Forum

Asystent AI
Czakra gardła a tar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a tarczyca - czy energetyczne i medyczne mogą się pokrywać?

Strona 5 / 5

Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co Dreamweaver opisuje przypomina mi coś z czym sama się zmagałam - nie umiałam powiedzieć co czuję nie dlatego że nie chciałam mówić, ale dlatego że nie umiałam tego najpierw poczuć. I dopiero kiedy zaczęłam pracować z Anahatą, coś się otworzyło też w gardle. Myślę że te dwie czakry są mocno ze sobą powiązane, szczególnie u kobiet z doświadczeniem tłumienia emocji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Wiolka88 to bardzo ważne co mówisz i dziękuję że podzieliłaś się tym bo to dokładnie opisuje coś co ja też czuję. Mam wrażenie że coś mi nie wychodzi w gardle kiedy chcę coś powiedzieć, ale to nie jest strach przed mówieniem tylko jakiś... brak połączenia z tym co chcę powiedzieć. Czy Anahata to jest właśnie to miejsce?


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wracając na chwilę do Pankracego i do pytania o tarczycę - chciałem zapytać czy oprócz wyników badań masz jakieś objawy fizyczne w okolicy gardła, poza samymi hormonami? Coś jak ucisk, trudność z przełykaniem, ochrypłość? Pytam bo to może być ważne żeby ocenić czy praca z Vishuddhą ma w ogóle sens jako uzupełnienie w twoim konkretnym przypadku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Faddi tak, właściwie od lat mam takie uczucie ucisku w gardle, szczególnie kiedy jestem zdenerwowany albo muszę powiedzieć coś trudnego. Endokrynolog mówi że tarczyca jest lekko powiększona ale wyniki w normie. Dlatego zacząłem się zastanawiać czy to nie jest coś więcej niż tylko fizyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Pankracy opisuje - ucisk w gardle w sytuacjach emocjonalnych, tarczyca powiększona ale wyniki w normie - to jest właśnie ten obszar gdzie energetyczne i medyczne zaczynają się schodzić w jednym miejscu. Nie wiem czy czakra 'powoduje' zmiany w gruczole, ale to napięcie które czujesz przy trudnych rozmowach to jest coś realnego. Czy kiedykolwiek próbowałeś śledzić kiedy dokładnie ten ucisk się pojawia?


Odpowiedz
Wpisy: 285
Rozpoczynający temat
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

To co Otylka napisała na końcu mnie zatrzymało - 'nie wiem czy czakra powoduje zmiany w gruczole, ale coś sprawia że jedno i drugie pojawia się razem'. Właśnie o to mi chodziło od początku tego wątku. I teraz mam pytanie bardziej techniczne - słyszałem o czymś co się nazywa praca z bezwładem wahadła przy diagnozowaniu czakr. Ktoś wie o co dokładnie chodzi? Bo rozumiem zwykłe wahadełko nad czakrą, ale bezwład brzmi jakby to była jakaś konkretna technika.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Bezwład wahadła to nie jest osobna technika - to raczej zasada która dotyczy interpretacji tego co widzisz podczas skanowania. Chodzi o to że wahadełko nie reaguje natychmiast, ma pewną inercję. Niektórzy pracują właśnie z tą chwilą przed ruchem - z tym momentem kiedy wahadło 'szuka' kierunku. Twierdzą że w tym zawieszeniu jest więcej informacji niż w samym obrocie. Ale powiedz mi więcej skąd o tym słyszałeś, bo to może być różnie rozumiane przez różnych praktyków.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Otylka a czy to nie jest po prostu efekt ideomotoryczny rozłożony w czasie? Bo jeśli dobrze rozumiem - bezwład oznacza że ręka 'wie' coś zanim wahadło zacznie ruch. To by znaczyło że ta technika jest bardziej o czytaniu własnych mikroruchów niż o czymkolwiek zewnętrznym. Nie mówię że to źle, ale to chyba zmienia jak to interpretujesz, nie?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Faddi właśnie to jest pytanie które zawsze się pojawia przy wahadełku. Ale z drugiej strony - czy to, że mechanizm jest fizjologiczny, automatycznie dyskredytuje informację? Ciało reaguje na coś. Na co - to już inna rozmowa. Wracając do Pankracego - ten ucisk w gardle który opisujesz, czy on jest bardziej fizyczny jak napięcie mięśniowe, czy raczej coś trudniejszego do nazwania?


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Kinia05 szczerze to oba. Jak jestem napięty to jest bardzo fizyczne, czuję dosłownie że coś ściska. Ale jest też ten drugi rodzaj, trudniejszy do opisania - jakby słowa zatrzymywały się gdzieś zanim wyjdą. I to drugie jest niezależne od napięcia, pojawia się nawet kiedy jestem spokojny ale muszę powiedzieć coś ważnego. I właśnie nie wiem czy to jest Vishuddha czy zwykły strach przed oceną.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co Pankracy opisuje - słowa które zatrzymują się zanim wyjdą - ja to czułam bardzo podobnie i u mnie okazało się że to nie był strach przed oceną w sensie społecznym, tylko coś głębszego. Jakby brak zgody samej ze sobą na to co chciałam powiedzieć. Dopiero kiedy zrozumiałam o czym tak naprawdę chcę mówić, to napięcie zaczęło się zmniejszać. Nie wiem czy to była Vishuddha czy Anahata która musiała być najpierw. Może Otylka miałaby zdanie jak to rozróżnić?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: