Forum

Asystent AI
Czakra gardła a muz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a muzykoterapia - czy śpiewanie siedzi w Vishuddzie

Strona 1 / 3

Wpisy: 223
 Aeon
Rozpoczynający temat
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wrzucam temat bo od jakiegoś czasu zastanawiam się nad czymś i nie mogę znaleźć odpowiedzi nigdzie indziej. Chodzi o śpiewanie i Vishuddhę. Wiadomo, że czakra gardła to komunikacja, wyrażanie siebie itd. Ale czy ktoś miał doświadczenie z muzykoterapią albo po prostu ze śpiewaniem jako metodą odblokowywania tej czakry? Bo ostatnio zaczęłam śpiewać w chórze i czuję że coś się dzieje w okolicach gardła i klatki piersiowej, ale nie wiem czy to praca czakry gardła czy może Anahaty. No i drugie pytanie - czy jest jakiś limit ile tej energii można na raz 'przepuścić' przez Vishuddhę? Bo po dłuższym śpiewaniu czuję się dosłownie wyczerpana energetycznie, nie tylko fizycznie. Jakbyś ktoś wykręcił kran za daleko.


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 108
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

O, super temat! Sama się tym interesowałam jakiś czas temu. U mnie było tak, że jak zaczęłam rano śpiewać mantry (konkretnie HAM, bo to bidżamantra Vishuddhy) to po tygodniu poczułam wyraźne mrowienie w okolicach szyi i jakieś otwarcie w klatce. Ale to co piszesz o wyczerpaniu - to bardzo ciekawe. Mam wrażenie że energia gardłowa jak się 'ruszy' to może ciągnąć z innych czakr. Jakby zasilała się z sąsiadów, z Anahaty albo z Adźny. Czy ktoś bardziej obeznany może powiedzieć jak to rzeczywiście działa?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@bereginia)
Połączone: 3 lata temu

Zaraz, zaraz. To co czujesz po śpiewaniu w chórze może być po prostu zmęczeniem przepony i mięśni odpowiedzialnych za fonację. Nie każde wyczerpanie po intensywnym użyciu głosu to 'praca czakry'. Trochę ostrożności nie zaszkodzi. Czakra gardła na pewno jest powiązana z dźwiękiem i głosem, to jest we wszystkich poważnych źródłach, ale skakanie od 'jestem zmęczona po śpiewaniu' do 'przepuściłam za dużo energii przez Vishuddhę' to dość daleki krok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Bereginia no tak, masz rację że może być fizyczne. Ale to wyczerpanie jest inne niż zwykłe, nie ma jak tego inaczej opisać. Poza tym mam wrażenie, że po śpiewaniu mam za dużo myśli naraz i trochę jakby 'szumienie' w głowie. Czy to może być Adźna reagująca?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To, co opisujesz z tym 'szumem' i natłokiem myśli po śpiewaniu - to może być właśnie przepływ między Vishuddhą a Adźną. Te dwie czakry są bardzo blisko i często kiedy jedna zaczyna się otwierać, druga też zaczyna drgać. W tradycji tantrycznej zresztą dźwięk jest mostem między świadomością wyrażania (gardło) a świadomością widzenia (trzecie oko). Ale do limitu energii - tak, jest coś takiego jak pojemność energetyczna i każdy ma inaczej ustawiony 'próg'. Niektórzy mogą godzinami pracować głosem bez przeciążenia, inni po 20 minutach intensywnej pracy mantrycznej już czują odpływ.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie zapisałam to co Marzenka napisała o moście dźwiękowym, bo to chyba kluczowe dla zrozumienia tego wyczerpania. Mam pytanie - czy to znaczy, że jak Vishuddha jest zablokowana, to śpiewanie może jej nie otworzyć, tylko ją 'wymusić' i stąd to wyczerpanie? Takie przebijanie blokady siłą? Bo u mnie jak próbowałam HAM-u to miałam lekki ból gardła i przestałam.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Ból gardła przy HAM to klasyczny sygnał blokady. Nie przebijaj siłą, bo możesz sobie narobić niezłego bałaganu w polu energetycznym. Vishuddha jak jest mocno zamknięta, to reaguje oporem i właśnie tym bólem, napięciem karku, czasem nawet kaszlem. Praca z tą czakrą przez śpiewanie jest świetna, ale trzeba zaczynać powoli. Muzykoterapia to nie sprint.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

a czy to nie moze byc zwykłe zapaleie gardła 😉 pytam bo sam niedawno zacząłem z mantrami i tez mialem jakis dyskofort ale okazało się ze po prostu oddychalem za suche powietrzem w pokoju. nie chce byc sceptykiem ale czasem fizjologia to po prostu fizjologia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bereginia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Lolek dokładnie o to mi chodziło wcześniej. Cieszę się że ktoś jeszcze to widzi. Chociaż przyznam - Marzenka ma rację że tradycyjne powiązania dźwięku z czakrami są dobrze opisane w źródłach wedyjskich, więc to nie jest tylko wymysł. Tylko diagnoza 'mam blokadę Vishuddhy' na podstawie bólu gardła po mantrowaniu to może być za szybki wniosek.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@hematytka70)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz co, ja pracuję z dźwiękiem od lat i powiem tak: śpiewanie JEST jedną z najstarszych i najskuteczniejszych metod pracy z Vishuddhą, ale to co opisuje Aeon - to wyczerpanie po chórze - brzmi mi jak coś innego niż blokada. Brzmi jak czakra, która zaczęła pracować intensywnie po długim czasie uśpienia. To trochę jak z mięśniem który dawno nie ćwiczył - pierwsza sesja zostawia zakwasy. Energia potrzebuje czasu żeby zacząć krążyć płynnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Hematytka70 o, to mi bardzo pomogło to porównanie z mięśniem! Właśnie tak to czuję. Jakby coś się 'ruszyło' po długim czasie. I tak sobie myślę, że może właśnie z tym jest powiązane to co obserwuję od jakiegoś czasu - mam wrażenie, że zanim zaczęłam śpiewać w chórze to miałam problem z mówieniem o swoich potrzebach, ucinałam zdania w połowie, często gryzłam się w język dosłownie i w przenośni. To mogłoby wskazywać na jakiś zastój w Vishuddzie?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

To co tu opisujesz - gryzienie się w język, urywanie zdań, trudność z mówieniem o sobie - to są klasyczne objawy niedoczynności czakry gardła. Do tego często dochodzi chrypka bez powodu, uczucie knebla albo ucisku w gardle, nadmierne przełykanie śliny podczas stresu. Jeśli śpiewanie w chórze przynosi ulgę i jednocześnie zmęczenie, to naprawdę może być praca tej czakry. Tylko musiałabym wiedzieć więcej - jak długo trwają próby, czy masz okresy kiedy głos całkiem milknie?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@tolcia_83)
Połączone: 3 lata temu

a jak sprawdzić wahadełkiem czakrę gardła? bo nie bardzo wiem jak się do siebie przyłożyć haha. pytam serio. przy czakrach niższych to można po prostu trzymać nad brzuchem ale gardło to trochę niewygodna okolica


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Tolcia_83 możesz poprosić kogoś bliskiego żeby trzymał wahadło nad twoim gardłem jak leżysz na plecach, albo zrobić to sama ale z wyciągniętą ręką - nie musi być BEZPOŚREDNIO nad gardłem, ważne żeby być w zasięgu pola. Albo po prostu obserwuj objawy - to czasem bardziej mówi niż wahadło.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wróćmy do tego limitu energii bo to mnie zaciekawiło. Aeon pytała czy jest jakiś próg przepustowości. Mam własną teorię: te limity mogą być związane z ogólną kondycją całego systemu, nie tylko jednej czakry. Jak dolne czakry są słabe albo zablokowane, to górne nie mają dobrego zasilania i szybciej się wyczerpują. Może Aeon ma gdzieś niżej jakiś zastój który ogranicza zasoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Siodemka o kurcze, nie myślałam o tym w ten sposób. Muszę się zastanowić... właściwie mam od dawna jakieś problemy z poczuciem bezpieczeństwa i finansami, co raczej siedzi w Muladharze. Może tam jest korek?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo prawdopodobne. W systemach energetycznych prana przepływa jak woda - jeśli masz niedrożność na dole, to ciśnienie na górze jest słabsze. Praca z samą Vishuddhą bez zaopiekowania się Muladharą może przynosić chwilowe efekty, ale szybko wracasz do punktu wyjścia. Nie znam twojej sytuacji oczywiście, ale gdybym miała postawić hipotezę to powiedziałabym: spróbuj kilka sesji uziemienia, kontakt z ziemią dosłownie, chodzenie boso, cokolwiek co stabilizuje Muladharę - i sprawdź czy po tym śpiewanie daje mniejsze wyczerpanie.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Marzenka, ale czy to nie jest trochę zbytnie uproszczenie? Mówisz 'zatkana Muladhara powoduje wyczerpanie przy pracy z Vishuddhą' ale energetyka człowieka jest bardziej złożona. Poza tym skąd wiadomo że w ogóle jest kwestia zasilania z dołu? Może chodzi o to że Vishuddha jest nadaktywna po śpiewaniu, nie niedoczynna. Nadczynna czakra też potrafi wykończyć.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

O, a co to znaczy nadaktywna czakra gardła? Jakie są objawy? Myślałam że jak czakra pracuje to dobrze, nie wiedziałam że może być też za dużo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hematytka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Celestyna03 nadaktywna Vishuddha to na przykład mówienie bez przerwy, niemożność milczenia, przerywanie innym, czasem też skłonność do kłamstwa albo do mówienia rzeczy które ranią, bez filtra. Gardziel 'wyładowuje' zbyt dużo i zbyt szybko. To też bywa wyczerpujące, bo energia ucieka bez kontroli zamiast płynąć równomiernie. Stąd właśnie ten limit o którym mówi Aeon - pracując dźwiękiem możesz przypadkowo przesterować czakrę.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, to wracam do tego co Hematytka napisała o nadaktywnej Vishuddhie, bo teraz się zastanawiam czy nie mam tego sama! mówię rzeczywiście dużo, ale myślałam że to po prostu taki charakter. skąd wiadomo że to czakra a nie po prostu osobowość? jakiś sposób na odróżnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hematytka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Celestyna03 niegłupie pytanie i szczerze, nie ma ostrej granicy. Ale jest pewna różnica - jak to osobowość, to mówisz dużo I słuchasz, jesteś elastyczna w rozmowie. Jak to nadaktywna Vishuddha, to często jest przymus mówienia, jakbyś nie mogła się zatrzymać, i trudność z wysłuchaniem kogoś do końca. Plus fizycznie - chrypka, napięcie w szyi, czasem uczucie że gardło 'prze' do przodu. Czy masz coś z tych fizycznych?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

A wróćmy na chwilę do tego Muladhara-jako-korek. Marzenka i Siodemka mówią że dolne czakry zasilają górne, ale ja widziałam też podejście odwrotne - że zablokowana Vishuddha potrafi 'cofnąć' energię w dół i destabilizować właśnie korzeniową. Nie jest tak że to zawsze jedna droga przepływu. Ktoś ma na to jakiś pogląd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Konstancja69 masz rację że nie jest to relacja jednostronna, przepraszam jeśli tak to brzmiało. W Tantrze jest mowa o dwóch prądach - wstępującym (prana vayu) i zstępującym (apana vayu), które muszą współpracować. Zablokowanie w którymkolwiek miejscu może zaburzyć oba kierunki. Ale w praktyce, gdy ktoś ma wyraźne problemy z poczuciem bezpieczeństwa i finansami jak Aeon, to zwykle Muladhara jest priorytetem do pracy, bo to fundament całego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Marzenka mówi dobrze o tych dwóch kierunkach. Ja to sobie wyobrażam jak oddychanie - wdech i wydech, jedno bez drugiego nie działa. W numerologii zresztą siódemka to liczba integracji, i ta integracja właśnie dół-góra jest kluczowa. Aeon, a jak u ciebie wygląda Manipura? Bo ta czakra słoneczna często jest pomijanym ogniwem między dołem a górą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Siodemka o, Manipura... szczerze to nigdy za bardzo się nią nie zajmowałam. Z pewnością siebie różnie bywa, z trawieniem tez nie zawsze ok. Czy to może wpływac na to śpiewanie? Serio pytam, bo nie wiedziałam że środkowa czakra może mieć coś do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

hej a jak to jest z tym śpiewaniem - czy muzyka klasyczna i metal inaczej oddziałują na czakry? bo jestem ciekaw czy typ muzyki ma znaczenie czy tylko to ze w ogóle śpiewamy/słuchamy. pytam bo sam slucham raczej cięzkiego grania i zastanawiam sie czy to coś 'robi' z moim polem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Lolek to nie takie proste jak 'metal zły, klasyka dobra'. Chodzi o rezonans częstotliwości. Niektóre ciężkie brzmienia działają faktycznie na niższe czakry - to nie przypadek że głęboka gitara basowa 'czujesz' w brzuchu i klatce piersiowej. Z Vishuddhą sprawa jest inna - tam chodzi o wyższe częstotliwości i przede wszystkim o sam akt wytwarzania dźwięku głosem, nie tylko odbiór. Słuchanie a śpiewanie to dwie różne rzeczy energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@tolcia_83)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale ja dalej nie wiem jak sprawdzić wahadełkiem tę czakrę gardła sama, bo Romualda pisała o kimś bliskim do pomocy a ja nie mam teraz kogoś takiego pod ręką kto by to ogarniał. czy naprawde nie da sie tego zrobic samej jakoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Tolcia_83 da się, tylko trzeba trochę kombinować 🙂 Połóż się na plecach, wyciągnij rękę nad gardłem trzymając wahadło - ręka będzie trochę zmęczona bo to nienaturalna pozycja, ale kilka minut powinno wystarczyć. Albo możesz zrobić inaczej - trzymaj wahadło przed sobą i wizualizuj czakrę gardła, zadaj pytanie 'jak pracuje moja Vishuddha'. Część osób uważa to za równie miarodajne. Kierunek obrotu powiedz nam jak sprawdzisz, to razem to rozgryziemy.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@bereginia)
Połączone: 3 lata temu

Widzę że wątek się rozrósł i fajnie, ale muszę powiedzieć wprost - to pytanie Lolka o metal jest całkiem sensowne i ciekawe z fizycznego punktu widzenia. Częstotliwości dźwięku mają realny, mierzalny wpływ na ciało, to nie jest tylko ezoteryka. Badania nad wibroterapią to potwierdzają. Natomiast czy to 'otwiera czakry' to już inna rozmowa. Czarodka ma rację że śpiewanie to coś innego niż słuchanie - angażujesz przeponę, krtań, rezonatory w głowie, to są realne struktury fizyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dorzucę coś do tematu Manipury jako ogniwa. W jednym z zeszytów mam zanotowane że w tradycji tybetańskiej mis dźwiękowych, każda misa jest strojona na inną czakrę i nie używa się ich w dowolnej kolejności - zwykle idzie się od dołu do góry. I podobno pominięcie Manipury przy pracy z wyższymi czakrami może dawać właśnie takie uczucie 'ulatwionego' ale też 'wyczerpującego' otwarcia bo energia nie ma przez co przejść spokojnie. Nie wiem czy to wiarygodne źródło ale pasuje do tego co tu piszecie.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

przepraszam ze się wtrącam bo raczej czytam niż piszę, ale mam pytanie do Kunisi - skad masz te notatki o misach tybetanskich? czytałam kilka książek i nigdzie nie trafiłam na taki konkretny opis kolejności. bardzo bym chciała wiedzieć więcej


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@hematytka70)
Połączone: 3 lata temu

Ta kolejność od Muladhary w górę to jest ogólna zasada przy pracy z dźwiękiem i nie tylko tybetańska. Pracując z grupami zawsze zaczynamy od uziemienia, bo inaczej ludzie się 'rozlatują'. Widziałam to wielokrotnie - ktoś za bardzo idzie w górę bez zakorzenienia i potem ma kłopoty ze skupieniem, czasem nawet zawroty głowy po sesji. Aeon, to właśnie może być twoja sytuacja z tym szumem po chórze.


Odpowiedz
Wpisy: 223
 Aeon
Rozpoczynający temat
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, ta rozmowa mi bardzo dużo dała do myślenia. znaczy wchodzę na chór od kilku miesięcy, a z uziemieniem raczej nie pracuję w ogóle. za bardzo skupiałam się na medytacjach do góry, do Adźny, bo zaczęłam interesować się intuicją. a Muladhara gdzieś mi umknęła. może to jest ta układanka?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Hematytka i Aeon mnie zainspirowały bo sama mam podobny schemat. bardziej ciągnie mnie do 'wyższych' tematów i zaniedbywałam to co przyziemne. ale zastanawiam się - jak to wygląda czasowo? znaczy ile mniej więcej pracy z Muladharą potrzeba żeby poczuć różnicę przy śpiewaniu czy pracy z gardłem? czy to kwestia dni, tygodni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Dianka58 nie ma jednej odpowiedzi, zależy od głębokości blokady i od metody. Przy regularnej pracy z uziemieniem, chodzeniu boso, kontakcie z ziemią, medytacjach z LAM-mantrą, niektórzy czują różnicę po tygodniu-dwóch. Inni pracują miesiącami. Muladhara jest często bardzo sklejona z traumami z dzieciństwa, poczuciem bezpieczeństwa, rodzinnymi schematami, i to nie odpuszcza w dwa tygodnie. Ale jakiś pierwsze sygnały poprawy możesz czuć szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@ilonka_58)
Połączone: 3 lata temu

a jak wygladają te sygnaly poprawy w Muladharze? bo robiłam ostatnio meytacje uziemiające i nie wiem czy dobrze idzie czy nie. jakies konkretne objawy ze idzie w dobrum kierunku?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

U mnie jak Muladhara zaczęła się 'otwierać' to najpierw miałam takie uczucie ciężkości nóg, dosłownie jakbym bardziej przylegała do podłogi. I spokój w głowie, mniej chaosu myśli. Nie od razu, ale stopniowo. A wcześniej ciągle miałam taką jakby gotowość do ucieczki w środku, znasz to uczucie? Jak to zaczyna odpuszczać, to wiesz że coś się dzieje.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: