochę za duże uproszczenie że 'nie polecam' bez kontekstu


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Halineczka_04 masz rację, że to uproszczenie i dobrze że dopytałaś. Bhastrika rzeczywiście działa szerzej, nie celuje w jedną czakrę. Mówiłam o kontekście konkretnym - ktoś kto ma rozregulowanie i pyta o podstawy. W takim przypadku wolę ostrożne podejście. Nie twierdzę że stymulujące techniki są złe, mówię że bez doświadczenia i bez wiedzy co dokładnie się dzieje w polu, wolałabym polecić spokojniejszą drogę.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@arkana81)
Połączone: 3 lata temu

wracam do tematu sakralnej i seksualności bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy w pranajamę. Zina, jak ty w ogóle czujesz tę czakrę kiedy próbujesz coś poczuć? czy jest tam jakieś odczucie, ciepło, zimno, jakiś opór, czy raczej nic? bo to by dużo mówiło o tym czy to blokada czy może nadczynność


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zina64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Arkana81 szczerze? nigdy nie próbowałam tego skanować. nie wiem za bardzo jak się do tego zabrać. mam na myśli, słyszałam o skanowaniu dłonią ale nie wiem od czego zacząć. i trochę się boję że nic nie poczuję i to będzie oznaczać że jestem jakoś upośledzona energetycznie albo coś


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

nie bój się tego. Jak nic nie poczujesz to znaczy albo że czakra jest mocno zamknięta albo że po prostu ćwiczenie wymaga trochę czasu żeby je opanować. Dłoń się kalibruje, szczególnie na początku. Połóż dłoń kilka centymetrów nad dolnym brzuchem, oddychaj spokojnie i czekaj. Mrowienie, pulsowanie, ciepło, cokolwiek. Albo właśnie nic, i to też jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

chcę tu wrzucić małe 'ale'. Skanowanie dłonią u osoby która nigdy tego nie robiła da wynik który ciężko zinterpretować, bo nie ma punktu odniesienia. Co z tego że poczujesz ciepło skoro nie wiesz jak twoja czakra serdeczna dla porównania, albo jak to czujesz w normalnym donie bez żadnej intencji. Polecałabym najpierw po prostu pobawić się własną dłonią bez żadnego kontekstu energetycznego, żeby zobaczyć co jest twoim 'szumem bazowym'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Krokusik_53 to jest naprawdę dobre podejście, sama tak zaczynałam. Najpierw skanowałam różne miejsca swojego ciała bez żadnej etykietki, żeby zobaczyć jakie są różnice między nimi zanim w ogóle zaczęłam przypisywać to czakrom. Inaczej każde ciepło będzie 'sakralną' a każdy chłód 'blokadą' i to nie jest diagnoza tylko autosugestia.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

to co Krokusik mówi to w sumie dotyczy też wahadełka. jak ktos robi test wahadelkiem po raz pierwszy i nie zna swojych własnych ruchów bazowych to wynik jest mocno wątpliwy. Mam takie pytanie - czy jest jakaś metoda diagnostyczna ktora jest mniej podatna na autosugestie niż pozostale? pytam serio, nie ironicznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Numerolog68 uczciwe pytanie. Powiem ci jak to widzę - każda metoda jest podatna na autosugestię jeśli pracujesz sam ze sobą. Wahadełko, dłoń, kolory, wszystko. Najlepszym zabezpieczeniem jest sesja u kogoś kto skanuje ciebie, bo wtedy przynajmniej nie ty sam tworzysz wynik. Ale to tez nie jest idealne, bo różni terapeuci mogą dać różne odczyty od tej samej osoby. Więc szczera odpowiedź: nie ma metody odpornej na subiektywność.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

no i to jest właśnie ten moment w którym zaczynam się zastanawiać o co w tym w ogóle chodzi. Jeśli każda metoda jest subiektywna i wyniki zależą od tego kto i jak skanuje, to jak w ogóle mamy wiedzieć cokolwiek o stanie czakry? to nie jest złośliwość, naprawdę pytam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Halineczka_04 to jest jedno z najtrudniejszych pytań w tej dziedzinie i dobrze że je zadajesz. Szczera odpowiedź jest taka, że praca z czakrami nie jest i nie pretenduje do bycia 'obiektywną diagnostyką' w sensie medycznym. To jest sposób symboliczne i fenomenologiczne, czyli opisuje co dana osoba doświadcza, nie co 'jest naprawdę' w sensie fizykalnym. Problem pojawia się kiedy ktoś traktuje te odczyty jak wyniki badań laboratoryjnych.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@telimena)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to mnie trochę uspokaja co Lila pisze, bo przez chwilę miałam wrażenie że ludzie tu traktują skanowanie czakr jak rentgen. Jeśli to bardziej metafora i sposób opisania własnych odczuć to mi to pasuje, ale wtedy wróćmy do pytania Ziny - bo jej pytanie bylo o to czy brak zainteresowania seksualnością to blokada sakralnej. i jeśli to jest 'metafora' to co to znaczy praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Telimena zadała ważne pytanie i chcę do niego wrócić. Zina, myślę że cały czas kręcimy się wokół diagnozy, a warto sie zapytać - co TY chcesz z tym zrobić? bo jedno to wiedzieć 'mam zablokowaną sakralną', a drugie to co dalej. Co by dla ciebie znaczyło że coś się zmieniło na lepsze? czy chodzi ci o samą seksualność, o bliskość, o coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 23
Rozpoczynający temat
(@zina64)
Połączone: 3 lata temu

to jest trudne pytanie i chyba nie miałam go przed sobą postawionego tak wprost. myślę że... chodzi mi chyba o połączenie. o to żeby czuć że jestem obecna w sobie, w związku. nie chodzi tylko o seks fizycznie, bardziej o to żeby chcieć. żeby być ciekawa, żeby czuć że coś przepływa. bo teraz czuję się jakbym była za szybą.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

to co właśnie napisałaś, 'jakbym była za szybą', to jest jeden z opisów który słyszę często w kontekście zastoju energii w sakralnej i jednocześnie w muladharze. Odcięcie od poczucia obecności w ciele. To nie musi być tylko seksualne, to jest szerzej o odczuwanie, o bycie 'tu'. Czy to poczucie za szybą jest tylko w kontekście seksualności czy też w innych obszarach życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zina64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Poludnica56 teraz jak pytasz to... trochę wszędzie. jakbym obserwowała swoje życie zamiast w nim uczestniczyć. ale myślałam że to zmęczenie albo tryb życia. może to jest połączone?


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

to co Zina opisuje brzmi bardziej jak dysocjacja niz tylko zablokowana czakra. mowie bez złosliwości, ale naprawde warto sie z tym zglosic tez do kogos poza swiatem energetycznym. depersonalizacja, poczucie bycia za szybą, to sa rzeczy ktore psychologia dobrze zna i ma narzedzia. i to mozna robic rownoczesnie z pracy energetyczna, nikt nie mowi ze nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Bartez83 zgadzam się i cieszę że to piszesz. Zina, nie mówię że to zamiast czakr, ale to co piszesz to brzmi jak coś wymagającego uwagi na kilku poziomach. Energia i psychika są ze sobą powiązane, więc praca tylko z jednym może dać połowiczny efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

a ja mam takie skojarzenie z tym co Zina mowi. mialem przez jakis czas podobne poczucie, tez trochę jak za szyba, i jak zaczalem dużo chodzić po lesie to to zaczelo odpuszczac. nie na raz ale powoli. nie wiem czy to muladhara, kortyzol, czy cos trzeciego, ale cos sie zmieniło. może to kwestia ze cialo zaczyna czuc że zyje i reszta idzie za tym?


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

to co Zina opisuje z tym lasem mnie uderzylo, bo u mnie było podobnie i wtedy jeszcze nie znalem żadnej terminologii czakrowej po prostu czułem ze muszę wyjść na zewnątrz. myślę że cialo samo szuka tego czego mu brakuje nie zawsze musimy mu mowic co to jest. Zina, a ty w ogóle duzo czasu spedzasz na dworze? tak szczerze?


Odpowiedz
Wpisy: 23
Rozpoczynający temat
(@zina64)
Połączone: 3 lata temu

szczerze to nie. pracuję przy biurku, wracam do domu, weekend zazwyczaj też w domu albo w centrum handlowym. chyba ostatni raz byłam w lesie z rok temu. jak tak to piszę to wygląda to dosyć ponuro 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

to samo w sobie może dużo tłumaczyć. muladhara i swadhisthana potrzebują kontaktu z ziemią, dosłownie. siedzenie w czterech ścianach przy sztucznym świetle to przepis na zastój w dolnych czakrach. nie piszę że to jedyna przyczyna ale to jest baza - bez uziemienia reszta ciężko się odblokuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Spinel83 no ale poczekaj, bo to brzmi trochę jak że wyjście do lasu = odblokowana sakralna. to jest zbyt proste. kontakt z naturą na pewno pomaga w uziemieniu, ale mówienie że siedzenie w mieszkaniu 'powoduje' blokadę sakralną to trochę skrót. są ludzie którzy żyją w bloku całe życie i nie mają problemów z poczuciem własnej seksualności. co innego mówić że to nie pomaga, co innego że to przyczyna.


Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Krokusik_53 nie napisałam że to jedyna przyczyna, napisałam że to baza. jest różnica.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Spinel83 ok, przyjmuję poprawkę. ale właśnie o tej 'bazie' - skąd wiesz że dolne czakry potrzebują kontaktu z ziemią w sensie dosłownym a nie tylko metaforycznym? pytam serio, bo widzę to twierdzenie często i nigdy nie widziałam żadnego wyjaśnienia dlaczego tak miałoby być.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę tu na chwilę bo dyskusja poszła w ciekawy kierunek. kontakt z naturą i czakra korzenia to faktycznie stary motyw, mówi o tym m.in. Anodea Judith, ale ona sama pisze że to korelacja energetyczna a nie mechanizm fizyczny. czyli nie chodzi o to że ziemia pod stopami coś 'ładuje', tylko że rytm chodzenia, oddychania, bodźce sensoryczne - to wszystko reguluje układ nerwowy, a to przekłada się na to jak energię w ciele odczuwamy. Zina, w tym sensie spacer rzeczywiście może pomóc, ale nie dlatego że 'naładujesz muladharę', tylko dlatego że twoje ciało wróci do bardziej naturalnego rytmu.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@telimena)
Połączone: 3 lata temu

to co Lila pisze to ma sens nawet dla mnie, a wiesz że jestem dość sceptyczna wobec dosłownych interpretacji. bo jeśli powiemy 'spacer reguluje układ nerwowy i to wpływa na to jak odczuwamy siebie w ciele', to jest to coś co mogę przyjąć. a jeśli powiemy 'ziemia ładuje czakrę korzenia', to już zaczynam się wiercić. różnica w sformułowaniu jest mała ale dla mnie ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@arkana81)
Połączone: 3 lata temu

ale czy ta różnica w sformułowaniu zmienia to co robisz w praktyce? w obu przypadkach idziesz na spacer. może właśnie dlatego ludzie piszą skrótem 'uziemienie' bo efekt jest ten sam, tylko opis się różni w zależności od tego w jakim języku myślisz - energetycznym czy fizjologicznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Arkana81 nie do końca, bo jak myślisz że chodzi o ładowanie czakry to możesz też szukać innych metod 'ładowania' które mogą być mniej skuteczne albo wręcz bez sensu. a jak rozumiesz że chodzi o regulację układu nerwowego to może cię to zaprowadzić do innych metod które faktycznie działają, jak oddech, rytm, kontakt sensoryczny. więc jednak opis ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

wracając do Ziny i tego co opisywała wcześniej - to 'bycie za szyba' plus brak zainteresowania seksualnością plus brak kontaktu z naturą to mi się laczy w jeden obraz. zastanawiam sie czy ktos tu ma doświadczenie z aktywnoscia fizyczną konkretnie pod katem sakralnej. nie spacer, bardziej ruch bioder taniec, cokolwiek co angażuje wlasnie te czesc ciała. bo w jodze jest na to sporo sekwencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Numerolog68 jest i to naprawdę działa na mnie inaczej niż sam spacer. ruchy bioder, taniec, sekwencje jogi skupione na biodrach - to daje zupełnie inne odczucie niż uziemienie przez chodzenie. jakby jedno to jest 'wróć do ziemi' a drugie to 'poczuj że masz ciało i że coś w nim żyje'. dla mnie to były dwa różne etapy. najpierw uziemienie, potem aktywacja.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

to jest ciekawy podział, aktywacja po uziemieniu. Zina, mam pytanie bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem - czy to odcięcie od seksualności jest nowe, czy ty zawsze tak miałaś? bo jeśli coś się zmieniło to warto się zastanowić co się działo w tym czasie, a jeśli zawsze - to jest trochę inna rozmowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zina64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Fasolka99 to jest nowe, od mniej więcej dwóch lat. przedtem było normalnie. właśnie to mnie dziwi, że byłam aktywna, chciałam, a teraz jakby ktoś zakręcił kran. partner się nie zmienił, związek jest dobry, nie mamy konfliktów. stąd ten wątek w sumie.


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

dwa lata to dosc dlugi czas i konkretna zmiana. Zina pytanie - czy w tym czasie cos innego sie zmienilo w zyciu? praca, stres, przeprowadzka, cokolwiek? bo to moze pomoc zrozumiec czy szukac przyczyny w blokadzie energetycznej czy bardziej gdzie indziej. bez zlosliwosci pytam.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: