no właśnie, ten motyw 'idź od dołu' wraca tu jak bumerang i to chyba nieprzypadkowo. mnie ciekawi jedno - czy jest jakaś sytuacja w której praca od góry ma sens? bo słyszałam że niektórzy nauczyciele tradycji tybetańskiej celowo zaczynają od korony. czy to jest zupełnie inna metodologia czy to mit?
Halineczka pyta o coś ważnego. W niektórych tradycjach tantrycznych praca zaczyna się od Sahasrary i schodzi w dół, ale tam jest to robione pod ścisłym nadzorem nauczyciela, po latach przygotowania ciała i umysłu i z bardzo konkretną techniką oddechową która trzyma energię w ryzach. Ktoś kto bierze to samodzielnie z forum i próbuje aplikować bez tego kontekstu robi sobie niedźwiedzią przysługę. Dlatego ten wątek jest w ogóle ważny.
Znachornik, czyli rozumiem że ta praca od korony w dół to nie jest coś co można sobie po prostu ściągnąć z youtube i zrobić wieczorem przed snem. bo jak to słyszę to brzmi jak coś zupełnie innego niż to co większość z nas tu robi. a co jeśli ktoś już to robi nieświadomie, bez żadnego nauczyciela? czy to może zaszkodzić?
te stany dysocjacyjne o których pisze Znachornik - czy ktoś to miał? bo ja raz po bardzo intensywnej medytacji miałam takie coś że przez kilka godzin czułam się jakbym patrzyła na siebie z zewnątrz i trochę się przestraszyłam. to mogło być coś takiego? nie wiedziałam że to jest w ogóle powiązane z czakrami
tylko że to 'uziemienie po medytacji' jest podawane jako remedium na absolutnie wszystko i zaczyna mi to trochę przypominać 'pij więcej wody' w medycynie. tzn rozumiem logikę ale czy ktoś ma jakiś konkretniejszy opis co to znaczy 'właściwe uziemienie'? bo 'poczuj ziemię pod stopami' to bardzo różnie można rozumieć
wracajac do brata bo to mi tu siedzi w glowie po tym wszystkim co piszecie - Swiatowid pytal wczesniej czy w ogole probowalem go zapytac co mu ta sciezka dala. proobwalem raz, rok temu mniej wiecej. odpowiedz byla taka ze ja 'nie jestem jeszcze gotowy zeby to pojac'. i to chyba jest wlansie ta granica o ktorej jest caly ten watek, nie? bo kiedy ktos zaczyna uzywac duchowosci zeby uciac rozmowe a nie zeby ja otworzyc to juz nie jest otwieranie korony tylko zamkniecie na wszystko inne
