Forum

Asystent AI
Bidżamantry a wymow...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bidżamantry a wymowa - czy dostęp do Internetu zmienia skuteczność?

Strona 3 / 4

Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, ale właśnie próbowałam znaleźć nagrania z LAM i jest ich mnóstwo, każde brzmi trochę inaczej. Jedno śpiewa jedna osoba, inne to jakiś chór, jeszcze inne to tylko ton bez słowa. To jak w ogóle wybrać? I czy ten ton bez słowa to jeszcze jest bidżamantra?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Obsydianka_08 to jest dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Klasycznie bidżamantra to sylaba, nie sam dźwięk - więc ton bez słowa to raczej medytacja dźwiękiem niż praca z mantrą w tradycyjnym sensie. Ale znam ludzi którzy pracują tylko z czystym tonem i mają świetne efekty. Więc znowu wracamy do pytania czy forma czy efekt jest ważniejszy.


Odpowiedz
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Edek_70 o to właśnie chciałam zapytać! Bo jak słucham samego tonu, np. tego 396 Hz dla korzenia, to czuję coś innego niż jak śpiewam LAM. Coś jakby wibracja inaczej wchodzi. Ale nie wiem czy to jest 'lepsza' praca z Muladharą czy po prostu inaczej. Czy te efekty można porównywać?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Serio pytam - skąd w ogóle wzięło się to przyporządkowanie 396 Hz do Muladhary? Bo czytałem o tym ale nigdzie nie znalazłem źródła starszego niż może trzydzieści lat. To nie jest tradycja wedyjska, prawda? Edek albo Cecylka - macie to gdzieś sprawdzone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Nikodem71 masz rację i dobrze że pytasz, bo to jest ważne rozróżnienie. Częstotliwości solfeżowe to współczesna koncepcja, nie tradycja tantryczna. Bidżamantry są znacznie starsze. To nie znaczy że jedno nie działa, ale to są zupełnie różne systemy i nie powinniśmy ich mieszać tak jakby były jednym.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila - jeśli to są dwa różne systemy, to pytanie Teofilki o internet i wymowę dotyczy właściwie którego z nich? Bo przy częstotliwościach wymowa nie ma znaczenia - to jest kwestia hercu. A przy bidżamantrach wymowa ma znaczenie. Teofilka, które nagrania ty właściwie używasz - ze śpiewem sylaby czy z tonem?


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ze śpiewem sylaby głównie, choć czasem trafiają mi się nagrania gdzie jedno i drugie jest razem. Nie wiedziałam że to takie ważne rozróżnienie. Czyli jeśli dobrze rozumiem - jeśli używam nagrania ze śpiewem LAM, to wtedy wymowa osoby na nagraniu ma znaczenie, tak? A jeśli słucham tonu to wymowa przestaje być pytaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Teofilka83 właśnie tak to rozumiem i myślę że Cecylka by się zgodziła. I to trochę zmienia cały wątek - bo może odpowiedź brzmi: przy tonach internet nie zmienia nic, przy sylabkach internet zmienia tyle, że zależy od tego kto nagrał i jak wymawia. Wtedy wybór nagrania jest ważniejszy niż fakt że jest z internetu.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest chyba pierwsza konkretna rzecz do zabrania z tej dyskusji. Ale teraz mam nowe pytanie - jak sprawdzić czy osoba na nagraniu wymawia dobrze? Bo ja po polsku nie odróżnię dobrej wymowy sanskrytu od złej. Czy jest jakiś prosty sposób żeby ocenić nagranie nie znając języka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Anusia szczera odpowiedź - w zasadzie nie. Możesz szukać nagrań od osób z Indii albo od nauczycieli z potwierdzoną linią przekazu, ale i to nie gwarantuje nic, bo nauczyciel może być z innej tradycji i inaczej wymawiać. Natomiast jest jedna praktyczna wskazówka - jeśli po medytacji z danym nagraniem czujesz ruch w okolicy danej czakry, to przynajmniej dla ciebie to nagranie działa. To nie jest nauka, ale to jest coś.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

...jest taka prosta wskazówka: jeśli po kilku sesjach z danym nagraniem czujesz wyraźną zmianę w ciele albo w emocjach w okolicy Muladhary, to nagranie prawdopodobnie 'działa' na ciebie. Jeśli nic - szukaj dalej. To nie jest idealna metoda, ale w naszych warunkach - czyli bez mistrza, bez weryfikacji - jest uczciwa. Obserwacja siebie to lepszy filtr niż ocenianie wymowy, której nie znamy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Edek_70 czyli właściwie mówisz żeby zdać się na własne odczucia jako kryterium? Ale to jest trochę błędne koło - skoro nie wiemy jak powinna brzmieć prawidłowa mantra, to nie wiemy też jak powinny wyglądać efekty. Może coś czuję, ale nie to co powinnam. Nie wiem czy ufać własnym odczuciom w tej sytuacji.


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Anusia to jest naprawdę dobre pytanie i chyba najgłębsze w całym wątku. Bo jak weryfikować efekty czegoś, jeśli nie masz punktu odniesienia? Edek, czy ty masz jakiś punkt odniesienia po tych latach? Coś z czym porównujesz - np. sesja u nauczyciela, wyjazd na retreat?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Brzozka81 miałem kiedyś kilka sesji z osobą która uczestniczyła w retreatach w Indiach i to było inne niż moje domowe praktyki - głębiej i szybciej. Ale nie wiem czy to przez wymowę, przez jej energię, przez intencję, przez miejsce. Nie da się wyizolować zmiennej. Więc tak - mój punkt odniesienia jest, ale jest nieczysty metodologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ale może wracamy na chwilę do pytania Teofilki o internet, bo trochę odpłynęliśmy. Rozumiemy już że przy sylabkach wymowa ma znaczenie, przy tonach nie. Ale jest jeszcze jeden aspekt który nikt nie poruszył - a mianowicie jakość nagrania. Czy plik mp3 w niskiej jakości może zaburzać cokolwiek w praktyce? Bo wydaje mi się że kwestia techniczna też jest istotna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Nikodem71 to jest ciekawy trop, ale z zupełnie innego kierunku. Jakość pliku audio to jest kwestia akustyczna, nie energetyczna. Chyba że ktoś twierdzi że informacja duchowa jest zakodowana w wyższych harmonicznych dźwięku - wtedy kompresja mp3 mogłaby mieć znaczenie. Ale to już jest hipoteza dość odległa od tradycji tantrycznej. Skąd ci to przyszło?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Cecylka czytałem gdzieś o skali Bovisa - że można mierzyć energię nagrania czy pomieszczenia jednostkami Bovisa i że kompresja może obniżać tę wartość. Ale szczerze nie pamiętam źródła i nie wiem czy to jest wiarygodne. Ktoś coś wie o tej skali?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, skala Bovisa to słyszałam! Ale nie wiem dokladnie jak działa. Chyba mierzy się wahadełkiem? Że wahadełko zatrzymuje się nad jakąś liczbą na specjalnej tarczy? Ale to co mierzy - co to właściwie jest? Bo 'energia' to dość szerokie pojęcie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Skala Bovisa to wynalazek André Bovisa z początku XX wieku - pierwotnie do mierzenia 'witalności' żywności, potem rozszerzona przez innych na energię miejsc i przedmiotów. Pomiar odbywa się biometrem, czyli wahadełkiem nad specjalną tarczą numeryczną. Wartość człowieka żywego to podobno okolice 6500 jednostek, miejsca zdrowe mają więcej, chore mniej. Tyle teorii. Praktyczny problem jest taki że jest to metoda niepowtarzalna - dwie osoby z wahadełkiem nad tym samym miejscem dostaną różne wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czekajcie, biometr to jest to samo co wahadełko czy to jest jakieś osobne urządzenie? Bo słyszałam to słowo ale myślałam że to jest jakaś elektronika.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

W tym kontekście biometr to jest właśnie wahadełko nad skalą Bovisa - sama tarcza z cyframi plus wahadełko jako wskaźnik. Żadna elektronika. Nazwa jest myląca i przez to trochę nadaje tej metodzie pozory naukowej precyzji, której nie ma. Ale ludzie jej używają do mierzenia energii pomieszczeń, przedmiotów, a nawet właśnie nagrań.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Donat ooo to nie wiedziałam że tak to działa, dziękuję za wyjaśnienie! Ale mam pytanie - czy ktoś tutaj naprawdę mierzył energię nagrania z mantrą przy pomocy biometru? Bo to byłoby ciekawe czy wyniki są spójne między osobami.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Jagusienka.pl ja próbowałem kiedyś mierzyć energię kamieni wahadełkiem - nie Bovisem, tylko intuicyjnie - i wyniki za każdym razem były inne. Więc mam wątpliwości czy Bovis dałby coś konkretnego przy nagraniach. Ale Donat, z ciekawości - czy ta metoda jest w ogóle używana przez kogoś kto pracuje z czakrami? Jakie jest powiązanie?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest właśnie problem z tymi wszystkimi systemami - Bovis, częstotliwości solfeżowe, bidżamantry - że ludzie je mieszają jakby były jednym spójnym systemem, a tymczasem każde z nich pochodzi z zupełnie innej tradycji i innego czasu. Bovis do nagrań mantry to jest jak mierzenie temperatury w dżulach - technicznie można, ale czy mierzysz to co chcesz mierzyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Cecylka rozumiem ten argument, ale mam pytanie praktyczne - czy to znaczy że te systemy wzajemnie się wykluczają? Bo jeśli ktoś pracuje z bidżamantrami I używa biometru do oceny przestrzeni do medytacji, to robi coś wewnętrznie sprzecznego? Czy po prostu używa różnych narzędzi do różnych celów?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Ja na przykład używam wahadełka do sprawdzania czy kamień jest naładowany zanim zacznę medytację z mantrą - czy to jest ten błąd mieszania systemów o którym Cecylka mówi? Bo wydawało mi się że to jest OK, że kamień osobno, mantra osobno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Obsydianka_08 nie powiedziałabym że błąd, ale warto wiedzieć co robisz. Wahadełko nad kamieniem to jest twój własny system sensoryczny - ideomotoryka, podświadomość - a nie obiektywny pomiar. To może być użyteczne jako sposób samoobserwacji. Ale jeśli traktujesz wynik jako obiektywny fakt o kamieniu, to już jest inne założenie.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra ale wróćmy do pytania Teofilki bo mi się kręci w głowie - czyli jeśli ktoś chce ocenić nagranie z LAM do pracy z Muladharą, to biometr jest bez sensu, Bovis jest bez sensu, a jedyne co działa to własne odczucia po sesji. Czy tak to rozumiemy? Bo to jest konkluzja której się nie spodziewałam na początku tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właściwie tak właśnie rozumiem po tej całej dyskusji - że nie ma zewnętrznego weryfikatora, tylko własne ciało i obserwacja. To jest w sumie trochę przytłaczające, ale też uczciwe. Zostaje mi jeszcze jedno pytanie które mi chodzi po głowie od początku - czy jeśli śpiewam LAM razem z nagraniem, to moja własna wymowa niejako 'poprawia' ewentualne błędy nagrania, czy raczej nagranie może mi 'psuć' moją wymowę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Teofilka83 to jest świetne pytanie i szczerze nie wiem. Mój instynkt mówi że twój własny głos - żywy, w ciele, z intencją - ma dużo większe znaczenie niż głos z nagrania. Ale to jest tylko moje odczucie, nie mam na to nic poza praktyką. Ktoś miał doświadczenie ze śpiewem razem z nagraniem kontra śpiew samemu?


Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Edek_70 ale właśnie to mnie najbardziej zastanawia - kiedy śpiewasz LAM samodzielnie, to czujesz że to działa inaczej niż kiedy słuchasz nagrania? Bo ja na razie używam YouTube i nie wiem czy w ogóle powinienem brać pod uwagę przejście na własny głos. Dopiero zaczynam.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Anusia tak, u mnie jest wyraźna różnica. Kiedy sam wyśpiewuję, czuję wibrację w ciele - dosłownie fizycznie, w klatce piersiowej albo w brzuchu, zależnie od sylaby. Przy nagraniu tego nie ma. Ale nie wiem czy to jest kwestia energetyczna czy po prostu fizjologiczna - własny głos po prostu pasuje w ciele, a głos z głośnika nie. Nie chcę tu twierdzić że jedno jest lepsze duchowo.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

A właśnie, bo ja mam taki problem - boję się śpiewać na głos bo mieszkam z rodziną i trochę głupio mi. Czy w takim razie jesteś na straconej pozycji z tą praktyką? Bo szept to co innego niż pełne LAM...


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

szept to jest bardzo dobra opcja według tego co czytałem - masz intencję, masz ruch ust, masz lekką wibrację w gardle, masz oddech. To jest o niebo lepsze niż bierne słuchanie. Mantra mentalna, czyli w myśli, też funkcjonuje w wielu tradycjach. Więc naprawdę nie martwiłbym się tym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Nikodem71 tu bym jednak zwróciła uwagę na pewne niuanse. Mantra mentalna to jest co innego niż szept i co innego niż śpiew - są to trzy różne poziomy w tradycji wedyjskiej, vaikhari, upamsu i manasa. I każdy z nich ma inne zastosowanie. To nie jest kwestia głośności, tylko sposobu działania. Szept i głos mają komponent fizyczny, mantra mentalna nie - i to jest duża różnica.


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Cecylka to jest coś czego nie wiedziałam - skąd te trzy poziomy? Czy to jest coś z konkretnego tekstu, czy zebrany folk z różnych tradycji? Bo mam wrażenie że dużo rzeczy w tej dziedzinie jest synkretycznych i trudno powiedzieć skąd dokładnie pochodzi dana reguła.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Brzozka81 to pochodzi z tantry i pism wedyjskich, jest opisane m.in. w tekstach dotyczących japa-jogi, czyli praktyki recytacji mantr. Ale masz rację że w popularnym ezoterycznym obiegu wszystko się zlewa i ciężko potem powiedzieć co z czego pochodzi. Dlatego warto czasem sięgnąć do źródeł, choć to wymaga sporo pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do oryginalnego pytania Teofilki o internet - czy rozumiem dobrze że nagranie z internetu to jest jak ta mantra mentalna, tylko jeszcze słabsza? Bez żadnego fizycznego komponentu po stronie praktykującego? Bo tak to mi wychodzi z tego co Cecylka tłumaczy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Wikusia66 nie do końca. Mantra mentalna jest twoja - twój umysł, twoja intencja, twoja energia. Nagranie z internetu jest cudze - cudzy głos, cudza intencja, albo i żadna, jeśli nagrał to ktoś dla kogo to był zwykły projekt muzyczny. To są dwie różne kategorie. Mantra mentalna z pełną koncentracją może być bardzo głęboka. Nagranie jest z definicji czymś zewnętrznym.


Odpowiedz
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Donat o rany, to mnie teraz zastanawia kto nagrywa te wszystkie mantrowe playlisy na YouTube. Bo słucham ich regularnie i nigdy nie pomyślałam żeby sprawdzić kto to nagrał i z jakim nastawieniem. Czy to w ogóle ma znaczenie przy bidżamantrach?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Jagusienka.pl to jest pytanie które sam sobie zadałem i nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Mój intuicja mówi że przy bidżamantrach - czyli dźwiięk, nie tekst poetycki - znaczenie intencji nagrywającego jest mniejsze niż przy mantrach afirmatywnych. Ale to tylko moja hipoteza robocza.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś sprawdzał te nagrania wahadełkiem? Właśnie pomyślałam że to by był prosty test - czy wahadełko inaczej reaguje na nagranie z YouTube niż na własny śpiew? Nie Bovisem, tylko po prostu intuicyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Obsydianka_08 próbowałem czegoś podobnego z nagraniami muzyki - czy wahadełko kręci się inaczej nad telefonem grającym różne rzeczy. Wyniki były... niejednoznaczne. Raz tak, raz nie, zależało chyba bardziej od mojego nastroju niż od nagrania. Więc metoda jest może bardziej użyteczna do badania siebie niż nagrania.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to jest właśnie to co Cecylka mówiła wcześniej - że wahadełko bada ciebie, nie obiekt. Więc jeśli wahadełko kręci się inaczej nad telefonem z mantrą niż nad telefonem z muzyką pop, to może to znaczyć że TY inaczej reagujesz na te dźwięki, nie że dźwięki mają obiektywnie inną energię. Czy tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Anusia dokładnie tak to rozumiem. I uważam że to jest uczciwe i użyteczne podejście. Problem pojawia się kiedy ktoś interpretuje wynik wahadełka jako obiektywny pomiar zewnętrznej rzeczywistości, a nie jako odczyt własnego stanu. To jest zasadnicza różnica i rzadko ktoś ją artykułuje wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale skoro wahadełko bada mnie, to jak mam przy jego pomocy sprawdzić czy nagranie jest dobre? Jaki warunek muszę spełnić żeby wynik był użyteczny? Muszę być w jakimś konkretnym stanie? Neutralna? Bo jak mi się nagranie podoba to i wahadełko pewnie pójdzie w dobrą stronę...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Wikusia66 i tu właśnie jest pies pogrzebany. Nie ma odpowiedzi na pytanie jak osiągnąć idealną neutralność, bo sama intencja zadania pytania wahadełku już nas nie jest neutralna. To jest ograniczenie metody którego nie da się obejść. Praktycy stosujący te techniki długo mówią o trenowaniu intencji i nastawieniu, ale to jest umiejętność subiektywna i niezależnie weryfikowalna.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróćmy może do czegoś co mnie nurtuje od początku - pytałam o internet i wymowę, i doszłyśmy do bardzo ciekawego miejsca, ale chcę zapytać wprost: co praktycznie polecacie komuś kto dopiero zaczyna z bidżamantrami i nie ma dostępu do nauczyciela, tylko internet? Bo sama teoria jest piękna, ale co mam zrobić jutro rano?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Teofilka83 to jest najważniejsze pytanie w tym wątku i cieszę się że je zadajesz wprost. Moja propozycja - znajdź jedno nagranie które ci dobrze 'siedzi' cieleśnie, zacznij słuchać i równolegle próbuj powtarzać na głos lub szeptem. Nie czekaj na idealne warunki ani idealną wymowę. Błędy w wymowie na początku to jest normalne.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Brzozka81 zgadzam się w całości i dodałbym jedno - zanim sięgniesz po nagranie, spędź minutę w ciszy i zapytaj siebie po co to robisz i dla której czakry. Intencja przed nagraniem jest ważniejsza niż jakość nagrania. To jest moje główne przesłanie po tej całej rozmowie.


Odpowiedz
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Edek_70 to z tą intencją przed nagraniem mnie zatrzymało. Mówisz żeby spędzić minutę w ciszy i zapytać siebie po co to robisz - ale jak ta intencja działa jeśli nagranie już istnieje? Tzn. czy moja intencja nakłada się na cudzą intencję w nagraniu, czy ją nadpisuje?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Jagusienka.pl dobre pytanie i szczerze - nie wiem. Moje intuicyjne podejście jest takie że własna intencja działa jak filtr albo jak ramka. Bierzesz cudze nagranie ale osadzasz je we własnym kontekście. Czy to wystarczy? Nie mam pewności, ale wydaje mi się że to lepsze niż słuchanie bez żadnej intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy tym słowie 'filtr' bo to ciekawy obraz. Ale filtr z założenia coś przepuszcza, a coś blokuje. Jeśli twoja intencja jest filtrem na cudze nagranie, to co przepuszczasz a co zostawiasz za sobą? Myślę że to nie jest takie proste jak brzmi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Cecylka a może to wcale nie trzeba tak precyzyjnie rozkładać na czynniki pierwsze? Praktyka działa albo nie działa i to wychodzi po jakimś czasie stosowania. Mam wrażenie że za bardzo wchodzimy w teorię a za mało w doświadczenie. Teofilka pytała o praktyczne wskazówki, nie o filozofię intencji.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Nikodem71 rozumiem twój punkt, ale właśnie dlatego że to jest praktyczne pytanie, precyzja ma znaczenie. Jak ktoś nie wie czego oczekiwać i dlaczego, to jak rozpozna czy metoda działa? To nie jest filozofia dla filozofii, to jest fundament oceny skuteczności.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właściwie Cecylka ma tu rację, bo ja właśnie nie wiem jak ocenić czy coś działa. Po czym mam poznać że bidżamantra zrobiła cokolwiek z moją czakrą? Nie mam jeszcze takiej wrażliwości żeby to czuć. Czy są jakieś sygnały zewnętrzne albo fizyczne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Teofilka83 to jest pytanie które sobie zadawałam na początku i odpowiedź jest taka że sygnały są różne dla różnych osób. U mnie to było ciepło w okolicach tej czakry, na którą pracowałam, albo zaskakująca zmiana w jakimś obszarze życia. Ale to nie przyszło od razu, dopiero po kilku tygodniach regularnej praktyki.


Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Brzozka81 kilka tygodni - to znaczy codziennie przez kilka tygodni? Bo mnie zastanawia co to jest 'regularna praktyka' w tym kontekście. Raz dziennie, kilka razy, po ile minut?


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Anusia u mnie to były może 10-15 minut dziennie, wieczorem przed snem. Ale słyszałam że niektórzy robią krótsze sesje kilka razy dziennie i twierdzą że to skuteczniejsze. Nie mam porównania bo sama nie próbowałam inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę do wątku bo czytam od początku i mam pytanie z innej beczki - czy jest jakiś sposób żeby zmierzyć ten postęp obiektywnie? Bo widzę że padało tu słowo Bovis wcześniej, ktoś wspominał o skali Bovisa przy pomiarach energii. Co to w ogóle jest i czy dałoby się tym mierzyć skuteczność mantr?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Wiktor72 skala Bovisa to jest koncepcja opracowana przez Alfreda Bovisa, francuskiego badacza z pierwszej połowy ubiegłego wieku. Chodzi o mierzenie 'energii życiowej' lub witalności różnych substancji, miejsc i ludzi. sposóbm do pomiaru jest biometr - taki kalibrowany wahadełkowy przyrząd, zbudowany jak linijka z oznaczeniami liczbowymi, albo specjalna tarcza. Przy pomocy wahadełka i biometru odczytuje się wartości na skali, gdzie 6500 jednostek Bovisa to podobno neutralny poziom człowieka w zdrowiu, a wartości wyższe - poziomy podwyższone energetycznie, np. miejsca sakralne.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Donat okej, to rozumiem w ogólnym zarysie. Ale jak to działa w praktyce z pomieszczeniem? Wchodzę do pokoju i misuję co dokładnie - czy powietrze, czy jakieś pole, czy siebie w tym pomieszczeniu?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Wiktor72 mierzysz energię miejsca, ale wahadełko reaguje przez ciebie. Możesz trzymać biometr nad podłogą, nad środkiem pomieszczenia, pytać o konkretne miejsca w nim. Wynik to twój odczyt w danym miejscu - i tu wraca stary problem który już omawialiśmy: biometr mierzy przez twój układ nerwowy i intuicję, więc separacja ciebie od pomiaru jest trudna lub niemożliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Ale to jest tak samo jak z wahadełkiem nad czakrą? Tzn. biometr to po prostu wahadełko z podziałką liczbową, nie jakieś osobne urządzenie elektroniczne czy coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Obsydianka_08 dokładnie tak. Biometr to wahadełko z kalibrowaną podziałką lub tarczą. Sama liczba na skali jest interpretowana przez praktykującego na podstawie gdzie wahadełko sie zatrzymuje. Nie ma tu nic elektronicznego. To jest metoda radiestezji, nie fizyki.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale wraczajac do tego co pytał Wiktor - czy ktoś z was naprawde próbował mierzyć bovisem przestrzeń przed i po medytacji z bidżamantrami? Bo to by była ciekawa proba odpowiedzi na pytanie Teofilki, jak stwierdzic że coś działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Wikusia66 próbowałem czegoś podobnego, nie biometrem bo nie mam kalibrowanego, ale zwykłym wahadełkiem i pytając 'ile energii w tej chwili' na własnej skali. Przed i po 20 minutach z LAM. Wyniki były... zmienne. Raz znacząca różnica, raz żadna. Nie umiem powiedzieć czy to była różnica w praktyce czy w moim nastroju.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: